Dodaj do ulubionych

ZOZ w Radzyminie - tragedia

19.11.08, 00:02
Forum raczej czytam niż się wypowiadam, ale dłużej już nie
wytrzymam. Tak leniwych pracowników jak w naszej przychodzni to
jeszcze nie widziałem. Paniusie z rejetracji tylko kawkę piją, a jak
się je poprosi do okienka to jak warkną...

Mam nadzieję, że przychodnia zostanie sprywatyzowana i nowy
właściciel ukróci takie praktyki.
Obserwuj wątek
    • meteorradzyminski Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 19.11.08, 06:18
      ZOZ Radzymiński dostał nagrodę za dobrą pracę od Marszałka z PSL
      Struzika,a Pani dyrektor z nagrodę za dobrą pracę w wysokości
      trzech pensji tj:sporo ponad trzydziesci tysięcy od Burmistrza
      Radzymina.
    • ania.silenter Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 19.11.08, 08:52
      A może jakaś konkurencja? Właściwie nie pamiętam, kiedy ostatnio byliśmy w
      przychodni, mimo, że jesteśmy tam zapisani. Wszystko załatwiamy prywatnie. Żeby
      chorować "państwowo" trzeba mieć naprawdę końskie zdrowiesad.
      • aikradz Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 27.11.08, 19:43
        I tak jest praktycznie wszędzie ! Mamy ubezpieczenie , a leczymy się prywatnie.
        Czy to nie paranoja ? A Pan Prezydent tak woli, nie podoba Mu się prywatyzacja
        służby zdrowia.Czego On broni ? Przecież to co jest obecnie, to już gorzej być
        nie może.
        • liberal-2 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 27.11.08, 20:05
          Ludzie, to jest tutaj Was 4, którzy widzą "państwowe dziadostwo". Czy my
          naprawdę nie możemy czegoś zmienić? Czy należy cięgle słuchać o straconych
          głosach podczas wyborów?

          Ja tam się leczę za 50 zł miesięcznie abonamentu w prywatnej lecznicy w
          Warszawie. nie powiem gdzie gdzie, bo i tak są już spore kolejki. Mam też
          oczywiście lekarza rodzinnego w ramach NFZ, ale w Wołominie. Też sobie chwalę -
          taka mała przychodnia na osiedlu Niepodległości.

          A do państwowego ZOZ-u trzymam się z daleka. Choć nie zawsze się da. A szkoda.
          • maciej-z Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 27.11.08, 20:19
            Korzystałem z ZOZu w Radzyminie i naprawdę jestem z niego bardzo zadowolony.
            Spotkałem się z wielką życzliwością. Przez wiele lat korzystałem z przychodni w
            W-wie na Mokotowie, gdzie były większe kolejki i znacznie gorsze warunki
            lokalowe. Uważam, że zawarta opinia jest bardzo krzywdząca i subiektywna. Nie
            mogłem się powstrzymać od własnej wypowiedzi na tym forum.
            • 2-monika1313 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 28.11.08, 09:40
              Drogi Macieju wydaje mi się, że piszesz o innej przychodni a nie tej
              radzymińskiej. Zastrzeżenia można mieć zarówno do zachowania lekarzy jak i
              średniego personelu medycznego. Nie generalizuję zdarzają się również tu dobrzy
              lekarze, ale dlaczego tak szybko znikają.
              W przychodni bywam średnio raz w miesiącu i widzę jak się traktuje chorych.
              Słyszałam jak lekarka wysłała pacjenta do psychiatry bo chciał żeby przyjęła go
              dodatkowo (nie było numerków, nie było pacjentów godziny pracy lekarza się nie
              skończyły). Inna pani na pytanie do której przyjmuje lekarz odrzekła "a co to
              panią obchodzi"
              Czy naprawdę chciałbyś być tak traktowany.
    • mathiola Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 28.11.08, 11:56
      Do lekarza pierwszego kontaktu dostać się nie ma szans. Za każdym
      razem, kiedy dzwonię, słyszę, że nie ma już numerków. I trzeba
      przyjść i zapytać, czy lekarz przyjmie "dodatkowo". Przychodzę więc,
      żeby zapytać - pod gabinetem pustki. Pytam lekarza, czy mnie
      przyjmie - nie przyjmie (zarobiony jest tak, że nie ma czasu taczki
      załadować). Nie był to odosobniony przypadek.
      Kiedyś byłam świadkiem, jak do przychodni przyszła kobieta "z
      ulicy", bo zasłabła. Z rejestracji wysłali ją po schodach na drugie
      piętro, żeby zapytała lekarza, czy przyjmie. Lekarz nie chciał
      przyjąć. Rozpłakała się, powiedziała, że choruje na serce i
      potrzebuje pomocy. Lekarz łaskawie się zgodził i wysłał kobietę z
      powrotem po schodach na dół, żeby wyciągnęła sobie kartę. Siedziałam
      oniemiała.
      Nie korzystam z przychodni w Radzyminie bo i tak nie mam szans żeby
      się dostać do lekarza. A kiedy już się dostanę, spotykam się z
      wybitną arogancją. Jedynie dzieci leczę w przychodni dziecięcej, tam
      mam zaufanego lekarza, który jakimś cudem jeszcze pracuje (zazwyczaj
      wszyscy dobrzy szybko odchodzą).
      • akks20004 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 28.11.08, 16:41
        Ależ Wy wszyscy macie pechawink Mnie osobiście w radzymińskiej
        przychodnii spotykają same miłe rozczarowania. Panie w rejestracji
        są miłe, zawsze uda mi się dostać do lekarza ( zarówno o 7.45 jak i
        o 17.30), na usg jamy brzusznej czekałem 1 dzień (w wwie kilka
        tygodni), krew mi pobrali od ręki a wyniki były o 15tej (w wawie są
        kolejki a i wyniki z reguły na drugi dzień). Z każdym lekarzem mogę
        pogadać nie tylko o chorobie ale i na inne tematy, innymi słowy nie
        spotkałem tak życzliwej atmosfery w innych ZOZ. ....No ale ja jestem
        ludzki i sympatyczny a to podobno działa w dwie stronywink PZDrwink
        • miszczsen Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 03.12.08, 23:51
          Pecha? Nie to raczej tylko Ty masz więcej szczęścia od innych.
          Wg mnie lekarze i pielęgniarki z przychodni w większości przypadków są ok. Ale
          "panie" z recepcji to bym w karton zapakował i na biegun wysłał. Ale czego się
          można spodziewać po kimś, kogo na siłę z pośredniaka do roboty zaganiają.
          Przecież one nie zwyczajne do pracy...tongue_out
      • amira81 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 04.12.08, 21:10
        Droga mathiola a Ty co zrobiłaś w tej sprawie, skoro byłaś światkiem
        to było ruszyć dupe z krzesła i pomóc tej kobiecie!!!!!!a poza tym
        Wszyscy którzy wypowiadacie sie na tym forum odnośnie ZOZU w
        Radzyminie najwyraźniej nie wiecie co piszecie. Tak zdarzają się
        lekarze bez serca, ale czy to Radzymin, czy Warszawa, czy Toruń są
        dobrzy i źli lekarze. Poza tym, chciałabym zobaczyć wasze podejście
        do osób w Waszej pracy, bo gdy czytam Waszą krytykę to wydaje mi
        się, że wypowiadają się tylko osoby z których rzeczliwość i miłość
        do bliźnich to drugie imię. Od kilku lat nie istnieje rejonizacja,
        więć komu się nie podoba zabiera dokumenty i szuka dalej. Ja już
        miałam "przyjemność" kożystać z kilku różnych poradni i ZOZ w
        Radzyminie jakoś nie wypadł najgorzej. A jak ktoś opanował
        sztukę "jak być miłym i rzeczliwym dla pacjentów" to może zgłosi się
        do Dyrekcji ZOZu z propozycją szkoleń dla personelu. Ja pracuje 10
        godzin i różne osoby przychodzą do firmy w której pracuje, ale mimo
        szczerych chęci nie zawsze można być słodkim....A co do lekarzy to
        trzeba zastanowić się dlaczego odchodzą....polecam pojechać na
        Okęcie i pomachajć odlatującym lekarzom.
        • mathiola Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 04.12.08, 22:36
          Toteż ja właśnie nie upieram się przy rejonizacji i juz dawno szukam
          pomocy gdzie indziej.
          Pewnie, że można szukać przykładów tam, gdzie jest gorzej.
          Ale po co, skoro można również szukać przykładów tam, gdzie jest
          lepiej? ZOZ w Raqdzyminie oferuje opiekę na poziomie ekstremalnie
          niskim. Nie znam osoby z własnego otoczenia, która byłaby zadowolona
          z pracy naszej przychodni.
          A w kwestii przykładowej pani mojego opisu - to ja - chora,
          czekająca na przyjęcie z 39-stopniową gorączką mam pomagać komuś,
          komu lekarz w przychodni nie chciał pomóc?? Przepraszam, może ja
          głupia jestem, albo czegoś nie rozumiem.
    • x_alicia_x Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 05.12.08, 09:40
      Żeby nie było tragedii, to ja mam pytanie do osób, które korzystają z usług
      przychodni w Radzyminie i są zadowoleni. Sama kilka lat temu się zraziłam, ale
      może coś się zmieniło. W końcu płacę ten ZUS grzecznie co miesiąc, więc po co
      mam jeździć do prywatnych gabinetów. Olśniło mnie smile

      Proszę mi polecić dobrego internistę, stomatologa i ginekologa w naszej
      przychodni. W jakich dniach i godzinach przyjmują i co zrobić, żeby na pewno
      zostać przyjętym. Info proszę na maila gazetowego.
      • x_alicia_x Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 10.12.08, 15:22
        Trochę już nie na temat, ale chcę życzliwemu incognito podziękować za
        informację. Sprawdzałam na stronie ZOZu, kiedy poleceni lekarze przyjmują, ale
        niestety nie ma ich nazwisk w tabelkach. Chyba się strona zdezaktualizowała,
        czyżby sytuacja w poradniach dla dorosłych była podobna do tej co w dziecięcej?
        Wprawdzie niezbyt często korzystamy, głównie punkt szczepień, ale miałam
        możliwość zaobserwować tam niezłą rotację lekarzy w ciągu minionych 2,5 lat.
    • amira81 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 05.12.08, 12:19
      ...Przy takiej gorączce może miałaś omamy że lekarz żle potraktował
      kobietę, którą musiała zejść do rejestracji na pierwszym
      piętrze...poza tym dla informacji to o ile się nie mylę to jest
      winda w przychodni...

      Biednemu to zawsze wiatr w oczy, może czas najwyższy zrobić sonde
      państwowych poradni w powiecie wołomińskim i wtedy okaże się czy oby
      napewno ZOZ w Radzyminie jest najgorszy.
      • amira81 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 05.12.08, 12:25
        W 2007 i 2008 roku były Debaty z Burmistrzem podczas których był
        poruszany temat ZOZu w Radzyminie i jakoś nie zauwazyłam krytyków z
        tego forum na Debacie. Publicznie nie potraficie krytykować, tylko
        anonimowo w internecie? W kazdej przychodni istnieje książka skarg,
        można uwagi złożyć...ale po co lepiej uskarżąć się, ze system mamy
        chory. A Ty droga marthiola walczyłaś o rejonizacje czy o co? bo z
        tego postu Twojego nie zabardzo rozumiem do czego masz pretensje.

        I na przyszłość przy wysokich goraczkach, widziany obraz nie jest
        obrazem rzeczywistym, bo wtedy umysł plata figle i widzimy co
        chcemy, więc na przyszłość jak masz o coś żal to nie pisz ze mialaś
        wtedy gorączke...
        • rembel Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 05.12.08, 16:58
          Leżałem w wakacje w szpitalu na Banacha, wczoraj miałem sposobnośc
          porównać to z warunkami i obsługą na oddziale szpitala
          radzymińskiego. Nie wiem nawet czy jest jakas skala porównawcza,
          szpital w Radzyminie oferuje pacjentowi normalne, godziwe,
          europejskie warunki, czego nie mogę powiedzieć o szpitalu
          Klinicznym. Więc rzeczywiście przychylam się do zdania przedmówców i
          zalecam więcej obiektywizmu w krytyce.
          • andrzej5219 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 06.12.08, 16:54
            Chyba nie jest tak źle. Byliśmy zmuszeni skorzystać późnym
            wieczorem w sobotę z usług szpitalnej pomocy doraźnej. Odbyło się
            to szybko, sprawnie i naprawdę miło choć sytuacja była dla nas
            mocno stresowa.
            • radzyminiak.pl Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 06.12.08, 18:16
              "A jak ktoś opanował sztukę "jak być miłym i rzeczliwym dla pacjentów" to może
              zgłosi się do Dyrekcji ZOZu z propozycją szkoleń dla personelu."

              - dziwnym trafem w każdej prywatnej klinice czy przychodni w jakiej byłem
              personel jest ZAWSZE co najmniej miły, i wszystkie formalności z przyjęciem
              załatwia się od ręki. Nawet jak jest kolejka to i tak wiadomo co, gdzie i kiedy.

              W naszym ZOZie byłem RAZ na jakieś 10 lat, więc się nie wypowiadam jak wypada na
              tle innych ZOZów. Na tle przychodni prywatnych wypada tak jak lepszy sklep
              spożywczy z PRL ze sklepem dzisiejszym. Czyli: niby chleb, masło i mleko kupisz,
              ale co się musisz namęczyć z ekspedientką, która ci to łaskawie poda...

              Aha - warto jeszcze wziąć pod uwagę dr Główkę, słynną "działaczkę społeczną" z
              PSL, która co rok płaci kary za nieprawidłowe funkcjonowanie ZOZu. W zeszłym
              roku było to zaledwie 200 tys. zł, a i w tym coś koło tego...

              Jednak być może rzeczywiście zgodne z prawdą jest, że na tle innych ZOZów nasz
              wypada całkiem nieźle. Też takie opinie słyszałem.
              • elizabeth40 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 07.12.08, 09:32
                Oj, drogi radzyminiaku widzę, że masz ogromne problemy z akceptacją
                wszystkiego i wszystkich pod warunkiem, że myslą i działają inaczej
                niz ty sam. widzę, że nie jesteś tolerancyjny i przyjazny dla ludzi.
                Krytykujesz prawie wszystkich i za wszystko. Muslę, że masz problemy
                przede wszystkim z samym sobą, chba to kryzys wieku średniego, nie
                pozwalasz ludziom SAMODZIELNIE myślec. Nawiązując do ZOZ Radzymin,
                uważam, ze nie jest tak źle, faktem jest, że przydałaby się nowa
                konkurencyjna przychodnia dla klientów bardziej wymagających, ależ
                do licha pozwólmy mniej zamożnym i wymagającym korzystac z tego co
                jest bez narzucania wyborów. A tak swoją drogą skąd masz tak cenne
                informacje dotyczace ZOZ-u. Pomóż rozwiązac problem nie tylko ciętym
                językiem, ale aktywna działalnością na rzecz Radzymina skoro
                podpisujesz sie radzyminiak. Mieszkanie w tym miescie do czegos
                zobowiązyje.
                Pozdrawiam
                • meteorradzyminski Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 07.12.08, 12:18
                  Pomożecie ? Pomożemy?
                  Ciekawy jestem, co Elizabeth robi dobrego dla ZOZ –u nakazując
                  poprzednikowi prace na rzecz w/w?
                  Dlaczego to internauci mają pracować na rzecz ZOZ Radzymin skoro
                  jego dwie dyrektorki są sowicie wynagradzane. ostatnia nagroda w
                  wysokości 35 tysięcy dla dyr. Główki jest na to dowodem.
                  Jednak!
                  Coś niedobrego jest na rzeczy, ponieważ nie bez powodu niektóre
                  badania odbywają się w urzędzie miasta.
                  • elizabeth40 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 07.12.08, 19:34
                    Co robię, siedzę i drobię. To oczywiście żart. Pracuję nad
                    poprawianiem, szkoleniem, kontrolowaniem placówek służby zdrowia
                    dlatego mam porównania co do innych placówek. Zgodnie z zasadą CUDZE
                    CHWALICIE SWEGO NIE ZNACIE. Powyżej napisałam "aktywną działalnością
                    na rzecz Radzymina", a nie jak szanowny Pan sugeruje ZOZ-u to
                    zasadnicza róznica. Teraz kiedy zostało z braku członków rozwiązane
                    koło HDK i PCK, Radzyminiak, Liberal2, Jataszek, Stefan i wielu
                    podobnch mieszkańców ruszą do pracy społecznej na rzecz Radzymina, a
                    wówczas inni zaczną krytykowac. Teraz czekam na wasz ruch.
                    • liberal-2 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 09.12.08, 13:01
                      może te koła nie były nie potrzebne?

                      A teraz co rozumiesz pod określeniem "prace społeczne na rzecz Radzymina" ? Czy
                      jeśli skoszę trawę i zadbam, żeby mój dom był schludny i zadbany działam dla
                      siebie czy dla Radzymina? A może jedno i drugie? I czy jeśli mam u siebie
                      porządek, to czy Radzymin nie jest czyściejszy i porządniejszy?

                      A może chcesz, żeby Tobie w czymś pomóc?
                  • szifox Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 08.12.08, 07:56
                    Jedynym dowodem na Twoje rewelacje to może być oświadczenie
                    majątkowe albo pasek wypłat. Widziałeś jedno albo drugie ?
                • liberal-2 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 09.12.08, 12:57
                  Droga elizabeth40. Najpierw przestań finansować ZOZy z obowiązkowo płaconych
                  składek, a potem dopiero zacznij mówić o wolnym wyborze. Bo moim i
                  prawdopodobnie radzyminiaka.pl wolnym wyborem byłoby wydać te pieniądze w takiej
                  placówce, która zapewnia wymagany przez nas standard.

                  Przyznam Ci rację, ale tylko wtedy, gdy ZOZy będą utrzymywały się z dobrowolnie
                  płaconych pieniędzy.
                  • szifox Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 09.12.08, 15:08
                    "gdy ZOZy będą utrzymywały się z dobrowolnie płaconych pieniędzy"
                    - to utopia a nie pomysł na reformę.

                    Dzisiaj także można leczyć się w dowolnej placówce, także w
                    prywatnych NZOZ'ach, (także są finansowane z NFZ, jeżeli podpisały
                    kontrakt).

                    Zasadniczy problem radzymińskiego ZOZu to nieprzejrzysta struktura
                    kosztów obsługi świadczeń POZ i opieki szpitalnej, wynikająca ze
                    statutu jednostki. Obydwa rodzaje usług finansowane są z różnych
                    kontraktów, jednak najprawdopodobniej opieka szpitalna jest
                    działalnoscią deficytową, którą dofinansowują przychody z POZ.
                    • radzyminiak.pl Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 09.12.08, 19:41
                      Szifox pisze: "gdy ZOZy będą utrzymywały się z dobrowolnie płaconych pieniędzy"
                      - to utopia a nie pomysł na reformę

                      W takim razie działanie prywatnych klinik i przychodni to utopia zrealizowana w
                      praktyce....

                      Utopią drogi szifoxie jest wmawianie ludziom, że mają "darmową" opiekę
                      zdrowotną. Utopią jest po prostu socjalizm. I w żadnym kraju to nie działa. Jako
                      ciekawostkę podam fakt, że ostatnio byli u nas w kraju obserwatorzy z Wielkiej
                      Brytanii, którzy badali jak działa nasza Służba Zdrowia, bo chcieli swoją nieco
                      ulepszyć. Taki tam mają burdel, że Polska jawi im się jako wzór do
                      naśladowania... Nie muszę chyba dodawać, że łożą tam kilka razy więcej pieniędzy
                      niż my. I co? To co zwykle - nie działa.
                      • szifox Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 09.12.08, 21:43
                        Opieka zdrowotna w U.K to nie jest nasz problem. W Polsce można dużo
                        zrobić dla usprawnienia finansowania opieki.

                        Fakt, że ktoś nie korzysta ze świadczeń finansowanych z NFZ nie
                        oznacza, że kiedyś nie będzie zmuszony do specjalistycznej kuracji
                        za publiczne fundusze. Dlatego postulaty likwidacji ubezpieczenia
                        zdrowotnego są nierealnie w najbliższym czasie.

                        Dodam jeszcze, że argumenty tego typu są jak woda na młyn dla
                        przeciwników reform w służbie zdrowia, których dzisiaj nie brakuje.
                        • liberal-2 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 10.12.08, 11:56
                          Jakich reform? Przecież w tym kraju nie robi się reform. Zmienia szyldy, ustawy
                          ale zasadniczy mechanizm pozostaje ten sam.

                          Gdyby na wolnym rynku nie działały prywatne zakłady opieki medycznej, to byś
                          nadal wstawał o 4 rano, żeby dla dziecka zdobyć numerek do przychodni.

                          A do szpitala takiego jak chcesz i tak się dostać nie możesz. Chyba, że masz w
                          rodzinie lekarzy. Wybacz, ale ten system jest chory i niewydolny. Dopóki lekarz
                          nie będzie opłacany bezpośrednio przez pacjenta, dopóty nie będzie widział
                          związku pomiędzy efektami swojej pracy a wynagrodzeniem. I żadne zaklęcia tego
                          nie zmienią. I nie pisz o przysiędze Archimedesa, bo gdyby to funkcjonowało, to
                          lekarze mogliby leczyć za darmo a celem ich pracy byłoby jedynie ratowanie
                          ludzkiego życia.
                        • liberal-2 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia - referendum 10.12.08, 11:57
                          A teraz zacytuję mojego kolegę:

                          Ciekaw jestem wyniku referendum, w którym każdy miałby wybrać czy:

                          a) chce dostawać co miesiąć 12% pensji więcej (tyle mniej więcej wynosi podatek
                          na państwe usługi medyczne), ale straci prawo do korzystania z państwych usług
                          medycznych

                          b) nie chce dostawać co miesiąć 12% pensji więcej ale nadal będzie miał prawo do
                          korzystania bez jakiejkolwiek gwarancji dostarczenia usługi z tzw. państwej
                          służby zdrowia.
                          • szifox Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia - referendum 10.12.08, 12:34
                            nie od razu Kraków zbudowano ... najpierw trzeba pójść w tym
                            kierunku aby ludzi przekonać do zmian, a można to zrobić poprzez
                            zwiększenie przejrzystości finansowania opieki zdrowotnej tak aby
                            każdy wiedział co ile kosztuje - co nie jest jednak tożsame z
                            finansowaniem zabiegów bezpośrednio przez pacjenta.

                            Pozostaje do rozwiązania także kwestia akademickiego kształcenia
                            lekarzy za publiczne pieniądze.
                            • liberal-2 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia - referendum 10.12.08, 15:35
                              Ciekawe podejście. A powiedz skąd będzie wiadomo, co ile kosztuje, skoro nie
                              będzie wolnego rynku na usługi medyczne? Urzędnik ma tą cenę podać? Przepraszam
                              Cię bardzo, ale kto, jak kto, ale kraje Europy Wschodniej przerabiały już takie
                              podejście przez 50 lat komunizmu.

                              Ciekawe jestem jak wprowadzisz przejrzystość finansowania? Czy tak samo jak
                              przejrzystość przetargów? Co z tego, że ustawy na papierze są świetne, ale
                              państwa budowa dróg kuleje i to nie z powodu braku pieniędzy na drogi.

                              A co do kształcenia lekarzy za publiczne pieniądze. Kształcenie powinno być
                              finansowane przez studentów. Sam nie dawno skończyłem studia. Państwowe. Dobra
                              uczelnia w Warszawie. Mój wniosek z perspektywy lata jest taki, nasz system
                              kształcenia to fikcja. Profesorowie w coraz większym stopniu udają, że uczą, a
                              studenci, że zdają egzaminy. Ściąganie jest normą, za przyzwoleniem profesorów
                              oczywiście (pomijam tutaj wykładowców, którzy dbają o swoje dobre imię, mają
                              talent wykładania i egzekwują surowo wiedzę, ale takich jest mniejszość).

                              Nie znam zasad finansowania uczelni, ale coś mi się wydaje, że wyniki naukowe
                              nie idą w parze z pieniędzmi. Nikt nie jest zainteresowany podnoszeniem poziomu
                              nauczania. Dyplomy mają coraz mniejszą wartość na rynku. Tak samo jak matura
                              zresztą.

                            • liberal-2 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia - przykład 10.12.08, 15:37
                              Zresztą, nie pierwszy raz już prosiłem, aby ktoś podał dziedzinę, w której
                              Państwo wypełnia daną rolę lepiej niż podmiot prywatny. Nie doczekałem się
                              niestety.
                              • meteorradzyminski Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia - przykład 10.12.08, 19:33
                                Pobór podatków!
                                • liberal-2 Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia - przykład 11.12.08, 11:54
                                  Haha, dobre. Bo monopol na pobór podatków na danym terenie to cecha państwa.

                                  Państwo możny by zdefiniować jako organizację, które ma na określonym obszarze
                                  monopol na nakładanie podatków oraz jurysdykcję prawną (sądy, monopol na
                                  fizyczne zmuszenie kogoś do respektowania prawa).

                                  Gdy chociaż jedna z tych cech nie jest spełniona, to nie możemy mówić o Państwie.
    • gdev Re: ZOZ w Radzyminie - tragedia 11.12.08, 22:51
      Z tego, co wiem numerki do lekarza sa rezerwowane dla znajomych i
      rodziny. Opowiadal mi jeden Pan, ktory przeszedl pierwszy po jej
      otwarciu i byl 10-ty smile

      Znam prywatne przychodnie w Legionowanie i w Warszawie, ktore maja
      podpisane kontrakty z NFZ-etem, kazda z nich dziala znacznie lepiej
      niz w Radzymienie. W Radzyminie, Lekarz ci mowi wprost
      - Tutaj Pan przyszedl sie leczyc ? Oszalal Pan ?

      Oni nie lecza, oni przedluzaja wlasne istnienie. Boja sie
      prywatyzacji, jak ognia. Jak len boi sie pracy.

      A i tak prywatyzacji nie bedzie, od tego jest ich straznik
      ciemnogrodu na prezydenckim stolcu.
      • staruuch Re: ZOZ - tragedia 11.12.08, 23:24
        A mnie jedno dziwi
        Prywatni umieją dogadać się z NFZ-tem a państwowy NIE
        Czy to nie dziwne ?

        Czy to nie jest nowa specjalizacja zawodowa ?

        Dlaczego nie mamy elektronicznych kart ubezpieczeniowych ?
        ( czarno na białym uwidocznione ubezpieczony czy <PASOŻYT>
        Kiedy był i co zastosowano )

        PS a wszędzie są tylko ludzie i ludzkie ułomności
        • ania.silenter Re: ZOZ - tragedia 12.12.08, 10:39
          staruuch napisał:

          >
          > Dlaczego nie mamy elektronicznych kart ubezpieczeniowych ?
          > ( czarno na białym uwidocznione ubezpieczony czy <PASOŻYT>
          > Kiedy był i co zastosowano )

          To jest temat, który od dawna starannie omijam myślamisad. W moim rodzinnym
          mieście - Żywcu (jak i w całym śląskim) elektroniczne karty pacjentów są od 7 lat!
          • staruuch Re: ZOZ - tragedia 12.12.08, 11:35
            ania.silenter napisała:

            >To jest temat, który od dawna starannie omijam myślamisad.
            DLACZEGO ?
            • agamek12 Moje trzy grosze 12.12.08, 12:20
              Jeśli chodzi o opiekę pediatryczną, to do naszego ZOZ-u nie mogę
              mieć większych zastrzeżeń. Fakt, aby zapisać się na wizytę
              planowaną, należy zadzwonić z samego rana, ale jeszcze nie zdarzyło
              się nam, aby nasze dziecko nie "załapało" się na wizytę. Zdarzyło
              nam się już kilkukrotnie, że jechaliśmy z dzieckiem "nagle", bez
              zapisów, bo niespodziewanie dostawało temperatury, wysypki, itp. I
              tu też zawsze byliśmy przyjmowani, nikt nie robił nam problemów,
              lekarz nie był tym faktem specjalnie zmartwiony, nawet jeśli do
              zamknięcia przychodni brakowało 5 minut. Obsługa w okienku też
              według mnie zachowuje się poprawnie. Ale jak mówię: moja opinia
              dotyczy wyłącznie części pediatrycznej, nie wiem jak jest u
              dorosłych.
              • ania.silenter Re: Moje trzy grosze 12.12.08, 12:41
                agamek12 napisał:

                >Ale jak mówię: moja opinia
                > dotyczy wyłącznie części pediatrycznej, nie wiem jak jest u
                > dorosłych.

                A do której otwarta jest przychodnia? Bo właśnie sobie z przerażeniem
                uświadomiłam, że gdy wczoraj po powrocie z pracy (18.30) okazało się, że moja
                córka jest poważnie chora (później dowiedziałam się, że to zapalenie krtani i
                gardła), w ogóle do głowy mi nie przyszła przychodnia tylko od razu zadzwoniłam
                do lekarza pediatry. A może trzeba było spróbować w przychodni? Tylko, że Ada
                się dusiła a ja nie miałam przy sobie jej książeczki zdrowia (była w domu).
                • agamek12 Re: Moje trzy grosze 12.12.08, 13:26
                  chyba tylko do 18.00...
            • ania.silenter Re: ZOZ - tragedia 12.12.08, 13:01
              staruuch napisał:

              > ania.silenter napisała:
              >
              > >To jest temat, który od dawna starannie omijam myślamisad.
              > DLACZEGO ?

              Do lekarza udaję się zwykle w nagłych wypadkach jak krwawienie podczas ciąży lub
              złamanie nogi i NIE mam przy sobie ani książeczki ubezpieczeniowej ani druczków
              świadczących, że jestem ubezpieczona. No i kiedyś przyjechałam do szpitala (w
              Wa-wie to było, nie w Radzyminie) z krwotokiem na początku ciąży, obłędnie
              spanikowana, że za chwilę stracę dziecko to robiono dąsy, że nie mam dokumentów
              świadczących żem ubezpieczona (gdybym miała kartę nie zestresowałabym się
              dodatkowo).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka