independentgirl35
14.11.11, 18:54
Witam
Parę dni temu obejrzałam film Melancholia. Po pierwszej godzinie filmu prawie się poddałam i chciałam wyłączyć laptopa ale było dość wcześnie, więc oglądałam dalej.
Druga część filmu była lepsza i hmm skłaniała do refleksji.Film specyficzny.
Opowiada o zachowaniu paru osób które wiedzą, że do Ziemi niebezpiecznie zbliża się inna planeta i uderzy w nią.
W ostatniej scenie widać jak Melancholia zderza się z Ziemią.
Nie chodzi mi jednak o ocenę filmu, ale o coś innego.
Po filmie zaczęłam się zastanawiać jak to byłoby " na serio "
Jak zginęlibyśmy ?
Czy najpierw udusilibyśmy się z powodu braku tlenu ?( planeta zniszczyłaby naszą atmosferę )
Czy może powpadalibyśmy w ogromne rozpadliny, kiedy Ziemia by się rozpadała ?
Co stałoby się z grawitacją ?
Czy spadlibyśmy po prostu w przestrzeń kosmiczną ?
Jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić...