Dodaj do ulubionych

przewrotne filmy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 23:35
Pamiętacie "Piękny umysł"? Ci,którzy przez cały film wydają się być be na
końcu okazują sie być cacy. A "Inni" - ci o których myślelismy,że są
straszeni w rezulatacie okazują sie być straszącymi.Możecie coś jeszcze
posunąć?
Obserwuj wątek
    • eirinn Re: przewrotne filmy 09.08.04, 23:52
      'Inni' z Nicole Kidman. Ten film można obejrzeć tylko raz, bo końcówka zmienia
      wszystko, co się działo wcześniej. Nie wolno wiedzieć, jak on się kończy.
      • swmikus Re: przewrotne filmy 09.08.04, 23:58
        6ty zmysł!!!!!!!!!
    • ignatz Re: przewrotne filmy 10.08.04, 00:52
      "Podejrzani" z Kevinem Spacey. Najlepszy kryminał jaki widziałem, a przynajmniej
      w top ten :-)
      • maniaczytania Re: przewrotne filmy 10.08.04, 11:42
        "Gra" z M. Douglasem
      • scoutek Re: przewrotne filmy 10.08.04, 19:28
        ignatz napisał:

        > "Podejrzani" z Kevinem Spacey. Najlepszy kryminał jaki widziałem, a
        przynajmnie
        > j
        > w top ten :-)

        YES!!!!!!!

        a ze starszych polecam takze film z jednorazowym efektem koncowym - ZADLO z
        Robertem Redfordem i Paulem Newmanem
        • Gość: zorka Re: przewrotne filmy IP: *.czeladz.msk.pl 10.08.04, 19:32
          A jak juz przy "Żądle" jestesmy to dorzucam "Vabank" I i II
          • Gość: ja Re: przewrotne filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 19:39
            A może "Inni", smutna historia dająca wiele do myślenia
            • Gość: ja Re: przewrotne filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 19:41
              polecam bezwzględnie Godziny, najpierw książkę, potem film
    • Gość: SAga Re: przewrotne filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 21:10
      Moje ulubione "zakręcone" filmy:
      Podziemny krąg, Adwokat Diabła, Inni, Żywot Briana, Donnie Darko, Piękny Umysł
      • Gość: SAga Re: przewrotne filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 21:13
        .. jeszcze Rekrut
    • humbak A może by tak... 10.08.04, 23:04
      Kurosawy Roshomon (wg książki o tym samym tytule). Tam to już nie tylko
      przewrotność, lecz wręcz niejasność. Muszę to jeszcze raz obejrzeć nawiasem
      mówiąc (raz to duuuużo za mało).
      Pozdrawiam
      • ron_obvious Re: A może by tak... 10.08.04, 23:47
        humbak napisał:

        > Kurosawy Roshomon (wg książki o tym samym tytule). Tam to już nie tylko
        > przewrotność, lecz wręcz niejasność. Muszę to jeszcze raz obejrzeć nawiasem
        > mówiąc (raz to duuuużo za mało).

        Zgadzam się, "Rashomon" to subiektywna prawda w najczystszej formie.

        Dodałbym jeszcze pewien rodzaj filmów, w których "kibicujemy" mordercom
        zabijacącym scigających ich stróżów prawa np. "Leon zawodowiec" Bessona
        czy "Samuraj" Melville'a
        • jasiek_natolin Re: A może by tak... 11.08.04, 00:56
          Trudno o bardziej przewrotny film niż "Gracz" Altmana.To,jak ten facet bawi się
          konwencjami jest fenomenalne,tym bardziej,że nie mowy o żadnym pastiszu,którego
          nigdy przesadnie nie ceniłem.
          Film - cacko.
          • jasiek_natolin Re: A może by tak... 11.08.04, 00:58
            A scena,w której Bruce Willis w ostatniej chwili ratuje życie Julli Roberts z
            pewnością jest jedną z poważniejszych kandydatek do miana najśmieszniejszej
            sceny w historii kina.
        • maniaczytania Re: A może by tak... 11.08.04, 09:30
          dorzuce "Osaczeni" z Catherine Zeta-Jones i Seanem Connery oraz "Wlamanie na
          sniadanie" gdzie glowne role zagrali Cate Blanchett, Bruce Willis i Billy Bob
          Thornton
    • klee Wyobraźnią oszukiwać 11.08.04, 01:01
      Z nowszych rzeczy realizujących ideę, o której mówisz, to oczywiście "Basen"
      Ozona. Przewrotność tej historii (historii, niekoniecznie filmu) nie polega li
      tylko na tym, że na końcu okazuje się, że zaprezentowane zdarzenia nie należały
      do rzeczywistości (oczywiście rzeczywistości świata przedstawionego filmu), a
      jedynie były filmową realizacji powieści pisanej przez bohaterkę filmu, ale
      również na tym, że nie sposób oddzielić od siebie tych dwu płaszczyzn, ustalić
      granicy pomiędzy nimi. Nie wiadomo, które dokładnie zdarzenia należą do
      rzeczywistości (tej filmowej), a które zrodziła wyobraźnia pisarki.
    • amused.to.death Re: przewrotne filmy 11.08.04, 10:41
      "Piękność dnia" Bunuela z Cathrine Deneuve. (hm...chyba nic nie pomyliłam, bo w sumie wszystkie filmy Bunuela były zakręcone).
      • Gość: vikalila Re: przewrotne filmy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 12:24
        A filmy Lyncha???
        Przecież to najbardziej przewrotne i tajemnicze kino jakie kiedykolwiek
        powstało.
        Czy jest wśród was jakaś osoba, która potrafi ogarnąć rozumem i wychwycić sens
        (y) Zagubionej autostrady, czy Mulholland Drive??
        • klee Tajemnica kontra przewrotność 11.08.04, 12:47
          Zdaje się, że Osobie inicjującej ten wątek nie chodziło o tajemniczość w ogóle,
          tylko o jakiś nagły zwrot, zaskoczenie, niespodziewane odwrócenie fabuły w
          zakończeniu. A co do uchwycenia sensu zdarzeń (bo nie całego filmu)
          w "Mulholland Drive", to sam twórca je przedstawił.
          • Gość: vikalila Re: Tajemnica to wynik przewrotności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 15:11
            A czy u lyncha nie ma nagłych zwrotów i zaskoczeń??według mnie są one punktem
            wyjściowym. Zaś co do niespodziewanego odwrócenia fabuły w zakończeniu - czy
            naprawdę spodziewałeś się zamiany ról bohaterek w Mulholland Drive????
            • klee Przenikanie się śwaiatów 11.08.04, 15:43
              Nie chodzi o zaskakujące elementy fabuły lub zwroty tejże, tylko o podważenie w
              zakończeniu realności wszystkich dotychczasowych zdarzeń, o zmianę statusu
              egzystencjalnego (fenomenologicznego) świata przedstawionego. I tak np.
              w "Pięknym umyśle" okazuje się, że nie oglądaliśmy rzeczywistych zdarzeń, tylko
              świat majaków, świat choroby wykreowany przez umysł głównego bohatera, mimo że
              cały film utrzymany był w konwencji realistycznej (i na tym polega zaskoczenie
              i oszustwo); w "Basenie" chodzi o fikcyjny świat powieści pisanej przez główną
              bohaterkę, którym zastąpiony zostaje świat realny.

              U Lyncha trudno mówić o czymś podobnym, gdyż wykorzystuje on w swych filmach
              poetykę oniryczną, fantastyczną. Nie może być więc zderzenia świata realnego z
              jakimś innym. A "odwórcenie fabuły", jak to ujmujesz, w "Mulholland Drive" ma
              miejsce nie pod koniec tylko mniej więcej w połowie filmu. Zresztą o tym, że
              jego pierwszej części nie należy brać dosłownie świadczy już pierwsza scena
              filmu, w której jedna z dwu głównych bohaterek przylatuje do miasta. Scena ta
              utrzymana jest w poetyce kiczowatej reklamy, co udaremnia próby jej
              realistycznego odbioru.
              • Gość: vikalila Re: Przenikanie się śwaiatów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 15:49
                Proszę dalej...jakie jeszcze zbabiegi zostały tam wykorzystane. Z tą reklamą to
                interesujące...
                • klee Opisanie Lyncha 11.08.04, 17:24
                  Nie, nie. Proszę mnie nie zmuszać do pisania o Lynchu. Raz, że ostatnio byłem
                  uczestnikiem kilku rozmów na ten temat i nasyciłem się na jakiś czas, a dwa, że
                  potrzeba na to dużo czasu, którym ja niestety teraz nie dysponuje. Może ktoś
                  inny będzie miał ochotę...
                  • charade o Lynchu 16.08.04, 15:59
                    Lubię jego "Dzikość serca", lubiłam "Miasteczko Twin Peaks", ale jego nowsze
                    dzieła wskazują na to, że facet miewa oryginalne i zakręcone wizje, ale
                    kompletnie nie ma pomysłu na kreatywne pociągnięcie całej intrygi i
                    inteligentną puentę. W pewnym momencie filmu po prostu zostawia go, puszcza
                    samopas - a niech się dzieje co chce, widz przecież się tego po Lynchu
                    spodziewa, że nie będzie wiadomo o co w filmie chodzi. Mnie się to jednak nie
                    podoba, zwłaszcza że facet ciągle stosuje ten sam trik. Dla jednych może to
                    być "tym rozpoznawalnym stylem Lyncha", ale dla mnie to jest manieryczność i
                    twórcze utknięcie na mieliźnie.
        • Gość: Kasienia Re: przewrotne filmy IP: *.stnet.pl / *.stnet.pl 20.08.04, 12:46
          Wiesz, napisałam magisterkę o Lynchu, jego filmy znam na pamięć, ale ciągle
          pojawiają się nowe rzeczy , które w jego twórczości mnie zaskakują...
    • malgosk_a Re: przewrotne filmy 15.08.04, 19:07
      zgadzam sie film "Inni" można ogladnac tylko raz, i zakonczenie jest
      przewrotne, i jeszcze "Szosty umysł" rowniez warty ogladniecia i ta ostatnia
      scena...
    • Gość: ten Re: przewrotne filmy IP: 81.219.242.* 18.08.04, 22:46
      Otwórz oczy/Vanila sky, Harry Angel
      • Gość: Zla_Kotka Re: przewrotne filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 23:22
        Dogville
        Tylko nie wiem: przewrotnosc to czy konsekwencja...?
    • tumour_marla Re: przewrotne filmy 18.08.04, 23:23
      Np. "nawiedzony" z kate backinsale. no i ulubiony "fight club", "szosty zmysl"
      jeszcze...
    • cherilyn Re: przewrotne filmy 19.08.04, 10:37
      'Tożsamość'
    • goskagoska Re: przewrotne filmy 19.08.04, 16:52
      "Gra pozorów" - rewelacja
    • coox Re: przewrotne filmy 21.08.04, 22:33
      "Dom Gry" Dawida Mameta
      • Gość: brutuska Re: przewrotne filmy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.04, 23:09
        "Memento" - chyba jeszcze nie było tego
    • volkenban Re: przewrotne filmy 28.08.13, 00:00
      Dary Anioła: Miasto kości zaciekawił mnie ciekawą obsadą i fabułą którą poznalem wczesniej w książce. Warto udać sie na ten film do kina.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka