Dodaj do ulubionych

samotni i zbuntowani

21.08.04, 13:50
witam,
musze napisać pracę, mam do wyboru dwa tematy:
1. Samotnicy - kreacje znanych Ci bohaterów literackich i filmowych
2. Bohaterowie zbuntowani - kreacje znanych Ci postaci literackich, filmowych
i malarskich.

o ile z literaturą i malarstwem nie mam większych problemów, o tyle z kinem
kiepsko, bardzo kiepsko

prosiłabym o kilka tytułow z krótkim opisem filmu
POMÓŻCIE!!!
Obserwuj wątek
    • ignatz Re: samotni i zbuntowani 21.08.04, 14:39
      Buntowników było bez liku, choćby James Dean w większości swoich filmów, Matt
      Damon w "Buntowniku z wyboru", bo bunt ładnie się prezentuje na ekranie. Ale
      samotnika to na obecną skacowaną chwilę przypominam sobie jednego: John Rambo
      :-) Serio.
    • tymma Re: samotni i zbuntowani 21.08.04, 14:40
      no coż..zalezy co masz na mysli piszac:samotni. Bo z buntowani to juz co
      innego,bardziej konkretne.
      Jakby polaczyc oby dwa przymiotniki to są to bohaterowie typu James Dean
      w "Buntowniku bez powodu"(...)
      Praktycznie większość bohaterow filmowych było,jest lub staje sie predzej czy
      pożniej samotnikami.. Samotnikiem np.jest Jean Reno w "Leonie"(mimo Natalie
      Portman) i jednoczesnie pogodna i zawsze uśmiechnięta Amelia...
      Skonkretyzuj bardziej o co chodzi...
      Pzdr.
      • agniecha_k Re: samotni i zbuntowani 21.08.04, 15:18
        nie jestem w stanie skonkretyzowac
        otrzymalam tematy, jeden mam wybrać i napisać ok. 20 stron
        na razie nic konkretnego, ogolna orientacja co będzie lepsze, bardziej ciekawe
        przed wyborem warto sie zastanowić, bo poźniej okaże sie, ze albo nie ma o czym
        pisać, albo że jest tego tak duzo, ze nie jestem w stanie dokonać segregacji
        materiału

        pozdrawiam
    • glory Re: samotni i zbuntowani 21.08.04, 15:00
      Polecam strone o moim ulubionym pisarzu Raymond Chandler.
      Lata czterdzieste, Los Angeles i oczywiscie detektyw samotnik Marlow.
      To byl twardziel. Ale z klasa. Hollywood nakrecil pare filmow na podstawie
      ksiazek Chandlera ale nic nie przebije literatury czytanej . No moze z
      wyjatkiem Homphreya Bogarda w "Big Sleep".
      Co tu jeszcze Ci polecic. Moze Jack Nicholson w "Chinatown " Polanskiego.
      Podobne postaci.
      Dobry tez jest Frank Keller(Al Pacino) w filmie "Sea of Love".On mial
      charakterek. Warty pracy o bohaterze zbuntowanym.
      To takie moje skromne sugestie .Zycze powodzenia.
      home.comcast.net/~mossrobert/html/works/reel.htm















      • ignatz Re: samotni i zbuntowani 21.08.04, 15:07
        Jeśli o Alu Pacino mowa, to był samotnikiem w "Człowieku z blizną", a w
        "Serpico" i samotnikiem i buntownikiem (oba mimo woli)
        • glory Re: samotni i zbuntowani 21.08.04, 15:22
          "Czlowiek z blizna"!? .Samotnik, buntownik??. Chyba nie. Zwykly rzezimieszek.
          Po prostu gangster. Cos mi ta postac do tematu" samotnik ,buntownik" nie
          pasuje. Choc oczywiscie Al pokazal w tym filmie klase.
          • ignatz Re: samotni i zbuntowani 21.08.04, 15:26
            Ok, no to samotnik i buntownik w złym tego złowa znaczeniu :-)
            • glory Re: samotni i zbuntowani 21.08.04, 15:56
              He,he!. Dobra odpowiedz.
              Ale tak na marginesie to we Wloszech zaprotestowali przeciwko przyznaniu
              honorowego obywatelstwa Robertowi De Niro. Zagral za duzo gangsterskich rol co
              w oczach makaroniarzy skompromitowalo tzw "image" wloskiego obywatela.
              • ignatz Re: samotni i zbuntowani 21.08.04, 17:55
                Ciekawe co by było gdyby tak Jamesowi Gandolfini chcieli wręczyć honorowe
                obywatelstwo...
    • klee Różne rodzaje samotności 21.08.04, 19:57
      Ja chciałbym słówko o samotnikach. Jak zauważyła Tymma pojęcie jest niezwykle
      szerokie zakresowo, więc jeśli nie dokona się jakiegoś zawężenia tematu, to
      trudno będzie cokolwiek napisać. Może więc o samotnikach, którzy bycia samemu
      nie wybrali, tylko zostali na to skazani (okoliczności! - itotny faktor w
      wypadku tego tematu), i którzy szukają (mniej lub bardziej świadomie) wyjścia z
      tej sytuacji, spotykają kogoś i... no właśnie, o tym warto napisać. A przykłady:

      Dworzec nadziei
      Cisza
      Intymność
      Gusta i guściki
      Zostawić Las Vegas
      Miłość i śmierć na Long Island (i film, i książka)
      Moje własne Idaho (też buntownicy przy okazji ;-) i też Van Santa, o którym
      wspominał już tu Ignatz
      Happy together

      Jak bohaterowie tych utworów radzą sobie z własną samotnością? A najpierw, czy
      w ogóle zdaja sobie z niej sprawę? Czy chcą się od niej uwolnić? A jeśli tak,
      to jak to robią? Jeśli nie, to jak to się dzieje, że następują jakieś zmiany w
      ich życiu, jakieś spotkania; co je powoduje? Czy spotkanie drugiego człowieka
      tę samtoność niweluje (Dworzec nadziei), czy nie (Intymność)? "Happy together"
      to w ogóle przewrotny przykład w tym kontekście, bo to film o samotności we
      dwoje i dopiero po rozstaniu główny bohater przestaje być samotny, choć zaczyna
      być sam sam.

      Jeśli zaś chodzi o samotników z wyboru; takich, którzy stronią od ludzi lub ich
      nie potrzebują, a nawet i potrzebują, ale poświęcają się czemuś "wielkiemu", to
      może takie tytuły jak:

      Leon (wspomniany już przez Tymmę)
      Wielki błękit
      Zawód reprter
      • tymma Re: Różne rodzaje samotności 21.08.04, 20:41
        Samotni i zbuntowani to dle mnie tez: zagubieni i szukający...
        Nie wiem czemu ale kazdy bohater filmowy jaki mi przyjdzie na mysl jest dla
        mnie właśnie taki..;)) Dorzucam zatem jeszcze paru,chociaz kazdy z
        innej "beczki":
        D.Hemmings w Powiększeniu
        K.Costner w Tańczącym w wilkami
        A.Perknis w Psychozie
        J.Depp w Arizona dream (Depp praktycznie we wszystkich filmach..)
        Swoja drogą świetne tematy na prace..Ciekawe z jakiej okazji,co studiujesz...
        • klee Niebezpieczeństwo 21.08.04, 21:00
          No właśnie. Każdy właściwie bohater jawi się jako w jakimś tam sensie samotny.
          Dlatego napisałem, że trzeba temat zawęzić. Należy też dokonywać dość
          radykalnej selekcji w przypadku tego typu tematów, bo jeśli weźmie
          się "pierwszego lepszego quasi-samotnika", to sprawdzający pracę zawsze moze
          zarzucić nieumiejętnedokonanie wyboru przez pominięcie sztandarowych
          przykładów. Inna rzecz, że równie dobrze może pochwlić za twórcze podejście do
          tematu i tzw. własne poszukiwania. ;-) Cóż, zawsze pisze się tak naprawdę pod
          sprawdzającego.

          O "Powiększeniu" też w pierwszym momencie pomyślałem, ale to jednak nie byłby
          najlepszy wybór dla egzemplifikowania samotności. To film o iluzji, o
          poszukiwaniu, ale jednak nie samotności. Zwodniecze może być to, że przez dużą
          częśc filmu widzimy głównego bohatera samego w kadrze (lub jako postać
          domunującą). To jednak wynika z czegoś innego i ma czego inneg dowodzić niż
          samotności. Jemu zdaje się być dobrze, jak jest, jeśli idzie o kontakty z
          ludźmi.

          Dwu następnych filmów nie widziałem, a "Arizonę dream" też na pewno dodałbym do
          listy. :-)

          Myślisz, że to studia? Mnie tematy wydają się szkolne i dlatego tak szkolnie
          pojechałem.
          • tymma - 22.08.04, 14:27
            No to jeszcze paru Biało-Czerwonych outsiderów:
            Zbynio Cybulski "Popiół i diament"
            Krzysiek Siwczyk "Wojaczek"
            Marek Kondrat "Dzień świra"
            Zbysio Zamachowski"Zmruż oczy"
            ;))
            • ignatz Re: - 22.08.04, 15:33
              Można jeszcze pułkownika Kwiatkowskiego pod buntownika podciągnąć.
        • agniecha_k Re: Różne rodzaje samotności 22.08.04, 18:15
          tymma napisała:

          > Swoja drogą świetne tematy na prace..Ciekawe z jakiej okazji,co studiujesz...

          niestety jeszcze nie studiuje, to tematy z okazji wymysłu ministerstwa, czyli
          felernej nowej matury
          dostajemy okolo 100 tematow, wybieram jeden i do stycznia mam czas na napisanie
          pracy, której później będę bronić

          tematy nie do końca takie ciekawe,choć wśród setki znajdzie sie kilka perełek,
          spośród których rzeczywiście trudno wybrać
          te dwa wydały mi sie wyjątkowo ciekawe, jednaj jak juz pisałam kino nigdy nie
          było tym co mnie bardzo interesowalo, lubię czasami obejrzeć dobry film, ale to
          wszystko
          tematy wydają mi sie jednak na tyle interesujące, ze chyba spędzevprzed ekranem
          wieeeeele godzin :)

          z góry dziekuję za pomoc
          czekam na dalsze propozycje
          • klee Nie przedobrzyć 22.08.04, 18:34
            Może już wystarczy tych propozycji (żeby nie przedobrzyć z ilością) i warto
            zacząć się zastanawiać, co z nimi zrobić. Dobra praca nie polega na wymienieniu
            jak największej ilości przykładów, tylko na dobrym pomyśle i trafnej
            argumentacji popartej równie trafnymi przykładami (nielicznymi).

            Pozwalam sobie na tę radę, bo jestem jednym z tych, którzy takie prace
            sprawdzają. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka