Gość: El Favorro
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.10.04, 00:21
Kochani moi stali bywalcy WFF - muszę się przyznać, że na WFF uczęszczam
dopiero od 3 (chyba) lat i w dodatku zawsze byłem na jednym tylko lub dwóch
filmach. Dopiero w tym roku obejrzałem 9, zdaje się, pozycji (też niewiele),
zachęcon faktem, iż poprzednie te pojedyncze filmidła zawsze były najwyższej
próby (niemiecki Toter Mann (Martwy Człowiek), chorwackie Mile Mrtve Djevojke
(Miłe Martwe Dziewczyny), Virgin Suicides (Przekleństwa Niewinności) Sofii
Coppoli i coś tam jeszcze). Byłem ponadto w tym roku w Cieszynie i z 14
(chyba) pozycji tylko 2 były jakieś takie słabe. Organizacja zaś
wyśmieniciutka.
No i przekonałem się, że jednak na WFF aż tak różowo nie jest. Z 9
wspomnianych filmów
- świetne były 3 (Incydent w Loch Ness, Strach Przed Strzelaniem, Na Złamanie
Karku),
- dobre dwa (Kontrolerzy, Porządek Musi Być),
- słabiutki jeden (Rozrachunek),
- i żenujące aż dwa (Duch Topielca, Mix), przy czym ta ostatnia cyfra bardzo
mnie niepokoi z tego tylko powodu że nie jest równa zeru. A, i to nie tylko
moje zdanie.
Kto wie, może tak powybierałem po prostu. But still...
Do tego dochodzi ten przykry numer z "Aniołami W Ameryce", rozjechane ponoć
napisy na tymże filmie, fatalny dźwięk przez kawał filmu w Lunie na "Porządek
Musi Być", niespodziewane zapalenie światła w Lunie na "Strachu Przed
Strzelaniem"...
Nie wiem, czy należy się dobry z minusem czy dostateczny z plusem.
Chwała organizatorom za to, że samo przedsięwzięcie w ogóle istnieje, ale
można by było jeszcze to i owo poprawić...
Czy nie?
Jak sądzicie?
pozdrawiam!