Dodaj do ulubionych

Nowy projekt Luca Bessona

IP: *.ngt-wise.pl 20.10.04, 12:17
Najgorszy reżyser wszechczasów ten Besson!
Kicz, pretensje i głupota walczą o lepsze w jego kinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: McEarl Re: Nowy projekt Luca Bessona IP: 217.153.6.* 20.10.04, 15:24
      Proponuję żeby kolega obejrzał najpierw "Wielki Błękit", "Leona Zawodowca" i...
      może "Nikitę", a potem zabierał głos...
      • Gość: p Re: Nowy projekt Luca Bessona IP: *.physik.uni-bielefeld.de 20.10.04, 15:36
        A skad wiesz, ze kolega nie obejrzal?
      • Gość: posterunkowy Re: Nowy projekt Luca Bessona IP: *.tpi.pl 21.10.04, 07:45
        Daj spokoj, stary! Niektorzy zajmuja sie obsrywaniem wszystkiego i
        wszystkich... Takie hobby. Albo cecha narodowa:(

        pozdrawiam
    • Gość: El Favorro Re: Nowy projekt Luca Bessona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 20:16
      Mam wrażenie, że autor postu myli filmy wyreżyserowane przez Bessona z filmami,
      które produkuje (Pocałunek Smoka i inne durnoty). Produkowane są tragiczne,
      fakt. Ale to, co wyreżyserował, to chyba najlepsze, co mogło spotkać dość, moim
      zdaniem, słabo stojące francuskie kino ostatnich dwóch dekad. Praktycznie każdy
      jego film jest cudowny (no, może nieco mniej lubię "Metro").

      Ale mogę się mylić, w końcu gusta są różne

      Pozdrawiam!
      • Gość: posterunkowy Re: Nowy projekt Luca Bessona IP: *.tpi.pl 21.10.04, 07:51
        właśnie... polecam OSTATNIĄ WALKĘ, pierwszy długi metraż Bessona, film mało
        znany w Polsce: czarno-biały, bez dialogów, jeden z pierwszych w Dolby Surround

        pozdrawiam
    • Gość: ktos Re: Nowy projekt Luca Bessona IP: *.jh-inst.cas.cz 20.10.04, 21:00
      To może obejrzy Pan " wielki błekit".... tez Besson'a...
      • Gość: gosc USA Re: Nowy projekt Luca Bessona IP: *.hrl.com 20.10.04, 21:46
        jeden z lepszych rezyserow francuskich, leon zawodowiec zrobil zawrotna kariere w stanach jak na film francuski i wykreowal leona( no jak sie nazywal aktor) dla
        kina franuskiego i amerykanskiego
        • Gość: meth.p-gosc Re: Nowy projekt Luca Bessona IP: *.labs.wmid.amu.edu.pl 21.10.04, 09:26
          Jean Reno. A to ze jest popularny w stanach to dla mnie malo przekonujacy
          argument. Choc Bessona lubie bardzo.
        • Gość: p Re: Nowy projekt Luca Bessona IP: *.physik.uni-bielefeld.de 21.10.04, 09:51
          > leon zawodowiec zrobil zawrotna kariere
          > w stanach

          To tylko swiadczy na jego niekorzysc.
          • Gość: El Favorro Re: Nowy projekt Luca Bessona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 10:00
            Nie no, bez przesady, Leon zrobił wielką karierę wszędzie

            pozdrawiam
            • Gość: Gurniksson Re: Nowy projekt Luca Bessona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 10:45
              Brava dla goscia który napisał ze besson to najlepsze co mogło spotkać kino
              francuskie.
              Człowieku jak karmisz się gów... w stylu "Straszny Film" albo Faceci w czerni
              to lepiej poszukaj sobie innego miejsca do komentarzy. Kino Francuskie jest i
              było i będzie najlepsze. To jedyna Filmowa Kraina gdzie bohaterzy filmowi myślą
              nad tym co mają powiedzieć, a nie walą dialogi w stylu "Prezentera MTV" bez
              użycia mózgu. To również filmy gdzie usłyszeć można najlepszą muzykę. Jeżeli
              ktoś nie trawi Leona Zawodowca albo Wielkiego Błękitu to zwyczajnie niech
              na "Kiepskich" albo inny Klan się przerzuci. Każdemu kto nie wie o czym mówię
              proponuje Film "Serce jak lód" nie pamiętam rezysera.
              Besson ma styl ale przede wszystkim wrazliwość Europejską. Zgadzam się też, że
              odwalał kichę produkując te Taxi i inne duperele, dlatego z ciekawoscią
              oczekuję Arthura. Joł Bracia.
              pawelgorniak@o2.pl
              • Gość: El Favorro Re: Nowy projekt Luca Bessona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 01:41
                Hmm... to ja napisałem, że Besson (jako reżyser) to najlepsze co mogło spotkać
                kino francuskie. I nie wiem, czy mi przytakujesz,

                "Brava dla goscia który napisał ze besson to najlepsze co mogło spotkać kino
                francuskie."

                ...czy się ze mną nie zgadzasz:

                "Kino Francuskie jest i było i będzie najlepsze."

                Jak by nie było, to polecam
                - najpierw zgromadzić fakty i potem się wypowiadać,
                - pooglądać trochę filmów, żeby nieco poszerzyć horyzonty,
                - pouczyć się trochę kultury i nie wyzywać innych

                ...chyba że chcesz, żeby Cię wzięli za ćwierćinteligenta, tak jak np. ja Cię
                widzę teraz. Ale mniejsza o to.

                Skoro już dyskutujemy, to pozwól, że postaram się obalić Twoje przekonanie
                pt. "Kino Francuskie jest i było i będzie najlepsze. To jedyna Filmowa Kraina
                gdzie bohaterzy filmowi myślą nad tym co mają powiedzieć, a nie walą dialogi w
                stylu "Prezentera MTV" bez użycia mózgu. To również filmy gdzie usłyszeć można
                najlepszą muzykę.".
                W ostatnich latach Kino Francuskie zaserwowało nam m. in. (patrząc na te
                najgłośniejsze rzeczy) trzy części "Taxi", "RRRrrr", "Braterstwo Wilków"
                i "Belfegora - upiora Luwru", z których każdy tytuł (bez RRRrrr, którego
                widziałem urywki i mi wystarczyło) uważam za absolutnie beznadziejny. Owszem,
                były i dobre rzeczy ("Amelia", "Jaguar", "Nienawiść", "Vidocq") - ale zmierzam
                do tego, że obok rzeczy niezłych masa tam miernoty, tak jak w każdym kinie. A
                moim skromnym zdaniem tej miernoty jest teraz o wiele więcej niż bywało kiedyś.
                Dlatego sądzę, że kino francuskie, delikatnie mówiąc, leży i potrzebuje kopa. A
                takim kopem jest np. Besson lub Jeunet.
                Dla mnie dużo ciekawiej, bo bardzo energicznie, a nie tak stagnacyjnie, wygląda
                chociażby Japonia (Shinya Tsukamoto, Takeshi Kitano, Sabu), Czechy, Węgry,
                Korea Płd., Niemcy i też spora część kina amerykańskiego, którego tak nie
                cierpisz. A dlaczego nie cierpisz? Bo nie znasz. Skoro potrafisz wymienić
                tylko "Straszny Film" i "Facetów w Czerni"...
                Mówienie, że francuskie kino jest, było i będzie najlepsze jest bardzo na
                wyrost. Ale przynajmniej dzięki temu wiemy coś o Twoich horyzontach.

                Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka