Gość: MeThinks
IP: 195.136.112.*
22.08.05, 10:36
Chcialem wybrac sie na jakis niezly film rozrywkowy - na ktorym nie trzeba za
duzo myslec - ale taki, ktory wywoluje emocje, troche nerwow, a to wszystko
zgrane przed dobrych aktorow.
Poszedlem na "Wyspe". I nie zawiodlem sie.
Jesli macie ochote odpoczac od Bergmana, Kubricka albo Weira i obejrzec
porzadny thriller SF, "Wyspa" jest bardzo dobrym wyborem. Jasne, ma kilka
wpadek, akcja jest az nazbyt dynamiczna i czesto schematyczna, a koncowka jak
zwykle wola o pomste do nieba, ale zmontowane jest to wszystko w taki sposob,
ze film wbija fotel praktycznie od samego poczatku. Sciezka dzwiekowa opiera
sie na muzyce elektronicznej, bardzo dobrze wspolgrajacej z tempem fabuly i
ze sterylnymi korytarzami, w ktorych odbywa sie duza czesc akcji.
Plus "Wyspa" przejdzie chyba do historii jako film o najwiekszej ilosci
product placement: mamy wielkie loga Mack, MSN, XBox, Calvin Klein, Puma.
Film bardziej dla chlopcow, niz dziewczynek, ale wart obejrzenia.