Dodaj do ulubionych

4x15 Mother Said

12.05.08, 20:03
hmmm, znowu nierowny odcinek :/
plusy:
- niezmiennie Kyla. Az szkoda, ze to ma byc ostatni sezon z tym dzieciakiem.
- matka Mike'a. Absolutnie cudowna i wspanialy Texan accent. Az dziwne, ze
Mike nie zaciaga, bo chyba powinien :)
- swietnie zrobiona sekwencja poczatkowa :)

minusy:
- cale to wielkie halo z Eddie. Z zapowiedzi mozna sie bylo spodziewac, ze
Eddie namiesza co najmniej tak bardzo jak tornado, a cala sprawa byla zalosna.
przeciez robila gorsze rzeczy i jakos nie bylo focha ze strony reszty dziewczyn.
- Bree & Orson - wyjatkowy spadek formy :/
- Dylan. szkoda gadac...
Obserwuj wątek
    • rodzynia Re: 4x15 Mother Said 14.05.08, 00:44
      Kyla - masakryczne dziecko. Mam nadzieję, że Lynette nie wyląduje przez nią w więzieniu.
      Matka Mike'a - teściowa jak z żartów ;D, ale w sumie sympatyczna kobita.
      Zgadzam się, że czyn Eddie nie był aż tak straszny, żeby być powodem jej odejścia z Wisteria Lane...
      Ciekawie rozwiązany problem z dilerką ;)
      Odcinek o dniu matki w dzień matki - to zupełnie jak w Klanie ;D
      • kubissimo Re: 4x15 Mother Said 14.05.08, 09:16
        oj no, to przeciez standard w serialach, w Przyjaciolach zawsze bylo swieto
        dziekczynienia, a w Dynastii zawsze najpiekniejsza choinka ;)
        • agamasia Re: 4x15 Mother Said 14.05.08, 16:49
          No i okazało się, że Dylan to nie Dylan, ciekawe dlaczego.
      • panistrusia Re: 4x15 Mother Said 14.05.08, 20:20
        > Ciekawie rozwiązany problem z dilerką ;)

        Tylko dlaczego Gabi, wiedząc, że policja wie, tak beznadziejnie gra 'przyjaciółkę'.

        I ona i Lynette były kiedyś sprytniejsze, a teraz nagle z DH zostały same H:(
        • wytrwala Re: 4x15 Mother Said 15.05.08, 15:04
          Gabi nie gra kiepsko przyjaciolki, ona po prostu zle sie z tym
          wszystkim czuje bo ta kobieta zdazyla sie z nimi zaprzyjaznic
          jeszcze zanim prawda wyszla na jaw, a teraz Gabi musi ją oszukiwac.
          Tylko ciekawe, skad u gabi ten nagly przyplyw wyrzutow sumienia, jak
          myslala, ze zabila victora nawet jej powieka nie drgnela, ze ktos
          stracil przez nia zycie (mowie o scenie na lodzi). A teraz wielka
          rozpacz bo musi oklamywac "przyjaciolke". To z Dylan nawet ciekawe -
          a wiec okazuje sie, ze nawet ojciec nie wie o smierci corki -
          ciekawe co sie stalo z tym dzieckiem.
    • confused.girl Re: 4x15 Mother Said 15.05.08, 22:21
      Pierwszy raz zrobiło mi się żal Kyli :( Naprawdę. Biorąc pod uwagę co to dziecko
      przeszło, mając za macochę Lynette, która ma do niej duży dystans i w ogóle tego
      nie kryje, nie dziwię się, że rosnie z niej taki mały psychol:P Za to do Lynette
      powoli tracę sympatię, którą ją zawsze darzyłam:| Co do odc. jako całości to bez
      rewelacji. No i ta śmieszna akcja z Eddie:| Nawet nie będę tego komentować:P
      • panistrusia Re: 4x15 Mother Said 16.05.08, 01:34
        Hmm, a ja pamiętam, że Lynette się na początku starała (łącznie z oddaniem kasy
        odłożonej na studia dzieci na poczet 'zaległych' alimentów), a po śmierci matki
        Kyli, to już w ogóle czuła się z dziewczynką związana.
        Przede wszystkim, to zawala Tom.
        Lynette, gdy pracowała w marketingu, jakoś lepiej radziła sobie z psychologią -
        teraz nagle cała wiedza i umiejętności z niej wyparowały...
        • confused.girl Re: 4x15 Mother Said 16.05.08, 10:18
          panistrusia napisała:

          > Hmm, a ja pamiętam, że Lynette się na początku starała (łącznie z oddaniem kasy
          > odłożonej na studia dzieci na poczet 'zaległych' alimentów), a po śmierci matki
          > Kyli, to już w ogóle czuła się z dziewczynką związana.
          > Przede wszystkim, to zawala Tom.
          > Lynette, gdy pracowała w marketingu, jakoś lepiej radziła sobie z psychologią -
          > teraz nagle cała wiedza i umiejętności z niej wyparowały...

          Jeśli chodzi o warunki finansowe to ok, traktowała Kyle na równi, ale ja nie
          zauważyłam między nimi żadnej więzi emocjonalnej. A wyobraź sobie, że nagle
          musisz zamieszkać z kobietą, którą nie cierpiała Twojej matki ;) A to co
          ostatnio Lynette wyprawiała w związku z Kylą rzeczywiście ma się nie jak do jej
          poprzedniej wiedzy psychologicznej ;)
          • panistrusia Re: 4x15 Mother Said 16.05.08, 11:26
            Z tymi pieniędzmi, to chodziło mi o to, że Lynette nie poszła na wojnę, tylko
            szukała kompromisu. Ciąg wydarzeń spowodował, że Lynette sobie odpuściła relacje
            z Kylą.

            Co do emocji Kyli: nie Lynette nienawidziła jej matki, tylko jej matka
            nienawidziła Lynette i Kylę manipulowała.
            No i od początku Kyla traktowała Lynette jako rywalkę o względy Toma, co temu
            ostatniemu najwyraźniej się podobało.

            Ale ja po prostu nie cierpię Toma:D
            • confused.girl Re: 4x15 Mother Said 16.05.08, 22:55
              panistrusia napisała:

              > Z tymi pieniędzmi, to chodziło mi o to, że Lynette nie poszła na wojnę, tylko
              > szukała kompromisu. Ciąg wydarzeń spowodował, że Lynette sobie odpuściła relacj
              > e
              > z Kylą.
              >
              > Co do emocji Kyli: nie Lynette nienawidziła jej matki, tylko jej matka
              > nienawidziła Lynette i Kylę manipulowała.
              > No i od początku Kyla traktowała Lynette jako rywalkę o względy Toma, co temu
              > ostatniemu najwyraźniej się podobało.
              >
              > Ale ja po prostu nie cierpię Toma:D

              Piszesz tak, jakby Kayla była rówieśniczką Lynette ;) A to małe dziecko, zgoda -
              demoniczne, ale dlatego, że jej życie po drodze ułożyło się tak a nie inaczej.
              Sama dotychczas jej nie lubiłam, ale po dzisiejszym odcinku po prostu zrobiło mi
              sie jej żal i skutkuje to spadkiem mojej sympatii dla Lynette :P
              • kubissimo Re: 4x15 Mother Said 17.05.08, 00:03
                jestes dowodem na to, ze Kyla umie wkrecac doroslych :)
                czy w scenie z telefonem do psychologa widzialas biedna sierotke? bo ja
                widzialem wyrafinowana sucz, ktora doskonale wie gdzie uderzyc, zeby bolalo.
                Co nie zmienia faktu, ze ja uwielbiam takie typy :)
                • confused.girl Re: 4x15 Mother Said 17.05.08, 14:54
                  kubissimo napisał:

                  > jestes dowodem na to, ze Kyla umie wkrecac doroslych :)
                  > czy w scenie z telefonem do psychologa widzialas biedna sierotke? bo ja
                  > widzialem wyrafinowana sucz, ktora doskonale wie gdzie uderzyc, zeby bolalo.
                  > Co nie zmienia faktu, ze ja uwielbiam takie typy :)

                  Nigdzie nie pisałam, że widzę w niej mała sierotkę, ale bez przesady - to jest
                  mała sfixowana dziewczynka, a nie zimna sucz. Dzieci z natury są okrutne;) A
                  najbardziej te, które maja napaprane w życiu. Widze, że jest zła, ale sposób w
                  jaki Lynette z tym chciała walczyć był co najmniej głupi:P Pokazała jej, że sie
                  jej boi i traktuje jako wroga swoich biednych dzieci ;> I tu najlepiej było
                  widać, że nie traktuje Kayli jako członka rodziny, ale jako jej zagrożenie. To
                  jak dziecko ma sie zachowywać jak nie dowalić takiej macosze z całej siły :P
                  • kubissimo Re: 4x15 Mother Said 17.05.08, 18:56
                    "nie traktuje Kayli jako członka rodziny"

                    no wiesz, to Kayla dawno temu powiedziela, ze nie ma zamiaru mowic do niej
                    "mamo". Wiec chyba nie bardzo ma ochote na bycie czlonkiem tej rodziny. Przeciez
                    widac, ze ja obchodzi tylko i wylaczne Tom.

                    a male sfiksowane dziewczatka to maluja paznokcie na czarno, uciekaja z domu, a
                    w skrajnych przypadkach sluchaja Blog27 ;) ale nie groza, ze zabija mlodsza
                    siostre :)
                    przynajmniej tak mi sie wydaje. ale z drugiej strony zacytuje "The Virgin
                    Suicides":
                    Obvioulsy doctor, you've never been a 13-years-old girl :)
                    • margulinka Re: 4x15 Mother Said 17.05.08, 20:25
                      osoby/a, ktore/a bronia Kyli sa w bledzie - paradoksalnie to
                      niewazne, co ona przeszla - od samego poczatku, jeszcze za zycia jej
                      matki (czyli zanim przeszla to co przeszla ;) ) byla malym
                      sfiksowanym diablem, nakrecanym przez PSYCHOPATYCZNA matke. Jak
                      obrazowo tlumaczyla Lynette: "Apple..... - ... tree". Lynette to
                      najbardziej pozytywna i "w porzadku" postac z DH. Probowala zblizyc
                      sie do malej, ale ta mala psycholka od poczatku pokazywala, co
                      potrafi, bez powodu. Jak juz ktos wspomnial, to Kyla powiedziala, ze
                      nie bedzie zwracac sie do Lynette "mamo". Lynette probowala
                      traktowac ją jak corke, i gdyby to bylo normalne dziecko to pewnie
                      by tak bylo, a ze to jakies nienormalne cos jest, to jest jak
                      jest :D ale namotalam ;))
                      • confused.girl Re: 4x15 Mother Said 18.05.08, 12:04
                        margulinka napisała:

                        > osoby/a, ktore/a bronia Kyli sa w bledzie

                        Dzięki za tę prawdę objawioną;0 Rozumiem, że masz jakieś podstawy (coś więcej
                        niż własne odczucia), żeby wyrokować kto tu ma rację :)



                        - paradoksalnie to
                        > niewazne, co ona przeszla - od samego poczatku, jeszcze za zycia jej
                        > matki (czyli zanim przeszla to co przeszla ;) ) byla malym
                        > sfiksowanym diablem, nakrecanym przez PSYCHOPATYCZNA matke. Jak
                        > obrazowo tlumaczyla Lynette: "Apple..... - ... tree". Lynette to
                        > najbardziej pozytywna i "w porzadku" postac z DH. Probowala zblizyc
                        > sie do malej, ale ta mala psycholka od poczatku pokazywala, co
                        > potrafi, bez powodu. Jak juz ktos wspomnial, to Kyla powiedziala, ze
                        > nie bedzie zwracac sie do Lynette "mamo".

                        No tak, skoro małe dziecko, załamane śmiercią najbliższej osoby na świecie, mówi
                        kobiecie, która w jej odczuciu jest tą złą, że nie powie do niej "mama" to
                        sprawa jest jasna - takie dziecko trzeba spisać na straty i traktować jako
                        "gościa" w rodzinie ;)


                        > Lynette probowala
                        > traktowac ją jak corke, i gdyby to bylo normalne dziecko to pewnie
                        > by tak bylo, a ze to jakies nienormalne cos jest, to jest jak
                        > jest :D ale namotalam ;))

                        Ciągle piszecie o Kayli jakby była dorosła osobą. Pewnie, że już matka ja
                        nakręcała, ale to znaczy, że teraz jedyne co można zrobić to powiedzieć, że to
                        mały psychol i najlepiej ją gdzieś zamknąć :P ? Lynette zawsze bardzo lubiłam,
                        ale tutaj, moim skromnym zdaniem ;), kompletnie sie nie sprawdziła.
                        • margulinka Re: 4x15 Mother Said 18.05.08, 12:38
                          noms... oprocz wlasnych odczuc po prostu obejrzalam wszystkie
                          odcinki.
                          • confused.girl Re: 4x15 Mother Said 18.05.08, 21:02
                            margulinka napisała:

                            > noms... oprocz wlasnych odczuc po prostu obejrzalam wszystkie
                            > odcinki.

                            O racja. W takim razie masz jak najbardziej prawo wyrokować kto tu ma racje, a
                            kto nie - czyli jednym słowem kto podziela Twoje poglądy;) Bo przecież skoro
                            uważam inaczej niż Ty, to albo nie obejrzałam wszystkich odcinków, albo
                            obejrzałam, ale nic nie zrozumiałam:P
                        • kubissimo Re: 4x15 Mother Said 18.05.08, 13:14
                          heh, jak napisalem slowo sierotka, to sie oburzylas, ze wcale nie uzylas tego
                          slowa. Ok, moze samego slowa nie uzylas, czy czy definicja "sierotki" nie jest
                          "małe dziecko, załamane śmiercią najbliższej osoby na świecie"? :)))

                          > Ciągle piszecie o Kayli jakby była dorosła osobą.

                          za to Ty piszesz, jakby miala 5 lat. Kayla w tym momencie ma jakies 12-13 lat i
                          w tym wieku wiekszosc dzieci jest wystarczajaco sprawna intelektualnie, by
                          odroznic dobro od zła i stosownie do tego kierowac swoim zachowaniem.
                          Mysle, ze Kayla z samym rozroznieniem nie ma problemu, bo sprawia wrazenie
                          piekielnie inteligentnego dzieciaka, ale co z tego, skoro z premedytacja "kroczy
                          sciezka zła" jakby to napisali w jakims egzaltowanym horrorze ;)
                          • confused.girl Re: 4x15 Mother Said 18.05.08, 21:01
                            kubissimo napisał:

                            > heh, jak napisalem slowo sierotka, to sie oburzylas, ze wcale nie uzylas tego
                            > slowa. Ok, moze samego slowa nie uzylas, czy czy definicja "sierotki" nie jest
                            > "małe dziecko, załamane śmiercią najbliższej osoby na świecie"? :)))
                            >
                            > > Ciągle piszecie o Kayli jakby była dorosła osobą.
                            >
                            > za to Ty piszesz, jakby miala 5 lat. Kayla w tym momencie ma jakies 12-13 lat i
                            > w tym wieku wiekszosc dzieci jest wystarczajaco sprawna intelektualnie, by
                            > odroznic dobro od zła i stosownie do tego kierowac swoim zachowaniem.
                            > Mysle, ze Kayla z samym rozroznieniem nie ma problemu, bo sprawia wrazenie
                            > piekielnie inteligentnego dzieciaka, ale co z tego, skoro z premedytacja "krocz
                            > y
                            > sciezka zła" jakby to napisali w jakims egzaltowanym horrorze ;)

                            po pierwsze - nie zgadzam się z Twoja definicją sierotki ;)
                            po drugie - też uważam, że mała nie ma problemów z rozróżnianiem dobra i zła i
                            świadomie wybiera zło, żeby dokuczyć Lynettte. No ale w związku z tym uważasz,
                            że to kolejna część Omenu, a Kayla jest złem wcielonym;) Nie ma tak, że człowiek
                            rodzi się zły (nawet mając taką wariatke za matke jak Kayla:P), zwłaszcza
                            dziecko w tak młodym wieku jest do odratowania:P mam nadzieję, że jej pomogą i
                            tyle :)
                            • panistrusia Re: 4x15 Mother Said 18.05.08, 21:27
                              Aż się boję tego tragicznego czegoś, co sprawi, że Kyla się 'naprawi':)
                            • kubissimo Re: 4x15 Mother Said 18.05.08, 22:25
                              > Nie ma tak, że człowiek rodzi się zły

                              niech Ci bedzie, ale sama piszesz o tym czasie spedzonym z matka - sorry, ale te
                              10-12 lat z matka psychopatka nie moglo sie nie odbic na psychice dziecka. I byc
                              moze Kayla nie jest stracona (nie pisze, ze jest Damienem, tylko nastoletnia
                              suczą), ale nie wydaje mi sie, ze wskazane byloby, zeby ewentualna terapia
                              odbywala sie na lonie rodziny, ktora przy tej okazji moze sie totalnie rozsypac.
                              Polecam ksiazke ostatniej noblistki, Doris Lessing pt "Piąte dziecko". Bardzo
                              podobna sytuacja i spora pozywka dla mysli.
                              • confused.girl Re: 4x15 Mother Said 18.05.08, 22:54
                                kubissimo napisał:

                                > > Nie ma tak, że człowiek rodzi się zły
                                >
                                > niech Ci bedzie, ale sama piszesz o tym czasie spedzonym z matka - sorry, ale t
                                > e
                                > 10-12 lat z matka psychopatka nie moglo sie nie odbic na psychice dziecka.

                                no przeciez napisałam, że według nie odbiło sie to na jej psychice ;)


                                I by
                                > c
                                > moze Kayla nie jest stracona (nie pisze, ze jest Damienem, tylko nastoletnia
                                > suczą), ale nie wydaje mi sie, ze wskazane byloby, zeby ewentualna terapia
                                > odbywala sie na lonie rodziny, ktora przy tej okazji moze sie totalnie rozsypac
                                > .
                                > Polecam ksiazke ostatniej noblistki, Doris Lessing pt "Piąte dziecko". Bardzo
                                > podobna sytuacja i spora pozywka dla mysli.

                                Jejku, ja tylko napisałam, że jest mi jej żal;) I że Lynette w tej sytuacji
                                sobie moim zdaniem nie poradziła. Przy jej postępowaniu z Kaylą, aż trudno mi
                                było uwierzyć, że to ta sama Lynette co w poprzednich częściach, która miała
                                zawsze świetne zagrywki psychologiczne względem dzieci, męża czy sąsiadów:P
                                Nigdzie nie pisałam, że terapia dziewczyny powinna sie odbywać na łonie rodziny
                                tylko, że w ogóle powinna sie odbyć. A zimna suczą mogłabym ją nazwac gdyby była
                                z 5 lat starsza, a tak jest dla mnie biednym dzieckiem, bo nie jestem w stanie
                                sobie wyobrazić ile w niej nienawiści i żalu musi być skoro robi takie rzeczy. A
                                Lynette mnie wkurza, bo nie widzi w tej małej dziecka a zagrożenie do
                                wyelimiowania - przynajmniej takie mam odczucia, nie przeczę, że być może błędne ;)
                                I dzięki za polecenie lektury, którą co prawda odłożyłam sobie w czasie na
                                później, ale skoro tak zachwalasz to chyba sięgnę po nią niedługo ;D
    • anias29 Re: 4x15 Mother Said 21.05.08, 14:59
      A mnie się nie podobają zagrywki Bree;\ Raptem zabrania Orsonowi
      kontaktów z dzieckiem, bo ten nie jest jego biologicznym ojcem.
      Ciekawe, że jak mieli dziecko razem wychowywać, to jej to nie
      przeszkadzało heh.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka