kubissimo
12.05.08, 20:03
hmmm, znowu nierowny odcinek :/
plusy:
- niezmiennie Kyla. Az szkoda, ze to ma byc ostatni sezon z tym dzieciakiem.
- matka Mike'a. Absolutnie cudowna i wspanialy Texan accent. Az dziwne, ze
Mike nie zaciaga, bo chyba powinien :)
- swietnie zrobiona sekwencja poczatkowa :)
minusy:
- cale to wielkie halo z Eddie. Z zapowiedzi mozna sie bylo spodziewac, ze
Eddie namiesza co najmniej tak bardzo jak tornado, a cala sprawa byla zalosna.
przeciez robila gorsze rzeczy i jakos nie bylo focha ze strony reszty dziewczyn.
- Bree & Orson - wyjatkowy spadek formy :/
- Dylan. szkoda gadac...