Gość: camel IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 11:06 No wlasnie, co wolicie w kinie? Podpisy czy pelny dubbing? Np w Niemczech rzedko sie zdarza, zeby film nei byl w 100% dubbingowany, aludzie nie nawidza podpisow. camel Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
roody102 Re: Podpisy czy dubbing? 11.07.03, 11:37 Ja tam wole podpisy, ktorych staram sie nie czytac, przy angielskojezycznych filmach. Ale dobry dubbing tez ma swoj urok, ze podam przyklad "Shreka". Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Podpisy czy dubbing? 11.07.03, 11:49 Napisy. Tylko i wyłącznie. A jeśli dubbing to właśnie pod bajkami dla dzieci, gdy wiadomo że będa to oglądać ludzie którzy nie mają jeszcze tak podzielnej uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reda Re: Podpisy czy dubbing? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.03, 13:09 Napisy bez wątpienia. Pamiętam jak na Canalu puszczali "Przyjaciół" właśnie z dubbingiem - to coś okropnego. Bardzo trudno było mi się przyzwyczaić. Zresztą dubbing w filmach nie oddaje całej atmosfery i tonu podczas np. rozmów a widać to po twarzach i minach aktorów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jacqueline Re: Podpisy czy dubbing? 11.07.03, 14:09 ignatz napisał: > Napisy. Tylko i wyłącznie. A jeśli dubbing to właśnie pod bajkami dla dzieci, > gdy wiadomo że będa to oglądać ludzie którzy nie mają jeszcze tak podzielnej > uwagi. Masz 100000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000% racji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goa Re: Podpisy czy dubbing? IP: *.BMJ.net.pl 11.07.03, 14:12 raczej napisów a nie podpisów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcela Re: Podpisy czy dubbing? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.03, 19:13 goa- czepiasz się szczegółów.. wiemy o co chodzi! dubbing w bajkach- w porządku, w filmach- tylko napisy (czy podpisy- jak kto woli), ewentualnie lektor (w ostateczności- jednak wolę oryginały)! Odpowiedz Link Zgłoś
waceksad Re: Podpisy czy dubbing? 11.07.03, 19:35 Najlepszy jest czeski dubbing w amerykańskich filmach. Nigdy nie zapomnę sentencji z Terminatora 2: "Pane Terminatore ne ubijejte mne..........Astalavista bobiczku!". A jeszcze lepsze jest intro w serialu telewizyjnym z Lorenzo Lamasem o orginalnym tytule "Renegate", scena na Harley'u: "brum, brum Mienujim se odpadnik", boki zrywałem gdy pierwszy raz to usłyszałem" Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Podpisy czy dubbing? 11.07.03, 21:13 Wacek kłamczuchu, w żadnym z Terminatorów nie padało takie zdanie :-P Odpowiedz Link Zgłoś
waceksad Re: Podpisy czy dubbing? 11.07.03, 23:08 Dżizas! W czeskiej wersji padło! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Podpisy czy dubbing? IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 23:18 ja mieszkam od 5 lat w niemczech. a tu jest tylko dubbing. na poczatku bylo mi trudno sie przyzwyczaic a teraz nie wyobrazam sobie inaczej.widzialm tez ICE AGE z polskimi glosami i SUPER: mysle ze w polsce wszystko powinno byc dubbingowane. bo serio-to troche smnieszne gdy lektor czyta wszystko jak popadnie, glos meski, kobiecy i dziecko.a wiec 100% DUBBING Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Re: Podpisy czy dubbing? 15.07.03, 06:39 waceksad napisał: > Najlepszy jest czeski dubbing w amerykańskich filmach. > Nigdy nie zapomnę sentencji z Terminatora 2: "Pane > Terminatore ne ubijejte mne..........Astalavista > bobiczku!". A jeszcze lepsze jest intro w serialu > telewizyjnym z Lorenzo Lamasem o orginalnym tytule > "Renegate", scena na Harley'u: "brum, brum Mienujim se > odpadnik", boki zrywałem gdy pierwszy raz to usłyszałem" Nie znam czeskiego. Czy to bylo takie smieszne? Odpowiedz Link Zgłoś
gwen_verdon Re: Podpisy czy dubbing? 11.07.03, 23:17 Oczywiście,że wolę napisy. Wolałabym, żeby nigdy nie nastał dzień, w którym z polskich ekranów Al Pacino przemówi do mnie głosem Daniela Olbrychskiego. Fuj ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a tylko napisy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.03, 23:24 Dubbing (z małymi wyjątkami - vide Shreck) zabija dusze filmu... jak ktos ma problemy z czytaniem to niech pocwiczy na ksiazkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neoSPASmin kswaestia formalna IP: *.acn.waw.pl 12.07.03, 06:25 Gość portalu: a napisał(a): > Dubbing (z małymi wyjątkami - vide Shreck) zabija dusze filmu... jak ktos ma > problemy z czytaniem to niech pocwiczy na ksiazkach Uprzejmie prosze o nieuzywanie na tym forum slow zbyt obcych,czy slow-staroci. Moje dvd nie czyta formatu "ksiazka". Co to do cholery jest? m Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: kswaestia formalna 12.07.03, 09:29 może to wrocławska gwarowa nazwa starych cd-romów ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEOspasmin Re: kswaestia formalna IP: *.acn.waw.pl 12.07.03, 09:46 ignatz napisał: > może to wrocławska gwarowa nazwa starych cd-romów ;-) Z gwary wroclawskiej znam tylko "bulke paryska.I "narobic Krzykow". Wieczor autorski, jak rozumiem ,przelecial mi slonymi paluszkami kolo nosa. Nicole chociaz byla? Pozwolila podrapac sie za uszami? m. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: kswaestia formalna 12.07.03, 10:05 heh, chcialbyś wiedzieć gdzie się Nicole dała podrapac, co? Nie ma mowy, mam wyłączność na artykuł i zdjęcia do "Daily Mirror" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEOspasmin z wyrazami oburzenia IP: *.acn.waw.pl 12.07.03, 10:57 ignatz napisał: > heh, chcialbyś wiedzieć gdzie się Nicole dała podrapac, co? Nie ma mowy, mam > wyłączność na artykuł i zdjęcia do "Daily Mirror" ;-) Ale ty to jestes cyniczny facet!Zamiast sie z nia zaintymnic,wierszami w tym szeleszczacym lepperowym jezyku omotac, ty z tego artykul wolisz zrobic. Juz wiem dlaczego Nicole taka ostatnio nieszczesliwa chodzi i GODZINY nawet w jednym miejscu wytrzymac nie moze.To dlatego ze szukala w tobie mezczyzny a nie pismaka.A tys sie tak z nia obszedl!Teraz pewnie mysli ze wszyscy faceci to dranie. Fe! Za kare juz do konca zycia bedziesz stazysta w Misiu czy w Plomyczku, czasami tylko wysylajac do Vivy jakis kawalek o dessousach Marii Konopnickiej.Apages! z wyrazami oburzenia m. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: z wyrazami oburzenia 12.07.03, 11:05 Nie unoś się słusznym gniewem, bo nie ma za co. Mam wyłącznośc, ale nie skorzystam z tego przywileju bo pod ta stalową skorupą bije serce gołebia (albo odwrotnie) i czułym na kobiece problemy (że nie wspomnę o wdziękach). Toteż powiedziałem "Daily Mirror" żeby sobie te funty wsadzili tam gdzie słonko nie dochodzi i już niedługo wyruszam do usa by tam utulić słodką Nicole (i oduczyć ją palenia, hehe). No. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEOspasmin na droge...... IP: *.acn.waw.pl 12.07.03, 13:19 ignatz napisał: > Nie unoś się słusznym gniewem, bo nie ma za co. Mam wyłącznośc, ale nie > skorzystam z tego przywileju bo pod ta stalową skorupą bije serce gołebia (albo > > odwrotnie) i czułym na kobiece problemy (że nie wspomnę o wdziękach). Toteż > powiedziałem "Daily Mirror" żeby sobie te funty wsadzili tam gdzie słonko nie > dochodzi i już niedługo wyruszam do usa by tam utulić słodką Nicole (i oduczyć > ją palenia, hehe). No. Jesil tak to szczek moj odszczekujacy juz po calym forum sie niesie. Daj znac jak bedziesz wyjezdzal to ci podrzuce troche popcornu naszego swojskiego.Tam na obczyznie takiego sie nie uswiadczy.... pozdro m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja dwinia Re: na droge...... IP: *.chello.pl 12.07.03, 19:42 i dabing i napisy! ale tylko do zlych filmow i zle przetlumaczonych. wtedy jest jak niedawno przy ogladaniu po raz pierwszy w zyciu dnia niepodleglosci. Zalatwimy ich atomowka. turlanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frytka pamietacie winnetou mowiacego po enerdowsku? IP: *.acn.waw.pl 12.07.03, 20:02 Kiedys mialem pomysl aby na filmie np.polskim dac napisy polskie (rozjechane z tym co mowa aktorzy) i dubbing rozjechany textem z tym co aktorzy i tym co napisy.Wszystko dotyczyloby wypowiedzi a nie zycia wewnetrznego postaci czy scenografii.3 sensy do wymyslenia.Moze kiedys sprobuje, a moze juz ktos to zrobil i juz nie bedzie trzeba. Teraz popcorn. Wiec ja tez jestem za. Ciekawe bylo na Balzacu i malej chinskiej krawcownie".Cala sala w Kulturze uwaznie sie wsluchiwala w kwestie aktorow i pomrukami dawala znac ze napisowe tlumaczenie jest OK. Erudyty jakies.Mnie sie tez podobalo. m Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neoSPASmin rozbitkowie niepodleglosci IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 18:32 Gość portalu: ja dwinia napisał(a): > i dabing i napisy! ale tylko do zlych filmow i zle przetlumaczonych. wtedy jest > > jak niedawno przy ogladaniu po raz pierwszy w zyciu dnia niepodleglosci. > Zalatwimy ich atomowka. turlanie. Jadwiniu! Z "dniem niepodleglosci" nie mam nic wspolnego.Nawet dwoch dych za bilet bo chyba tego nie widzialem. Przykop w Rozbitkow.Wtedy zaboli. m Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: na droge...... 13.07.03, 17:28 hmmm, ja może wezmę nieuprazone ziarenka i nasz, swojski, polski olej kujawski z pierwszego tłoczenia ;-) coby mi popkorn nie zmarniał w trudach podróży Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neoSPASmin czy kazdy tworca musi byc egoista??!! IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 17:54 ignatz napisał: > hmmm, ja może wezmę nieuprazone ziarenka i nasz, swojski, polski olej kujawski > z pierwszego tłoczenia ;-) coby mi popkorn nie zmarniał w trudach podróży Jak sobie chcesz, ale z "kujawskim to "Emigration" prawie na pewno potraktuje cie jako waglikowego terroryste i od Nicole znow beda cie dzielic setki wypalonych przez nia paczek "Xtramocnych super slim". Egoisto! Pomysl o jej plucach a nie o tym zeby miec swiezutki,niczym dziecielina popcorn! Szkoda mi tej Nicole,przeciez ona przy tobie zmiarnieje niechybnie. Z milosc nieodwazajemnionej.Do takiego poety,slowianskiego macho.... m Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: czy kazdy tworca musi byc egoista??!! 13.07.03, 22:51 Kurde to Ty chciałeś tego popcornu a teraz jojczysz. Zdecyduj się :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdecydowany ty to jestes chyba kamikadze! IP: *.acn.waw.pl 14.07.03, 10:55 ignatz napisał: > Kurde to Ty chciałeś tego popcornu a teraz jojczysz. Zdecyduj się :-P Ostrzegalem cie tylko przed zabieraniem w podroz takich podejzanych zoltawych substancji jak "kujawski.Za cos takiego Wujek Sam moze cie umiescic razem z resztka al Quaidy w Guantanamo.I nie mysl sobie tylko ze tam posluchasz Beuena Vista Social Club unplugged.o nie!Tam nawet Nicole nie pozwala na widzenie z toba. Stad jak popcorn to albo w formie gotowej do skarmienia albo ziarenka z naszych pol mazowieckich, ale BEZ oleju. pozdro m. PS Czy cale forum wyjechalo sie Cieszyc? Jesli tak to napisze do samego siebie.Ciekawe czy dostane odpowiedz? m. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: ty to jestes chyba kamikadze! 14.07.03, 11:30 najwazniejsze żebyś znał adres Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Zdecydowanie NAPISY!!!! 14.07.03, 13:52 oczywiście. jak adres to tylko napisany, popieram Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: Podpisy czy dubbing? IP: *.sloneczny.pl / 10.102.21.* 13.07.03, 17:49 Po obejrzeniu dwóch "wersji" "Harry'ego Pottera i Komnaty Tajemnic": raz z dubbingiem, raz z napisami, gromkim głosem krzyczę:NAPISY! Niestety, sporo dubbingów jest szalenie niestarannie wykonanych, głosy aktorów nijak nie pasują do charakteru postaci - a wersja z napisami daje możliwość poznania głosów oryginalnych aktorów - dubbing zabiera część ich pracy. No, chyba że mówimy o "Shreku"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna M Re: Podpisy czy dubbing? IP: *.chello.pl 13.07.03, 22:25 Akurat "harry Potter" i inne filmy dla dzieci powinny być dubbingowane (jak najlepiej, oczywiście :)). Nawet jeśli oglądające dzieci umieją czytać, to rzadko kiedy tak szybko. A wyobrax sobie, że idziesz z dzieckiem do kina i całego "Harry'ego Pottera" czytasz mu szeptem do ucha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asa Re: Podpisy czy dubbing? IP: *.dip.t-dialin.net 14.07.03, 00:07 jak chce czytac to biore do reki ksiazke. a filmy sa do ogladanie. a wiec 100% dubbing. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEOspasmin lepiej pisac czy czytac? IP: *.acn.waw.pl 14.07.03, 02:43 Czytajoncy pszynajmiej ni majo problemuf z ortografio. > jak chce czytac to biore do reki ksiazke. a filmy sa do ogladanie. a wiec 100% > dubbing. Ja tez w zeszlym tygodniu wzialem ksiazke do reki.Raz.I to nie byle jaka ksiazke bo kucharska.Ale sie podzwigalem wiec szybko odlozylem na miejsce. Wiec popieram cie goraco. Ale z drugiej strony ktos kiedys napisal ze lepiej byc oczytanym niz opisanym. pozdr m(oczytany opisywacz) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEOspasmin wspomnienia spac nie daja..... IP: *.acn.waw.pl 14.07.03, 02:35 Gość portalu: Anna M napisał(a): > Akurat "harry Potter" i inne filmy dla dzieci powinny być dubbingowane (jak > najlepiej, oczywiście :)). Nawet jeśli oglądające dzieci umieją czytać, to > rzadko kiedy tak szybko. A wyobrax sobie, że idziesz z dzieckiem do kina i > całego "Harry'ego Pottera" czytasz mu szeptem do ucha... Ja tak kiedys dziecku w kinie na ucho cale "Szczeki wyszeptalem.Prawie sie posikal biedaczek.Pamietam ze dlugo pozniej jak sciszalem glos to jemu sie oczy takie wielkie ze strachu robily. m Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Re: Podpisy czy dubbing? 15.07.03, 06:42 Gość portalu: camel napisał(a): > No wlasnie, co wolicie w kinie? Podpisy czy pelny dubbing? > Np w Niemczech rzedko sie zdarza, zeby film nei byl w 100% dubbingowany, > aludzie nie nawidza podpisow. > > camel Co to znaczy w 100% dubingowany? Czy jest dubing i napisy jednoczesnie? Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Woody Alen z napisami 15.07.03, 06:48 Gość portalu: camel napisał(a): > No wlasnie, co wolicie w kinie? Podpisy czy pelny dubbing? > Np w Niemczech rzedko sie zdarza, zeby film nei byl w 100% dubbingowany, > aludzie nie nawidza podpisow. > > camel Czy ktos widzial kiedys film Woody Alena z napisami? Zaloze sie ze niewiele filmu zobaczyl. Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Tylko dubbing 15.07.03, 06:54 Gość portalu: camel napisał(a): > No wlasnie, co wolicie w kinie? Podpisy czy pelny dubbing? > Np w Niemczech rzedko sie zdarza, zeby film nei byl w 100% dubbingowany, > aludzie nie nawidza podpisow. > > camel Tylko dubbing pozwala przekazac dialogi w calosci. Napisy zawsze sa niekompletne. Dla proby obejrzyjcie sobie polski film z polskimi napisami (np na DVD) zeby sie przekonac ile zdan jest obcietych. Jedynym wyjatkiem sa filmy amerykanskie typy Terminator gdzie dialogi zajmuja mniej niz 1% filmu. Odpowiedz Link Zgłoś