Dodaj do ulubionych

Mecze i kobiety

30.09.09, 13:47
Spotykam się z X. od 3 miesięcy. Przyjeżdża do mnie prawie każdego dnia, i wczoraj wysłał sms że nie przyjedzie i nie spotkamy się bo chce obejrzeć mecz. Każdy ma jakieś swoje zainteresowania jestem to w stanie zrozumieć ale odebrałam to jako olanie mnie. Mecz może być ważniejszy od kobiety w której się facet kocha? Jeszcze rozumiem w takim długim związku ale tu? kiedy dopiero się zaczyna wszystko? Panowie jak mam takie zachowanie faceta interpretować?
Obserwuj wątek
    • pol_krzaka Re: Mecze i kobiety 30.09.09, 14:01
      Jak najbardziej, mecz może być ważniejszy. Jeśli przyjeżdża prawie każdego dnia
      a ciekawe mecze są dość rzadko, nie możesz czasem odpuścić? Zwłaszcza kiedy się
      wszystko zaczyna, bo jeśli na siłę chcesz być ważniejsza od jego zainteresowań
      to się równie szybko może skończyć. Bluszczy nikt nie lubi.
    • wtopek Re: Mecze i kobiety 30.09.09, 14:03
      Po prostu jest mecz i albo to zrozumiesz/zaakceptujesz, albo odpuść
      sobie związki z facetami...
      • deaarts Re: Mecze i kobiety 30.09.09, 21:19
        > Po prostu jest mecz i albo to zrozumiesz/zaakceptujesz, albo odpuść
        > sobie związki z facetami...

        z facetami? normalny facet meczy nie ogląda - nie wierz reklamom piwa
    • izabella9.0 Re: Mecze i kobiety 30.09.09, 15:43
      nie histeryzuj dziewczyno ,mecz dziś jest , jutro go nie bedzie a jak będzie to
      nie ten sam ,jednego dnia czy 2 godzin ci szkoda??

      Ja tez z wielu rzeczy rezygnuje dla meczu siatkówki , piłki ręcznej czy piłki
      nożnej i wkurzają mnie takie teksty ,że coś/kogoś olewam dla meczu..owszem to
      tylko mecz ale dlaczego mam z niego rezygnować , skoro chce go obejrzeć w końcu
      w moim przypadku M (*) nie zając nie ucieknie ,tak jak i wile innych
      rzeczy.Owszem mogłabym sie poświęcić i go nei oglądnąc ale po co ? na tym polega
      zycie we dwoje na ciągłych poświęceniach ??To ja dziękuje.
    • kotek.filemon Re: Mecze i kobiety 30.09.09, 15:57
      litka_80 napisała:

      > Panowie jak mam takie zachowanie faceta interpretować?

      Tak, że "nie przyjedzie i nie spotkamy się bo chce obejrzeć mecz". Co tutaj jest k**wa do interpretowania?
    • janwatroba Re: Mecze i kobiety 30.09.09, 16:21
      Na tym babsko- gejowskim forum czasem trzeba wyjasniac oczywste
      oczywistosci: pilka jest sensem zycia znakomitej wiekszosci facetow
      a emocje w czasie dobrego meczu znacznie przewyzszaja te odczuwane w
      czasie orgazmu.

      Dla twojej informacji - wczoraj i dzis gra LM wiec zostaw faceta w
      spokoju.

      • kobelta Re: Mecze i kobiety 30.09.09, 16:25
        Dziewczyno nie przesadzaj! Ile Ty masz lat?
        Piszesz, że facet spotyka się z Tobą codziennie... nie dusi Cie to?
        Co, ma byc ubezwlasnowolniony Tobą 24 godziny na dobe? Albo nie
        wspomnialas o tym ze, on jest Twoim niewolnikiem?
        Każdy potrzebuje troche przestrzeni i oddechu bo zglupieje.
    • ejzojeden Re: Mecze i kobiety 30.09.09, 16:42
      głupia ku... kup sobie samochód i jeździj do niego codziennie
      jeśli nie możesz się na jeden dzień rozstać
    • e_penso_a_te Re: Mecze i kobiety 30.09.09, 16:49
      Co prawda jestem kobietą, ale mecz może być ważniejszy niż spotkanie z
      ukochaną osobą. Tak się składa, że jestem kibicem piłki ręcznej i jak
      jest mecz, który chcę zobaczyć to nie ma przeproś - albo facet idzie
      ze mną, albo zwyczajnie się nie spotykamy i nikt nie ma o nic
      pretensji, nie ma co robić z tego tragedii. Następnym razem
      zaproponuj, zeby razem zobaczyć mecz, albo ciesz się wolnym wieczorem,
      umów ze znajomymi, poczytaj, itp. itd. Zwyczajna rzecz, nie ma co
      panikować.
    • zeberdee24 Re: Mecze i kobiety 30.09.09, 18:27
      Wiesz co to może ty od razu postaw mu ultimatum: "albo nie oglądasz meczu i
      jedziesz do mnie albo z nami koniec" i wtedy się przekonasz na czym mu zależy,
      możesz też pójść dalej: "albo kupisz tę koszulę albo z nami koniec", "poszukaj
      lepszej pracy albo z nami koniec", "urośnij z 10 cm albo z nami koniec". Wiesz
      jak ci facet nie pasuje to musisz sobie go na nowo ulepić, serio serio:)
      • poprioniony Re: Mecze i kobiety 01.10.09, 08:14
        Ulepic to mozna balwana.
        Do autorki: on na Ciebie nie zasluguje, rzuc go!
    • deaarts w skrócie: 30.09.09, 21:18
      Olej facetów co oglądają mecze i piją piwo a daleko zajdziesz :)
      • wilk_1974 Re: w skrócie: 01.10.09, 09:27
        Z Twojej wypowiedzi można odnieść wrażenie jakby to był Twój pierwszy związek
        damsko-męski. Nie chcę być napastliwy i agresywny jak większość pojawiających
        się tu wypowiedzi. Początki znajomości/związku zawsze są cudowne i chciałoby się
        spędzać ze sobą możliwe jak najwięcej czasu. Musicie mieć jednak pewną strefę
        prywatności, własnych zainteresowań, osobnego spędzania czasu, która pozwoli na
        normalne funkcjonowanie. Spróbuj dostrzec i docenić to co pozytywne, a nie
        doszukiwać się dziur w całym. To, że do Ciebie przyjeżdża, jak mówisz
        codziennie, już zasługuje na szacunek i uznanie. Wszakże nie jesteście jeszcze
        małżeństwem i jak mniemam, wysilając swój umysł do granic możliwości, póki co
        nie mieszkacie razem. Uwierz mi, to się zmieni wraz z czasem, jak tylko minie
        okres uniesień. Jeśli Twój X chce obejrzeć raz na czas mecz, to nie widzę w tym
        nic złego. Nawet jeśli spotka się przy tej okazji z kolegami i wypije piwo. To
        taka męska rozrywka, jak robienie zakupów przez kobiety. Mężczyźni nie rozumieją
        z kolei tego.
        Znaczy, że jest normalny i posiada jakieś zainteresowania, poza Tobą oczywiście.
        Zamiast więc tworzyć historie spiskowe, uszanuj to, a nawet jeśli Cię to nie
        interesuje, to dla pro formy wykaż zainteresowanie i spytaj się kto grał, jaki
        wynik, co to za rozgrywki, porozmawiaj z nim o piłce itp., itd., takie ble, ble,
        ble, daj mu się pomądrzyć. Niech poczuje, że interesuje Cię to co robi bez
        Ciebie, pewnie będzie zdziwiony, ale zdobędziesz punkty. Pod warunkiem, że nie
        zrobisz tego w formie przesłuchania. Moja żona (2,5 roku po ślubie i wcześniej 7
        lat wspólnego mieszkania), to w chwili obecnej jedna z lepiej wyedukowanych
        kobiet, jeśli chodzi o futbol. Śmiało mógłbym Ją pchnąć na jakowyś teleturniej.
        Ma świadomość, że kiedy przychodzi tydzień z Ligą Mistrzów, to niech się wali,
        niech się pali, ale mecz jest mecz. Często spotyka się w tedy z koleżankami na
        pogaduchach lub robi przechadzki po sklepach i uzupełnia swoją (rozdętą i tak)
        garderobę ("ja nie mam żadnych ubrać na jesień"), co mocno odbija się na naszym
        portfelu (tak było wczoraj). Tak czy owak daj mu trochę swobody, na pewno Cie
        nie olewa. Patrząc jednak na Twe rozterki i mając na uwadze, że to dopiero
        początek Waszej wspólnej drogi, nie wróże Wam świetlanej przyszłości, skoro masz
        takie rozterki już na samym początku. Eskalacja Twej podejrzliwości będzie
        postępować. Być może jednak, się mylę. Mimo wszystko życzę szczęścia. I tak
        zupełnie na koniec, dziś również są mecze.
        • litka_80 Re: w skrócie: 01.10.09, 11:24
          Dzieki za analize i wyczerpujaca odpowiedz, tak to moj piierwszy powazny zwiazek
          moze dlatego tak przezywam. Staram sie byc wyrozumiala z tymi meczami odpowiedzi
          na forum jeszcze bardziej uswiadomily jakie to dla facetow wazne..
        • deaarts Re: w skrócie: 05.10.09, 14:36
          ale się umaiłem - dzięki za analizę:) mam koleżankę z która spotykam się "co
          ważny mecz" ona mężatka mąż kibic, znudziło jej się życie w rytmie LM MS itp.
          • brown.piotr Re: w skrócie: 05.10.09, 14:59
            Takich jak ty nie ma co sie bać, bo pedalstwo, które nie oglada
            meczów ma małe, sflaczałe ptaszki. Zero zagrożenia.
            • deaarts Re: w skrócie: 05.10.09, 17:51
              :) supcio myśl tak dalej:)))
            • deaarts Re: w skrócie: 05.10.09, 18:04
              oczywiście bo tylko prawdziwy facet zakłada wątek: jakie piwo najlepsze. Po 30
              stce ów prawdziwy facet ma bebech jak bęben nie staje mu, jego 28 letnia
              żona/dziewczyna ma spore potrzeby (wiek) i co wtedy? wtedy poznaje takiego
              gościa jak ja co sport uprawia a nie ogląda, piwa nie pije i .....jest fajnie
              także kolego piwo w łapkę i przed telewizor ....
              • brown.piotr Re: w skrócie: 06.10.09, 08:48
                Podsumujmy: piwa nie pijesz, piłki nie ogladasz. A nogi
                golisz? :D:D:D
                • deaarts Re: w skrócie: 06.10.09, 12:16
                  poziom tak przewidywalny i żałosny jak u reszty twardych facetów z miękkim bebechem
    • menk.a Re: Mecze i kobiety 01.10.09, 09:09
      litka_80 napisała:

      > Spotykam się z X. od 3 miesięcy. Przyjeżdża do mnie prawie każdego dnia, i
      wczoraj wysłał sms że nie przyjedzie i nie spotkamy się bo chce obejrzeć mecz.
      Każdy ma jakieś swoje zainteresowania jestem to w stanie zrozumieć ale odebrałam to
      > jako olanie mnie.

      Przy najbliższej okazji zaopatrz się w znak zakaz wjazdu i zafunduj chłopakowi
      szlaban na seks. Do tego ciche dni.
      Bo ja też nie rozumiem, jak można nie wybrać swojej panny, a wybrać jakiś mecz.
      Przecież mieć chłopaka czy dziewczynę to jakby zyskać bliźniaka syjamskiego: bez
      niego drugie nie ma prawa się ruszyć. Twój facet to szuja niebywała, nie
      zasługuje na Cię. Rzuć go. :]
      • kapitan_statku Re: Mecze i kobiety 01.10.09, 09:53
        Moja na szczescie potrafi zrozumiec, czym dla faceta jest mecz i to
        akceptuje. Taka wyrozumiala jest.
        • deaarts Re: Mecze i kobiety 05.10.09, 17:55
          już ja lubię
    • rlena Re: Mecze i kobiety 01.10.09, 14:26
      Na tym etapie znajomosci powinien zrezygnowac z meczu (dla wlasnego
      dobra:)
      Z drugiej strony jest z toba szczery. Zalezy tez w jaki sposob
      przekazal ci ta wiadomosc (czy przeprosil, zapytal,czy tak bedzie
      ok.itp). Rywalizowanie z pikla nozna jest glupie, i nigdy nie
      poplaca. Niech sobie oglada te mecze, jednak powinien tez umiec z
      nich zrezygnowac jesli wymaga tego sytuacja.
      Zrywanie zobowiazania wzgledem ciebie i oznajmienie,ze po prostu
      woli obejrzec mecz jest w tym momencie autodestrukcyjne (jesli
      zalezy mu na waszym zwiazku).
      • des4 Re: Mecze i kobiety 02.10.09, 11:33
        a dlaczego ma zrezygnować skoro przyjeżdza do niej prawie
        codziennie??? a panienka nie może "dla własnego dobra" odpuścić dnia
        kiedy jest LM???
        • silic A skąd założenie że oglądał LM ? 02.10.09, 17:53
          Czy też piłkę nożną? Może miał ochotę zobaczyć ME siatkarek ? Połączyć w jednym
          emocje sportowe i oglądanie panienek w obcisłych strojach...
    • tytus_flawiusz Re: Mecze i kobiety 02.10.09, 14:36
      litka_80 napisała:

      > Spotykam się z X. od 3 miesięcy. Przyjeżdża do mnie prawie każdego dnia, i wczo
      > raj wysłał sms że nie przyjedzie i nie spotkamy się bo chce obejrzeć mecz. Każd
      > y ma jakieś swoje zainteresowania jestem to w stanie zrozumieć ale odebrałam to
      > jako olanie mnie. Mecz może być ważniejszy od kobiety w której się facet kocha
      > ? Jeszcze rozumiem w takim długim związku ale tu? kiedy dopiero się zaczyna wsz
      > ystko? Panowie jak mam takie zachowanie faceta interpretować?

      jesteś gupia... i tyle
    • mason_i_cyklista Re: Mecze i kobiety 02.10.09, 17:23
      Olanie Cię? chyba żartujesz?
      facet przyjeżdża do ciebie prawie każdego dnia, a jak raz zostanie w domu bo
      chce coś sam zrobić to już Cię olewa?:/ Jak ja nie lubię takiego podejścia
      kobiet, przecież on ma prawo poza Tobą mieć jeszcze swoje życie!
      i niezależnie czy chce ten czas wykorzystać na mecz, pranie skarpetek czy wypad
      z kumplami przecież nie możesz na nim wywierać poczucia winy czy czuć się olana
      dlatego że facet nie siedzi przy Tobie 24/7! jak szukasz takiego towarzystwa to
      sobie psa kup!
    • masher Re: Mecze i kobiety 02.10.09, 17:44
      to czemu nie zadzwonilas i nie powiedzialas ze ogladniesz razem z nim? nie
      chcesz dzielic jego pasji, pewnie nie raz juz bylo tak ze kwiczalas jak tylko
      chcial sobie meczyk ogladnac ze wolisz serial brazylijski... zrozum faceta, nie
      chcial ci przeszkadzac. chcial po prostu w normalnych warunkach ogladnac meczyk
      :] to tak ciezko pojac? nie zaakceptujesz to bedzie wymykal sie na meczyki z
      kolegami do baru.
    • silic Dorośnij. 02.10.09, 17:54
      Jak będzie chciał iść do toalety to też mu powiesz, że jak może cię zostawić i
      wybrać sikanie ?...
      Im szybciej zrozumiesz , że świat nie kręci się dookoła ciebie tym szybciej
      twoje życie stanie się prostsze.
    • corrii Re: Mecze i kobiety 03.10.09, 19:08
      Dziewczyno, nie przesadzaj. Daj facetowi trochę swobody, pozwól mu spędzić
      trochę czasu w inny sposób, niż z Tobą. To jedno. A drugie - sama rezygnujesz ze
      wszystkich swoich prywatnych przyjemności i ulubionych zajęć, by tylko spędzić
      każdy dzień ze swoim Misiem? Zastanów się, czy uzależnienie życia od jednej
      osoby to taki dobry pomysł.
    • deaarts najbardziej żałosne hobby 05.10.09, 17:04
      najbardziej żałosne hobby: piłka nożna w TV
      • mason_i_cyklista Re: najbardziej żałosne hobby 05.10.09, 17:36
        nie mniej żałosne niż "moda, uroda, książka i filmy"

        zresztą by obejrzeć mecz z kolegami wcale nie musi to być twoje hobby
        • deaarts Re: najbardziej żałosne hobby 05.10.09, 17:47
          od mody i urody
          nie rośnie bebech piwny, nie roztacza się smród piwa, czipsów i potu
          po jednym meczyku nie ale po paru latach...
          • mason_i_cyklista Re: najbardziej żałosne hobby 05.10.09, 17:58
            dupa tam, brzuch nie rośnie od meczy tylko od siedzenia w fotelu - czy
            potencjalny zainteresowany czyta twórczość puszkina czy ogląda mecze to jeden
            pies. niniejszym uległaś stereotypom.
            • deaarts Re: najbardziej żałosne hobby 05.10.09, 18:00
              nie ulegam, mam oczy, a brzuch rośnie od piwa i czipsów przy meczyku z kuplami +
              pizza a nie od fotela
              • mason_i_cyklista Re: najbardziej żałosne hobby 05.10.09, 18:16
                to się fachowo nazywa "półprawda" - brzuch rośnie przez styl życia, a nie przez
                mecze. mecze są składową stylu życia, ale nie ma co uogólniać że są złem
                wcielonym. jak facet o siebie nie dba, to brak meczy nie uratuje go przed
                brzuchem. jak dba to nawet mecze mu brzucha nie dorobią.
                • deaarts Re: najbardziej żałosne hobby 05.10.09, 18:20
                  te pół prawdy dotyczy ponad połowy "fanów PN"
                  • mason_i_cyklista Re: najbardziej żałosne hobby 05.10.09, 18:24
                    dlatego że w Pl fanem piłki noznej jest 3/4 facetów. a że rzadko kto w ogóle dba
                    o siebie to równie dobrze można stwierdzić, że roztyci są kierowcy samochodów
                    czy wielbiciele kiełbasy śląskiej. to troszkę za duże uproszczenie.
    • vivian.darkbloom co to za problem, że raz się nie zobaczycie? 05.10.09, 20:07
      miałabyś prawo się złościć gdyby facet robił to notorycznie, ale co to za
      problem, że raz się nie spotkacie? Związek nie może pochłaniać człowieka w 100%
      - trzeba zarówno mieć własne pasje jak i spotykać się z resztą przyjaciół a nie
      tylko z drugą połówką.

      a jeśli tak bardzo chcesz się z nim spotkać to może zaproponuj wspólne oglądanie
      meczu albo u któregoś z Was w domu albo w pubie.
      • deaarts Re: co to za problem, że raz się nie zobaczycie? 06.10.09, 12:39
        i na początku trzeba zrozumieć słowo "pasja"

        "własne pasje" :))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka