Dodaj do ulubionych

To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami!

22.10.09, 02:42
Tak tak!
Wyjaśnijcie mi panowie...
dlaczego facet gapi się cały wieczór na kobietę, usmiecha się, robi
jakieś głupie miny, zamiast słuchac co mówią koledzy przy piwie
wodzi wzrokiem za dziewczyną? I nic! nawet nie podejdzie! To my mamy
podchodzić? z pytaniem : co się gapisz?

Albo sytuacja nr 2:
Facetowi podoba się dziewczyna, zawsze w knajpach sie z nią wita,
choc nawet nie wie jak ma na imię. A jak wychodzi to podlazi do
stolika i mówi "do zobaczenia". koleżanki pytają: kto to był? I pada
odpowiedz: nie wiem, ale zawsze mówi cześć i zawsze sie zegna jak
wychodzi......kolezanki: "co za pacan, dlaczego nie zagada jak
człowiek?". odpowiedź "k...rwa nie wiem wlasnie". koleżanki: "ej,
fajny był". odpowiedź: "dobra, nie wkur..jcie mnie".

albo nr 3.
Jak się już facet odwazy zaproponowac drinka to go kupuje, stawia na
stoliku z głupią miną i odchodzi do stolika pełnego kolegów, którzy
tez mają głupie miny. donosi drinki dziewczynie cały wieczór.
dziewczyna musi juz wyjsc, zostawia mu na kartce nr telefonu. a
facet nie pisze i nie dzwoni....

WTF?
Pomieszało wam się we łbach?
Obserwuj wątek
    • silic Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 22.10.09, 03:37
      To kobiety uroiły sobie to bycie zdobywcą. Oczywiście same podejść nie mogą -
      spadła by im wtedy korona albo pieprznał piorun.

      > Albo sytuacja nr 2:

      To akurat jest proste - za dużo kur.a w kur.a.

      > albo nr 3.

      Tu myślę, że lubi patrzeć jak dziewczyna coś łyka. Może też być, że woli żeby
      zajęła usta czymś innym niż mówieniem "kur.a" bo to pewnie psuje jego
      wyidealizowany obraz jej.
      • fora_ze_dwora Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 22.10.09, 03:45
        :))))))))))))))))))))))

        nie nie! zawsze się ględzi: nie narzucaj się, fececi to zdobywcy!
        guzik prawda! trzęsą portami przed ładnymi dziewczynami i tyle!

        ale on sie slyszał tego k..wa, k...rwa!!!
        przeklinam czasem bo mnie to odstresowuje po pracy, ktora niestety
        wymaga kwiecistej mowy...
        syt. nr 3
        może lubi patrzec jak dziewczyna "coś" łyka:))))))))))
        jeżeli to "coś" nie musi być drinkiem, to dlaczego nie przylezie i
        sie nie przedstawi? mógłby i patrzeć, i...........:)))))
        • jan_hus_na_stosie Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 22.10.09, 17:12
          fora_ze_dwora napisała:

          > :))))))))))))))))))))))
          >
          > nie nie! zawsze się ględzi: nie narzucaj się, fececi to zdobywcy!
          > guzik prawda! trzęsą portami przed ładnymi dziewczynami i tyle!

          Jak ty niczego nie rozumiesz, to jest zwykła strategia a niekoniecznie strach.
          Wyobraźmy sobie sytuacje, że faceci robią tak jak ty byś chciała. Uderzają do
          każdej dziewczyny jaka im wpadnie w oko. Jaki byłby tego efekt? Wielu kobietom
          skoczyłoby ego do niebotycznych rozmiarów bo skoro tylu facetów ją podrywa to
          muszę być zajebista, czyż nie? Tak by sobie wiele pomyślało. A skoro jestem
          zajebista i tylu facetów na mnie leci to będę bardziej wybredna i na innych
          facetów niż przystojny książę z dużym zamkiem nawet nie spojrzę.

          Załapałaś, czy mam ci to jeszcze bardziej łopatologicznie wyjaśnić? :D
    • fora_ze_dwora Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 22.10.09, 04:00
      miało być: ale on nie slyszal tego ku..wa, kur..wa
      Ale ja nie uwazam ze nam korona z głowy spadnie.
      tylko jak siedze 5 godzin przy stoliku i ktos sie we mnie wpatruje
      jak w obrazek, a nie wykorzystuje zadnej okazji, zeby sie
      przedstawic, to co mam zrobić?
      ja sie od-usmiechne bo zalozmy ze ten ktos również wpadł mi w oko...
      wiec nie moze myslec, ze go oleję...
      mam podejsc i powiedziec: dobra stary, dosc tych gierek, mam na imię
      Ziuta?
      pytam bo nie mam lat 15. myslałam ze takie sytaucje to sie skonczyly
      w liceum...
      a odkąd jestem singlem to widze, ze jednak panowie nie maja odwagi i
      ich zdolnosci interpersonalne zatrzymaly sie gdzies w zeszłym
      stuleciu.
      Moze to z powodu polskiej mentalnosci?
      Wlosi na przykład sie nie szczypią - jak im sie dziewczyna spodoba,
      to ida jak w dym! ale z klasą, bez gwizdow i okrzyków mamma mia!:)
      widac mozna, ale u nas zimno i pada, faceci mają depresję.
      • kaa.lka Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 22.10.09, 05:06
        si forropomidorro
        invece,gli uomini italiani
        vengono e baciando i mani( con; delli F(i)ori Imperiali)
        chiamano:
        mi ami ragazza bella?.. ( tuoi occhi come una stella,, le)

        i nawet,
        jestem wesoly Romek...

        ehh foro,
        Wlosi sie nie szczypia bo im pasta stygnie:)

      • haldeman79 Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 22.10.09, 14:04
        fora_ze_dwora napisała:

        > Wlosi na przykład sie nie szczypią - jak im sie dziewczyna spodoba,
        > to ida jak w dym! ale z klasą, bez gwizdow i okrzyków mamma mia!:)
        > widac mozna, ale u nas zimno i pada, faceci mają depresję.

        No skoro Włosi bardziej Ci pasują to w czym problem? Nie jesteś w ich typie?
      • bogiemslawiena Eee, pewnie masz ze 20 lat, co? ;) 24.10.09, 13:47
        > pytam bo nie mam lat 15. myslałam ze takie sytaucje to sie
        skonczyly
        > w liceum...
      • pa.tryk26 Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 07:58
        "Wlosi na przykład sie nie szczypią - jak im sie dziewczyna spodoba,
        to ida jak w dym! ale z klasą, bez gwizdow i okrzyków mamma mia!:)
        widac mozna, ale u nas zimno i pada, faceci mają depresję"

        Z klasą to traktuje sie prawdziwe Kobiety a nie wulgarne babsztyle siedzace po kilkanascie godzin w knajpach i czekujace na okazję;)
    • pyzz Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 22.10.09, 11:37
      xkcd.com/642/
      • to.niemozliwe Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 22.10.09, 14:40
        100% :D
      • naonja81 Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 23.10.09, 18:15
        pyzz napisał:

        > xkcd.com/642/

        fajniusie :)
    • s.p.7 Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 22.10.09, 13:35
      chciałą byś byc zdobywana? :)

      niektorym facetom brakuje jaj po prostu
      lub zastracaja instynkt zdobywcy i grabiezcy
      • tom.tom.tom.tom.tom Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 22.10.09, 19:57
        > lub zatracają instynkt zdobywcy i grabieżcy

        i (na)jeźdźcy.... Jakiego znowu najeźdźcy?
        • z_jak_zwirz Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 23.10.09, 14:00
          germańskiego, ku..., oprawcy!

          stuff.swir.us/2007/01/24/oprawca.gif
          • saper_vodiczka Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 16:20
            "W zawodzie Wikinga najbardziej cenię sobie gwałcenie"
    • seth.destructor Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 23.10.09, 17:51
      Są kobiety warte zdobywania i takie, które się sprząta.
    • kontomiarka Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 10:23
      niestety obserwuję to samo zjawisko...
      I nie jestem jakąś humorzastą kobietą, która odrzuca facetów po 3 sekundach
      rozmowy.
      Dlaczego jest kryzys męskości w tych czasach? Kobieta musi się schylać w pół
      żeby coś się ruszyło w kwestiach damsko-męskich.
      Ponoć faceci nie lubią narzucajacych się kobiet, a sami doprowadzają do tego,
      żeby za nimi chodziła.
      Ludzie!!! Nie mogę tego znieść!!!
      • jan_hus_na_stosie Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 10:53
        kontomiarka napisała:

        > Dlaczego jest kryzys męskości w tych czasach?

        Męskości? Kurde, a ja cały czas myślałem, że to kryzys kobiecości :]
      • silic Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 10:58
        Ale jaki kryzys męskosci ? Nie ma żadnego kryzysu. U nas wszystko jest ok.
        Chcecie żeby cos się działo w kwestiach damsko-męskich to działajcie. Chyba , że
        to z wami jest słabo i nie potraficie.
        Skoro zas kobiety chodzą za mężczyznami to widocznie teza o tym, że mężczyźni
        nie lubią narzucających się kobiet , jest fałszywa. Pewnie wymysliły ją kobiety
        - z lenistwa.

        • clepsydra Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 13:13
          do autorki

          Może on się nie uśmiecha do Ciebie ale 'z Ciebie' ?

          Dodatkowo zapewne przesiadujesz cały wieczór z obstawa w formie kolezanek a
          wiadomo, ze żaden lew nie atakuje stada lecz czeka aż jedna sztuka się oddali.
          • dexterek011 Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 09:33
            Hmmm... Lwy to akurat padlinożercy, są leniwe i nie chce im się d..y
            ruszać z miejsca. Polują za to lwice.
            Więc przykład jest trochę nietrafiony.
      • strikemaster Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 13:51
        > Dlaczego jest kryzys męskości w tych czasach? Kobieta musi się schylać w pół
        > żeby coś się ruszyło w kwestiach damsko-męskich.

        Równouprawnienie?

        > Ponoć faceci nie lubią narzucajacych się kobiet, a sami doprowadzają do tego,
        > żeby za nimi chodziła.

        Ponoć to w tym przypadku słowo kluczowe.
    • aniorek Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 13:24
      > kolezanki: "co za pacan, dlaczego nie zagada jak
      > człowiek?". odpowiedź "k...rwa nie wiem wlasnie". koleżanki: "ej,
      > fajny był". odpowiedź: "dobra, nie wkur..jcie mnie".
      >

      Wstrzasajace. Ile masz lat, btw?
      • luki349 Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 13:38
        1. kobiet jest 1,8 raz więcej jak facetów
        2. my faceci lubimy odważne kobiety
        a z tego wynika, że skoro mamy wybór (zawsze) to szukamy odważnych co się nie
        boją same podejść. :) Bananalne...
        Naprawdę jak podejdziesz do faceta, choćbyś nie wiem jaka brzydka była i
        zagadasz to w tym momencie zyskujesz... (jeśli 100pkt = umówię się z nią, ba
        nawet może wejdę w jakiś związek) tak z 60pktów.

        Co do zdobywcy, to co to za przyjemność wpaść, podbić i zagrabić... jak jest
        opór, a zwłaszcza kontratak to jest ciekawie :D
        • dannybailey Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 13:54
          A może goście boją się, że jak podejdą i powiedzą coś "ważnego" w
          ich mniemaniu to dziewczyna (będąca w tamtej chwili częścią stada)
          powie: "spadaj" nawet nie bardzo właśnie to mając na myśli a jedynie
          chcąc pokazać koleżankom jaka jest extra.
          Nikt nie chce dostawać w pysk -nawet idioci.
          Co do bezpośredniości kobiet to wiem, że choć jest miła uznawana
          może być za objaw głupoty.
        • juliadruzylla Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 09:29
          luki349 napisał:
          1. kobiet jest 1,8 raz więcej jak facetów

          A wynika to z tego że kobiety żyją dłużej plus w Polsce ciągle
          jeszcze żyje pokolenie wojenne gdzie kobiety mają olbrzymią przewagę
          liczebną. Mężczyzn jest dużo mniej w najstarszej grupie wiekowej, ta
          dysproporcja zaczyna się mniej więcej po sześćdziesiątce. Wśród
          dwudziesto - trzydziestolatków przeważają mężczyźni:-) Także do
          zdobywania, panowie;-)
          • plisowanka Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 11:42
            juliadruzylla napisała:
            > A wynika to z tego że kobiety żyją dłużej plus w Polsce ciągle
            > jeszcze żyje pokolenie wojenne gdzie kobiety mają olbrzymią przewagę
            > liczebną. Mężczyzn jest dużo mniej w najstarszej grupie wiekowej, ta
            > dysproporcja zaczyna się mniej więcej po sześćdziesiątce. Wśród
            > dwudziesto - trzydziestolatków przeważają mężczyźni:-) Także do
            > zdobywania, panowie;-)

            Dokładnie. W dodatku od wielu lat rodzi się więcej chłopców - 51,5%.
    • memor Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 14:08
      Ostatnio wlasnie o tym myslalem,ja nigdy nie bylem "zdobywcom",a krecilo mnie to
      strasznie jak kobieta podchodzila i "zagadywala",wtedy oczywiscie sam
      podejmowalem temat ;]
      A ty co,z innej planety jestes?W koncu jest rownouprawnienie,ktorego same
      chcialyscie ;-)
    • tehuana Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 14:46
      Faceci sa niesmiali i zakompleksieni. Jak nie zrobisz pierwszego kroku
      - to ze znajomosci nici. No chyba, ze ma wysokie cisnienie seksualne -
      wtedy chlop sie stara - dzwoni, zaprasza, podwozi...
    • snoop822 u mnie Twoje wnioski to bzdura !!! 24.10.09, 14:49
      od prawie roku to ja podrywam dziewczyne, ja proboje podejsc zagadac.

      efekty :

      - jedna powiedziala, ze sie "spotkamy tutaj w klubie jeszcze" ale narazie musi jechac do siebie. nigdy juz jej nie widzialem

      - inna dala mi maila. ostatni wyslala mi w polowie lipca. totalna olewka.

      - kolejna podala falszywy nr telefonu.

      natomiast ja odpycham wszystkie kobiety, ktore do mnie startuja, bo po prostu sa brzydkie. nie podobaja mi sie. uwierzysz ? wszuysykie przez cale zycie... gdzie te ladne, co zagaduja ? nie ma...


      noi co ? zycie trwa dalej... ja napewno nie pozwole sie "poderwac" jakiejs obrzydliwej, bo sam sie cenie, bo jestem przystojny i dbam o siebie (cwiczenia + dieta). jak widac tylko trafiam na same ladne, ktorym to ja sie nie podobam. trudno sie mowi. wole byc sam, niz z jakims pasztetakiem.
      • juliadruzylla Re: u mnie Twoje wnioski to bzdura !!! 25.10.09, 09:36
        snoop822 napisał:
        wole byc sam, niz z jakims pasztetakiem.

        Nie chcę być złośliwa ale może to samo myślały dziewczyny które Cię
        olały. Pamiętaj że większość kobiet na pierwszym miejscu nie stawia
        atrakcyjności fizycznej którą podkreślasz. I pamiętaj że często
        zawyżamy własną atrakcyjność i szukamy partnera z "wyższej półki"
        myśląc że to nasza półka:-)
        • dexterek011 Re: u mnie Twoje wnioski to bzdura !!! 25.10.09, 10:07
          > Pamiętaj że większość kobiet na pierwszym miejscu nie stawia
          > atrakcyjności fizycznej którą podkreślasz.

          Oczywiście że nie. Na pierwszym miejscu stawiacie grubość portfela.
          • juliadruzylla Re: u mnie Twoje wnioski to bzdura !!! 25.10.09, 11:50
            Raczej inteligencję, przebojowość i przedsiębiorczość które
            rzeczywiście często wiążą się z sukcesem finansowym. Choć ja
            osobiście bez problemu związałabym się z błyskotliwym bibliotekarzem
            o fascynującej osobowośći:-) A to że mój M odnosi sukcesy zawodowe
            jest dle mnie raczej problemem bo jego praca pochłania zbyt dużo
            czasu
    • grzespelc Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 14:56
      Taki już los ofiary stereotypu.
    • pierwszalitera Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 15:06
      To ja ci odpowiem jako kobieta. ;-) Hosanna na wysokości, że istnieją tacy mężczyźni! Nie ma nic gorszego, jak uprzykszający się "zdobywcy", który za grosz nie kapują, że szans nie mają i "nie" znaczy "nie", a nie "być może". Nie rozumiem kobiet, które lubią takie przeżytki. Ja tam zadowolona jestem, gdy mogę sobie sama wybrać, kto mi się podoba. A jak już nawet taki sygnalizuje, że też by nie odmówił, to o co chodzi? Droga otwarta. My i tak jesteśmy kreatywniejsze i lepiej wygadane, więc nie musimy wytrzymywać czasem beznadziejnych początkowych podchodów, z nadzieją, że on tylko taki zdenerwowany, a w rzeczywistości pewnie inteligentny chłopak. ;-) Naturalnie możesz czekać, aż ci mądrzejsze dziewuchy wszystkich fajnych facetów sprzed nosa sprzątną...
    • kamkow1 Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 15:43
      Ależ to zależy od faceta! Ja generalnie zawsze byłem marny w kontaktach
      międzyludzkich, to tym bardziej podejście do dziewczyny i nawijanie jakiś bzdur
      wychodzi mi okrutnie ciężko i często jest okupione szaleńczą,wewnętrzną walką z
      mą słabą wolą ;) Nie tak dawno, podejście do dziewczyny którą widuję na uniwerku
      prawie codziennie, a która mi się bardzo podobała i powiedzenie "cześć jestem
      ... i chciałbym cię poznać" było poprzedzone tygodniem rozważań za i przeciw,
      czy w ogóle powinienem się do niej odezwać, a tego dnia to szedłem na zajęcia
      jak na stracenie ;)
      Znowu mam kumpla, dla którego to nie jest problem i momentalnie jak zwróci na
      jakąś uwagę to od razu do niej leci. Z lepszym lub gorszym skutkiem, ale jednak
      :) Nie wiem czy podejście najlepsze, ale wolałbym bym w tym wypadku nim niż sobą :)
    • saper_vodiczka Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 16:18
      >.kolezanki: "co za pacan, dlaczego nie zagada jak
      > człowiek?". odpowiedź "k...rwa nie wiem wlasnie". koleżanki: "ej,
      > fajny był". odpowiedź: "dobra, nie wkur..jcie mnie".

      WTF? Litości! Turlam sie po ziemi po lekturze tego dialogu. :) Nic dziwnego, że się nie dosiadają.
      • 9y Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 17:04
        nie dosiadaja sie tylko od razu ida do BMW i czekaja az przyjdziesz
    • senseiek Definitywnie jestes desperatka.. :) 24.10.09, 17:20

      > Wyjaśnijcie mi panowie...
      > dlaczego facet gapi się cały wieczór na kobietę, usmiecha się, robi
      > jakieś głupie miny, zamiast słuchac co mówią koledzy przy piwie
      > wodzi wzrokiem za dziewczyną? I nic! nawet nie podejdzie! To my mamy
      > podchodzić? z pytaniem : co się gapisz?

      jakby sie patrzyl na facetow to by wyszedl na pedala.. ;)

      > Albo sytuacja nr 2:
      > Facetowi podoba się dziewczyna, zawsze w knajpach sie z nią wita,
      > choc nawet nie wie jak ma na imię. A jak wychodzi to podlazi do
      > stolika i mówi "do zobaczenia". koleżanki pytają: kto to był? I pada
      > odpowiedz: nie wiem, ale zawsze mówi cześć i zawsze sie zegna jak
      > wychodzi......kolezanki: "co za pacan, dlaczego nie zagada jak
      > człowiek?". odpowiedź "k...rwa nie wiem wlasnie". koleżanki: "ej,
      > fajny był". odpowiedź: "dobra, nie wkur..jcie mnie".

      Witanie sie i zegnanie to niekoniecznie objaw tego, ze sie komus podobasz. Ja sie codziennie witam i zegnam z sprzedawczynami w sklepie, z barmankami w klubach, z kelnerkami w restauracjach do ktorych chodze. Bez zadnego podtekstu. Po prostu wita sie z tym, kogo czesto sie widuje. Rozbrajajace sa takie desperatki co mysla, ze kazdy facet na nie leci!

      > albo nr 3.
      > Jak się już facet odwazy zaproponowac drinka to go kupuje, stawia na
      > stoliku z głupią miną i odchodzi do stolika pełnego kolegów, którzy
      > tez mają głupie miny. donosi drinki dziewczynie cały wieczór.
      > dziewczyna musi juz wyjsc, zostawia mu na kartce nr telefonu. a
      > facet nie pisze i nie dzwoni....

      Hehe.. Odpowiedzi moze byc milion, najprostsza jest taka, ze tej kartki nie zauwazyl, ktos ja zabral lub wyrzucil do smieci, zgubil, itd itp

      > WTF?
      > Pomieszało wam się we łbach?

      Definitywnie jestes desperatka.. :)

      Jak ci sie podobal, to trzeba bylo sie samemu spytac jak sie nazywa i nr telefonu.. A im bedziesz starsza tym mniej bedziesz miala skrupulow to robic, gdyz kobiety starzeja sie duzo szybciej od facetow, i tym trudniej kogos zlapac..

      po 40-tce to bedziesz podchodzic do goscia i mowic "hej maly, podobasz mi sie, mam tu mieszkanko niedaleko, moze wyskoczymy?" :))
      A jak nie bedziesz potrafila, to po prostu bedziesz samotnie spedzac noce na stare lata..
      • pierwszalitera Re: Definitywnie jestes desperatka.. :) 24.10.09, 17:39
        senseiek napisał:

        > po 40-tce to bedziesz podchodzic do goscia i mowic "hej maly, podobasz mi sie,
        > mam tu mieszkanko niedaleko, moze wyskoczymy?" :))
        > A jak nie bedziesz potrafila, to po prostu bedziesz samotnie spedzac noce na st
        > are lata..

        No już nie bądź taki pewny, jak uwodzą facetów kobiety po 40-tce, bo po przekroczeniu tego wieku może się zdarzyć, że podejdzie do ciebie laska i powie: "hej dziadku, podobam ci się? Mam tu mieszkanko niedaleko, masz wystarczająco w portfelu?" ;-)
        • senseiek Re: Definitywnie jestes desperatka.. :) 24.10.09, 17:57

          > No już nie bądź taki pewny, jak uwodzą facetów kobiety po 40-tce,

          Akurat mowilem z wlasnego doswiadczenia.. Po 30-tce kobiety staja sie duzo otwartsze, i odwazniejsze, i przestaje im zalezec "co sobie pomysli".. Szczegolnie jak sie napije :)
          Klopot w tym, ze ja nie potrafilbym uprawiac sexu z taka 40-latka.. Zdarzylo mi sie to 2 razy i byla niezla masakra, jesli wiesz co mam na mysli.. ;)
          Babka, zupelnie nie w moim typie, przez 40 czy 50 min musiala mi robic francuza non-stop, i cudem skonczylem.. a pozniej powiedziala "a wiesz, moja 18 letnia cora wczoraj miala mature (...)" a ja "to ty masz 18-LETNIA CORKE?! to ile ty masz lat?!" (udawala 36-latke)

          > bo po przekro
          > czeniu tego wieku może się zdarzyć, że podejdzie do ciebie laska i powie: "hej
          > dziadku, podobam ci się? Mam tu mieszkanko niedaleko, masz wystarczająco w port
          > felu?" ;-)

          to i tak bedzie lepiej anizeli "hej dziadku, staje ci jeszcze?" :P

          zdarzalo mi sie juz ze jakas 17-18 latka podchodzi na dyskotece i mowi "masz zegarek? ktora godzina?" ja jej odpowiadam, i po chwili "jak ci na imie?" a ta "spi...alaj".. od razu rosnie cisnienie..
          • 1_zly_pies Re: Definitywnie jestes desperatka.. :) 24.10.09, 21:01
            Lepiej być starą dupą niż młodym dupkiem...
          • rita75 Re: Definitywnie jestes desperatka.. :) 25.10.09, 08:12
            > Babka, zupelnie nie w moim typie, przez 40 czy 50 min musiala mi
            robic francuza
            > non-stop, i cudem skonczylem..

            jaka płaca taka praca
    • protoplex Może czeka aż będziesz miała 15 lat 24.10.09, 18:33
    • niepolak_w_polsce Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 19:36
      Ciekawe czytac ze kobieta narzeka ze mezczyzny NIE sa zdobywcami. Moj post
      bedzie niegramatycznie bo nie jestem polakiem, ale mieszkam w Polsce.

      Jestem 100% wolny, sam, szukam kobiety mojego zycia, NIE jestem niesmialy.. ale
      niestety tego NIC NIE DAJE!

      Nie mam problema zeby probowac poznac kobiety w opisanach situacjach. Cchociaz w
      knajpach NIESTETY jeszcze nie ma zakaz palenia, i dlatego tam nie mam dostepu,
      ale w masa innych miejscach (metro, centra handlowe, przystanek, sklep, park..
      itd) przeciez mozna poznac ludzi.

      Problem polega na tym: jesli ja w ciagu pewien okres zaczepiam kulturalnie i
      milo powiedzmi 20 kobiet, wszystkie 20 bez obraczka na rece, okazuje ze jest tak:

      10 z nich reaguja milo, sympatycznie, rozpoczynaja rozmowe. Ale potem sie
      okazuje ze wszystkie 10 sa ZAJETE, maja partnera :( no to ja sie zegnam...

      10 z nich reaguja bardzo zle (nawet przenoszenie torebka na druga strona, tak
      jak bylby zlodziej-napastnikiem) i potem sie okazuje ze wszystkie 10 sa...
      WOLNE!!!!!!!!!!!

      To absurd, ale niestety tak jest.

      Dodaje ze, z powodu mojego wieku, probuje poznac kobiety z wieku 26-32 lat. Moze
      mlodsze kobiety jeszcze nie maja porabano w glowie, ale te juz kolo 30ce, ALBO
      sa zajete, ALBO chca zostac same.

      Wiec, to nie problem ze MY nie jestesmy zdobywcami, ale problem ze nie bardzo
      jest co zdobywac :)

      Jesli ktos jest zainteresowana (i niepalaca), moj tel jest:

      SIE-DZI-ZER-OSI-OSI-ZER-TRZ-ZER-ZER :)

      Niepolak w Polsce

      • kamkow1 Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 20:03
        Ale to teraz wiesz czemu te zajęte są zajęte a wolne są wolne :)
        • nanai11 Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 20:05
          Zeby cie zdobywano, należy wyrazić taką ochote. A nie olewać wszystkei starania.
        • jan_hus_na_stosie Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 20:09
          hehe, dobre ;)
    • lacido Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 20:30
      zdobywa to się szczyty, facet to się zawsze jakiś napatoczy ;)
      • jan_hus_na_stosie Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 20:34
        "jakiś" to dobre słowo :)
        • lacido Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 20:41
          każdy jest "jakiś" :)
          • jan_hus_na_stosie Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 20:44
            słowo "jakiś" oznacza coś bliżej nieokreślonego, natomiast czasem można trafić
            na kogoś wyjątkowego i wówczas on nie jest "jakiś", on jest wyjątkowy :)
            • lacido Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 20:48
              zanim będzie wyjątkowo jest jednym z "jakichś" ;)
      • nanai11 Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 20:35
        Ja na byle jakoś nie lece.
        • lacido Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 20:41
          nie wiem co napisałaś ;/

          PS dla mnie jesteś JAKĄŚ babą i co?
    • wkkr Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 20:51
      fora_ze_dwora napisała:
      > Pomieszało wam się we łbach?
      =================================
      No wiesz.... 100lat emancypacji, feminizmu, równouprawnienia,
      propagandy równości, partnerstwa, gender-ideologii itd itd zrobiły
      swoje.
      Dokonałyście mentalnej kastracji i teraz się dziwicie.
    • samentu Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 24.10.09, 23:18
      1. zdobywa się rzeczy, które się CHCE zdobyć
      w Twoim przypadku - wybacz - wygląda na to że nie chce
      2. by zdobywać musi być KTOŚ/COŚ wartościowego do zdobycia
      po zacytowanym dialogu mam co do owej wartościowości bardzo zasadnicze wątpliwości
      3. po 30 liczba kobiet przypadających na 1 faceta jest w większa niż 1 Każdy kto
      umie liczyć potrafi wyciągnąć konsekwencje z tego prostego faktu
      4. jak się chciało równouprawnienia i zniesienia podziału na sferę kobiecą i
      męską to trzeba akceptować konsekwencje swoich wyborów!
      5. facet jest zdobywcą, ale to zdobywanie jest rywalizacją z innymi facetami
      jak inny startuje do jakieś dziewczyny ja tez to robię z automatu, całkowicie
      podświadomie nawet jak panna zupełnie mi sie nie podoba
      to właśnie kwestia rywalizacji
      czego innym nie polecam bo czasami się wygrywa a wtedy to dopiero jest kłopot
      • xolaptop Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 00:01
        Dodatkowo, punkty powyzej swiadcza o tym, ze chlopski filozof, pozostanie
        chlopskim filozofem.
      • juliadruzylla Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 09:46
        samentu napisał: po 30 liczba kobiet przypadających na 1 faceta jest
        w większa niż 1 Każdy kto umie liczyć potrafi wyciągnąć konsekwencje
        z tego prostego faktu

        Nieprawda. Jest dokładnie odwrotnie. Problem może być po
        sześćdziesiątce, wtedy faktycznie więcej jest kobiet. Polecam
        lekturę roczników statystycznych. Już drugi raz piszę o tym w tym
        wątku, liczebna przewaga młodych kobiet to bardzo popularny mit.
        BTW, znam sporo szukających singli (Warszawa) i zdecydowana
        większość z nich to faceci...
    • groma_00 Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 01:06
      Hahah ale Cie zjechali, brawo panowie, wiele rzeczy tutaj tak zrecznie ujeliscie
      ze sam bym lepiej nie potrafil:)
      • undostres Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 07:41
        poziom wypowiedzi panów w tym wątku dowodzi, że kryzys męskości w
        rozkwicie...
        gość wypowiadający się o robieniu francuza, buhahaha, żenada bracie!
        dziewczyny, takich to nawet kijem nie tykać!
        wracajac do tematu, niestety tak jest! Polacy nie mają luzu, nie
        umieją się lekko bawić, flirtować, trudno, trzeba nauczyć się z tym
        żyć...
        niestety, dziewczyny czasami nawet na takie ochłapy, jak niektórzy
        wypowiadający się tu panowie, lecą, i to dosc nachalnie... to
        sprawia, że takie palanty, jak pan nie umiejący dojść przy
        francuzie, wydają się sobie zajebiści...
        z daleka od takich!!!!
        a ten z baru, wydaje mi się po prostu nieśmiały:)
        • sheilarock Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 09:14
          undostres napisała:

          > poziom wypowiedzi panów w tym wątku dowodzi, że kryzys męskości w
          > rozkwicie...
          > gość wypowiadający się o robieniu francuza, buhahaha, żenada
          bracie!
          > dziewczyny, takich to nawet kijem nie tykać!
          > wracajac do tematu, niestety tak jest! Polacy nie mają luzu, nie
          > umieją się lekko bawić, flirtować, trudno, trzeba nauczyć się z
          tym
          > żyć...
          > niestety, dziewczyny czasami nawet na takie ochłapy, jak niektórzy
          > wypowiadający się tu panowie, lecą, i to dosc nachalnie... to
          > sprawia, że takie palanty, jak pan nie umiejący dojść przy
          > francuzie, wydają się sobie zajebiści...
          > z daleka od takich!!!!
          > a ten z baru, wydaje mi się po prostu nieśmiały:)

          Dokładnie :)
          A tak na marginesie.. myślisz, że bar to miesjce, w którym spotkasz
          miłość swojego życia ?
          Nie wydaje mi się.
          Chyba, że liczysz się z faktem, że to tak na jeden raz i
          doświadczysz podobnych atrakcji jak opisany Pan od francuza.
          "Bezcenne" .. ;)
          Albo jak mówi dzisiejsza młodzież: " Żal... " :)
    • baran1949 prymitywna dyskusja na poziomie rynsztoku 25.10.09, 09:50
      Natura wyposażyła mężczyzn w dar zdobywania. Jeśli tak nie robi, oznacza to, że
      nie chce zdobywać tej czy innej. Kobieta musi wiedzieć, że jeśli mężczyzna jej
      nie chce, to ona sobie może "robić laski". Tylko ograniczony prymityw leci na
      łatwe, lekkie i przyjemne. Wzrokowiec, więc uroda, tzw. "balkon", nogi, zwracają
      jego uwagę. Jednak myślący facet widzi więcej. Dziwki przeważnie mają to, co
      zaczepia męski wzrok. Tylko dokąd prowadzi dziwkarski typ kobiety? Puby, kluby,
      bywanie wysztafirowanych bab i przesiadywanie godzinami świadczy o prostactwie,
      braku zainteresowań, polowaniu. Tyle, że kobieta to piastunka domowego ogniska,
      a łowcą zawsze jest on. Tak było, jest i będzie. Zdarza się zawieranie
      znajomości poprzez kontakt inspirowany głosem kobiety. Przypadkowy, okazjonalny,
      ale nie polowanie z premedytacją na wybranego mężczyznę. Nieśmiały, mało
      asertywny nie odmówi, ale czuje się podle do końca swoich dni. Patologią jest
      wmawianie mężczyznom słabości, niemęskości, bo kobieta go przerasta, pracuje,
      zarabia więcej. Kiedyś może też jej praca dawała więcej zysków od jego
      upolowanych darów. Dom, wychowywanie dzieci i pielęgnacja domowego gniazdka sama
      się nie czyni, ale kiedyś kobiety miały szacunek dla mężczyzn i tenże wpajały
      swoim dzieciom. Tu jest powód niby słabości męskiej. Jak nie ma kasy, jak ma jej
      mniej, to niech spada. Tak mówią kochanki, żony i córeczki, tak myślą synkowie.
      A co mi dał? To pytanie jawi się na każdy kroku. Nie ma już ocen poprzez analizę
      tego, jakim jest człowiekiem. Nie jest, bo ma mało w portfelu. To też deprawuje
      mężczyzn, bywa, że nagle stają sie posiadaczami pieniędzy i wtedy kupują sobie
      miłość, najlepiej u młodej dziwki. Niszczą rodziny, opuszczają domy dla latawic,
      które cenią ciuchy, puby, towarzystwo. Tak wali się świat uniwersalnych
      wartości. To dobitnie widać na tym forum.
    • niepolak_w_polsce Dane o stosunek mezczyzny/kobiety w populacji... 25.10.09, 10:33
      Zeby nie strzelac glupote a'la "moja ciocia mowi ze..", oto dane statystyczne [zrodlo: ONU - Population Division]

      Nadmiar mezczyzn w stosunku do kobiet:
      ----------------
      POLSKA
      ----------------
      20-25 lat: +3,3%
      25-30 lat: +2,4%
      30-35 lat: +1,4%
      Raczej zla situacja dla facetow..

      Inny przyklad:
      ----------------
      ROSJA:
      ----------------
      20-25 lat: +2,0%
      25-30 lat: rownowaga mezczyzn i kobiet
      30-35 lat: -1,5% To znaczy ze jest wiecej kobiet! 101,5 na 100 facetow!

      Raj dla mezczyn!!!!!!!

      Natomiast moj kraj (Europa Zachodnia):
      ----------------
      20-25 lat: +4,6%
      25-30 lat: +3,1%
      30-35 lat: +2,4%

      Jeszcze gorzej niz w Polsce... :(((((

      Ale mozna sie pocieszac ze w Indii jest (we wszystkich grupach wiekowych) staly nadmiar mezczyzn na okolice 8-9% (z powodu ze zabijaja dziewczynki zaraz po urodzeniu)
    • niepolak_w_polsce Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 10:35
      Zeby nie strzelac glupote a'la "moja ciocia mowi ze..", oto dane statystyczne
      [zrodlo: ONU - Population Division]

      Nadmiar mezczyzn w stosunku do kobiet:
      ----------------
      POLSKA
      ----------------
      20-25 lat: +3,3%
      25-30 lat: +2,4%
      30-35 lat: +1,4%
      Raczej zla situacja dla facetow..

      Inny przyklad:
      ----------------
      ROSJA:
      ----------------
      20-25 lat: +2,0%
      25-30 lat: rownowaga mezczyzn i kobiet
      30-35 lat: -1,5% To znaczy ze jest wiecej kobiet! 101,5 na 100 facetow!

      Raj dla mezczyn!!!!!!!

      Natomiast moj kraj (Europa Zachodnia):
      ----------------
      20-25 lat: +4,6%
      25-30 lat: +3,1%
      30-35 lat: +2,4%

      Jeszcze gorzej niz w Polsce... :(((((

      Ale mozna sie pocieszac ze w Indii jest (we wszystkich grupach wiekowych) staly
      nadmiar mezczyzn na okolice 8-9% (z powodu ze zabijaja dziewczynki zaraz po
      urodzeniu)
      • sheilarock Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 10:46
        Hmm, te dane to jakas lipa.. ;)
        Ok, może liczą w całym kraju- na wsiach prawdopodobnie jest więcej
        mężczyzn- całymi dniami przesiadują pod sklepem pijąc piwo...
        Co do większych miast, w tym Wawa, na jednago mężczyznę przypadają
        prawie dwie kobiety..
        Ni mówiąc juz o tym, że większość jest już zajęta lub ma odmienną
        orentacje seksualną.. ;)


        • taraj Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 11:01
          sheilarock napisała:

          > Hmm, te dane to jakas lipa.. ;)
          > Ok, może liczą w całym kraju- na wsiach prawdopodobnie jest więcej
          > mężczyzn- całymi dniami przesiadują pod sklepem pijąc piwo...
          > Co do większych miast, w tym Wawa, na jednago mężczyznę przypadają
          > prawie dwie kobiety..
          > Ni mówiąc juz o tym, że większość jest już zajęta lub ma odmienną
          > orentacje seksualną.. ;)

          To prawda, ale większość kobiet liczy na prezesa zarządu albo co najmniej dyrektora regionalnego, właściciela minimum małego i średniego przedsiębiorstwa itp itd. Dlatego są same albo wchodzą w rolę kochanek i próbują odbijać mężów. Na normalnych facetów nawet nie patrzą.
          • pierwszalitera Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 11:47
            taraj napisała:


            > To prawda, ale większość kobiet liczy na prezesa zarządu albo co najmniej dyrek
            > tora regionalnego, właściciela minimum małego i średniego przedsiębiorstwa itp
            > itd. Dlatego są same albo wchodzą w rolę kochanek i próbują odbijać mężów. Na n
            > ormalnych facetów nawet nie patrzą.

            No i dobrze. Dlaczego miałyby się zadawalać gorszym gatunkiem? To zresztą najlepiej udowadnia, że to kobiety wybierają sobie partnerów, a zdobywanie kobiet przez mężczyzn, to męska iluzja. Szkoda tylko, że tyle kobiet jeszcze na ten idiotyczny mit wpada. Samo wyobrażenie czekania, aż przyjdzie jakiś, zauważy moje przygotowane dla niego kobiece atrybuty, pozbiera mnie łaskawie i raczy uszczęśliwić, jest śmieszne. A niektóre to jeszcze się tym szczycą, że bataliony niedorajd do wieży się dobijają. To ujdzie tylko w ramach niewiążącej gry towarzyskiej, ale chcesz kogoś, spełniającego TWOJE warunki musisz być sama aktywna i tyle.
          • sheilarock Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 11:47
            taraj napisała:

            > To prawda, ale większość kobiet liczy na prezesa zarządu albo co
            najmniej dyrek
            > tora regionalnego, właściciela minimum małego i średniego
            przedsiębiorstwa itp
            > itd. Dlatego są same albo wchodzą w rolę kochanek i próbują
            odbijać mężów. Na n
            > ormalnych facetów nawet nie patrzą.

            Kompletna bzdura !
            To mężczyźni boją się silnych i niezależnych kobiet.
            Są też kobiety, które po pierwsze nie wchodzą w role kochanek, po
            drugie nie odbijają niczyich meżów, po trzecie nie dbają o kasę i
            materialny i zawodowy statut potencjalnego partnera.
            Za to mam wrażenie, że trudno znaleść "normalnego" faceta, po 30-ce,
            wolnego i nie bojącego się zaangażowania emocjonalnego.
            • juliadruzylla Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 11:59
              taraj napisała: Za to mam wrażenie, że trudno znaleść "normalnego"
              faceta, po 30-ce, wolnego i nie bojącego się zaangażowania
              emocjonalnego.

              Myślę że równie trudno znaleźć taką kobietę. Równie trudno ale czy
              bardzo trudno? Nie sądzę, mam wokół sporo fajnych singli koło 30stki
              (przeważają mężczyźni ale może to przypadek?)
              • sheilarock Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 12:16
                juliadruzylla napisała:

                > taraj napisała: Za to mam wrażenie, że trudno znaleść "normalnego"
                > faceta, po 30-ce, wolnego i nie bojącego się zaangażowania
                > emocjonalnego.

                Dla porządku:
                "Za to mam wrażenie, że trudno znaleść "normalnego"
                > faceta, po 30-ce, wolnego i nie bojącego się zaangażowania
                > emocjonalnego."

                To ja napisałam :)

                > Myślę że równie trudno znaleźć taką kobietę. Równie trudno ale czy
                > bardzo trudno? Nie sądzę, mam wokół sporo fajnych singli koło
                30stki
                > (przeważają mężczyźni ale może to przypadek?)

                Hmm, być może mam pecha.
                No dobrze, chodziło mi o troszeczkę starszego ;)
                • juliadruzylla Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 12:40
                  To ja napisałam :)

                  Sorry:-)

                  Hmm, być może mam pecha. No dobrze, chodziło mi o troszeczkę
                  starszego ;)

                  Oj, nie bądź taka drobiazgowa;-) Zresztą, paru starszych też znam.
                  To naprawdę nie jest towar aż tak deficytowy..
                  • sheilarock Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 12:49
                    juliadruzylla napisała:

                    > To ja napisałam :)
                    >
                    > Sorry:-)
                    >
                    > Hmm, być może mam pecha. No dobrze, chodziło mi o troszeczkę
                    > starszego ;)
                    > Oj, nie bądź taka drobiazgowa;-) Zresztą, paru starszych też znam.
                    > To naprawdę nie jest towar aż tak deficytowy..

                    Dziekuję :)
                    Ja tak naprwdę nie szukam, tak ogólnie pisałam.
                    Jak widać, czytając niektóre wpisy, strasznie dużo tu agresji..
                    To przykre.

                    Zastanawia nie czy jak ktoś, tak komuś dos.a, to się potem lepiej
                    czuje ??
                    • juliadruzylla Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 16:51
                      sheilarock napisała:
                      Zastanawia nie czy jak ktoś, tak komuś dos.a, to się potem lepiej
                      czuje ??

                      Pewnie tak bo inaczej po co dosrywać zupełnie obcej osobie? Choć nie
                      rozumiem tego fenomenu, mi osobiście jest miło kiedy poprawię komuś
                      humor.. Logiczne, zdawałoby się
            • jan_hus_na_stosie Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 12:24
              sheilarock napisała:

              > Kompletna bzdura !
              > To mężczyźni boją się silnych i niezależnych kobiet.

              Jak długo będziecie sobie wmawiać te bzdury? I co, pewnie w dodatku uważasz
              siebie za silną i niezależną kobietę a że masz małe powodzenie u facetów to
              wymyśliłaś sobie bajeczkę, że faceci się Ciebie boją. Dosłownie już ręce opadają
              jak czyta się takie idiotyzmy...

              A może po prostu faceci nie lubią zarozumiały i pyskatych kobiet, które mają
              wygórowane mniemanie o sobie a przy tym są mało kobiece? Nie pomyślałaś o tym?
              Czy po prostu te proste fakty burzą całą Twoją ideologię?
              • sheilarock Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 12:36
                jan_hus_na_stosie napisał:

                > sheilarock napisała:
                >
                > > Kompletna bzdura !
                > > To mężczyźni boją się silnych i niezależnych kobiet.
                >
                > Jak długo będziecie sobie wmawiać te bzdury? I co, pewnie w
                dodatku uważasz
                > siebie za silną i niezależną kobietę a że masz małe powodzenie u
                facetów to
                > wymyśliłaś sobie bajeczkę, że faceci się Ciebie boją. Dosłownie
                już ręce opadaj
                > ą
                > jak czyta się takie idiotyzmy...
                >
                > A może po prostu faceci nie lubią zarozumiały i pyskatych kobiet,
                które mają
                > wygórowane mniemanie o sobie a przy tym są mało kobiece? Nie
                pomyślałaś o tym?
                > Czy po prostu te proste fakty burzą całą Twoją ideologię?

                Jaki milutki kolega.
                A gdzie ja napisałam, że mam małe powodzenie ?
                Gdybyś mnie znał nigdy byś nie powiedział, że jestem mało kobieca.
                Nie odnoś wszystkiego do konkretnej osoby.
                To jest forum, dyskusja, wyluzuj.


            • pierwszalitera Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 13:04
              sheilarock napisała:

              > Kompletna bzdura !
              > To mężczyźni boją się silnych i niezależnych kobiet.
              > Są też kobiety, które po pierwsze nie wchodzą w role kochanek, po
              > drugie nie odbijają niczyich meżów, po trzecie nie dbają o kasę i
              > materialny i zawodowy statut potencjalnego partnera.
              > Za to mam wrażenie, że trudno znaleść "normalnego" faceta, po 30-ce,
              > wolnego i nie bojącego się zaangażowania emocjonalnego.

              Nie mam pojęcia w jakich "kręgach" ty się obracasz, bo ja zrobiłam całkiem inne doświadczenia. Mężczyźni godni zainteresowania i mający spore powodzenie u płci przeciwnej cenią sobie kobiety silne i niezależne. Bo tylko takie mają jeszcze coś innego do zaproponowania oprócz przemijającej urody. Mądrzy faceci wiedzą, że słodkie laseczki są może zabawne na jakiś czas, ale oni pomiędzy numerkami też nie lubią się nudzić. A nie sztuka złapać faceta na hormony, prawdziwą umiejętnością jest podtrzymywać jego fascynację i zainteresowanie sobą przez długi, długi czas. Do tego trzeba mieć coś głowie i trochę swojego życia. A czy kobiecie odpowiada przy tym rola żony, czy kochanki, to jej sprawa. Niech sobie każdy układa życie jak chce. Zapewniam cię też, że fajnych facetów po 30-tce jest cała masa, tylko chyba tak już jest, że swoje ciągnie do swego... ;-)
              • sheilarock Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 13:24
                pierwszalitera napisała:

                > Nie mam pojęcia w jakich "kręgach" ty się obracasz, bo ja zrobiłam
                całkiem inne
                > doświadczenia. Mężczyźni godni zainteresowania i mający spore
                powodzenie u płc
                > i przeciwnej cenią sobie kobiety silne i niezależne. Bo tylko
                takie mają jeszcz
                > e coś innego do zaproponowania oprócz przemijającej urody. Mądrzy
                faceci wiedzą
                > , że słodkie laseczki są może zabawne na jakiś czas, ale oni
                pomiędzy numerkami
                > też nie lubią się nudzić. A nie sztuka złapać faceta na hormony,
                prawdziwą umi
                > ejętnością jest podtrzymywać jego fascynację i zainteresowanie
                sobą przez długi
                > , długi czas. Do tego trzeba mieć coś głowie i trochę swojego
                życia. A czy kobi
                > ecie odpowiada przy tym rola żony, czy kochanki, to jej sprawa.
                Niech sobie każ
                > dy układa życie jak chce. Zapewniam cię też, że fajnych facetów po
                30-tce jest
                > cała masa, tylko chyba tak już jest, że swoje ciągnie do
                swego... ;-)

                Masz rację.
                Ostatnio w ogóle nie bywam.
                Właśnie sobie uświadomiłam, że ja wcale nie szukam...
                • pierwszalitera Re: To bzdura, że mężczyźni są zdobywcami! 25.10.09, 14:03
                  sheilarock napisała:

                  > Masz rację.
                  > Ostatnio w ogóle nie bywam.
                  > Właśnie sobie uświadomiłam, że ja wcale nie szukam...

                  No i właśnie. W ten sposób obalamy kolejny mit, jakoby kobieta do emocjonalnej równowagi koniecznie potrzebowała emocjonalnie dojrzałego, albo jakiegokolwiek mężczyzny. Najważniejsze, to wiedzieć czego się chce i podejmować samodzielne decyzje. ;-)
            • niepolak_w_polsce Ja sie nie boje, sheilarock 25.10.09, 13:15
              > To mężczyźni boją się silnych i niezależnych kobiet.
              > Są też kobiety, które po pierwsze nie wchodzą w role kochanek, po
              > drugie nie odbijają niczyich meżów, po trzecie nie dbają o kasę i
              > materialny i zawodowy statut potencjalnego partnera.
              > Za to mam wrażenie, że trudno znaleść "normalnego" faceta, po 30-ce,
              > wolnego i nie bojącego się zaangażowania emocjonalnego.

              Jestem "normalny" (moze nie pod katem IQ, bo w tym jestem znacznie powyzej
              normy, niestety), jestem po 30ce, jestem wolny, absolutnie sie NIE boje
              zaangazowania emocjonalnego.

              Wiec? Zadzwonisz? Czekam :)

              moj tel jest: SIE-DZI-ZER-OSI-OSI-ZER-TRZ-ZER-ZER :)

              Niepolak w Polsce
              • sheilarock Re: Ja sie nie boje, sheilarock 25.10.09, 13:28
                niepolak_w_polsce napisał:

                > > To mężczyźni boją się silnych i niezależnych kobiet.
                > > Są też kobiety, które po pierwsze nie wchodzą w role kochanek, po
                > > drugie nie odbijają niczyich meżów, po trzecie nie dbają o kasę i
                > > materialny i zawodowy statut potencjalnego partnera.
                > > Za to mam wrażenie, że trudno znaleść "normalnego" faceta, po 30-
                ce,
                > > wolnego i nie bojącego się zaangażowania emocjonalnego.
                >
                > Jestem "normalny" (moze nie pod katem IQ, bo w tym jestem znacznie
                powyzej
                > normy, niestety), jestem po 30ce, jestem wolny, absolutnie sie NIE
                boje
                > zaangazowania emocjonalnego.
                >
                > Wiec? Zadzwonisz? Czekam :)
                >
                > moj tel jest: SIE-DZI-ZER-OSI-OSI-ZER-TRZ-ZER-ZER :)
                >
                > Niepolak w Polsce

                Inteligencja zawsze w cenie.
                Mózg to najpardziej podniecająca część ciała.
                Moja sytuacja życiowa jest trochę bardziej skomplikowana.
                Jeśli jesteś wartościowym facetem, a na takiego wyglądasz, w dodatku
                ponadprzeciętnie inteligentnym, to napewno znajdziesz odpowiednią
                kobietę.
                Czego Ci życzę :)
                • niepolak_w_polsce Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 13:49
                  > Mózg to najpardziej podniecająca część ciała.
                  > Moja sytuacja życiowa jest trochę bardziej skomplikowana.
                  > Jeśli jesteś wartościowym facetem, a na takiego wyglądasz, w dodatku
                  > ponadprzeciętnie inteligentnym, to napewno znajdziesz odpowiednią
                  > kobietę. Czego Ci życzę :)

                  BLA BLA BLA, narodowy sport Polek.

                  Nie, nie znajde, dlatego ze wartosciowym, dlatego ze inteligentny.

                  A wiesz dlaczego? Bo kobiety inteligentne tak jak ty, NAJPIERW narzekaja ze sa
                  same a potem UCIEKAJA, tak jak ty teraz robisz.

                  W Polsce, Kobiety po 30ce, ALBO sa zajete, ALBO sa "wolne uciekajace od faceta".

                  Wyjatek sa te proste babeczki, ktore pracuja przy kasie na carrefour, albo jako
                  ekspedientki u spozywczego, sprzatacze, kucharki. One sa PROSTE ale za to sa
                  bardzo "zdrowe" jesli chodzi o zycie uczuciowe:

                  - kiedy maja faceta, MAJA.
                  - kiedy nie maja faceta, SZUKAJA FACETA.

                  Bez wielkie masturbacje umyslowe, bez "bla bla bla" o "skomplikowana sytuacja
                  życiowa". One nie sa wykladowcami Niepotrzbnologi, albo i Dupamarinologi.

                  Wiedza ze "nie jest dobrze zeby czlowiek byl sam".

                  I w tym maja racje.

                  Jesli wolne, sa dostepne. Tylko potem.. "o czym z nim rozmawiac?"

                  Wiec czlowiek probuje znalezc te "ciekawe". Ale te ciekawe, o ile sa same,
                  "ozenia sie" z swoja wlasna profesja...

                  Niesamowite jak inteligentne kobiety potrafia tlumicz w sobie potrzebe
                  EMOCJONALNE i SEKSUALNE. Zenada.

                  Szukam kobiety wolnej i ktora ma potrzebe emocjonalne i seksualne. Czyli w 2
                  slowa ktora chce "miec faceta". Chetnie nawet zyciowego.

                  Ale niestety w Polsce TERAZ jest trudno znalesc. Mam wrazenie ze dawniej, kiedy
                  ludzi "mniej mieli", mozna bylo... a teraz zenada.

                  • sheilarock Re: Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 14:03
                    niepolak_w_polsce napisał:

                    > BLA BLA BLA, narodowy sport Polek.

                    Naprawdę masz takie doświadczenia ?
                    @ - czyli odbierz maila.
                    • niepolak_w_polsce Re: Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 14:26
                      > @ - czyli odbierz maila.

                      ty tez odbierz ;)
                      niezaleznie od jak ta sprawa idzi, to juz masz moja pochwala dla twojej
                      konkretnosci :)

                      • sheilarock Re: Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 15:12
                        niepolak_w_polsce napisał:

                        > > @ - czyli odbierz maila.
                        >
                        > ty tez odbierz ;)
                        > niezaleznie od jak ta sprawa idzi, to juz masz moja pochwala dla
                        twojej
                        > konkretnosci :)

                        Zawsze jestem konkretna.
                        Nie znoszę wodolejstwa i marnowania czasu.
                        Dokładnie tak samo mam w interesach :)
                        • jan_hus_na_stosie Re: Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 16:51
                          sheilarock napisała:

                          > Zawsze jestem konkretna.
                          > Nie znoszę wodolejstwa i marnowania czasu.
                          > Dokładnie tak samo mam w interesach :)

                          Czyli lubisz brać interes we własne ręce ;D
                          • sheilarock Re: Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 20:18
                            jan_hus_na_stosie napisał:

                            > sheilarock napisała:
                            >
                            > > Zawsze jestem konkretna.
                            > > Nie znoszę wodolejstwa i marnowania czasu.
                            > > Dokładnie tak samo mam w interesach :)
                            >
                            > Czyli lubisz brać interes we własne ręce ;D

                            Tam zaraz w ręce :P ;)
                  • pierwszalitera Re: Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 14:17
                    niepolak_w_polsce napisał:


                    > Szukam kobiety wolnej i ktora ma potrzebe emocjonalne i seksualne. Czyli w 2
                    > slowa ktora chce "miec faceta". Chetnie nawet zyciowego.

                    Ależ słoneczko, czyżby te pogodzone z losem ekspedientki w spożywczaku wszystkie były już zajęte? Nic nie rozumiem, tak mało wymagające kobiety, a ty nie potrafisz żadnej zaimponować? A może jednak ciągle za mało wiesz o potrzebach emocjonalnych i seksualnych kobiet? To ja ci powiem jak to jest. Jak już zdarzy nam się palant, który rąbankę w łóżku myli ze spełnionym życiem seksualnym, a góździka na rocznicę ślubu z okazywaniem uczucia, to przynajmniej mógłby nas nie zanudzać opowiadaniami z mchu i paproci.
                    • sheilarock Re: Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 14:28

                      > > slowa ktora chce "miec faceta". Chetnie nawet zyciowego.
                      >
                      > Ależ słoneczko, czyżby te pogodzone z losem ekspedientki w
                      spożywczaku wszystki
                      > e były już zajęte? Nic nie rozumiem, tak mało wymagające kobiety,
                      a ty nie potr
                      > afisz żadnej zaimponować?

                      Mam wrażenie, że rzeczywiście nie zrozumiałaś.
                      Niepolak w Polsce pisał, że one to raczej dla niego za proste są i
                      nie miałby PO o czym z nimi rozmawiać.
                      To akurat chyba oczywiste jest i trudno Mu sie dziwić.
                      • niepolak_w_polsce dzieki za obrone moich mysly :) 25.10.09, 14:42
                        i odpowiadaj szybko na moj email, bo co minuta sprawdzam czy mam odpowiedzi od
                        ciebie :)

                        wiesz, nie wszystkie narody sa spokojny i cierpliwy jak polacy :)
                        • sheilarock Re: dzieki za obrone moich mysly :) 25.10.09, 15:03
                          niepolak_w_polsce napisał:

                          > i odpowiadaj szybko na moj email, bo co minuta sprawdzam czy mam
                          odpowiedzi od
                          > ciebie :)
                          >
                          > wiesz, nie wszystkie narody sa spokojny i cierpliwy jak polacy :)

                          @
                          czasem pośpiech nie jest wskazany :P
                    • niepolak_w_polsce Re: Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 14:34
                      > Ależ słoneczko, czyżby te pogodzone z losem
                      > ekspedientki w spożywczaku wszystkie były już zajęte?
                      > Nic nie rozumiem, tak mało wymagające kobiety, a ty nie
                      > potrafisz żadnej zaimponować?

                      czy ty w ogole czytasz co ja pisze?

                      napisalem:
                      > One, jesli wolne, sa dostepne. Tylko potem.. "o czym z nim rozmawiac?"

                      Wiec problem nie jest zapoznac jedna z nich, z tych prostych, a nawet powiem ci
                      ze kilka lata temu, jesli kobieta mi sie podobala, to probowalem poznac. I nie
                      trudno dla mnie miec jej nr telefonu i umowic sie na randke. Ale z czasem
                      rozumialem ze znajomosci z kobieta ZA PROSTA, naprawde nie ma sensu.

                      Nie tylko ja sie mecze, i mam wrazenie ze spedze czas z dzieckiem albo z babcia
                      (trzeba trzymac rozmowa tylko na bardzo niski mili poziom, taka rozmowa o
                      niczym, tak zeby nie bylo milczenie, ale tez nie mowiac o czyms konkretnego) ale
                      tez prostsza strona sie mecze..

                      Mialem nawet zwiazek parotygodniowy z prosta kobieta, nauczycielka przedmiotow
                      humanistyczne w podstawowce na wsi, i ona mowila ze ja "sie czepiam pytaniami".
                      Dla niej inteligentny facet to MEKA, a ideal to prosty chlop, pilot na prawa
                      reka, a puszka piwo na lewej :)

                      Wiec problem ze UNIKAM prostych kobiet, bo wiem ze to droga ktora prowadzi
                      donikad.. A zycie jest krotkie, kazde dzien ktory ucieka, juz nie wraca..
                      • pierwszalitera Re: Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 15:24
                        niepolak_w_polsce napisał:

                        > czy ty w ogole czytasz co ja pisze?
                        >
                        > napisalem:
                        > > One, jesli wolne, sa dostepne. Tylko potem.. "o czym z nim rozmawiac?"

                        Ja czytam, tylko ty skomplikowanej ironii nie rozumiesz. Poprzeczkę sobie za wysoko stawiasz. Dla inteligentych kobiet jesteś pewnie "ekspedientką". Przypuszczam też, że nauczycielka przedmiotów humanistycznych aż taką prostą kobieciną nie jest. Gdzie jak gdzie, ale w postkomunistycznej Polsce różnica między wsią a miastem nie jest aż tak dramatyczna.
                        • niepolak_w_polsce Re: Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 15:30
                          > Ja czytam, tylko ty skomplikowanej ironii nie rozumiesz. Poprzeczkę sobie za wy
                          > soko stawiasz. Dla inteligentych kobiet jesteś pewnie "ekspedientką". Przypuszc
                          > zam też, że nauczycielka przedmiotów humanistycznych aż taką prostą kobieciną n
                          > ie jest. Gdzie jak gdzie, ale w postkomunistycznej Polsce różnica między wsią a
                          > miastem nie jest aż tak dramatyczna

                          1) widze ze juz nie masz inne argumenty, wiec juz walisz obelgami. Nie, nie
                          jestem "ekspedietka". Mam IQ powyzej granicy Mensa, pracuje umyslowo z
                          predkoscia 2-3krotna niz normalna, jestem i bylem freelancerow jako samouk w
                          dziedzinach w ktorych tez ludzi po studia nie maja czesto szanse..

                          2) "nauczycielka przedmiotów humanistycznych" nie jest na poziom ekspedientki,
                          ale z czubku Palac Kultur i Nauki widok 3-pietrowego i 5-pietrowego bloku nie
                          odroznia sie za bardzo ;)

                          3) oj, roznica BYLA mocna miedzy wsi i miasto, teraz troche sie zmieny, bo wies
                          (o ile nie za daleko od miasta) zostanie zamieszkana przez ludnosc miejska
                          • pierwszalitera Re: Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 20:50
                            niepolak_w_polsce napisał:

                            > 1) widze ze juz nie masz inne argumenty, wiec juz walisz obelgami. Nie, nie
                            > jestem "ekspedietka". Mam IQ powyzej granicy Mensa, pracuje umyslowo z
                            > predkoscia 2-3krotna niz normalna, jestem i bylem freelancerow jako samouk w
                            > dziedzinach w ktorych tez ludzi po studia nie maja czesto szanse..

                            A co mnie obchodzi twoje IQ? To nie ja sprowadziałam słowo ekspedientka do obelgi i równoznaczności z umysłowym ograniczeniem. Wydawało mi się, że inteligentni ludzi zdają sobie sprawę, że życie nie jest czarno-białe. Znam ludzi, którzy finasowali sobie drogie zagraniczne studia dźwigając worki na budowie i siedząc wieczorami na kasie w supermarkiecie. Wielu z nich zajmując teraz wysokie stanowiska i odnosząc sukcesy w zawodzie, nie straciło ciągle szacunku dla "prostych ludzi".

                            > 2) "nauczycielka przedmiotów humanistycznych" nie jest na poziom ekspedientki,
                            > ale z czubku Palac Kultur i Nauki widok 3-pietrowego i 5-pietrowego bloku nie
                            > odroznia sie za bardzo ;)

                            Kobiety cenią sobie faktycznie humor. Tylko raczej taki, z którego można się pośmiać. ;-)


                            > 3) oj, roznica BYLA mocna miedzy wsi i miasto, teraz troche sie zmieny, bo wies
                            > (o ile nie za daleko od miasta) zostanie zamieszkana przez ludnosc miejska

                            A miasta zamieszkiwane były też sukcesywnie przez ludność wiejską. Nie wiem po ilu generacjach należy przestać przyznawać się do pochodzenia. ;-) I aż takich wypasionych metropolii tu nie mamy, by inteligencka subkultura nie miała szans na dotarcie do banalnej reszty świata. ;-)
                            • sheilarock Re: Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 22:06
                              pierwszalitera napisała:
                              > niepolak_w_polsce napisał:
                              >
                              > > 1) widze ze juz nie masz inne argumenty, wiec juz walisz
                              obelgami. Nie, n
                              > ie
                              > > jestem "ekspedietka". Mam IQ powyzej granicy Mensa, pracuje
                              umyslowo z
                              > > predkoscia 2-3krotna niz normalna, jestem i bylem freelancerow
                              jako samou
                              > k w
                              > > dziedzinach w ktorych tez ludzi po studia nie maja czesto
                              szanse..

                              Fakt, wygląda na wygórowane mniemanie o sobie.
                              Czyżby nie na wyrost ?

                              > Kobiety cenią sobie faktycznie humor. Tylko raczej taki, z którego
                              można się po
                              > śmiać. ;-)

                              Dokładnie. Przede wszystkim na swój temat.
                              A tego jakże często brakuje..
                  • madame.live Re: Puste slowa, bez powodu 25.10.09, 15:33
                    Zgadzam sie z kolegą...niestety:)
                    Często jest tak że kobiety, które są bardzo
                    inteligentne,wykształcone i mądre... są samotne...bo w nieskończność
                    dumają, analizują i rozważają nad związkiem... zamiast poprostu
                    KOCHAĆ i BYĆ z facetem.

                    Nie ma chyba w Polsce kobiety, która pracowałaby na kasie w
                    Biedronce i byłaby samotna...
                    • senseiek natura nie lubi ponad przecietnie inteligentych! 26.10.09, 09:59

                      > Zgadzam sie z kolegą...niestety:)
                      > Często jest tak że kobiety, które są bardzo
                      > inteligentne,wykształcone i mądre... są samotne...bo w nieskończność
                      > dumają, analizują i rozważają nad związkiem... zamiast poprostu
                      > KOCHAĆ i BYĆ z facetem.

                      Jest na to bardzo proste wyjasnienie- natura nie lubi ponad przecietnie
                      inteligentych! I sama eliminuje takie jednostki ze spoleczenstwa. Zauwazcie, ze
                      zwykla rodzina buszmenow, dzikich plemion, ma 10+ dzieci! I kobiety rodza od
                      kiedy tylko staja sie dojrzale tzn 13-14 lat. Araby, panstwa 3 swiata, jesli
                      tylko maja dostatenie duzo jedzenia, rozmnazaja sie 10x szybciej od wysoko
                      rozwinietej EU i USA. U nas w inteligenckiej rodzinie rodzenie to jest jak
                      inwestycja dlugoterminowa, przeanalizowane jest wszystko od partnera,
                      mieszkania, pracy, przedszkola, szkoly, kariery, itd itp. Bez spontanicznosci
                      nie ma prawdziwej milosci. Tylko biznes.

                      I pozniej ludzie sa oburzeni wysokoscia emerytur i rent na stare lata! A kto ma
                      na nich "robic", skoro oni nie rozmnozyli sie w wieku 20 lat, a ich dzieci tez
                      nie w wieku 20 lat? Tylko po 30-35? Brakuje jednego pokolenia, ktore zniklo bo
                      inteligencja chciala robic kariere..

                      > Nie ma chyba w Polsce kobiety, która pracowałaby na kasie w
                      > Biedronce i byłaby samotna...

                      Tez to zauwazylem.. :) Co sie ktoras spytam, to mowi ze juz ma chlopaka.. A sama
                      mnie podrywa i flirtuje..

                      Wg mnie ten niepolak to niezly bubek- osoba inteligentna nie chwali sie swoja
                      inteligencja, uwazajanie sie za nie wiadomo kogo jest raczej objawem niskiej
                      inteligencji. A kobiety w ktore on celuje szybko sie zorientowuja z kim maja
                      doczynienia, po takich wykladach jakie mielismy okazje zobaczyc powyzej. I nic
                      dziwnego, ze uciekaja. Oby jak najwiecej.. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka