Gość: Nelka
IP: *.pl / *.ns.net.pl
18.01.04, 22:59
Przeczytałam wątek niżej o dziewczynie z "przeszłością" i tak sobie
przypomniałam o swojej przeszłości. Pierwszy raz poszłam do łóżka z facetem
po około tygodniu znajomości. Miałam wtedy 19 lat. O fakcie bycia dziwicą
powiadomiłam go na chwilę przed stosunkiem gdy byliśmy już całkowicie nadzy.
Zawahał się przez chwilę, a potem spytał czy naprwdę tego chcę. Chciałam,
ale tuż przed zaczęłam panikować. No i tamtego wieczoru do niczego nie
doszło. Zasnęliśmy przytuleni, a kochaliśmy się dnia nastepnego rano. Potem
mi poowiedział, że go niesamowicie zaszokowałam, bo był pewien (z mojego
wcześniejszego zachowania + znał moich byłych facetów), że już z kimś kiedyś
byłam, ale po tym wszystkim miałam wrażenie, że był niezmiernie dumny. Teraz
jestesmy szczęśliwym małżeństwem. Mój mąż do tej pory jest dumny, że nie
miałam nikogo oprócz niego (sam miał kilka partnerek).
Odnośnie wątku kilka "pięter" niżej: Czy mężczyźni do tej pory cicho pragną
mieć za żonę kobietę, którą przed ślubem "mieli" tylko oni, albo "nie miał"
nikt?