suzi26
14.12.09, 14:45
Proszę Was drodzy mężczyźni o szczerą odpowiedź.
Z punktu widzenia faceta, co byś pomyślal o żonie,
która 4-ty raz wybaczyła Ci flirty z innymi kobietami tzn pisanie
sms'ów( takie że chodzisz z telefonem w kieszeni spodni, masz
dzwonki ściszone tylko do wibracji, blokadę na telefon, ok 15-30
sms;ów dziennie,i jak kieszeń zawibrujue to wychodzisz do innego
pomieszczenia odpisac). I tak postępujesz z 1 babka rok po ślubie,
nic do niej nie czujesz wiec, na prosbe zony konczysz znajomosc. Po
miesiacu zaczynasz jezdzic do innej baby do pracy, smski, pogadychy
na gg (oczywiscie w tajemnuicy przed zona), az Cie nakrywa i prawie
się rozwodzicie. Ok, dostajesz kolejna szanse. po roku macie
problem, nie mozecie sie dogadac, Ty zaczynasz pisac z kolezanka z
pracy codziennie ok 15-30 sms'ów dziennie, w koncu zabierasz z domu
odtwarzacz i filmy i pod pretekstem wyjscia sluzbowego idziesz do
tej klezanki( mieszkajacej samej) i oglądacie sobie filmy i zalisz
jej sie jak Ci źle, poprostu chcesz pogacac ( przynajmniej taka jest
oficjalna wersja ). Żona dostaje biling, gdzie wiodac ze miedzy
czasie sporo pisales z jeszcze inna kobieta ok miesiaca. Przyznajesz
sie, ze tylko pisales, i ze do tej z pracy chodziłes do domu " sie
wygadac". Żona chce rozwodu. Ty błagasz o ostatania szanse.
Dostajesz ją. A po kilku dniach panna wysyla Ci sms'a ktorego czyta
Twoja zona, który mowi o tym,że nie poinformowales tamtej,że to
koniec.
od tej pory jestes aniołem, i zachowujesz sie jak wzorowy mąz i
ojciec.
Co myśliusz i jak traktujesz żonę ( 5 lat małżenstwa), ktora dała Ci
jeszcze jedna 4-ta szanse na normalne zycie?
Bardzo zalezy mi na szczeryc wypowiedziach a nie drwinach czy
dogryzaniu.