Dodaj do ulubionych

Świeżym okiem

IP: *.chello.pl 15.12.09, 16:02
każdemu poza trójkątną twarzą proponujecie okulary prostokątne...
a jeszcze taki szczegół że tu zaglądają normalni przeciętni ludzie a wy sugerujecie oprawki za 2000 zł...

polecam soczewki.
Obserwuj wątek
    • Gość: ma Re: Świeżym okiem IP: 188.33.127.* 15.12.09, 16:24
      To zeszłoroczny artykuł..........
    • Gość: temtemtem Re: Świeżym okiem IP: *.matrix.pl 15.12.09, 16:42
      a na twarz buraczaną?
    • Gość: Gość Re: Świeżym okiem IP: 137.191.243.* 15.12.09, 17:07
      acetatu celulozy?! a moze octanu celulozy!
    • Gość: pp Re: Świeżym okiem IP: *.2-0.pl 15.12.09, 17:28
      ceny jak zwykle dla przeciętnego Polaka... oprawki plus szkła - wychodzi całkiem niezła sumka
    • Gość: ja Re: Świeżym okiem IP: 188.33.97.* 15.12.09, 17:33
      Te same oprawki, co w Polsce, można za granica kupić o połowę taniej. I mówię tu o renomowanych firmach jak Gucci, czy Armani, ktorych niektóre modele można z palcem w d... kupić w cenach tych z artykułu.
    • Gość: zoy Re: Świeżym okiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 17:55
      okulary bez oprawek to nie 'niewidki' tylko 'patenty'
    • Gość: zygzak Re: Świeżym okiem IP: *.chello.pl 15.12.09, 21:29
      chyba co poniektórych po********ło. 1999,- za oprawki? ze złota i platyny wysadzane diamentami. nie jestem biedakiem, bogaczem też nie, ale w życiu nie dam tyle pieniędzy za część 'ubioru'. nawet garnitur na własne wesele nie powinien tyle kosztować. granda.
    • Gość: łoptyk Re: Świeżym okiem IP: *.chello.pl 15.12.09, 21:41
      Nie polecam tych M.Over. Bezczelna podróba najbardziej znanych kształtów wybranych marek. Raz, że ewentualna kompromitacja, a dwa, że badziewne te oprawki są jakościowo.
    • Gość: kaktuj Re: Świeżym okiem IP: *.icpnet.pl 16.12.09, 01:10
      Bezczelna reklama vision express. Ostatnio tam zajrzałem i po przymierzeniu kilkudziesięciu oprawek nic nie wybrałem. Sprzedawca narzekał, że z wyższej półki nie dostają prawie nic, faktycznie szuflady świeciły pustkami. Cienizna.
    • Gość: Piotr Re: Świeżym okiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 02:33
      Nie ma jak prezentować oprawki ułożone w stos, jedna na drugiej. Brawa dla geniusza marketingu.
    • Gość: okularnik Re: Świeżym okiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 06:56
      Wszystkie te oprawki są prawie takie same i za małe (wąskie).
    • Gość: milkcoffe Re: Świeżym okiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 09:31
      w vision epress te wszytskie oprawki do 24 grudnia 50%taniej! i sa wszytskie te modele:D rey bany juz za 200/250 zl! juz mam::::D
    • Gość: goscccc Re: Świeżym okiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 10:15
      Prezentujecie kiepskie modele, poza tym porady są do... kitu:) Mam pociągła twarz, a pasują mi TYLKO okulary z podniesionymi zewnętrznymi krawędziami ("kocie"). To nie zalezy tylko od kształtu twarzy... OD oczu, odległości między oczami a resztą twarzy itd...

      Oprawki Ray Ban sa mocno przereklamowane, niewygodne (zauszniki, noski...) i wcale nie sa takim luksusem. Dobre oprawki Humphrey's czy Brendel kosztują w polskich sklepach nawet 900zł... Uważam, ze to przegięcie, a okulary nie są tylko dodatkiem, tylko koniecznością! Co ma zrobic ktos, kto musi je npsić? Wybrac takie za 100zł i wyglądac jak kupa?:/
    • Gość: ta... Re: Świeżym okiem IP: *.limes.com.pl 16.12.09, 11:09
      pamiętajcie o jednym - oprawki sprzedawane po 450 złotych w salonie salon kupuje za jakieś 70 ;) Te, co sprzedaje się po 250-300, kosztują 30 złotych. Rekordowa przebitka, jaką widziałem to 750 złotych za oprawy tytanowe dostępne po 38 zł (w zeszłym roku)
      Po ile kupują salony te oprawy, które sprzedają za 2000 nie napiszę dokładnie, bo dawno takich nie widziałem, ale pomyślcie sobie, że przebitka 10krotna to jest norma wcale nie wyśrubowana.

      Temu kanciarze (dobrzy marketingowcy inaczej) typu Vision Express robią wielkie halo i sprzedają 50% taniej. Za zgodą producenta, bo często jest zastrzeżenie od markowych wytwórców, że nie można w salonie oprawki sprzedać taniej niż [konkretna kwota].

      Inna sprawa, że dobra oprawka to naprawdę super rzecz. W moich (mało znana w Polsce firma skandynawska, ale z renomą u optków) od 7 lat nie trzeba dokręcać śrubek, kształt jest ciągle trzymany. Jak się ma kiepskie, to się wygną, odkształcą, i osie optyczne celują nie wiadomo gdzie. Noski codziennie regulować trzeba (u mnie raz na rok dosłownie).
      Także dobra rada - kogo stać na dobre oprawy, niech kupuje, bo warto chociażby po to, by nie nosić czegoś zniekształconego. Ale z cenami jest przeginka ostra, trzeba zacząć się targować - w większości prywatnych salonów - nie sieciówek - da się. Potrafią zrobić promocję typu 'vision express' - dać drugą parę gratis, dać upust - marża jest taka, że jest pole manewru, ale nie w sieciówkach, gdzie obsługuje pracownik bez mocy decyzyjnych i możliwości spytania właściciela (a często i bez kwalifikacji, są tak słabo opłacani, że nikt z dużym doświadczeniem optycznym tam nie pójdzie, potem człowiek nawet nie wie, czemu zaczyna go głowa boleć).
    • Gość: mihau Re: Świeżym okiem IP: *.89.110.18.static.crowley.pl 16.12.09, 11:25
      Kostner w "JFK" nosił okulary firmy Shuron model Ronsir Zyl...
    • Gość: mihau Re: Świeżym okiem IP: *.89.110.18.static.crowley.pl 16.12.09, 11:30
      Ray-ban Clubmaster nosił Michael Douglas in Falling Down... Matt Damon tak jak Kostner nosił Shurony...
    • Gość: JFH Re: Świeżym okiem IP: *.128.85.165.static.crowley.pl 20.12.09, 22:52
      Jestem optykiem.
      Marze sa nie zle ale koszt wyprodukowania jednej pary okularow plus technologia obrobki soczewek i amortyzacja maszyn potrzebnych do skrawania to bagatela 100 120 PLN.
      Poydrawiam
    • Gość: ktośtam Re: Świeżym okiem IP: *.limes.com.pl 29.12.09, 14:13
      @JFH - jak masz takie koszty samej robocizny, to jest coś baaardzo nie tak.
      w tym roku płacę (po nowym roku się zmieni) szlifierni za okulary 'pełne' (nie żyłki, nie patentki) - 15 zł, żyłki 20, patentki 25. Prace mam następnego dnia. Szlifiernia bierze na siebie ryzyko pęknięcia soczewki, także jak mam jakieś drogie progresy, to nie drżę (potrafią przysłać do salonu swojego pracownika, by dobrze na twarzy pomierzył wszystko, albo dopasował jak jest potrzeba, a sprzedawca mało kumaty). W salonie mam tylko sprzedawców po przeszkoleniu lekkim, tam są ludzie, którzy jak trzeba, to potrafią ręcznie, ale robią na gammach i kappach essilora. Mi by się takich maszyn nie opłacało kupić, a oni - jak mają kilkadziesiąt salonów do obsługi - mogą/muszą sobie pozwolić na najlepszy sprzęt. Jak masz 10-15 prac dziennie, to dobry automat się absolutnie nie opłaca, wtedy mogą być takie koszty z kosmosu. Poszukaj jakiejś szlifierni dobrej/sprawdzonej - zredukujesz koszty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka