Dodaj do ulubionych

Jestem obojętny

21.01.10, 13:47
Ostatnio spotkałem w galerii handlowej znajoma. Kilka lat temu zycie
połaczyło na krotko nasze drogi. Wtedy zaiskrzyło bardzo, wyznalismy
sobie milosc. Z mojej strony wyroslo silne uczucie i gotow byłem
poswiecic dla niej wiele. Z jej strony - nie wiem. Teraz mysle, ze
chec odreagowania na zdrady meza, chec zemsty na innym samcu, zabawa?
Ja byłem wtedy na zakrecie i wierzyłem, ze ta nowa znajomość jest
bardzo prawdziwa.
Oboje mielismy dzieci z pierwszych zwiazkow.
Jednak ona wtedy zerwała. W szczytowym punkcie wycofala sie. Nie
wiem dlaczego, ale zdalem sobie sprawe z tego, ze mnie oszukuje.
Nagle zmienila o mnie zdanie w czasie jednej rozmowy telefonicznej a
potem nie chciala juz rozmawiac.
Najpierw miałem zal. Ale potem uznalem, że to była tylko zabawa z
jej strony.
Ochlonalem. Wyprostowalem zycie, poznalem inna kobiete, jestem z nia
szczesliwy.
Jednak w galerii dalem zaprosic sie na kawe, chcialem poznac jej
historie. Dalej jest z mezem. Nie ujawnila szczegolow, ale widac ze
znow ma dola. Dzis napisała do mnie maila. Zapytala, czy mozna wejsc
do tej samej rzeki jeszcze raz?
Nie pytam czy wy uważacie, że można? Pytam, jak oceniacie takie
zachowanie kobiety?
Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: Jestem obojętny 21.01.10, 13:58
      > Nagle zmienila o mnie zdanie w czasie jednej rozmowy telefonicznej a
      > potem nie chciala juz rozmawiac.


      > Nie pytam czy wy uważacie, że można?

      na cholerę Ci problemy z neurotyczną babą
    • blobinho Re: Jestem obojętny 21.01.10, 14:03
      wyglada na to, ze "chcialaby i boi sie". nigdy nie wiadomo co wywinie jesli znow
      do tej rzeki wejdzie. moze znow nagle jej sie odwidzi. ja trzymam sie od takich
      z daleka.
    • ka.rro nie można 21.01.10, 15:10
      Ja w to nie wierzę :)
      Kochasz teraz inną kobietę, masz poukładane życie - po co Ci problemy? A ona robi nieładnie wysyłając takie mejle, skoro wie o Twojej sytuacji.
    • allerune Re: Jestem obojętny 21.01.10, 15:48
      nie cierpię takich lasek

      > znow ma dola. Dzis napisała do mnie maila. Zapytala, czy mozna wejsc
      > do tej samej rzeki jeszcze raz?

      na to pytanie można znaleźć kilka różnych odpowiedzi i każda pójdzie jej w pięty
      :) wykorzystaj to
    • twojabogini Re: Jestem obojętny 21.01.10, 15:50
      Była kiedys taka ładna piosenka:

      "Nie wkłada szyszki w du.e, bo jest to rzeczom trudnom,
      wie o tym nałoczny swiadek, co przezył te rzecz paskudnom."

      Po co chcesz sobie pchac szyszkę do d? Potrzebujesz wrażeń, to
      zapisz się na kurs spadochronowy.
    • maciejka_04 Re: Jestem obojętny 21.01.10, 16:16
      Odpuść. Po jakimś czasie znowu dostaniesz kopa, ale pamiętaj że ten drugi boli
      bardziej niż pierwszy.
      • amanda-lear Re: Jestem obojętny 21.01.10, 16:37
        z reguly nie oceniam cudzych zachowan...nigdy nie wiadomo jakie kto ma
        doswiadczenia...nie zyjemy cudzym zyciem...mamy przeciez wlasne...sama nie lubie
        byc oceniana...jesli jestes wobec niej obojetny to sie do milosci nie
        zmusisz...jesli cos nadal iskrzy...to czasem warto dac sobie szanse...rzeka sie
        zmienia...dlatego czasem warto wejsc do niej po raz drugi...ale tylko czasem...
    • milfur Re: Jestem obojętny 21.01.10, 16:34
      ot zwykła szmata jakich wiele, która odreagowując własne niepowodzenia dążąy do
      niszczenia innych a potem pławii się w czyimś nieszczęściu

      proponuję dać jej chwilę nadziei, ze znowu się zabawi
      pokaż jej delikatnie, że Ci zależy itd.
      niech pomyśli ze znów może tobą manipulować

      a potem ją po prostu, najbezczelniej w świecie olej

      to ją zaboli
      i może da (choć wątpię) do myślenia
    • deodyma Re: Jestem obojętny 21.01.10, 16:59
      babeczka ma ochote na to samo, co kiedys, czyli na powtorke z
      rozrywki, tylko po co Ci to?
      daj sobie spokoj.
    • 8n Re: Jestem obojętny 21.01.10, 18:17
      nie mozna wejsc dwa razy do tej samej rzeki, bo to niemozliwe.
    • s.p.7 Re: Jestem obojętny 21.01.10, 19:52
      to porownanie z rzeka jest durne

      zwyczajnie:
      niech sie wytlumaczy dlaczego tak zrobila ja kzrobila, dlazcego zakonczyla wasza
      znajomosc, co bylo realnym powodem,
      dlaczego wiecej tego eni zrobi
      + przydaly by sie jakies przeprosiny (zeby meic swiadomosc ze jest prawdziwa)

      jesli twgo eni zrobi to mysle ze bardzo prawdopodobne ze skonczycie tak samo jak
      ostanio.
    • madame.live Re: Jestem obojętny 23.01.10, 15:26
      Nie podoba mi sie, że sie nad tym zastanawiasz, ale jakoś
      specjalnie mnie to nie dziwi..., bo faceci zwykle pozwalają sobie na
      chory sentyment do kobiet, które ich porzuciły..

      "Kobiety wspominają facetów, przez których sie śmiały,
      Faceci wspominają kobiety, przez które płakali..."

      Co do pytania: uważam, że kobieta jest bezczelna
    • kunegunda123 Re: Jestem obojętny 23.01.10, 17:54
      też uważam, że to zastanawianie się niezbyt dobrze o Tobie świadczy...

      a jak oceniam jej zachowanie? najwidoczniej poparaniec emocjonalny to termin, którym z powodzeniem można określić nie tylko facetów ale również kobiety, w tym Twoją ex. na 80-90% obstawiam, że jak znowu się w to zaangażujesz to laska kopnie Cie w dupę kolejny raz, a Ty jeszcze sobie obecny związek rozwalisz. powodzenia!
      • zenobiuszfurman Re: Jestem obojętny 25.01.10, 08:51
        Jeśli zastanawianie się, świadczy o kimś źle, to może i myślenie?:)

        Ja się tylko zastanawiam, nad kobiecym zachowaniem.
        Bo jak można coś rozwalić, a potem próbować do tego wracać?

        W zasadzie większość z Was opisała to podobnie, jak ja:)
    • constelacja Re: Jestem obojętny 25.01.10, 08:59
      nawet jeśli rzeka nazywa się tak samo, to jest już inna woda...

      kobiety czasem potrzebują mieć świadomość, że JEST KTOŚ, do kogo mogą
      uciec, przytulić się i zapomnieć o wszystkim... zwłaszcza tym złym z
      dnia codziennego... Ona prawdopodobnie mimo wszystko dobrze wspomina
      waszą znajomość i w chwilach kiedy ogarnia nią zwątpienie co do sensu
      bycia z mężem, przypomina sobie tamte chwile, kiedy byliście
      razem..., ale Ty już masz inny związek, mam nadzieję głęboki i pełen
      uczuć i z lekkim sercem możesz powiedzieć jej " jest już za późno"...
      Pozdrawiam
    • szczurek3 Re: Jestem obojętny 25.01.10, 09:25
      > Najpierw miałem zal
      Widocznie nie dość bolesny

      > poznalem inna kobiete, jestem z nia szczesliwy
      Tyle, że my faceci mamy pokusy bzykania na boku i nigdy nie jesteśmy do końca
      szczęśliwi w szczęśliwych związkach

      > Dalej jest z mezem
      I będzie z nim nadal :) niezależnie ilu przerobi takich chłopaczków jak Ty :)

      > czy mozna wejsc do tej samej rzeki jeszcze raz
      Liczę chłopie że masz jakieś resztki godności

      > jak oceniacie takie zachowanie kobiety
      To nie jest dla Ciebie w ogóle istotne. Ważne jest jak Ty postąpisz i po
      refleksji ocenisz swoje własne zachowanie. Ona po prostu chce się trochę pobawić
      Twoją chęcią pobzykania na boku a czy skonsumować też to nie wiem :)

      Osobiście radzę - olać babę.
    • 1_konkretna Re: Jestem obojętny 25.01.10, 12:18
      nie ma nikogo na podorędziu, chce zrobić skok w bok(kolejny), akurat znalazłeś
      się na jej drodze ...to żałosne....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka