zenobiuszfurman
21.01.10, 13:47
Ostatnio spotkałem w galerii handlowej znajoma. Kilka lat temu zycie
połaczyło na krotko nasze drogi. Wtedy zaiskrzyło bardzo, wyznalismy
sobie milosc. Z mojej strony wyroslo silne uczucie i gotow byłem
poswiecic dla niej wiele. Z jej strony - nie wiem. Teraz mysle, ze
chec odreagowania na zdrady meza, chec zemsty na innym samcu, zabawa?
Ja byłem wtedy na zakrecie i wierzyłem, ze ta nowa znajomość jest
bardzo prawdziwa.
Oboje mielismy dzieci z pierwszych zwiazkow.
Jednak ona wtedy zerwała. W szczytowym punkcie wycofala sie. Nie
wiem dlaczego, ale zdalem sobie sprawe z tego, ze mnie oszukuje.
Nagle zmienila o mnie zdanie w czasie jednej rozmowy telefonicznej a
potem nie chciala juz rozmawiac.
Najpierw miałem zal. Ale potem uznalem, że to była tylko zabawa z
jej strony.
Ochlonalem. Wyprostowalem zycie, poznalem inna kobiete, jestem z nia
szczesliwy.
Jednak w galerii dalem zaprosic sie na kawe, chcialem poznac jej
historie. Dalej jest z mezem. Nie ujawnila szczegolow, ale widac ze
znow ma dola. Dzis napisała do mnie maila. Zapytala, czy mozna wejsc
do tej samej rzeki jeszcze raz?
Nie pytam czy wy uważacie, że można? Pytam, jak oceniacie takie
zachowanie kobiety?