Dodaj do ulubionych

zabawne...

27.01.10, 19:51
dzis bylam na spotkaniu wyjadowym w miescie x...ubrana nie
standardowo...powiedzmy, ze zwracalam uwage...bo tego dzis
chcialam...rozbawilo mnie natomiast zachowanie pewnego pana, ktory nie znajac
mnie w ogole...zaproponowal mi najpierw kawe a zaraz po tej propozycji wspolny
wyjazd na karaiby...i koniecznie chcial moj numer telefonu...dal
wizytowke...nie powiem...bylo to mile, ale tez przynajmniej jak dla
mnie...zabawne...nie wiem co o tym myslec...wizytowke wzielam...oddzwonic? jak
myslicie?
Obserwuj wątek
    • tow.ortalion Re: zabawne... 27.01.10, 20:11
      amanda-lear napisała:

      > ...oddzwonic? jak myslicie?

      ----------------------------

      To zależy kiedy ten wyjazd ma być. Jak teraz to oddzwoń natychmiast.
      Jak w okresie letnim to szkoda zachodu, bo wtedy piekielnie gorąco tam jest.

      Upewnij się jeszcze, czy nie miał czasem na myśli Haiti.
    • lotus.g Re: zabawne... 27.01.10, 20:27
      no proszę, ja raz, normalnie ubrana, poszłam coś zjeść do pobliskiej
      stołówki pracowniczej, dosiadł się jakiś pan, na kawę zapraszał, też
      mi wizytówkę wcisnął, zapamiętałam tylko że było na niej
      napisane "prezes", ale gdzieś ją zgubiląm i nie zadzwoniłam.
      na pewno na wyspy Bara Bara chiał zaprosić... taka strata...
    • szczurek3 Re: zabawne... 27.01.10, 20:49
      Pomyśleć, że w innym świecie, opisanym np. przez Herlinga Grudzińskiego,
      ekwiwalentem kawy i Karaibów była kromka chleba.
      Natura ludzka pozostaje ta sama.
      Zabawne? Smutne? Normalne po prostu.
    • jan_owy Re: zabawne... 27.01.10, 21:04
      Zabawne to jest to, że zamieszczasz w takiej sprawie post na forum.
      Może jeszcze zapytaj się nasz czy na kanapkę masz położyć ogórka kiszonego czy
      paprykę czerwoną?
      • lotus.g Re: zabawne... 27.01.10, 21:11
        oj sie czepiasz. dziewczyna sie ekscytuje bo wreszcie na nia uwage
        faceci zwracali, dzieki ciuchom co prawda ale zawsze cos, to trzeba
        swiatu oglosic, bo moze sie nie zdarzyc wiecej ;)
        • amanda-lear Re: zabawne... 28.01.10, 09:15
          lotus.g napisała:

          > oj sie czepiasz. dziewczyna sie ekscytuje bo wreszcie na nia uwage
          > faceci zwracali, dzieki ciuchom co prawda ale zawsze cos, to trzeba
          > swiatu oglosic, bo moze sie nie zdarzyc wiecej ;)

          nie ma to jak wsparcie ze strony kolezanki:) wdzieczna jestem...naprawde...:)
      • amanda-lear Re: zabawne... 28.01.10, 09:10
        jan_owy napisał:

        > Zabawne to jest to, że zamieszczasz w takiej sprawie post na forum.
        > Może jeszcze zapytaj się nasz czy na kanapkę masz położyć ogórka kiszonego czy
        > paprykę czerwoną?
        wlasnie po to go zamiescilam...aby uslyszec miedzy innymi twoj komentarz...:)jak
        bede robila kanapke...to nie omieszkam zapytac...co polozyc na kanapke...;)tak
        to juz ze mna jest ze lubie wsadzac kij...w mrowisko...pozdrawiam:)
    • lolcia-olcia Re: zabawne... 27.01.10, 22:07
      Wspaniale!!! szybciutko do niego zadzwoń po tym jak już Cię bzyknie nie będzie
      pamiętał o Karaibach;p
    • you_can_write Re: zabawne... 27.01.10, 22:09
      uwierz w swoja atrakcyjność. Takich palantów mozesz miec na peczki,
      ale czy o to Ci chodzi tak naprawde?... Pozdrawiam :)
      • amanda-lear Re: zabawne... 28.01.10, 09:33
        you_can_write napisała:

        > uwierz w swoja atrakcyjność. Takich palantów mozesz miec na peczki,
        > ale czy o to Ci chodzi tak naprawde?... Pozdrawiam :)

        nie, nie o to mi chodzi...to prawda, ze takie sytuacje sa po prostu dla nas
        kobiet...mile...i w jakis sposob podbudowuja...nasze ego...ale to wszystko...co
        do wiary w swoja atrakcyjnosc...hmmm...ucze sie jej na nowo...dlaczego? to
        zupelnie nie zabawny temat...i nie bede go tu poruszac...rowniez pozdrawiam:)
    • masher Re: zabawne... 27.01.10, 22:25
      a pozniej sie obudzisz bez nerek, pluca i oka :D dzwon i jedz... zwiedzisz caly
      swiat ;)
      • lolcia-olcia Re: zabawne... 27.01.10, 22:28
        A później założy wątek, zabrał mnie na kawę a wróciłam bez nerki :DDDDDD
        • amanda-lear Re: zabawne... 28.01.10, 09:16
          zawsze moze byc jeszcze opcja...ze lekarz sie pomyli...i wszczepi mi
          dodatkowy...narzad...;P
          • grassant Re: zabawne... 28.01.10, 12:12
            amanda-lear napisała:

            > zawsze moze byc jeszcze opcja...ze lekarz sie pomyli...i wszczepi
            mi
            > dodatkowy...narzad...;P

            wtedy bedziesz mogła wszystko j.bać
            • amanda-lear Re: zabawne... 29.01.10, 08:33
              grassant napisał:

              > amanda-lear napisała:
              >
              > > zawsze moze byc jeszcze opcja...ze lekarz sie pomyli...i wszczepi
              > mi
              > > dodatkowy...narzad...;P
              >
              > wtedy bedziesz mogła wszystko j.bać

              I bede samowystarczalna:)
          • akjawah Re: zabawne... 31.01.10, 17:46
            amanda-lear napisała:

            > zawsze moze byc jeszcze opcja...ze lekarz sie pomyli...i wszczepi mi
            > dodatkowy...narzad...;P

            no, na przykład mózg. Przydałby Ci się.
            • amanda-lear Re: zabawne... 31.01.10, 19:20
              akjawah napisał:

              > amanda-lear napisała:
              >
              > > zawsze moze byc jeszcze opcja...ze lekarz sie pomyli...i wszczepi mi
              > > dodatkowy...narzad...;P
              >
              > no, na przykład mózg. Przydałby Ci się.

              nie sądź innych według siebie...:)
    • frozenman Re: zabawne... 27.01.10, 23:47
      To raczej smutne jest.
    • nudzimisie_strasznie Re: zabawne... 28.01.10, 00:58
      Zabawne jak nie wiem.
      Też jestem w delegacji w mieście x poza granicami naszego pięknego kraju, też
      Pan podszedł i mi coś o kawie i stoliku opowiadał, pełna oburzenia mu na to "ale
      o co chodzi", okazało się, że chciał długopis pożyczyć (ah ten mój
      angielski...). Może temu Twojemu też tak nie do końca o Karaiby chodziło. Ale
      jak by nie było śmiechu, że boki zrywać.
      • wyzuta Re: zabawne... 28.01.10, 12:16
        nudzimisie_strasznie napisała:

        > Zabawne jak nie wiem. okazało się, że chciał długopis pożyczyć (ah
        ten mój angielski...). Może temu Twojemu też tak nie do końca o
        Karaiby chodziło.

        kiedyś, mój jakby szef, amerykanin chciał mnie wysłac na szkolenie
        do "Brazl" Jak okazało się po pewnym czasie była to tylko
        Bruksela ))))
    • izabellaz1 Re: zabawne... 28.01.10, 21:25
      amanda-lear napisała:

      > ubrana nie standardowo...powiedzmy, ze zwracalam uwage...

      hehe niech zgadnę jak wyglądałaś.

      > ...zaproponowal mi najpierw kawe a zaraz po tej propozycji wspolny
      > wyjazd na karaiby...i koniecznie chcial moj numer telefonu...dal
      > wizytowke...

      A zapytał ile chcesz za godzinę?

      > ...oddzwonic?

      Jeśli ustaliliście stawkę.
    • dzikoozka Re: zabawne... 29.01.10, 10:31
      Ale żalisz sie czy chwalisz?
      • amanda-lear Re: zabawne... 29.01.10, 10:57
        dzikoozka napisała:

        > Ale żalisz sie czy chwalisz?

        po prostu sie dziwie...i tyle...
        • czwarty.wymiar Re: zabawne... 29.01.10, 13:57
          Ja też się dziwię...
    • orange_tail Re: zabawne... 30.01.10, 01:30
      wysłałaś sygnał... o konkretnej treści. takie są efekty.
      teraz pomyśl, czy ten sygnał przekazał treść, jaką chciałaś. jeśli tak, to
      oddzwoń do pana.
      • amanda-lear Re: zabawne... 31.01.10, 16:53
        sygnal nie byl przeznaczony dla tego pana;) znaczy ze nie oddzwaniam...pozdrawiam...


        orange_tail napisała:

        > wysłałaś sygnał... o konkretnej treści. takie są efekty.
        > teraz pomyśl, czy ten sygnał przekazał treść, jaką chciałaś. jeśli tak, to
        > oddzwoń do pana.
    • s.p.7 Re: zabawne... 31.01.10, 18:22
      po co sie chwalisz?
      ze taka ponentna jestes? zacznij pracowac jako podrywaczka starych nadzianych
      kawalerow
      • amanda-lear Re: zabawne... 31.01.10, 19:15
        nie chwale sie tylko sie dziwie, co zreszta juz napisalam raz wyraznie...a co do
        pracy...to mam inne zajecie i ono przynosi wystarczajaca satysfakcje...powiem
        szczerze zaskakuje mnie takie zachowanie, tak jak zaskakuje mnie drazliwosc
        niektorych forumowiczow...poddalam temat uwazam ze takie zachowanie mezczyzny
        bylo ciut zabawne zeby nie powiedziec smieszne no i tyle...wiecej na ten temat
        glosu zabierac nie bede...aha i jeszcze jedno nigdzie nie napisalam ze facet byl
        stary...mysle ze niepotrzebna jest ta zlosliwa nadinterpretacja, pozdrawiam


        s.p.7 napisał:

        > po co sie chwalisz?
        > ze taka ponentna jestes? zacznij pracowac jako podrywaczka starych nadzianych
        > kawalerow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka