Dodaj do ulubionych

czy to zdrada?

10.02.10, 19:58
Mam prośbe do Panów o przedstawienie męskiego pkt widzenia.
Prosto, bez doszukiwania sie podtestów, do czego podobno mają skłonnosc kobiety.
Pani A mieszka w kraju A razem z dziecmi. Pan A wyjechał do pracy do kraju O,
Do domu w kraju A przyjezdza na kilka dni co 2-3 tygodnie.
Panna O pracuje w kraju O w banku, w którym pan A ma konto. Po roku
"znajomosci" słuzbowej prosi pana A o pomoc przy naprawie komputera.
Pan A sie zgadza i po naprawie odwozi komputer do domu panny O.Pan A mówi pani
A o udzielonej pomocy, ale kłamie że komputer odwiózł do pracy panny O.
Po kilku dniach pan A dostaje maila od panny 0. Przebywa akurat w kraju
A,wiec odpisuje ze bedzie za tydzien.
Po przylocie - z lotniska O wysyła sms do panny O ze juz wylądował i za
godzine bedzie w domu. Panna O oddzwania i proponuje spotkanie przy kawie.
Pan A zaprasza ja do siebie. Z domu dzwoni do żony, mówi że popsuł sie modem i
nie ma Internetu, umawiaja sie na rozmowe za 1-2 h. Pani A próbuje sie
dodzwonic do męza
od 19.30 do 22.30. Pan A nie odbiera telefonu stacjonarnego ani komórki. W
końcu o 22.30 Pan A okazuje sie osiągalny poprzez Internet. Mówi, że tel
stacjonarny tez sie popsuł, a komórki niesłyszał.
Zapytany co robił odpowiada ze uczył sie, jadł, itp. Na pytanie żony czy była
jakaś kobieta u niego 3 krotnie zaprzecza. W końcu sie przyznaje że była panna O
z kolezanka. Że tylko rozmawiali (pan A bardzo, bardzo słabo zna język O, a
panna O nie zna żadnego innego języka), bo on nie chce być samotny i dosc sie
juz w kraju O sam nasiedział.
Opowiada, że to panna O była inicjatorka, ze dostał maila i na niego odpisał
(nie wspomina ze wysłał sms tuz po wyladowaniu)
Żona ma żal że ją okłamywał, że nie powiadomił o spotkaniu z panną O oraz o
sam fakt spotykania sie z panną O w domu.
Pan A robi żonie awanturę, nie widzi nic niewłaściwego w swoim postepowaniu.
Prosze napiszcie jak Wy widzicie taką sytuacje, czy pani A sie czepia? Co
myślicie o zachowaniu pana A ?
Obserwuj wątek
    • maly.jasio nie dajemy rady 10.02.10, 20:34
      gal-owa napisała:

      >
      > Prosze napiszcie jak Wy widzicie taką sytuacje,
      czy pani A sie czepia? Co myślicie o zachowaniu pana A ?

      nie dajemy rady cos myslec..
      za duzo danych, kryptonimow i sytuacji.
    • pendzacy_krolik a czy jest gdzies kraj na O? nt 10.02.10, 20:38
      • stephanie.plum Re: a czy jest gdzies kraj na O? nt 10.02.10, 20:43
        Oman, czy jakoś tak.

        • tow.ortalion Re: a czy jest gdzies kraj na O? nt 10.02.10, 21:16
          stephanie.plum napisała:

          > Oman, czy jakoś tak.
          >
          --------------------

          E... chyba nie.
          Tam roboty nie ma. Poza tym tam kobieta sama by do niego nie przyszła. A gdyby nawet się odważyła to już dawno mieszkańcy kraju O by ją ukamienowali i pani A nie miałaby już problemu.
        • six_a Re: a czy jest gdzies kraj na O? nt 11.02.10, 12:04
          ołstrelia jest
    • stephanie.plum Re: czy to zdrada? 10.02.10, 20:46
      jeśli zaszły tylko opisane fakty (zresztą opisane z podziwu godną
      precyzją!) to jeszcze nie zdrada, ale może jaiś przyczynek do niej.
      na miejscu pani A nie czułabym się najlepiej, to pewne.
    • lolcia-olcia Re: czy to zdrada? 10.02.10, 20:50
      Jak codziennie tak wszystko komplikujesz to dzięki za związek z kimś
      takim....Zdradził Cię? z tego co piszesz to nie, robiąc mu awantury i szpiegując
      na każdym kroku do tego doprowadzisz. By temu zapobiec wystarczy jak wprost
      powiesz mężowi co w tym spotykaniu Ci przeszkadza i czego się
      obawiasz...proste...jak nie zakuma to nie dojrzał do roli męża.
      • stephanie.plum Re: czy to zdrada? 10.02.10, 20:56
        święte słowa!
        tylko - gdyby on był takim poczciwcem który nic zdrożnego nie
        kombinuje, dlaczego miałby udawać przed tą złą, szpiegującą żoną, że
        mu internet wysiadł?
        powiedział by po prostu "kochanie, później pogadamy, bo mam gościa,
        uroczą pannę O."
        • lolcia-olcia Re: czy to zdrada? 10.02.10, 20:58
          Wszystkie takie niedomówienia powstają gdy się ze sobą nie rozmawia.
        • rach.ell Re: czy to zdrada? 10.02.10, 21:17
          Czy jest urocza i czy jest panna, tego nie wiemy.
          • tow.ortalion Re: czy to zdrada? 10.02.10, 21:52
            rach.ell napisała:

            > Czy jest urocza i czy jest panna, tego nie wiemy.

            -------------------

            Myślisz, że dla samotnego faceta na delegacji ma to jakieś znacznie?
            • rach.ell Re: czy to zdrada? 10.02.10, 22:04

              Faktycznie, jesli nie panna to nawet wygodniej, nie bedzie wymagala
              poswiecen tylko seksu bez zobowiazan ale nawet samotny w delegacji
              nieco uroku potrzebuje zeby do czegos doszlo. Moze to baba-chlop.
              Jesli tak to zona moze uwierzyc, ze tylko na pogaduszki pania O
              zaprosil:)
              • tow.ortalion Re: czy to zdrada? 10.02.10, 22:13
                Pewnie, że mężatka bezpieczniejsza na delegacji jest.

                Gdybym na ten przykład, dajmy na to ja - hipotetycznie zakładam - był na delegacji w Belgii to z Tobą bym... ech rozmarzyłem się.

                Idę spać.

                Dobranoc
                • rach.ell Re: czy to zdrada? 10.02.10, 22:17
                  Pomarzmy oboje, ja tez ide spac;) Pamietaj tylko zeby rece na
                  koldrze trzymac a nie pod bo pod to nieladnie:) Dobranoc.
                • gocha033 a ja sama w taka noc... 11.02.10, 10:57
                  tow.ortalion napisał:

                  > Idę spać.

                  o 22-giej?

                  a ja sama w taka noc, a Tys juz zmeczony...

                  eehhh...


                  • tow.ortalion Re: a ja sama w taka noc... 11.02.10, 11:13
                    gocha033 napisała:

                    > tow.ortalion napisał:
                    >
                    > > Idę spać.
                    >
                    > o 22-giej?
                    >
                    > a ja sama w taka noc, a Tys juz zmeczony...
                    >
                    > eehhh...
                    >
                    ---------------------------

                    No bo nie jestem niestety w delegacji ;)
                    • gocha033 a ja dalej sama w taka noc... 11.02.10, 11:37
                      tow.ortalion napisał:

                      No bo nie jestem niestety w delegacji ;)
                      >


                      To wes zesz sie Ty, do jasnej-ciasnej, w koncu wydeleguj!

                      ________________________________________
                      Noce takie, sa upalne
                      gdy za oknem snieg...
      • gal-owa Re: czy to zdrada? 10.02.10, 20:58
        Nie szpieguje i nie robie awantur, na spokojnie powiedziałam że takie zachowanie
        uważam za niewłasciwe. To on nie widzi w swoim zachowaniu nic złego. Nastepnego
        dnia znowu do niego przyszła "na kawe"
        • lolcia-olcia Re: czy to zdrada? 10.02.10, 21:03
          To zastosuj tą samą metodę zobaczysz jak zareaguje
          • rach.ell Re: czy to zdrada? 10.02.10, 21:20
            Wtedy to juz rozwod murowany. Tak to przynajmniej ona bedzie ta,
            ktora nie zdradzila.
        • tow.ortalion Re: czy to zdrada? 10.02.10, 21:09
          gal-owa napisała:

          > Nastepnego dnia znowu do niego przyszła "na kawe"

          ---------------------

          Może on ma dobry ekspres do kawy, którego jej brakuje? Tak tylko kombinuję.
          W każdym razie masz absolutną rację, że się martwisz, bo ja też uważam, że nie powinien tyle tych kaw pić, bo mu ciśnienie zbyt niebezpiecznie skoczy.
          • mona_mayfair Re: czy to zdrada? 11.02.10, 12:59
            tow.ortalion napisał:

            >nie
            > powinien tyle tych kaw pić, bo mu ciśnienie zbyt niebezpiecznie skoczy.
            >
            >
            I trzeba bedzie gdzies upuscic, hehe:P
        • rach.ell Re: czy to zdrada? 10.02.10, 21:18
          W krajach O nigdy w niczym niczego zdroznego nie widza:)
        • pendzacy_krolik Re: czy to zdrada? 11.02.10, 18:47
          gal-owa napisała:

          > Nastepnego> dnia znowu do niego przyszła "na kawe"

          a z kawy na lawe he he
    • tow.ortalion Re: czy to zdrada? 10.02.10, 21:02
      Napisał to Tobie prokurator Elgenking, czy sama to tak precyzyjnie opracowałaś?

      Otóż ja uważam, że pani A w kraju A mogłaby mieć wątpliwości, gdyby pan A w kraju O nie był osiągalny od 19.30 do 20.00
      Wykluczam zatem zdradę ponieważ był niedostępny aż przez 3 godziny!
      Czyli albo był na spacerze lub w pubie, albo się po prostu zdrzemnął.

      Pani A przesadza podejrzewając niesłusznie o coś panią O i pana A w kraju O.

      Na drugi pani A z kraju A zalecam próbować kontaktować się z panią O w kraju O.

      Nie mogę jednak rozwikłać związku przyczynowo skutkowego pomiędzy komputerem pani O w kraju O a kontem pana A w kraju O.

      Czy w tych godzinach od 19.30 do 22.30 to konto pana A z kraju A w kraju O na tym komputerze pani O z kraju O w kraju O było dostępne? Bo to myślę rozwiałoby wszelkie wątpliwości pani A z kraju A.
      • ame-2 Re: czy to zdrada? 10.02.10, 22:59
        Dawno tak się szczerze nie uśmiałam :) Dzięki!
      • shymoons :))) n/t 11.02.10, 12:52

    • drwallen puknął ją ze 3 razy 10.02.10, 21:31
      Puknął ją ze 3 razy w ciągu tych 2 godzin to wychodzi na to, że zdrada. Jak to
      możliwe, żeby żonaty mężczyzna miał koleżankę i do tego tak bliską, że zaprosił
      ją do własnego domu?

      Heheh - puka ją i tyle.
      • obrotowy i dobrze 10.02.10, 22:46
        drwallen napisał:

        > Puknął ją ze 3 razy w ciągu tych 2 godzin


        dobrze, ale co ta ma wspolnego ze zdrada?
        • nanai11 Pan A 10.02.10, 22:59
          Pan A po prostu pracuje za granicą tak wiec żona Pana A powinna wiedzieć ze
          skoro Pan A wyjeżdza za granice to oprócz gotówki ( bo żona pewnie leń) również
          pozna cały alfabet erotyczny i zrealizuje go... Jak żona Pana A wysyła go do
          punktu B, to niechaj sie nie dziwi ze Pna A z rozpędu popędzi do punktu G,
          niekoniecznie owej żony....
          • obrotowy widze 10.02.10, 23:03
            ze 1. klase podstawowki masz juz za soba

            planujesz isc do liceum?
    • bmwracer Re: czy to zdrada? 10.02.10, 23:42
      Podejrzewam ze Pan A i Pani A decydujac sie na rozlake liczyli sie jej
      konsekwencjami. Z prostych obliczen wynika ze Pan A przebywa z Pania A ok 15%
      czasu a reszte (85%) spedza w miejcowosci O i ta sptyka albo 100 roznych ludzi i
      poswieca kazdemu 1% czasu albo 2 rozne osoby kroym poswieca po 50% czasu. Moze
      sie rowniez zdarzyc ze poswieci caly swoj czas dla jednej osoby.... i wtedy ta
      osoba wypelni my te wlasnie 85% czasu.
      Nie mozna niestety oczekiwac ze Pan A dlatego ze zdecydowal sie na wyjazd
      stracil swoja meskosc a wiec potrzebuje towarzystwa aby zaspokoic swoje
      psychiczne, socjalne i fizyczne potrzeby. Podbnie jest Pania A kora pozostawiona
      bedzie sie musial uporac z podobnymi. No wiec niesety nie mozna wykluczac ze
      spotkaja interesujacych ludzi na swoje drodzie i na poczatku moze poswieca im
      0.1% czasu ale z czasem moze to dojsc do 85%.
      No a co sie potem stanie to wymyslmy juz sami.
      Rada?
      Postaraj sie ustalic granice i sytuacje ktore jestes w stanie zaakceptowac - a
      te musza byc bardzo luzne i tolerancja duzo wieksza od tych jakie by istnialy w
      zwiazku "normalnym" kiedy mieszaliby razem
      Ustal rowniez granice ktorych przekraczac nie wolno - jedna potwierdzona wpadka
      znaczy koniec.
      Nie "przyczepiaj sie " do blahych rzeczy, nie analuzj kazdej sytuacji i nie
      podejrzewaj na kazdym kroku zdrady. Dzwon kiedy wiesz ze jest w domu a jaka go
      nie ma to wierz w to co Ci mowi - zyjecie w innych swaitach w koncu
      Ufaj jesli potrafisz i nie pytaj za duzo poniewaz uslyszysz albo klamstwo albo
      cos czego nie chcesz uslyszec
      Jesli zaczniesz siebie przekownywac ze jestes zdradzana to w koncu dojdziesz do
      tego wniosku i znajdziesz powody aby sie upewnic
      Latwiej bedzie Ci zyc ze swaidomoscia ze jestes jego jedyna.
      Jesli to za wiele to Pan A pwinien wrocic do Pani A bez wzgledu na konswkwencje
      finansowe
      • rach.ell Re: czy to zdrada? 11.02.10, 09:55
        Czyli, ze facetowi trzeba pozwolic bzykac sie z kim on tam sobie
        chce i o nic nie pytac tylko ufac, ze i tak zona jest przeciez ta
        najwazniejsza?:)
        • bmwracer Re: czy to zdrada? 11.02.10, 17:55
          A jak Ty wyprowadzasz pieska na spacerek i zdejmujesz mu smycz to po to aby
          siedzial na psiej D.. przy nodze czy zeby sobie pobiegal?
          Jak chesz aby Ciebie bzykal top trzymaj go przy sobie - przeciez kogos musi
          bzykac.... a jak go wypuszczasz to musisz sie liczyc z kosztami
          • rach.ell Re: czy to zdrada? 11.02.10, 19:27
            Nie musi sie codziennie bzykac a z zona widuje sie tam co jakies,
            jak sobie przypominam, 2 czy 3 tygodnie. Moglby sie troche opanowac.
            Psa nigdy ze smyczy nie spuszczam bo nie slucha jak go wolam 'do
            nogi', w przeciwienstwie do mojego Pana, ten moze wiec sobie od
            czasu do czasu pobiegac:)
    • pol_krzaka Re: czy to zdrada? 11.02.10, 00:26
      > Co myślicie o zachowaniu pana A ?
      Zachowania pana A jest dziwne, ponieważ wymyśla niepotrzebnie jakieś bzdury z
      zepsutym modemem, zepsutym telefonem i historie tak nieprawdopodobne że można
      się zastanawiać czy czasem nie zmyśla ich celowo żeby mieć pewność że wzbudzą
      podejrzenia u najgłupszej nawet kobiety. Bo ciężko uwierzyć, że ktoś mógłby na
      serio tak idiotycznie się tłumaczyć.
      Z drugiej strony jak kobieta nie może 3 godzin wytrzymać bez bombardowania
      telefonami to się nie dziwie że facet szuka kontaktu z innymi pannami.
    • showmessage Re: czy to zdrada? 11.02.10, 02:21
      Chyba pani A nie myślała że uda się go trzymać pod kluczem cały czas? W końcu
      każdy musi z kimś pogadać chyba że jest jednostką wybitnie aspołeczną. ;) Co do
      kombinacji pana A to myślę że próbował uniknąć zachowania jakie zaprezentowała
      pani A. Być może wypytywania i kontrolowania. Trochę to brzmi jakby pani A miała
      szklaną kulę, albo innego detektywa co dokładnie zdał relację co kto i kiedy.
      Właśnie to mi się wydaje bardzo nie na miejscu. ;) Na miejscu pana A przebrałbym
      się w nowe ubranie zostawił telefon i kompa w starym mieszkaniu po czym wyszedł
      tylnym wyjściem dokładnie sprawdzając czy nikt za mną się nie wlecze. :D
    • six_a Re: czy to zdrada? 11.02.10, 12:03
      a gdzie pociąg, który jedzie z a do be?
      jezdem rozczarowana.
    • pendzacy_krolik tu macie ten sam watek 11.02.10, 18:52
      forum.gazeta.pl/forum/w,210,107087507,107087507,czy_to_zdrada_.html
    • nawalonych7krasnali Re: czy to zdrada? 11.02.10, 19:47
      Czy mam rozumieć, że zdrada to tylko pójście do łóżka i przelecenie się, bo wg
      niektórych spanie w jednym łóżku na przeciwległych połowach to jeszcze nic...
      Gratuluję brnięcia w zakłamanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka