Dodaj do ulubionych

28letni samotnik

23.02.10, 17:31
czy to normalne zeby 28letni facet nie chcial sie zwiazac z zadna dziewczyna?? w dodatku dodam ze jest prawiczkiem... jak myslicie dlaczego jakie moze miec powody do takiego zachowania?
Obserwuj wątek
    • 1rape1 Re: 28letni samotnik 23.02.10, 17:48
      Co ciekawego w wiązaniu sie z jakąs kobietą ?
      Traci sie przecież szanse,jest sie na minusie w finansach itp.
      Tak cie goni pichcić pieluchy ?
    • drwallen Re: 28letni samotnik 23.02.10, 21:03
      czemu twierdzisz, że jest prawiczkiem? Co on nigdy do burdelu nie poszedł? Nie
      wierzę.
    • s.p.7 Re: 28letni samotnik 23.02.10, 21:24
      TAcy meczyni czesto sa wypazceni przez matki.
      Mieli fatalny obraz kobiecosci, najpewniej jakiejs manipulującej zołzy, w
      zwiazku z tym od dziecinstwa relacje z kobietami kojarzyly sie z szambem do
      którego nie chieli wchodzic bo wiedzieli ze nic dobrego z tego nie wyjdzie.

      Deruga sprawa ze moga byc niepewni swojej meskosci czy moga obawiac sie ze nie
      rozumueja kobiet i ich emocji, poniewaz cale zycie obracali sie w meskim swiecie
      i cos co ejst kobiece jest przerazajace jak... murzyn dla rasisty.

      ejsli bedzie mial intensywny kontakt z kobietami i bedzie mial z tego
      satysfakcje, przyjemnosci moze odkryc w sobie szczegolne emocje ktore mu pomoga
      w kontaktach,
      wtedy mzoe sie przelamac i obcowac czsciej.

      Ogolnei to nic szczegolnego tylko raczej kwestia podejscia do zyica oraz
      wychwoania i kultury, nikt sie z tym nie rodzi.
      • khadroma Re: 28letni samotnik 23.02.10, 21:25
        Po prostu rozmilowal sie w tarmoszeniu pompona. :)
      • piorex12 Ale literówek 24.02.10, 07:09
        Cięzko się to czyta!
    • tojamarcin82 Re: 28letni samotnik 08.03.10, 15:33
      Może brakuje mu pewnosci siebie? Moze czuje sie zagubiony wsrod kobiet? W tym wieku wiekszosc facetow chce sie z kims spotykac, zwiazac. Moze potrzebuje po prostu kogos kto powie mu co i jak. Można sprobowac na www.wyzszaszkolauwodzenia.pl
      • 8n Re: 28letni samotnik 08.03.10, 15:46
        czy tu nie ma moderacji?
    • kordet Re: 28letni samotnik 12.03.10, 01:07
      Eh, kobiety mają stereotypowe myślenie o facetach. Każdy jest Super Samcem,
      który zaraz ją zdobędzie. Tymczasem faceci są wrażliwi i niesmiali.
      Słuchaj-koleś jest prawiczkiem-jak myślisz jak duże ma kompleksy wobec kobiet ?
      Jak bardzo się ich boi ? Ile razy został skrzywdzony ?
      Dziwisz się, że nie chce się wiązać z kobietą ?
      Wyobraż sobie że on był bity po mordzie(metafora) przez 16 lat swego życia, gdy
      patrzył na każdą ładną kobietę, a ona z niego kpiła lub ignorowała. Myślisz, że
      z tym doświadczeniem chce się angażować w relacje z przedstawicielką tej ręki co
      go plaskała po twarzy dzień w dzień...
      Wiem co pisze-sam tak mam, niestety.
      • piorex12 28letni samotnik 12.03.10, 09:07
        kordet napisał:

        > Eh, kobiety mają stereotypowe myślenie o facetach. Każdy jest
        Super Samcem,
        > który zaraz ją zdobędzie. Tymczasem faceci są wrażliwi i
        niesmiali.
        > Słuchaj-koleś jest prawiczkiem-jak myślisz jak duże ma kompleksy
        wobec kobiet ?
        > Jak bardzo się ich boi ? Ile razy został skrzywdzony ?
        > Dziwisz się, że nie chce się wiązać z kobietą ?
        > Wyobraż sobie że on był bity po mordzie(metafora) przez 16 lat
        swego życia, gdy
        > patrzył na każdą ładną kobietę, a ona z niego kpiła lub
        ignorowała. Myślisz, że
        > z tym doświadczeniem chce się angażować w relacje z
        przedstawicielką tej ręki c
        > o
        > go plaskała po twarzy dzień w dzień...
        > Wiem co pisze-sam tak mam, niestety.
        W pewnym sensie masz racje. Ja jeszcze byn dodał kwestię zaradnosci
        zyciowej i pozycji społecznej kandydata. Bo jesli facet jest
        niesmiały a ma odpowiednie zaplecze to kobiety sa w stanie zrobic
        wszystko by go zdobyc a one myslą ze to on zdobył. Guzik prawda.
        Która w dzisiejszych czasach atrakcyjna dama bedzie chciała chodzic
        do MOPS-u po zasilek? Moim zdanie żadna.
    • nothing.at.all Re: 28letni samotnik 12.03.10, 09:28
      Powodów może być sporo. Może jest przywiązany do mamy i nie
      potrzebuje kobiety, a może robi karierę i baby mu nie w głowie. A
      może ślubował, że nigdy z kobietą nie będzie, a może ma jakis urkyty
      feler i nie chce się wiązać.
      Nie jesteśmy wróżką;).
    • krzysiek.wa_wa Re: jest różnica: "związek" a "przyjaźń" 17.03.10, 12:02
      boss_ka01 napisała:

      > czy to normalne zeby 28letni facet nie chcial sie zwiazac z zadna
      > dziewczyna??

      trudno powiedzieć

      o tym co jest "normalne" a co "nienormalne" decyduje statystyka

      a ja nie znam najnowszych badań w tym temacie
      :-)

      > w dodatku dodam ze jest prawiczkiem...

      no to wszystko wyjaśnia!

      > jak myslicie dlaczego jakie moze miec
      > powody do takiego zachowania?

      no właśnie to co wyżej

      po co ma się "wiązać" z dziewczyną, która z nim nie sypia
      a nawet się nie całuje

      toż to jest się "przyjacielem"
      a nie "chłopakiem"/"narzeczonym"
    • pan_jozio Re: 28letni samotnik 17.03.10, 18:28
      Powodów są setki. A jak ktoś w szkole był pryszczatym pośmiewiskiem to choćby w
      wieku 28 lat był przystojniakiem na kierowniczym stanowisku to i tak będzie miał
      opory w stosunku do kobiet
    • best_nimf_omanka Re: 28letni samotnik 20.03.10, 03:50
      Tak_to normalne_on jest tego najlepszym przykladem.
      I co z tego,ze jest prawiczkiem?
      O powody takiego zachowania nalezaloby zapytac jego samego..
      • 44r44 Re: 28letni samotnik 20.03.10, 17:21
        Nie jest normalne stawianie diagnozy przez internet, nic o człowieku nie wiedząc.
        Tutaj to można sobie co najwyżej wróżyć z wirtualnych fusów. (bez obraz dla nikogo)

        A rozwiązanie problemu jest do pewnego stopnia proste. Powinien udać się do
        seksuologa lub psychologa/psychoterapeuty.
        Albo zostać księdzem.

        Problem jak go do tego przekonać (oczywiście nie mam na myśli zostawania księdzem)
        • krzysiek.wa_wa Re: 28letni samotnik 29.03.10, 12:32
          44r44 napisał:

          > Nie jest normalne stawianie diagnozy przez internet,
          > nic o człowieku nie wiedząc.
          > Tutaj to można sobie co najwyżej wróżyć z wirtualnych fusów.
          > (bez obraz dla nikogo)

          zgadzam się
          ale...
          wszyscy wiedzą, że palenie jest niezdrowe i kosztowne
          a mimo to niektórzy palą...
          :-)

          > A rozwiązanie problemu jest do pewnego stopnia proste.
          > Powinien udać się do seksuologa lub psychologa/psychoterapeuty.

          a psycholog weźmie 100 złotych
          i powie: "bądź sobą"

          a taki facet "jest sobą" całe życie i... :-(

          > Albo zostać księdzem.

          być księdzem to coś więcej, niż tylko nie "bzykać" kobiet

          --
          PS.
          nie chcę uogólniać, ale ostatnio pojawiła się taka sensacja
          www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,7703183,_To_tragedia_dla_tych_kobiet___Kolejna_ofiara_opowiedziala.html
          wyborcza.pl/1,75248,7708055,Ofiary_prof__Gapika_zglosily_sie_do_prokuratury.html
          poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,7706863,Prof__Gapik_zawieszony_i____nadal_chce_przyjmowac.html
    • corgan1 najzupełnie normalne 20.03.10, 18:37
      Czy powinnością faceta jest wiązane się z babami wtedy kiedy Wy tego od niego
      zażądacie?

      Bo jak facet chce być sam to już nie może?

      Czy samotność faceta musi podlegać regulacjom przez baby?

      Czy to Wy rościcie sobie prawo do tego żeby ocenić kto jest fajny znaczy nie
      może być samotny więc cza mu kogoś natychmiast poszukac albo "się za niego wziąć"?
      • essene Re: najzupełnie normalne 21.03.10, 08:59
        Amen.

        Do poprzedniego postu dorzucę jeszcze opis procesu myślowego niejednej kobiety:
        "skoro się za mnie nie bierze - to albo gej albo felerny prawiczek". Proces
        myślowy świadczący o niemałej pewności siebie i myśleniu hmmmm... czasami bardzo
        jednotorowym.

        Facet nie musi mieć ciśnienia na branie wszystkiego z okolicy, co tylko nie jest
        kolegą:P Możliwe powody:
        - Aktualny wybór panienek z towarzystwa można traktować aseksualnie (wiem, bo
        niektóre swoje koleżanki traktowałem jak siostry).
        - Mogą mu nie pasować (albo tak mu się nie podoba, że sam opada, albo laska tak
        głupia że prognozę pogody trzeba tłumaczyć - i też sam opada, bo takie
        zwierzątko...?)
        - Może twardo trzymać się zasady: "nie bierz d...y z własnej grupy/nie p....l
        Jurku na własnym biurku"
        - Może być emocjonalnie monogamistą (wiem, rara avis wśród nas..) i wiązać się
        (także seksualnie) z jedną, konkretną kobietą.
        - Powody natury religijnej. Może traktuje poważnie i zobowiązująco swoją religię
        oraz jej wymagania wobec siebie.


        P.S. Boss_ka, skąd wiesz, że wzmiankowany gość jest prawiczkiem? Tak dobry
        wywiad po wszystkich panienkach z miasta? ;-)
        • corgan1 Re: najzupełnie normalne 21.03.10, 09:49
          > P.S. Boss_ka, skąd wiesz, że wzmiankowany gość jest prawiczkiem?
          > Tak dobry wywiad po wszystkich panienkach z miasta? ;-)

          Może bosska ma swoich szpiegów na mieście. To ciekawe że ludziom taka wiedza
          jest niezbędna. Widocznie bosska ma misję aby chłopaka rozdziewiczyć. Niektóre
          tak mają, np. chcą na siłę przerabiać gejów którzy im się podobają na hetero.
          • boss_ka01 Re: najzupełnie normalne 21.03.10, 15:19
            wiem, bo mi powiedział.. i na pewno nie skłamał. Zresztą trochę się już znamy. A "misji" co do niego żadnej nie mam.
            • 44r44 Re: najzupełnie normalne 23.03.10, 21:35
              Problem nie polega na tym jak beznadziejne panienki są koło niego ani jakie to
              ma zasady.
              Problem polega na tym, że facet zmierza do spieprzenia sobie pewnej części życia.
              Bo kiedy jak nie teraz ma się spotykać z dziewczynami? Jak będzie na emeryturze?
              Przecież co lepsze sztuki to są już zajęte.
              A może on prawiczek, który nie spotyka się z żadną, raptem uwiedzie jakąś mężatkę?
              A może uważa, że z upływem lat będzie coraz atrakcyjniejszy?

              Główny problem polega nie na tym, czy on chce tak żyć, czy nie.
              Tylko, że nie zdaje sobie sprawy dlaczego taką postawę przyjął, co go tak
              ukształtowało (familia, środowisko).
              Na to odpowiedzieć może tylko psycholog.

              • kordet Re: najzupełnie normalne 23.03.10, 22:58
                > Tylko, że nie zdaje sobie sprawy dlaczego taką postawę przyjął, co go tak
                > ukształtowało (familia, środowisko).
                Gdyby to od podstawy zależało. Ja byłem długo prawiczkiem straciłem dzięki
                prostytutce to brzemię, ale szczerze mówiąc nie sądzę bym inaczej mógł przespać
                się z kobietą.
                Niektórzy faceci nie mają genów(nie wiem z jakich powodów) które sprawiają że
                podobają się kobietom i tyle.
                Ja obojętnie jak się staram to zrażam kobiety do siebie, praktycznie wszystkie
                same inicjowały seks-sam nie wiem jak to zrobić, czasem z jakąś pijaną panną mi
                się uda z klubu która de fakto mnie zaciągnie do siebie sama.

                Prawda jest taka, że jak facet ma 28 lat to już mu nic nie pomoże-widocznie coś
                w nim jest takiego, co powoduje że tak się stało. Na naukę co do związku jest
                już za póżno. Najwyżej się nauczy być mniej irytujący. Ale każda kobieta wyczuje
                w nim niedoświadczenie.

                Sorry-seks to wyjątkowo wredna sprawa, seks jest okrutny, niszczy umysł i
                psychikę i powoduje cierpienie. Gdzieś tam daleko jest jakiś mit, że to
                przyjemność. Nie wiem-może gdybym był super atrakcyjny, nauczyłbym się z tego
                cieszyć. Mając 30lat i zaledwie 20 stosunków za sobą patrzę na seks jak torturę.
                Wiem, że kobieta mnie opuści albo zdradzi lub wyśmieje, wiem że będę odczuwał
                pożądanie, które zdążyłem znienawidzić-bo jak można kochać coś co powoduje że
                skręca ci brzuch i głowę z pragnienia którego nie możesz zaspokoić? Coś co cię
                wiecznie upokarza ?

                Tak, życie to shit, nie ma co udawać.

                Współczuję temu facetowi i go rozumiem. Każde zbliżenie z kobietą będzie dla
                niego torturą, ryzykiem wyśmiania, odrzucenia(co zresztą jest prawie pewne).
                Jednocześnie te pie*one pożądanie ciągle jest tam w środku i nic co zrobisz go
                nie zlikwiduje....
                • 44r44 Re: najzupełnie normalne 24.03.10, 22:14
                  Po pierwsze nie przenoś swoich osobistych doświadczeń na innych.
                  Skąd u licha wiesz, że z nim będzie tak samo jak z Tobą?

                  Po drugie nie myśl, że wszystkie kobiety są takie same.
                  Czy myślisz, że np 28-letnia dziewica też by Ciebie wyśmiała?
              • master_of_illusion Re: najzupełnie normalne 25.03.10, 13:32
                > Przecież co lepsze sztuki to są już zajęte.
                Zawsze mnie dziwią takie teksty. Jest w nich ukryte założenie, że
                związki są możliwe tylko między równolatkami. Bzdurne moim zdaniem.
                Nikt się już nie rodzi, wszyscy się już urodzili, a co lepsze sztuki
                są zajęte, bla, bla, bla.
    • rlena Re: 28letni samotnik 25.03.10, 14:31
      Nie jest niemormalne. Ludzie maja rozne potrzeby w roznym czasie.
      • seiw83 Re: 28letni samotnik 26.03.10, 21:10
        Bo ma w dupie kobiety i ich chec ciaglego rypania sie, moze potrzebuje jednosci
        ciala i ducha.
    • saper_vodiczka Re: 28letni samotnik 27.03.10, 23:41
      Trudno powiedzieć. Jak się dostanie porządnie kilka razy w d... to może się odechcieć związków, wiem po sobie, a jestem w podobnym wieku. Ale o sobie nie powiedziałbym, że w ogóle nie chcę związku, wręcz przeciwnie - tyle że nie potrafię się w tej chwili zbliżyć do żadnej kobiety. Robię tak duży dystans, żeby się nie poparzyć, że na nic nie ma szansy. Mam nadzieję, że to się zmieni za jakiś czas...

      Faceci stoją przed wyrażonym wprost lub nie wprost oczekiwaniem ze strony kobiet: bądź pewny siebie, bądź bez kompleksów.

      Tyle tylko, że kobiety, patrząc przez cholernie zawężony pryzmat własnych doświadczeń jakoś nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że poczucie własnej wartości u faceta, jego podejście do związków i do siebie samego, w dużym stopniu określają wcześniejsze doświadczenia. Jak tu zachować pozytywną samoocenę i wiarę we własne siły, kiedy mimo prób, walki, starań wciąż się coś przegrywa? Trudna sprawa.

      A tak na marginesie - uważam, że dokładnie zerowe prawo do oceniania czyjegoś zakompleksienia lub jego ma braku ma każda atrakcyjna laska, mająca powodzenie u facetów. Bo ona nie ma pojęcia o czym w ogóle mówi. Gdyby musiała kiedykolwiek w życiu ryzykować, narażać się na odrzucenie, na strzał, spotykać się z tym, że ktoś wybrał kogoś innego, nie ją - to co innego. A jak tylko siedzi sobie całe życie na tyłku, ocenia i wybiera: "ten tak, tamten nie", to jej słowa nic nie znaczą.
    • fajny.butoh Re: 28letni samotnik 30.03.10, 20:56
      dla mnie to normalne. jak bylam mlodsza nic nie mialam przeciwko facetom. ale
      teraz mnie brzydza. klamia, zdradzaja. kobieta dla nich to tylko scierka do
      spermy. nic wiecej sie nie liczy. chyba ze ich przetrzyma. Hazard zwiazan z
      niepewnoscia "da czy nie" wywoluje uzaleznienie, ktore nazywaja miloscia.
    • takiktos99 Re: 28letni samotnik 31.03.10, 19:01
      To nie jest normalne. Ja jestem 26 prawiczkiem z tym, że wcale mi taka sytuacja
      nie odpowiada i chciałbym kiedyś związać się dziewczyną, albo chociaż dowiedzieć
      się jak to jest uprawiać seks.
      Facet albo nie ma takich potrzeb, albo został wielokrotnie skrzywdzony, odrzucony.
      W moim przypadku było tak, że przez ponad 10 lat byłem "wyśmiewany" za straszny
      trądzik na twarzy. Nie w prost, bo byłem agresywny na punkcie wyzwisk, ale wiem,
      że za plecami inni kpili sobie ze mnie, a dla dziewczyn mogłem być jedynie
      kolegą. Wielokrotne odrzucenia też zrobiły swoje. Zawaliłem przez to całe swoje
      życie.
      Dzisiaj próbuje kogoś poznać na portalach typu sympatia, ale z marnym skutkiem.
      Większość dziewczyn w moim wieku myśli raczej o poważnych związkach, a ja tego
      dać nie mogę choćby dla tego, że nie mam ustabilizowanej aktualnie sytuacji
      finansowej. Mój wygląd też pozostawia wiele do życzenia - blizny na twarzy mimo,
      że trądzik prawie całkowicie udało mi się wyleczyć. Do tego jestem bardzo
      nieśmiały przy pierwszym kontakcie.
      Jest też strach przed seksem. Mimo, że mam bardzo duże libido, co niby powinno
      sprawiać, że będę starał się dążyć do jak najczęstszych kontaktów z
      dziewczynami, to wiem, że nie będę w stanie zadowolić dziewczyny. Cóż z tego, że
      wiem gdzie włożyć (chyba?) i jak poruszać, ale to chyba nie tylko o to
      chodzi...Poza tym na początku na pewno będzie raz, dwa i zanim się dziewczyna
      zorientuje będzie to sprawie.
      I jak wyjść z takiej sytuacji?
      Zaraz ktoś napisze pewnie, żebym poszedł do dziwki i to da mi pewności siebie.
      Już teraz nie czuje się mężczyzną, bo skoro przez tyle lat żadna dziewczyna mnie
      nie chciała to pewnie nim nie jestem? Jeśli zapłacę za seks, to wcale nie
      poczuje się lepiej, a wprost przeciwnie. To będzie takie ostateczne
      potwierdzenie mojej niedołężności jako facet, jednostka całkowicie nie potrzebna.
      Sytuacja chyba bez wyjścia...
      • tootsi30 Re: 28letni samotnik 31.03.10, 19:21
        Wiesz co. Jestem na tym forum dopiero od rana, ale zdazylam
        zauwazyc, ze niektorzy robia sobie jaja z piszacych tu ludzi.Nie
        zdziw sie jak zaraz ktos po tobiee "pojedzie", typu (nick:) drwallen
        albo facett-oni-hmmm -brak szacunku do kogokolwiek. Ale olej ich
        jakby co :-) Ja w pelni Cie rozumiem, tzn nie doslownie,bo nie
        jestem mezczyzna,nie mam 26 lat i nie jestem prawiczkiem, ale
        domyslam sie, co mozesz czuc. Zaraz nie jeden napisze,ze zawsze
        mozesz isc do burdelu, wiesz,Ci ktorzy tak doradzaja,sami maja
        problem z wlasna meskoscia,nie sa na tyle atrakcyjni i ponetni,zeby
        placic kobiecie za seks. Na sktory zalatwiaja swoje problemy. Nie
        wiem co mam Ci powiedziec (jesli chodzi o Twoja sytuacje). Gdybys
        nie byl taki niesmialy... Na pewno znajdziesz swoja polowke, tylko
        nie szukaj na sile. Pozdr :-)
        • tootsi30 to było do takiktos99 31.03.10, 19:23
      • kontomiarka Re: 28letni samotnik 31.03.10, 21:36
        takiktos nic się nie martw gdzies tam na świecie jest ktos specjalnie dla Ciebie.
        Ja tez myslalam ze jestem na przegranej pozycji (sama mam 26) a tu nagle pojawil
        sie ktos wyjątkowy i uwazam ze jest wspaniały. facet 34 tez samotny i chyba za
        długo samotny. Nie zauwaza jak bardzo mi na nim zalezy, ale sama tez nie bylam
        łatwa na poczatku. Wiem ze potrafię KOCHAĆ bezwarunkowo dzieki niemu;)
        Przepracujemy to i wiem ze damy rade. Musimy!
        Ty będziesz miał podobnie. Zycze tego Ci bardzo i trzymam kciuki
        • takiktos99 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 10:19
          Dzięki za miłe słowa, ale w swoją szanse już nie wierzę. Chyba jedyne co
          pozostaje to przestać o tym myśleć i zamknąć tą sferę życia całkowicie.
          Chciałem tylko pokazać wam jak to wygląda od strony starego prawiczka, jakie są
          przyczyny i że tak na prawdę dużego wyboru na zmiany nie ma. Pewnie jak skończę
          30 lat, to też dojdę do takiego etapu, że już nie będę chciał się z nikim
          wiązać, bo brak wcześniejszych doświadczeń sprawi, że na pewno nie będę się
          nadawał ani na faceta do związku, ani do seksu.
          I na koniec dodam - przypomnijcie sobie osoby z których wyśmiewaliście się w
          szkole, czy na studiach. Jak mocno mogliście spiepszyć im życie tylko dlatego,
          że wyglądali inaczej niż wy.
          • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 10:28
            takiktos99 napisał:

            > Dzięki za miłe słowa, ale w swoją szanse już nie wierzę. Chyba
            jedyne co
            > pozostaje to przestać o tym myśleć i zamknąć tą sferę życia
            całkowicie.
            > Chciałem tylko pokazać wam jak to wygląda od strony starego
            prawiczka, jakie są
            > przyczyny i że tak na prawdę dużego wyboru na zmiany nie ma.
            Pewnie jak skończę
            > 30 lat, to też dojdę do takiego etapu, że już nie będę chciał się
            z nikim
            > wiązać, bo brak wcześniejszych doświadczeń sprawi, że na pewno nie
            będę się
            > nadawał ani na faceta do związku, ani do seksu.
            Wiesz co, nie zgodze sie z Toba. Nie widzialam Cie,nie wiem jak
            wygladasz, nie zakladam z gory,zejestes nie atrakcyjny, Ty to
            napisales. Ale powiem Ci tak, poznalam przez znajomych 5 lat temu
            mezczyzne, ktory ma na imie Manfred (no no no), mial wtedy 40 lat,
            uzebienie-no-chyba jego brak, widac bylo ubytki, byl
            prawiczkiem,seplenilsie,do przystojnych nie nalezal a poznal
            kobiete, ktora go pokochala za charakter. Byl niesmialy, ona w
            zasadzie tez, po roku wzieli slub, do dzis sa razem-szczesliwi. Jak
            to sie mowi: kazda zmora znajdzie swego amatora. Czy jakos tak. Nikt
            nie wierzyl, ze ktos sie nim zainteresuje, a widzisz, pokochala go
            za wnetrze,za charakter,poczucie humoru. Wiec nie rezygnuj
            (wiem,latwo mi sie mowi), nic na sile,jak bedziesz szukal to na
            pewno nie znajdziesz, rob to dyskretnie i nie nachalnie,powodzenia
            • takiktos99 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 11:21
              Mało pocieszający przykład - czekać do 40-stki.
              Co do tego powiedzenia: "Każda zmora znajdzie swego amatora" to też nie jest
              zbyt optymistyczne. Wychodzi na to, że mam być szczęśliwy tylko dlatego, że ktoś
              mnie zechce, a nie dlatego, że pasujemy do siebie, jest nam razem dobrze i
              jesteśmy też w tym wszystkim przyjaciółmi. Nie znam się na związkach, może się
              mylę i wygląda to zupełnie inaczej niż sobie to wyobrażam...może to jest tak jak
              opisuję większość osób na tym forum - samolubny związek, gdzie obie strony myślą
              tylko o sobie?
              Nie wiem, nie zastanawiam się, wolałbym przekonać się o tym sam. Ale czekanie z
              nadzieją do 40 chyba jest pozbawione sensu, bo nigdy już nie odzyskam tego
              straconego czasu.
              • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 11:34
                to byl przyklad, moze nie bedziesz musial czekac do 40ki. A co do
                tego powiedzenia, nie tyczy sie akurat Ciebie,moze ale nie musi.
                Napisalam,ze nie wiem jak wygladasz,wiec nie oceniam,ze jestes lub
                nie przystojny. Mysle,ze bardziej brakuje Ci odwagii, pewnosci
                siebie, przewaza niestety w Twoim przypadku niesmialosc :( Cos o tym
                wiem, ja cale zycie bylam niesmiala do dzis jestem,walcze z tym,
                fakt,mam faceta i to wyszlo z mojej inicjatywy,bo to jego zobaczylam
                na przystanku,spodobal mi sie i obiecalam sobie,ze przynajmniej
                sprobuje wziac sie na odwage i cos z tym zrobic, dzis jestesmy razem
                prawie 5 lat, mamy wspanialego syna, ktorego niedawno urodzilaam i
                dodam,ze moj partner jest moim pierwszym prawdziwym mezczyzna. Choc
                nie uwazam siebie za jakas szkarade,chyba niczego mi nie brakuje (po
                porodzie odziwo nabralam pewnosci siebie), mezczyzni krecili sie za
                mlodych lat kolo mnie ale ja bylam tak niesmiala,podczas rozmowy z
                innym mezczyzna robilam sie cala czerwona, szukalam na sile tematow
                do rozmow i myslalam,ze przez to nigdy nikt mnie nie zechce, bo
                faceci wola bardziej zdecydowane kobiety, a nie ktore uwazaja siebie
                za szare myszki. Wystarczy w siebie uwierzyc.
                • takiktos99 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 12:01
                  No właśnie...za mną się nikt nie kręcił:) Koleżanki też raczej mnie unikały, bo
                  chyba się bały, że mogę pomyśleć sobie za dużo. Jestem nieśmiały, ale przecież
                  jest wiele osób którzy mają z tym problem, a jednak kogoś znajdują. Problem jest
                  też w wyglądzie, a konkretnie w twarzy, na która najpierw zawsze zwraca się
                  uwagę. Jestem nawet wysportowany, od roku prawie codziennie ćwiczę na siłowni,
                  zęby też prawie wszystkie posiadam (mądrości dostały nakaz eksmisji). Żeby
                  podejść do obcej dziewczyny musiał bym wiedzieć, że mam w ogóle jakieś szanse.
                  Kiedyś takie moje próby kończyły się tym, że zostałem szybko zlany.
                  Z kolei na portalach typu sympatia nikt się do mnie nie odzywa. Właściwie to
                  nawet nie wchodzą na mój profil, więc tam też nikogo nie znajdę.
                  Nie użalam się nad sobą, ale frustracja jest. Czuje, że życie ucieka mi między
                  palcami, a ja w żaden sposób nie jestem w stanie go zatrzymać. Zmieniłbym coś,
                  ale nawet nie wiem jak. To co jestem w stanie zrobić, niestety nie skutkuje.
                  • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 12:07
                    "Żeby podejść do obcej dziewczyny musiał bym wiedzieć, że mam w
                    ogóle jakieś szanse" wiesz, nikt nie wie czy ma jakies szanse poki
                    nie sprobuje :) Uwazam,ze jestes jednym z niewielu mezczyzn na tym
                    forum, z ktorym mozna normalnie popisac :) Na zywo nie jestes taki
                    wygadany? ;-)
                    • takiktos99 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 13:07
                      To ja nie będę gorszy i też pozwolę sobie o zacytowanie:

                      "Na zywo nie jestes taki wygadany? ;-)"
                      No proszę Cię, chcesz we mnie wzbudzić fałszywe poczucie pewności siebie :) Po
                      kilku wypowiedziach przecież mojego wygadania nie można stwierdzić, choćby
                      dlatego, że rozmawiamy tylko w jednym temacie. Poza tym rozmawiając przez
                      internet nie czerwienie się, mogę wykrztusić z siebie więcej niż "yyy", nie
                      widać jak wyglądam. Łatwiej tutaj być kimś innym.

                      "wiesz, nikt nie wie czy ma jakies szanse poki nie sprobuje :)"
                      Każdy ma jednak na koncie jakieś sukcesy, które sprawiają, że są pewni, że
                      prędzej czy później trafią osobę której się spodobają. Ja mimo swojego wieku nie
                      mam ani jednego takiego sukcesu.

                      "Uwazam,ze jestes jednym z niewielu mezczyzn na tym forum, z ktorym mozna
                      normalnie popisac :)"
                      Z tym się muszę zgodzić :)
                      • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 13:39
                        Czytajac Twoje posty przynajmniej sie nie denerwuje :) bo jak czytam
                        teksty niektorych panow (!) to az mnie czasami skreca. Mam ochote
                        tyle im wykrzyczec,ze szok. Pewnie niektorzy zaczynaja mnie
                        postrzegac jako feminitske :) czasami sie taka czuje, bo tak to juz
                        jest jak ma sie stycznosc z nicponiami (!chodzi mi o 3 osoby z tego
                        forum, pewnie sie domysla o kim pisze). a i nie probuje wzbudzic w
                        Tobie falszywego poczucia wartoci :) masz racje, nie widzac drugiej
                        osoby latwiej jest jej cos przekazac (np.na forum) niz na
                        zywo,dlatego wszyscy sa tutaj tacy wygadani :) po czesci ja tez :)
                        • takiktos99 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 13:59
                          Mi się wydaję, że wielu facetów tutaj zostało w jakiś sposób skrzywdzonych przez
                          kobiety, stąd te niezdrowe podejście. Inni z kolei zostali skrzywdzeni przez
                          facetów, stąd te ciągłe chwalenie się podbojami miłosnymi i budowanie w taki
                          sposób poczucia własnej wartości.
                          Ja nie mam pretensji, że jestem nieatrakcyjny. Nie jestem obłudny, pewnie sam
                          gdybym mógł, to bym wybierał z kim chciałbym się związać (i nie chodzi mi tu
                          tylko o wygląd). Wiem, że nie wszystkie lecą na kasę, ale zapewnienie
                          bezpieczeństwa jest ważne, nawet jeśli chodzi jako tako o finanse. Może gdybym
                          nie miał problemów z samotnością, to inaczej bym patrzył na to wszystko i też
                          bym był taki jak oni, ale tego już nigdy się nie dowiem :)
                          • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 14:19
                            co bys zmienil w swoim wygladzie gdybys mogl? bo caly czas piszesz o
                            wygladzie. Jakis facet w innym watku napisal,ze mezczyzni lubia
                            kobiety,ktore nie wstydza sie swojego wygladu,sa pewne siebie,lubia
                            swoje cialo i to dodaje im odwagii w roznych dziedzinach zycia(tam
                            akurat bylo nawiazanie do seksu). Kobiety mysla podobnie, lubia
                            Panow,ktorzy nie kryja sie za swoja niesmialoscia, brakiem wlasnej
                            wartosci. Mysle,ze gdybys choc troche polubil siebie to duzo mogloby
                            sie zmienic :) A moze warto uwydatnic walory? Pokazac co w sobie
                            lubisz, co Ci sie podoba? A nie skupiac sie na wadach (fizycznych).
                            • takiktos99 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 14:30
                              Wiesz, ogólnie to się do siebie przyzwyczaiłem. Nie chciałbym zmian i wolałbym,
                              żebym spodobał się komuś pomimo wyglądu. Jestem trochę wysportowany, ale
                              przecież chodzę cały czas ubrany, więc tego zbytnio nie widać :) To nie jest
                              tak, że nienawidzę siebie. Owszem, chciałbym w sobie zmienić dużo rzeczy, ale
                              wygląd nie jest właściwie jedną z nich. Za wiele zrobić nie mogę, żeby coś
                              poprawić, więc o tym nie myślę.
                              Trudno się nie kryć za nieśmiałością. To silniejsze ode mnie. Nawet jeśli jestem
                              w stanie przezwyciężyć pustkę w głowie podczas rozmowy, to zostają jeszcze
                              czysto fizyczne problemy. Czerwona twarz, pot na czole itd.
                              Mogę Ci pokazać jak wyglądam, mam konto na sympatii.
                              • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 14:32
                                to wyslij mi na maila link :) tylko,ze ja nie mam tam konta :)
                                obiecuje,ze nie skomentuje,jezeli nie bedziesz chcial :)
                              • takiktos99 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 14:33
                                Wysłałem Ci link na gazetową pocztę.
                                • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 14:44
                                  doslownie siedze na krzesle i krece glowa, nie rozumiem Cie-nie
                                  rozumiem buuuu... Ktos Ci kiedys powiedzial,ze jestes brzydki?? Bo
                                  raczej bym w to nie uwierzyla :)
                                  • takiktos99 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 15:37
                                    Próbowałem kiedyś postawić włosy, ale mam rzadkie i dziwnie to wyglądało. To też
                                    trochę nie w moim stylu.
                                    Tak jak wcześniej napisałem, wielokrotnie słyszałem opinie na temat swojego wyglądu.
                                    Miałem kiedyś taką sytuację, że na imprezie dziwnym trafem zainteresowała się
                                    mną dziewczyna. To było dawno, miałem chyba wtedy ze 20 lat. Nie wiem, czy to
                                    sprawka alkoholu, nie jest to istotne. W każdym razie jej znajomi podeszli do
                                    nas (wcześniej widziałem, że już się podśmiewają) i spytali się jej kompletnie
                                    mnie ignorując "wiesz, że on jest brzydki?".
                                    Przez ponad 10 lat miałem straszny trądzik. Udało mi się go wyleczyć jako tako
                                    niestety kosztem zdrowia. Na zdjęciach wyglądam lepiej niż w rzeczywistości, nie
                                    widać tam blizn. Wolałbym wstawić fotki bliższe prawdzie, ale nigdy nie lubiłem
                                    zdjęć i nie przechowywałem ich, więc te co zamieściłem to jedyne jakie posiadam.
                                    Parę postów wyżej napisałem też jak to z tym wyśmiewaniem było.
                                    • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 17:08
                                      Wiesz co sobie pomyslalam, jak zobaczylam Twoje zdjecie? Ze robisz
                                      sobie zarty. Naprawde. Ze jestes prawiczkiem,ze niby nie masz
                                      powodzenia,ze nigdy nie miales dziewczyny.. Wydaje mi sie,ze w
                                      wiekszosci jest to kwestia Twojej psychiki niz wygladu :( No moze
                                      miales kilka nie przyjemnych sytuacji w zyciu i gleboko Cie to
                                      urazilo-tak bardzo,ze przestales wierzyc w swoja meskosc. Powiem Ci
                                      tak na marginesie, moja przyjaciolka za niedlugo wychodzi za maz,
                                      jestes o wiele przystojniejszym mezczyzna niz jej przyszly maz. Ona
                                      zawsze gustowala w przystojnych Panach, jeden nawet byl nieco
                                      podobny do Ciebie, tak mi sie skojarzylo jak zobaczylam to jedno
                                      zdjecie, na ktorym sie usmiechasz (najbardziej usmiechasz) ;-)
                                      • takiktos99 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 17:28
                                        Nawet nie pomyślałbym, żeby robić sobie żarty. Jest dużo ciekawszych rzeczy, niż
                                        trollowanie na forach. Raczej szukam odpowiedz, porad co mogę mzmienić. Byłem
                                        nawet kiedyś u psychologa, poza tym, że mało mnie nie wyśmiał, to żadnej rady
                                        nie dał, nawet najmniejszej podpowiedzi. Skończyło się na dwóch wizytach...
                                        Nie miałem kilku nie przyjemnych sytuacji. Takie rzeczy działy się prawie przez
                                        połowę mojego życia. Długi czas też miałem depresję, wspomaganą dodatkowo lekami
                                        na trądzik. Dermatologowi oczywiście o tym nie mówiłem, jak i o innych skutkach
                                        ubocznych leków, żeby nie przestał przypadkiem przepisywać mi recept. Chociaż to
                                        był okres o którym raczej wolałbym zapomnieć, bo jedyne co wtedy miałem w
                                        głowie, to planowanie własnej śmierci...
                                        Teraz mam swoje hobby, które uwielbiam i jestem w tym coraz lepszy :) Zaczynam
                                        starać się odbudować swoje życie, zacząć od początku. Ale nie których rzeczy nie
                                        jestem wstanie przeskoczyć, jak np. samotności właśnie.
                                        Jednak to tylko słowa, jak będzie zobaczymy. Jestem dobrej myśli co do innych
                                        sfer mojego życia, a co do związków, sam właściwie nie wiem co robić.
                                        Wiem, wiem, zaczynam coraz bardziej się użalać :) Głowa do góry, jak to wszyscy
                                        mówią :)
                                        • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 17:36
                                          Uwazam, ze jestes bardzo sympatycznym mezczyzna ;-)
                                          • takiktos99 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 17:43
                                            A masz jakieś rady, jako kobieta, bądź niezależny obserwator?
                                            Cokolwiek, jakbym mógł próbować coś zmienić?:)
                                            Wiem, że ciężko na to odpowiedzieć, ale z mojej strony spróbować nigdy nie
                                            zaszkodzi :)
                                            • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 17:46
                                              :-) poczekaj, musze malym sie zajac ale w miedzy czasie postaram sie
                                              pomyslec i Ci napisze :)
                                              • takiktos99 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 17:48
                                                Ok, ja uciekam ćwiczyć - mój ulubiony odpoczynek :)
                                                pozdrawiam :)
                                                • tootsi30 :) 01.04.10, 21:52
                                                  Obiecalam,ze cos napisze. Tak sobie myslalam... I doszlam do
                                                  wniosku,ze troche moze byc ciezko, bo patrze na to z perspektywy
                                                  kobiety. Jesli chodzi o mnie to zawsze dzialal kontakt wzrokowy,do
                                                  tego jakies usmieszki, najczesciej w autobusie :P Juz nie bardzo
                                                  nawet pamietam jak to jest, bo po porodzie jakos sie uspokoilam :) i
                                                  znowu staje sie niesmiala.Ostatnio mialam taka syt. w autobusie.
                                                  Siedzial na przzeciwko mezczyzna-mlody (przystojny :P),caly czas sie
                                                  patrzyl a ja czulam jego wzrok na sobie i taka speszona siedzialam.
                                                  Po ciazy przestalam patrzec ludziom w oczy, bo jakos te 9 miesiecy
                                                  chodzenia z brzuszkiem nie sprzyjalo do usmiechania sie do obcych
                                                  facetow :) No i wracajac do tego z autobusu, kontakt wzrokowy,
                                                  pozniej usmiech wzajemny sprawil,ze jakos mialam leppszy humor tego
                                                  dnia, bo znowu poczulam sie, ze w ogole ktos moze na mnie spojrzec-
                                                  pomimo,ze 4 miesiace temu urodzilam dziecko :) Wydaje mi sie,ze to
                                                  jest najwazniejsze,zeby w ogole doszlo do jakiejs rozmowy z
                                                  kobieta :)Wiesz, ja partnera mam, nie bardzo wdawalabym sie w
                                                  rozmowe z tamtym kolesiem, bo przezorny zawsze zabezpieczony, wole
                                                  unikac dwuznacznych sytuacji. Probujesz czasem speszyc kobiete
                                                  wzrokiem? Chyba wiesz o co mi chodzi :)
                                                  • takiktos99 Re: :) 01.04.10, 22:42
                                                    Zazwyczaj to ja się peszę. Ciężko o kontakt wzrokowy. Raczej zerkam, niż się
                                                    przyglądam :)
                                                    Kiedyś na wakacjach próbowałem iść po ulicy i uśmiechać się tak po prostu do
                                                    przechodzących obok dziewczyn. Powiem Ci, że wszystkie odwracały wzrok. Hmm,
                                                    może coś innego ze mną jest nie tak :)
                                                • tootsi30 ... 02.04.10, 12:54
                                                  wyslalam Ci maila
                              • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 14:39
                                Obiecalam,ze nie skomentuje,jesli nie bedziesz chcial! Bo
                                wyobrazalam sobie...z opowiesci Twoich..o matko maszkarade!
                                Czlowieku, to ze nie miales nigdy kobiety to NIE JEST WINA WYGLADU!
                                Jeszcze raz powtarzam, tylko i wylacznie to wina wiary w samego
                                siebie a raczej jej braku. Kompeltnie nie mam Ci nic do
                                zarzucenia,naprawde. Nie jestem dobra w pocieszaniu, ale Ciebie
                                nawet nie trzeba pocieszac :-) i powinienes sie cieszyc,ze kobieta
                                napisala Ci cos takiego :) !!!
                              • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 14:40
                                jedna rada :-) a moze by tak postawic lekko wloski na zelu albo
                                gumie do wlosow? hmm? :) doda Ci wiekszego uroku :-) :P
                          • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 14:25
                            moze tak, zdobadz sie na odwage i wyslij mi swoje zdjecie-albo
                            inaczej, wyslij mi na maila link, gdzie jest Twoje zdjecie
                            (sympatia.pl)Bo nie wierze po prostu w to co piszesz. Wydaje mi
                            sie,ze chodzi tu o kwestie odwagii,poczucia wlasnej wartosci.
                            Obiecuje Ci,ze jesli pozwolisz mi zobaczyc Twoje zdjecie, nic na ten
                            temat nie napisze na forum, przeciez i tak sie nie znamy,watpie,ze w
                            ogole moglibysmy mieszkac w tej samej miejscowosci.
              • tootsi30 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 11:53
                a powiedz szczerze,podeszles kiedys do kobiety i pierwszy probowales
                zagadac? nie wiem, w windzie,w sklepie,na ulicy,na przystanku,
                gdziekolwiek ale w realu, a nie przez neta?
      • tow.ortalion Re: 28letni samotnik 31.03.10, 21:41
        Zrób koniecznie prawo jazdy !!!!
      • manevuse Re: 28letni samotnik 01.04.10, 19:02
        takiktos99 napisał:
        > To nie jest normalne. Ja jestem 26 prawiczkiem z tym, że wcale{...}

        U mnie również tradzik pozostawił widoczne ślady na twarzy. Dojrzewanie bylo
        dlugie i bolesne. Relacje z dziewczynami, kobietami nie byly za ciekawe. W
        zasadzie wcale ich nie było. Ta strefa, ale i inne też, były odkładane na
        później... Nie był (w pewnym sensie pewnie i jeszcze jest) jedyny moj kompleks.
        Były i są jeszcze inne, m.in. ten związany z wygladem fizycznym jako całoscią
        (sylwetką).
        No i teraz w moim zyciu pojawiła się kobieta. Moze z tego coś będzie...
        Troche pluje sobie w twarz: dlaczego to (ale i inne sprawy) odkładałem na
        później. Ale lepiej późno niz wcale :)
        • takiktos99 Re: 28letni samotnik 01.04.10, 22:54
          Z sylwetką zawsze można coś zrobić, jestem tego najlepszym przykładem. Nie
          jestem co prawda umięśniony, ale przez rok udało mi się przybrać prawię 15 kg
          masy mięśniowej. Chwale się? Trochę tak :) Ale chodzi o to, że na prawdę przy
          dobrym planie treningowym i restrykcyjnej diecie (jeśli na prawdę Ci zależy)
          można zdziałać prawdziwe cuda.

          pozdrawiam :)
          • tootsi30 Re: 28letni samotnik 02.04.10, 09:31
            Jak zrozumialam to Twoja sylwetka jest Twoim najwiekszym atutem :)
            wiec wyeksponuj ja :) no wiesz, idzie lato...kobiety lubia
            umiesnionych mezczyzn :) moj tez jest :)I byl jak go poznalam. To
            dobrze,gdy facet dba o siebie :) A nie tak jak wiekszosc mezczyzn,
            ktorzy caly dzien siedza na forum (...) np. taki drwallen, nic
            innego tylko klachy jak baba :P ten siedzi przed komputerem,objada
            sie i wyglada jak wyglada a pozniej sie dziwi,ze kobiety sie nim nie
            interesuja (sarkazm).A wracajac do tematu- Sama od niedawna chodze
            na silownie, przynajmniej tak mozna zrobic cos dla siebie majac
            dziecie w domu :-) Ty przynajmniej na forum jestes sporadycznie, nie
            wypisujesz glupot jak inni Panowie,masz swoje hobby-
            cwiczysz :),postaraj sie to jakos wykorzystac :)
            • takiktos99 Re: 28letni samotnik 02.04.10, 11:51
              Mojej sylwetce jeszcze sporo brakuje. Mogłoby być lepiej. Gdybym skupił się
              tylko na wyglądzie, byłbym bardziej umięśniony i odchudzony. Już teraz gdybym
              się postarał i trochę schudł miałbym ten przez wszystkich upragniony kaloryfer
              na brzuchu, który teraz jest skrzętnie zasłonięty przez tłuszczyk. Ale ćwiczę
              dla siebie, a nie żeby ładnie wyglądać. Jeśli zacznę robić to dla kogoś to
              pewnie po jakimś czasie już nie będzie sprawiało mi to tyle przyjemności.
              A żeby to pokazać musiałbym chodzić w obcisłych koszulkach, a ja nie jestem
              typem metroseksualnym :) Włosy na żel, obcisła koszulka i solarka - nigdy w życiu!
              Ostatnio miałem sytuację w sklepie, gdzie byłem zaraz po siłowni i mięśnie były
              strasznie spompowane. Widziałem, że dziewczyna zerkała mi na cycki :) Z jednej
              strony fajna sprawa, ale z drugiej poczułem się dziwnie. Może rzeczywiście
              jestem aż tak strasznie nieśmiały...
              • tootsi30 Re: 28letni samotnik 02.04.10, 11:58
                Jedynie nad czym musisz popracowac to nad swoja psychika :) nie
                chodzi mi o to,ze jestes chory psychicznie :) heh, tylko ta
                niesmialosc,poczucie wlasnej wartosci,odwaga i do tego troche
                optymizmu :)
                • takiktos99 Re: 28letni samotnik 02.04.10, 12:03
                  W moim wieku bez żadnych doświadczeń może być już nie możliwe pracowanie nad
                  psychiką. Nawet nie wiem jakbym mógł to zrobić. Dlatego poszedłem kiedyś do
                  psychologa, ale skończyło się to nie najlepiej.
                  Trudno o optymizm będąc starym prawiczkiem.
                  • tootsi30 Re: 28letni samotnik 02.04.10, 12:08
                    I przez takie podejscie jest jak jest :( ok, spotkales sie w swoim
                    zyciu z wieloooooma nieprzyjemnymi sytuacjami, spotkales
                    nieprzyjemne dziewczyny, ale teraz piszesz tak, jakby wszystkie byly
                    zle. To tak jakby nazwac wszystkie kobiety blacharami szukajacych
                    sponsorow, a tak nie jest, ja taka nie jestem,moje
                    ciotki,kuzynki,przyjaciolki - takie nie sa :)
                    • takiktos99 Re: 28letni samotnik 02.04.10, 12:24
                      Nie, nie. Ja nie mam pretensji do kobiet. Nie spełniałem ich wymagań, czy nie
                      spełniam nadal - rozumiem to. Zdaje sobie sprawę, że są różni ludzie. O złe
                      zachowanie w stosunku do mnie oskarżam jednostkę, a nie od razu całą grupę.
                      Gdybym miał coś co mógłbym zaoferować, byłbym bardziej pewny siebie. Ale mogę
                      jedynie uczucie, szczerość i inne tego typu rzeczy. To trochę za mało.
                      Stabilizacja, możliwość założenia rodziny, albo chociaż seks - tego dać nie
                      mogę. Część z tych rzeczy z czasem będę mógł zaoferować, ale kto by chciał
                      czekać, aż ogarnę porządnie swoje życie. Niezbyt interesujący ze mnie kandydat
                      za równo na dłużej, jak i na przygodną znajomość.
                      Na prawdę nie mam o to pretensji do nikogo, takie jest życie.
                      • tootsi30 Re: 28letni samotnik 02.04.10, 12:44
                        Po obejrzeniu Twoich zdjec (zwlaszcza tych z albumu:przyszly
                        zawodnik MMA :) ) widze,ze problem nie tkwi w Twoim wygladzie-
                        calkiem serio :-), to siedzi w Tobie. Moze nawet nie zauwazasz,ze
                        kobiety sie za Toba ogladaja, wmawiasz sobie,ze zadna nie moglaby
                        byc Toba zainteresowana. I przez takie wmawianie sobie nie
                        korzystasz z nadazajacej sie okazji. Przykladowo, mijasz ladna
                        panienke, ona sie patrzy na Ciebie,usmiecha a Ty w to nie wierzysz,
                        bo masz niska samoocene i wydaaje cie sie,ze ona te usmieszki i
                        spojrzenia nie wysyla do Ciebie tylko do kolesia za Toba.
    • tow.ortalion Re: 28letni samotnik 31.03.10, 21:39
      boss_ka01 napisała:

      > czy to normalne zeby 28letni facet nie chcial sie zwiazac z zadna dziewczyna??
      > w dodatku dodam ze jest prawiczkiem... jak myslicie dlaczego jakie moze miec po
      > wody do takiego zachowania?

      ===============================

      To, że jest prawiczkiem to nie jest normalne.
      Ale to, że nie chce się związać z żadna dziewczyną świadczy tylko o wysokim
      stopniu jego inteligencji i życiowym doświadczeniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka