Dodaj do ulubionych

Dysonans w klubie go-go.

01.04.10, 00:13
Byliście kiedyś w takim przybytku albo chadzacie ? Mnie tam dopada pewna
rozterka. Z jednej strony są fajne dziewczęta (jedne bardziej, inne mniej,
inne wcale), często uzdolnione ruchowo, z dobrym warunkami naturalnymi -
trudno nie patrzeć, trudno niektórych nie podziwiać. Z drugiej zaś strony samo
patrzenie to trochę bez sensu jest. Za stary jestem żeby tylko patrzeć i
jednocześnie za młody żeby już tylko patrzeć. Przysiada się stolika panna,
która ma na sobie mniej materiału niż jest w moim skarpetkach i ja mam z nią o
czymś pogadać ? Bez szans. Trudno mi się patrzy nawet w jej twarz... O
możliwych do poruszeniach tematach nie chcę nawet myśleć (choć można tam
spotkać naprawdę inteligentne dziewczyny). Jak to mój kolega stwierdził "Mamy
chyba za długie włosy i za małe karki na takie miejsca" .
Wychodzi mi na to, że to jak oglądanie cukierków przez szybę. Bez sensu.
Obserwuj wątek
    • nawalonych7krasnali Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 00:22
      Tam się nie myśli tylko DZIAŁA. Łysym karkom właśnie to najlepiej wychodzi...
      • silic Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 00:32
        Ale co "działa" ? Zasadniczo w takich miejscach nie dotyka się dziewcząt
        (pomijam tzw. prywatne sesje ale też ogólnie nie ma kontaktu) więc na czym to
        działanie ma polegać ?
        • showmessage Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 01:25
          Są różne kluby i różnie w nich można działać. Wszystko zależy od tego czego się
          szuka. Są kluby na kartę, gdzie wchodzą ci co kartę mają. Tu można działać
          wszystko bo fakt, że masz kartę oznacza że nie powinno Ci się przeszkadzać w
          zabawie. Są kluby na bilety NBP, wystarczy że masz ich odpowiednio wiele. Tu
          obowiązują zasady z tym niedotykaniem. Pijesz drinki, patrzysz na dziewczyny i
          zwykle jesteś zaczepiany. Są też kluby do których wejdziesz z ulicy, o ile nie
          wyglądasz na lumpa... Niezależnie od typu klubu dziewczyny mogą dotykać, a to
          jest miłe. ;)
          • naleczowianin Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 09:41
            a kiedy juz sie podniecisz, mozesz wrocic do domu i zdzierzyc
            pospolite cialo zony:)
            • ziereal Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 09:49
              naleczowianin napisał:

              > a kiedy juz sie podniecisz, mozesz wrocic do domu i zdzierzyc
              > pospolite cialo zony:)

              dlaczego pospolite?
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 09:57
                > dlaczego pospolite?

                Bo jakby było niepospolite to byś do klubu nie wychodził :P
                • ziereal Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 10:08
                  g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                  > > dlaczego pospolite?
                  >
                  > Bo jakby było niepospolite to byś do klubu nie wychodził :P

                  nadużycie, wszak popatrzeć na inne zawsze można, a nawet trzeba - dla
                  zdrowotności ;)..

                  ale to nie implikuje faktu posiadania w domu egzemplarza mniej atrakcyjnego.

                  :)

                  np. ładne męskie pośladki są zawsze bezcenne (wizualnie), niezależnie od tych
                  dostępnych w domu ;)
                  • naleczowianin Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 10:41
                    popatrzec mozna ale zeby za to placic?

                    atrakcyjny egezmplarz... trzeba wyszkolic do strpitizu i delektowac
                    sie pieknem;)
                    • sharanchia nigdy nie był w go-go 02.04.10, 08:41
                      Lucjan nie chodzi od go-go
                      Lucjan - Wojownik Szos
              • 0ffka Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 15:51
                ziereal napisała:

                > naleczowianin napisał:
                >
                > > a kiedy juz sie podniecisz, mozesz wrocic do domu i zdzierzyc
                > > pospolite cialo zony:)
                >
                > dlaczego pospolite?

                do na lepsze go nie stać, co najwyżej może płacić prostytutkom...
    • ziereal Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 09:14
      te dobre warunki w dobie silikon tez chyba nie zawsze..

      a nie możńa tego odbierać po prostu jako miłe doznanie estetyczne, bez
      konieczności "dalszego ciągu"?..
      takie bardziej interaktywne sofłerowe porno np .

      czasami żaluje, że nie jestem mężczyzną,dla mnie striptiz męski jest totalnie
      aseksualny :(.
      • turbo_wesz Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 12:16
        > a nie możńa tego odbierać po prostu jako miłe doznanie estetyczne, bez
        > konieczności "dalszego ciągu"?..

        teoretycznie można. w praktyce to trudne. może kobietom łatwiej to oddzielić? nie wiem
        • aardwolf Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 14:22
          Ja mogę.
          • turbo_wesz Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 14:36
            albo jestes wyjątkiem potierdzającym regułę, albo ci się tylko wydaje że możesz :)
            • impostor Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 15:41
              albo mozesz, bo juz nie mozest :-)

              pozdrowki i bez urazy:-)
              • skarpetka_szara Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 22:31
                albo jest na wyzszym poziomie niz pies z chcica.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 09:49
      Ja trafiłem do takiego przybytku raptem kilka razy i zupełnie mnie to nie bawi.
      Nie dlatego żebym uważał że to uwłacza kobietom, jest niemoralne, czy że
      dziewczęta są brzydkie.
      Chodzi o to że gościom brakuje luzu(no i ceny drinków są zabójcze).
      Wiem że "amerykańskie filmy" nie są dobrym punktem odniesienia, ale tam goście w
      klubie przebywają, rozmawiają itp. A w tych lokalach gdzie ja byłem - siedzą
      wokół rury bez ruchu i czekają na swoją kolej na lap-dance. Żenada...

      Zresztą ponieważ i tak wiadomo że każda dziewczyna się rozbierze i na tym się
      skończy, to sam streaptease jest średnio emocjonujący - znaczenie większe
      wrażenia robią umiejętności akrobatyczne - jak dla mnie mogłyby zostać w bikini,
      byle dobre w tańcu były.

      Ale żeby nie było że jestem malkontentem - jednego razu BARDZO mi się podobało.
      Z tym że wtedy dziewczyna pozwoliła mi na złamanie zasady że nie dotykamy i nie
      liżemy :P

      • aardwolf Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 10:01
        przypatrz się, a jest w centrum Warszawy taki klub go-go gdzie drinki są tańsze
        niż w sąsiednich barach i dziewczyn można dotykać (za dopłatą).
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 10:17
          > przypatrz się, a jest w centrum Warszawy taki klub go-go gdzie drinki są tańsze
          > niż w sąsiednich barach i dziewczyn można dotykać (za dopłatą).

          Ja nie z Warszawy. Zresztą tak jak pisałem - wolałbym pójść na dobre tancerki
          ale ubrane, może więcej by luzu było bo goście by się nie zastanawiali czy to
          prostytutki i do kogo trzeba zagadać żeby "przenieść akcję na pięterko".
          Jakby ubrane były to nawet z dziewczyną można by pójść.
          • aardwolf Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 11:41
            Można dojechać.

            Nie rozumiem co cię obchodzą inni goście. Ja nie zwracam na nich żadnej uwagi.

            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 11:51
              >
              > Nie rozumiem co cię obchodzą inni goście. Ja nie zwracam na nich żadnej uwagi.
              >

              No przecież sam do takiego klubu nie będę chodził :) . A co do innych gości -
              oni też tworzą klimat wieczoru.
              • aardwolf Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 11:56
                Nie? A dlaczego?
                Byłem raz z kimś i byłem też sam i samemu było 100 razy ciekawiej.
                A klimat wieczoru tworzyła ta dziewczyna z którą gadałem do rana.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 12:07
                  > Byłem raz z kimś i byłem też sam i samemu było 100 razy ciekawiej.
                  > A klimat wieczoru tworzyła ta dziewczyna z którą gadałem do rana.

                  Tak jak pisałem - jak dla mnie to one mają tańczyć, a nie udawać że są mną
                  zainteresowane. Dlatego nie przepadam za klubami go-go i nawet jeśli inne są
                  dużo lepsze niż te w których byłem to nie ciągnie mnie aby sprawdzać.
                  • aardwolf Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 12:10
                    To możesz się cieszyć.
                    Ja niestety zauważam że tego typu sporty podobają mi sie znacznie bardziej niż
                    'normalne' dziewczyny.
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 12:18

                      > To możesz się cieszyć.
                      > Ja niestety zauważam że tego typu sporty podobają mi sie znacznie bardziej niż
                      > 'normalne' dziewczyny.

                      "To Each His Own"
                      Mnie to nie bawi, ale na pewno Twoje podejście pozwala oszczędzić sobie stresów
                      i frustracji :D
        • salma75 Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 11:52
          aardwolf napisał:

          > przypatrz się, a jest w centrum Warszawy taki klub go-go gdzie drinki są tańsze
          > niż w sąsiednich barach i dziewczyn można dotykać (za dopłatą).

          Wow! No co Ty? Ale radocha!
          Padłam! Żałosne...
    • tootsi30 Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 10:52
      boshe, jak mozna na kobiete mowic "egzemplarz", "lacha", "sztuka".
      Jestem mloda kobieta, nie jakas konserwatystka, ale to swiadczy o
      szacunku do Plci pieknej. Na codzien w oczy tez tak sie zwracacie do
      kobiet?
      • modrooka Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 11:03

        > boshe, jak mozna na kobiete mowic "egzemplarz", "lacha", "sztuka".

        To? To jeszcze luz, komplementy niemalże. Tu się używa jeszcze innych
        sformułowań, na czele z moim ulubionym: świniaki :)
        • ziereal Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 11:14
          w tym to chyba poproniony bryluje i drrwallen :)
      • silic Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 00:40
        > boshe, jak mozna na kobiete mowic "egzemplarz", "lacha", "sztuka".

        Jako, że piszesz pod moim postem, to może wskażesz, gdzie są w nim wymienione
        przez ciebie zwroty.
    • facettt szanse sa zawsze 01.04.10, 11:09
      silic napisał:

      Za stary jestem żeby tylko patrzeć i
      > jednocześnie za młody żeby już tylko patrzeć.

      - czegos Ci brakuje ?

      Przysiada się stolika panna,
      > która ma na sobie mniej materiału niż jest w moim skarpetkach i ja mam z nią o
      > czymś pogadać ?

      - o czymkolwiek.

      Bez szans. Trudno mi się patrzy nawet w jej twarz...

      - dziwne. lubie piekne twarze. nie mowiac o reszcie :)=

      • silic Re: szanse sa zawsze 02.04.10, 00:43
        > Za stary jestem żeby tylko patrzeć i
        > > jednocześnie za młody żeby już tylko patrzeć.
        >
        > - czegos Ci brakuje ?

        Nie.
    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 11:12
      Coś jest na rzeczy w tym co piszesz ale trzeba sobie odpowiedzieć na pytania. Po
      co się idzie do takiego klubu, czego oczekuje po takiej wyprawie i dlaczego te
      dziewczęta tam pracują?
      To że dziewczyna przysiadzie się do klienta jest częścią jej obowiązków
      służbowych - idzie o to by klient kupił drinki. Nie zapominaj o tym że
      dziewczyny są tam dla pieniędzy - pracują w klubie dla kasy. Nie ma dla niej
      znaczenia o czym będziesz z nią gadał, ważne jest ile na tym zarobi. Wiedząc to
      czego pragnie rozmówca masz przewagę. Jak chcesz więcej to zaproponuj jej więcej.
      Rzeczywiście twój kolega ma racje. Roi wam się że jesteście tak atrakcyjni dla
      kobiet ze na sam fakt waszego pojawienia się powinny z entuzjazmem wyskakiwać z
      majtek. Bo do tego się to sprowadza - oczekujecie że sowimi walorami oczarujecie
      dziewczyny z klubu. Naiwniactwo
      • tootsi30 Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 11:42
        Kurcze, uwazacie siebie za nie wiadomo jakich zajefajnych facetow,
        wchodzicie do klubu nocnego, widzicie laske, ona do was podchodzi i
        myslicie,ze ona to robi z czystej przyjemnosci, bo super facet
        wszedl. Sa i takie, ktore pracuja w takich miejscach bo lubia, ale
        wiekszosc robi to tylko i wylacznie dla kasy. Na pewno kiedy
        rozmawia z wami obserwuje ja koles, ktory potem naszczela jej po
        pysku,ze malo sie starala. moze i chodza do takich miejsc naprawde
        przystojni kolesie,ktorzy wola sobie popatrzec niz wyrywac
        dziewczyny z dyskotek, ale zaloze sie,ze wiekszosc, to tacy, ktorzy
        albo szukaja wrazen,albo nie maja polotu-czytaj powodzenia. Zeby
        placic kobietom za to,zeby je ogladac nago,albo w burdelu za seks.
        Wstyd w ogole takie cos opisywac,bo to swiadczy tylko o tym,ze na
        codzien najprawdopodobniej nie potraficie znalezc panienki, ktora
        zrobilaby wam taki striptiz przykladowo w mieszkaniu-za darmo, z
        czystej przyjemnosci i wzajemnego zainteresowania.
        • aardwolf Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 11:47
          >>bo to swiadczy tylko o tym,ze na
          codzien najprawdopodobniej nie potraficie znalezc panienki, ktora
          zrobilaby wam taki striptiz przykladowo w mieszkaniu-za darmo, z
          czystej przyjemnosci i wzajemnego zainteresowania.

          dokładnie tak jest i co teraz?
        • facettt erotyczny szpagat w czterech scianach :) 01.04.10, 11:50
          rozumiem, ze taki spektall chetnie bys wykonala, tylko za bardzo
          nie masz aktualnie komu (zaslugujacemu nan - ma sie rozumiec) :)?
          • tootsi30 Re: erotyczny szpagat w czterech scianach :) 01.04.10, 11:55
            facettt napisał:

            > rozumiem, ze taki spektall chetnie bys wykonala, tylko za bardzo
            > nie masz aktualnie komu (zaslugujacemu nan - ma sie rozumiec) :)
            pytales co wole, glupie pyt czy glupie odp, napisze inaczej-wole nie
            odpowiadac na tak glupie i bezsensowne posty jak Twoje. Tyle w tym
            temacie.
            • facettt i to jest wreszcie prawidlowa odpowiedz :) 01.04.10, 11:59
              tootsi30 napisała:
              > pytales co wole, glupie pyt czy glupie odp, napisze inaczej-wole nie
              > odpowiadac na tak glupie i bezsensowne posty jak Twoje. Tyle w tym
              > temacie.

              I to jest wreszcie prawidlowa odpowiedz :)
              Lubie zdolne uczennice - jak Ty.

              ale tylko 90-60-90 :)))

              • outthereltd a ja bym sobie poszła 01.04.10, 12:18
                do takiego klubu ale najchętniej w Las Vegas, bo polskich żadnych z klasą nie
                widziałam...ech...może kiedyś :)
        • 0ffka Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 19:09
          tootsi30 napisała:

          > Kurcze, uwazacie siebie za nie wiadomo jakich zajefajnych facetow,
          > wchodzicie do klubu nocnego, widzicie laske, ona do was podchodzi i
          > myslicie,ze ona to robi z czystej przyjemnosci, bo super facet
          > wszedl.
          :)))

          Te panie tam są dla kasy i obciągną fujarę nawet zmutowanemu mamutowi albo
          innemu Quasimodo o ile ten im zapłaci :)
          • tootsi30 bratnia dusza:) 01.04.10, 21:36
            offka wkoncu pojawilas sie :) wkoncu jakas kobieta, ktora ma podobne
            poglady do moich :-) bo zauwazylam,ze nawet niektore kobitki na tym
            forum czasami zachowuja sie jak faceci-te same teksty hehehe, mam
            nadzieje,ze nie przejdziemy na ich strone :) bo wlasciwie czytajac
            watki jakie sa tu poruszane to czasami sie gubie w wlasnych myslach.
            offka-bratnia dusza :P :D
            • 0ffka Re: bratnia dusza:) 01.04.10, 22:02
              Tootsi miło Cię widzieć :) Pozdrawiam serdecznie!
      • silic Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 00:54
        Ja bardzo dobrze wiem na jakich zasadach funkcjonują takie kluby i w
        przeciwieństwie do sporej grupy tu się wypowiadających osób, zdaję sobie sprawy
        z różnic między go-go a burdelem. Dlatego też nie mam zamiaru wysuwać wobec
        tancerek bardziej intymnych propozycji.

        Roi wam się że jesteście tak atrakcyjni dla
        > kobiet ze na sam fakt waszego pojawienia się powinny z entuzjazmem wyskakiwać z
        > majtek. Bo do tego się to sprowadza - oczekujecie że sowimi walorami oczarujecie
        > dziewczyny z klubu.

        Tu ci się cos pomyliło bo ja niczego takiego nie napisałem. Nie kręci nas to, że
        kleją się do nas dziewczęta chcąc nas naciągnąć na drinki (to w końcu ich
        praca), nie mamy potrzeby napinać się przed nimi - dlatego napisałem o włosach i
        o karku. Pewnie mamy inną mentalnosć. Niby jestesmy w miejscu, które powinno być
        idealnym dla mężczyzny na spędzenie przyjemnego wieczoru a jednak cos nie gra.
        Wspomniany dysonans.
        • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Dysonans w klubie go-go. 17.04.10, 12:41
          Piszesz że widzisz różnicę miedzy go-go a burdelem i faktycznie ta różnica jest,
          tyle że sprowadza się to do tego co dostajesz w standardzie. Za wszystkie extra
          usługi w obu przypadkach płacisz extra.
          Ty faktycznie masz jakiś problem. głównie idzie o to ze sam nie wiesz panieniko
          czego być chciała. Piszesz o lizaniu cukierków prze szybkę i inne takie pierdoły.
          Wychodzi że pisząc o włosach powinieneś przyjąć że na mądrej głowie włos się nie
          trzyma.


    • baribal2 Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 14:16
      humor a propos gogo :)
      www.facebook.com/pages/porysunki/182862003313#!/photo.php?pid=3754945&id=182862003313
    • coppermind Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 14:21
      jakiś miętki kolo jesteś jeśli nie potrafisz pokazać gołej lasce,
      że masz nad nią władzę a nie ona nad tobą.

      poćwicz trochę dyskusje o filozofii albo etyce z nagimi laskami,
      to zrozumiesz, że zwycięzcą jesteś tylko wtedy gdy potrafisz
      pokazać, że sterczące cycki nie robią na tobie wrażenia.

      • silic Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 00:56
        Ciekawe jak miękki musisz być ty, skoro potrzebujesz się dowartosciowywać
        pokazywaniem swojej władzy nad obcą ci dziewczyną, która tylko jest w pracy.
        Jesli ty musisz cos pokazywać to znaczy , że już przegrałes na starcie.
    • 0ffka pytanko do autora wątku 01.04.10, 15:46
      jesteś tak piękny jak na focie? Jeśli tak to nic dziwnego, że masz takie problemy.
      • silic Re: pytanko do autora wątku 02.04.10, 00:58
        Przynajmniej jestem piękniejszy od ciebie.
        Choć to akurat żadne osiągnięcie.
      • lupus76 Re: pytanko do autora wątku 02.04.10, 11:39
        Jeśli Silic rzeczywiście wygladałby, jak na fotce, miał 654 lata i
        okazał się Zeratulem - wtedy to raczej Ty masz problem.
        Jeśli nie potrafisz odróżnić awatara od świata rzeczywistego - tym
        bardziej masz problem :)
    • 0ffka PS 01.04.10, 15:47
      Jak trzeba nisko upaść, aby chadzać do takich miejsc... Dno :D
      • haldeman79 Koleżance zdarzyło się kiedyś zatańczyc dla faceta 02.04.10, 10:08
        0ffka napisała:

        > Jak trzeba nisko upaść, aby chadzać do takich miejsc... Dno :D

        Czy to poniżej jej godności?
        • 0ffka Re: Koleżance zdarzyło się kiedyś zatańczyc dla f 02.04.10, 19:29
          haldeman79 napisał:

          > 0ffka napisała:
          >
          > > Jak trzeba nisko upaść, aby chadzać do takich miejsc... Dno :D
          >
          > Czy to poniżej jej godności?

          Wykonywanie nago ruchów frykcyjnych przy rurze dla obcej widowni jest po niżej
          mojej godności. Zgadza się - nigdy tego nie robiłam.
          • haldeman79 Koleżanka nie zrozumiała 02.04.10, 20:13
            0ffka napisała:

            > haldeman79 napisał:
            >
            > > 0ffka napisała:
            > >
            > > > Jak trzeba nisko upaść, aby chadzać do takich miejsc... Dno :D
            > >
            > > Czy to poniżej jej godności?
            >
            > Wykonywanie nago ruchów frykcyjnych przy rurze dla obcej widowni jest
            po niżej
            > mojej godności. Zgadza się - nigdy tego nie robiłam.

            Nie pytam o seks z rurą tylko o taniec i nie dla stada śliniących się facetów
            ale jednego konkretnego egzemplarza.
            • 0ffka Re: Koleżanka nie zrozumiała 02.04.10, 21:47
              haldeman79 napisał:


              > Nie pytam o seks z rurą tylko o taniec i nie dla stada śliniących się facetów
              > ale jednego konkretnego egzemplarza.

              Wątek jest chyba na inny temat?
              :)
              • haldeman79 Rozumiem, że nie... 03.04.10, 00:49
                0ffka napisała:

                > haldeman79 napisał:
                >
                >
                > > Nie pytam o seks z rurą tylko o taniec i nie dla stada śliniących się fac
                > etów
                > > ale jednego konkretnego egzemplarza.
                >
                > Wątek jest chyba na inny temat?
                > :)
                >
                ...skoro koleżanka tak skrupulatnie unika odpowiedzi.
                • 0ffka odpowiem, jeśli ty udzielisz odpowiedzi 03.04.10, 16:41
                  czy tańczysz nagi przy rurze przed sforą sąsiada haremu?
                  PS
                  Fajnie byłoby zobaczyć Silica, jak tańczy przy rurce goły i wesoły w takim
                  miejscu :D
                  • haldeman79 Znowu zmiana tematu... 03.04.10, 21:25
                    0ffka napisała:

                    > czy tańczysz nagi przy rurze przed sforą sąsiada haremu?
                    > PS
                    > Fajnie byłoby zobaczyć Silica, jak tańczy przy rurce goły i wesoły w takim
                    > miejscu :D

                    Skupmy się na tańcu przy wybranym egzemplarzu? Potrafiłabyś dla konkretnego faceta?
                    • modrooka Re: Znowu zmiana tematu... 03.04.10, 23:14
                      Dla konkretnego faceta, na który by zależało? Rany, przecież to wstęp do
                      fajniejszych konkretów mógłby być :)
                      • 0ffka Re: Znowu zmiana tematu... 04.04.10, 01:06
                        modrooka napisała:

                        > Dla konkretnego faceta, na który by zależało? Rany, przecież to wstęp do
                        > fajniejszych konkretów mógłby być :)

                        haldeman79 uważa że tylko wybranki wianki cuda niewidy na patyku potrafią
                        wyginać się tj sorka "tańczyć"...
      • wkuzma1 Re: PS 02.04.10, 10:50
        hehe, przypomina mi sie "Kac Vegas" jak dziewczyna dentysty dawala
        mu wyklad o takich miejscach, cos w Twoim stylu:). Pewnie nie
        widzialas, dno:D.
    • drwallen Lepszy jest Peep-Show 01.04.10, 16:25
      Idź w Wawie do peep-show. Tam sobie siadasz w małym pokoiku, wchodzi laska którą
      sobie wybrałeś w tablicy i ona zaczyna się masturbować i ty w tym czasie możesz
      sobie ulżyć i to bez żadnych szyb - po prostu stojąc obok niej.

      Jak dopłacisz 40zł to ona ci zrobi loda.
      Za 20 zł możesz sobie ją całą wymacać.
    • salma75 Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 16:47
      Panowie, współczuję dylematów.
      Tu można popatrzeć na wijącą się laskę, ale łapki przy sobie. Za to w tamtym miejscu można sobie popatrzeć, a za dopłatą nawet...loda Ci zrobią. A jak kogoś na loda nie stać to 20 zł i pomacasz.
      Co z Was za faceci, że za takie rzeczy musicie płacić??
      Panie, chyba się nie staracie skoro Wasi mężowie kasę wydają na obce cycki? ;)
      Mężu mój, pewnie to czytasz, jak większość podlinkowanym na głównej wątków - skarb masz kochanie, doceń to ;).
    • stefanka35 Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 17:36
      Sorry, będę brutalna, ale już naprawdę nie macie innych dylematów???? Chłopie,
      po prostu nie chodź do takich klubów, jak nie wytrzymujesz i nie zawracaj
      ludziom gitary, bo to po prostu żenujące :///
      • silic Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 01:01
        A jakies inne dylematy byłby własciwsze do dyskusji ? Może podsuniesz jakis temat ?
        Nie wiem zas, gdzie przeczytałas cos o tym, że czegos nie wytrzymuję.
        • stefanka35 Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 22:50
          Jeny, człowieku, naprawdę nie masz innych zmartwień? Aż trzeba zakładać temat z
          tego powodu? Przemyśl to sobie raz jeszcze a najlepiej weź się za jakąś robotę,
          to przestaniesz dumać o głupotach. Jak wyjście do klubu go-go to dla Ciebie
          takie ważne, że aż masz z tego powodu życiowe rozterki to chyba dobrze nie jest,
          prawda? Albo idź do agencji towarzyskiej, wyżyj się i daj ludziom spokój.
    • lolcia-olcia Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 18:29
      Spoko miejsce..co do inteligencji pracujących tam pań to mam wątpliwości;p
      • aardwolf Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 19:12
        Najgorsze w tych dziewczynach jest, że są dość zepsute.
        Zepsute łatwością zdobywania sporych pieniędzy.
        To jest inaczej niż w normalnej pracy - kiedy pieniądze przychodzą na konto.
        Całkiem inny efekt psychologiczny jest jak każdy wciska je do ręki tysiącami.
        • lolcia-olcia Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 19:25
          I to, że zarabiają w najprostszy z możliwych sposobów..zero w nich ambicji
          • nanai11 Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 19:41
            Pracowałam za granicą tańcząc, zarabiajac jednocześnie na szkołę tańca tamże.
            Spotkałam tam dziewczyny bardzo mądre, ambitne, tanczące jedynie bez
            przysiadania sie do stolików. Przyznam się że tam nie było takiego zwyczaju ani
            nawet możliwości. Taniec wbrew pozorom nie jest łatwą sprawa. Nie mówie o wiciu
            sie na parkiecie po kilku głębszych kieliszkach. Każda znas odrana ćwiczyła w
            szkole baletowej, wieczorem tańczyła w show. Potrzeba mieć sporo talentu i
            kondycji fizycznej aby takie coś robic. NIe mylcie tancerzy z prostytutkami.
            • lolcia-olcia Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 19:47
              Tańczyłaś w klubie go go???? Nikt tu nie mówi o profesjonalnym tańcu a o wiciu
              się wokół rury i napalonych facetów w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
        • silic Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 01:06
          Czesć oczywiscie , że jest zepsuta, niektóre nawet bardzo. Postawiłbym jednak
          tezę, że takie miejsce jedynie pozwala rozwinąć się tkwiącym w nich pokładom
          zepsucia.
          • aardwolf Re: Dysonans w klubie go-go. 03.04.10, 20:13
            Chyba kolego nie zrozumiałeś co napidsałem.
      • silic Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 01:03
        Oj, zdziwiłabys się , naprawdę. Nie mówię , że to jest łatwy kawałek chleba ale
        można naprawdę bardzo dobrze zarobić i bywają dziewczyny , które przychodzą tam
        z jasno okreslonym planem.
    • lacido Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 20:18
      ale przecież tam chodzi właśnie o patrzenie chodzi, jak w muzeum :)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 21:28
        > ale przecież tam chodzi właśnie o patrzenie chodzi, jak w muzeum :

        Tylko eksponaty młodsze :)
        A słyszałaś że teraz muzea organizują wystawy interaktywne.
        • lacido Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 18:36
          tak?to ja się zgłaszam na ochotnika do macania :P
      • silic Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 01:07
        I własnie sens takiego działania budzi moje wątpliwosci :).
        • lacido Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 18:37
          w sensie że jednak bodźce wzrokowe Cię nie satysfakcjonują czyli wszelkie
          pornosy i plejboje odpadają :)
    • poprioniony Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 21:21
      Moje ogolne wrazenia ze strip klubow: brak jakichkolwiek wrazen.
      Nie wiem co jest, ale kompletnie nie "drgnelo", choc technicznie
      wiekszosc z nich jest bardzo ok. Ogladanie gwizdzacej, rozochoconej
      dziczy jest ciekawsze niz gibiacych sie przed nimi lasek.
      • facettt do tej pory poadzalem Ci tylko o sboczenie 02.04.10, 10:46
        poprioniony napisała:

        Ogladanie gwizdzacej, rozochoconej
        > dziczy jest ciekawsze niz gibiacych sie przed nimi lasek.


        do tej pory posadzalem Cie tylko o sboczenie (prosze nie poprawiac pisowni)

        ale teraz mam juz pewnosc.
        otoz te dzicz, hloopcze, nalezy tylko strzyc (finansowo)
        nalomiast "laski" calowac i holubic.
        prywatnie w alkowie.
        tako rzecze kapitalizm i ja.
    • franciszekzz Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 22:27
      Ależ po co się tak przejmować, strip club nie jest po to aby
      rozpatrywać wirujące kobiety w normalnych kategoriach, do takiego
      miejsca przychodzi się dla samej sztuki, w tym kiczowatym cukierku na
      który można popatrzeć ale już nie lizać mamy ćwiczyć relacje
      mężczyzna - przedmiot (pożądania), nic więcej.
    • skarpetka_szara Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 22:29
      Sztuke w muzeum tez podziwiasz a nie dotykasz, nie?

      Moj brat chodzi do go go aby wypic drinka w przyjemnej dla niego
      atmosferze, popatrzec na rozebrane, ladne kobiety.

      Ale to juz wyzszy etap ewolucji.

      Ty jestes na etapie kamienia lupanego, ze gdy tylko ktoras sie
      Tobie spodoba to chcesz ja rabnac w leb maczuga, i za wlosy
      zaciagnac do jaskini. Nic innego dla ciebie nie ma sensu.
      • silic Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 01:09
        > Ty jestes na etapie kamienia lupanego, ze gdy tylko ktoras sie
        > Tobie spodoba to chcesz ja rabnac w leb maczuga, i za wlosy
        > zaciagnac do jaskini. Nic innego dla ciebie nie ma sensu.

        Współczuję doswiadczeń. Może brat cię zabierze ze sobą to dziewczęta cię czegos
        nauczą.
    • zielony.raj Faceci sa jak psy, lubia wytarzac się w gó.wnie 01.04.10, 22:55
      Faceci sa jak psy, lubia wytarzac się w gó.wnie np. podpitej
      podnarkotyzowanje prostytutce robiacej nago wygibasy na rurce.
      Ty qrwa masz chłopie problemy! Tylko się nie żeń!
      • 0ffka Re: Faceci sa jak psy, lubia wytarzac się w gó.wn 01.04.10, 23:15
        zielony.raj napisała:

        > Faceci sa jak psy, lubia wytarzac się w gó.wnie np. podpitej
        > podnarkotyzowanje prostytutce robiacej nago wygibasy na rurce.
        > Ty qrwa masz chłopie problemy! Tylko się nie żeń!

        Zobacz w wizytówce Silica, jak kolega wygląda a rozumiesz jego rozterki :D
        • silic Re: Faceci sa jak psy, lubia wytarzac się w gó.wn 02.04.10, 01:12
          Niestety, napisanie czegos mądrzejeszego od ciebie też nie jest problemem.
      • silic Re: Faceci sa jak psy, lubia wytarzac się w gó.wn 02.04.10, 01:11
        Kliniczny przykład moherowej furiatki-frustratki.
        W go-go, które znam , żadne tancerki nie rozbierają się do naga.
        Atmosfera burdeli chyba ci nie służy, może zrób sobie przerwę.
    • timurek1 Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 22:57
      to po kiego grzyba tam łazisz, a potem zaśmiecasz forum?!!! wypad
      stąd z takimi bzdurami!!!
      • nanai11 Re: Dysonans w klubie go-go. 01.04.10, 23:10
        Klub gogo też jest pełen profesjonalnych tancerek , rzecz jasna nie w naszym
        kraju. Polacy niestety nie potrafią zachować kultury.... Jak pracowałam w kraju
        zachodnim, to najgorzej było jak bawili sie Polacy na wyjazdach służbowych. Aco
        do tańca na rurce, to tak naprawde to jest pełna akrobatyka. Nie wicie się. O
        takich rzeczach nie pisze.
        • silic Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 01:16
          Nie wiem czy są profesjonalne czy nie ale niektóre dziewczyny wykonują naprawdę
          godne uznania pokazy. Widziałem kiedys jak ćwiczą przed wieczorem i to jest
          długa rozgrzewka. Jak ktos mysli , że to jest proste to niech spróbuje zrobić
          parę ewolucji.
          • 0ffka Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 19:32
            silic napisał:

            > ... niektóre dziewczyny wykonują naprawdę
            > godne uznania pokazy...

            ROTFL
      • silic Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 01:13
        Jesli uważasz , że zasmiecam forum to masz taką ikonkę kosza, możesz na nią
        kliknąć.
    • bez_owijania Jaki problem? 02.04.10, 05:02
      Ale w czym problem? Są przecież lokale, gdzie można wszystko :)
      • tow.ortalion Re: Jaki problem? 02.04.10, 20:35
        bez_owijania napisał:

        > Ale w czym problem? Są przecież lokale, gdzie można wszystko :)

        ---------------------------------

        No niby prawda, ale ja na przykład w domu rury nie mam. :(
    • tugen_axalla Re: Dysonans w klubie go-go. 02.04.10, 20:35

      Ciekawe czy polskie (tzn. polskie i wschodnie) tancerki będą robiły kiedyś takie
      pokazy jakie uskuteczniają Tajki: palenie papierosa, wkładanie i wyjmowanie
      żyletek, strzelanie do baloników czy otwieranie coli? A to wszystko za pomocą
      cipki...
      • aardwolf Re: Dysonans w klubie go-go. 03.04.10, 12:26
        a po co to komu?
        jest taki filmik na youtube w którym gość sobie wbija gwóźdź do nosa, też jest
        to ciekawe?
        • nanai11 Ortalion żałuj.... 03.04.10, 19:28
          że nie masz.
          • tow.ortalion Re: Ortalion żałuj.... 03.04.10, 19:44
            nanai11 napisała:

            > że nie masz.

            ----------------------

            Ale dla Ciebie gotów jestem ją zamontować. ;)

            i sam se jom nawet przywieze. ;)
            • nanai11 Re: Ortalion żałuj.... 03.04.10, 19:45
              Czekam. Tylko pewnie znowu beda obietnice....Tylko.
              • tow.ortalion Re: Ortalion żałuj.... 03.04.10, 20:20
                nanai11 napisała:

                > Czekam. Tylko pewnie znowu beda obietnice....Tylko.

                -------------------------

                Nana, kurczę wielkanocne, ja Cię 3mam za słowo!
                Złożę sobie ją sam, bo instrukcja montażu jest obrazkowa, ale instrukcja obsługi
                jest już tylko po mandaryńsku, więc liczę na Twoją pomoc i że pokażesz mi ja kto
                się obsługuje. ;)
                • nanai11 Re: Ortalion żałuj.... 03.04.10, 22:19
                  Jak się obsługuje pokaże. Pamiętaj drogi panie że musi elegancko stać!!! No!!!
                  • tow.ortalion Re: Ortalion żałuj.... 03.04.10, 23:12
                    nanai11 napisała:

                    > Jak się obsługuje pokaże. Pamiętaj drogi panie że musi elegancko stać!!! No!!!

                    ============================

                    Ok.
                    Mam tylko obawę, czy nie nabędę zbyt krótkiej. ;)
                    Bo to azjatycki wyrób, a tam z dokładnością podobno jest rożnie.
                    Inne normy mają.
                    • nanai11 Re: Ortalion żałuj.... 17.04.10, 18:35
                      Oj inne, żenujące wrecz...
                      • jacek1982 [...] 17.04.10, 22:03
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka