Dodaj do ulubionych

Miłość, a uroda

12.04.10, 21:51
Miłość, a uroda.
Czy jesteście zdolni pokochać kobietę nieurodziwą?
Czy miłość wiąże się dla was nierozłącznie z uniwersalnym fizycznym
pięknem?
Obserwuj wątek
    • libra28 Re: Miłość, a uroda 12.04.10, 22:03
      moim skromnym zdaniem, prawdziwa miłość nie patrzy na urodę ,
      pieniądze i inne małostkowe rzeczy. kochasz kogoś za to jakim jest
      człowiekiem, jakie jest jego wnętrze, charakter, a nie
      powierzchowność. jak to mówią uroda z czasem przemija, każdy kiedyś
      stanie się stary i brzydki, a to jakim jest człowiekiem, raczej się
      nie zmieni. to jest chyba istota szczerej miłości, dostrzec piękno
      wewnętrzne, a nie powierzchowność, która często jest mylną
      interpretacją. "nie wszystko złoto co się świeci". pewnie żaden z
      panów się ze mną nie zgodzi:(
      • tytus_flawiusz Re: Miłość, a uroda 12.04.10, 22:06
        libra28 napisała:

        > moim skromnym zdaniem, prawdziwa miłość nie patrzy na urodę ,
        > pieniądze i inne małostkowe rzeczy.

        aż sie ku#rwa popłakałem, sam nie wiem czy ze wzruszenia czy ze śmiechu
      • lolcia-olcia Re: Miłość, a uroda 12.04.10, 22:26
        Wzruszyła mnie Twoja historia do rozmów w toku się zgłoś;p
    • zeberdee24 Re: Miłość, a uroda 12.04.10, 22:24
      Nie jestem zdolny pokochać kobiety nieurodziwej. Ale jak kobieta jest już w
      kategorii "akceptowalnej" to nie ma dla mnie znaczenia czy jest boginią czy
      zwykłą dziewczyną, decyduje wyłącznie osobowość.
    • kunegunda123 Re: Miłość, a uroda 12.04.10, 22:48
      jak tak patrzę wokół to widzę, że większośc facetów ma maksymalnie urodziwą
      partnerkę na jaką może pozwolic ich własny wygląd lub status materialny czy też
      społeczny. czasami wyjątki można znaleźc wśród typów wybitnie intelektualnych,
      wręcz swoją 'intelektualnością' się obnoszących i napawających, dla których
      walory umysłowe i osobowościowe kobiety stoją ponad fizycznymi, dla których
      pokazywanie się z słodko-pierdzącym seksi kociaczkiem to obciach. ale tacy
      potwornie rzadko się zdarzają.
      • facettt wlasciwa opdpwiedz :) 12.04.10, 22:59
        zatem dajmy watkowi spokojnie umrzec :)
      • ten_co_ma_racje Re: Miłość, a uroda 12.04.10, 23:07
        kunegunda123 napisała:

        > jak tak patrzę wokół to widzę, że większośc facetów ma maksymalnie
        urodziwą
        > partnerkę na jaką może pozwolic ich własny wygląd lub status
        materialny czy też
        > społeczny.

        Piszesz o związkach, a pytanie jest o miłość.
        Związki to pożądanie, seks, zakochanie, feromony.

        Można mieć w życiu 200 związków, a raz tylko spotkać poznać co to
        jest kogoś darzyć miłością.
        • facettt Miłość, a metoda 12.04.10, 23:25
          ten_co_ma_racje napisał:
          > Piszesz o związkach, a pytanie jest o miłość.
          > Związki to pożądanie, seks, zakochanie, feromony.

          dobrze - jednak z tymi bajkami, to sie leci na forum romantica.
          a nie tutaj :)
          • markac28 Re: Miłość, a metoda 13.04.10, 06:35
            gdyby kochali się tylko ludzie "urodziwi", miłości już by nie było
            na świecie. To co dla jednych jest piękne, dla drugich brzydkie,
            przykład była pierwsza dama, po śmierci - wypiękniała w mediach
        • kunegunda123 Re: Miłość, a uroda 13.04.10, 11:43
          > Piszesz o związkach, a pytanie jest o miłość.
          > Związki to pożądanie, seks, zakochanie, feromony.

          jak napisala pewna bardzo madra osoba na innym forum milosc do drugiego
          czlowieka (z wylaczeniem powinowactwa) to cos czego wiekszosc ludzi w ciagu
          swojego zycia raczej nie zazna. najpopularniejsze sa wlasnie pozadanie, seks,
          zackochanie i feromony i ludzie lubia nazywac to miloscia.

          poza tym jeszcze nie widzialam naprawde przystojnego faceta twierdzacego, ze
          uroda nie ma zadnego znaczenia...:)
      • zeberdee24 Re: Miłość, a uroda 13.04.10, 18:40
        No nie zgodzę się z tym, znam całkiem sporo spasionych kolesi po zawodówce
        mających bardzo ładne kobiety, które też są po zawodówce:) Ich status społeczny
        i wygląd są w zasadzie na samym dole, więc to nie do końca jest tak że uroda
        jest jedynym kryterium. Ludzie dobierają się w ramach zbliżonego
        statusu(związanego z wykształceniem i dochodami) i dopiero wewnątrz własnego
        kręgu się łączą w pary i wewnatrz tego kręgu może występować rywalizacja, faceci
        po studiach raczej nie polują na dziewczyny z mięsnego, nawet jeżeli te są
        bardzo ładne.
    • tow.ortalion Re: Miłość, a uroda 13.04.10, 08:29
      Wirtualnie jak najbardziej.
    • hermina25 Re: Miłość, a uroda 13.04.10, 12:13
      odpowiem za Was Panowie
      -niestety nie!
      przykre,ale prawdziwe.
      Pomyliłam się?
    • dzikoozka Re: Miłość, a uroda 13.04.10, 13:32
      banał ale prawdziwy: uroda jest rzeczą względną. Ktos z gruntu
      szpetny moze komuś sie podobać. Przeciez jest mnóstwo "niepieknych"
      par. Ale gdybajac teoretycznie (masło maślane ;))każdy (i kobiety i
      panowie) odpowie, że wygląd jest dla niego ważny, i
      słusznie....subiektywnie jest wazny. Dla każdego. I pewnie jest
      jeszcze jakiś "filtr" feromonowy, który delikwentom nakłąda różowe
      okulary :))
    • jeza_bell Re: Miłość, a uroda 13.04.10, 13:41

      > Czy jesteście zdolni pokochać kobietę nieurodziwą?

      .. a do tego starszą, nierozgarniętą i słabo wykształconą?
      To jest dopiero hard.
      • ten_co_ma_racje Re: Miłość, a uroda 13.04.10, 16:31
        ja mam wyższe wykształcenie, a wolę towarzystwo kobiet po zawodówce
        od koleżanek ze studiów. Te dziewczyny po zawodówce są bardziej
        ludzkie, bo wykształcenie zwłaszcza u kobiet powoduje jakiś dystans
        do świata i chęć podziału na tych wykształconych i nie
        wykształconych. Z kobietami po zawodówce można pogadać o wszystkim,
        natomiast te po studiach zwykle są ograniczone narzuconymi im
        stereotypami.

        PS. Łatwiej jest pokochać starszą od siebie o 5 lat niż młodszą o 15.
        Różnica pokoleń przeszkadza w dążeniu do miłości.
    • bugmenot2008_2 Re: Miłość, a uroda 13.04.10, 18:51
      A co ja fundacja charytatywna żebym się poświęcał?
    • ejdika Re: Miłość, a uroda 14.04.10, 13:29
      jak patrzę na 20 letnie dziewczyny to nie widzę w ogóle nieurodziwych, więc jak
      się ma te 20 lat to o miłość nie trudno, gorzej około 30-stki,
      wtedy już nie ma miłości...

      Gameo
    • franciszekzz Re: Miłość, a uroda 14.04.10, 14:05
      Mógłbym pokochać brzydką kobietę tylko musiałoby być w tym coś
      "perwersyjnego" nie zwykła szara myszka. Idealne istoty świetnie
      nadają się do podziwiania ich piękna ale gdy przychodzi czas na coś
      głębszego sama forma i kształty to zbyt abstrakcyjne przymioty, nie
      sposób z nich wykrzesać ciepła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka