Dodaj do ulubionych

"dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy

    • facettt sluchaj, tu nie Forum Kobieta 19.05.10, 14:48
      i durnymi problemami - jak "pary", "zwiazki" itd...

      tu sie nie zajmujemy.

      Zajmujemy sie tylko kobietami, a wazne by mialy w sobie to "cos"

      i niewazne, czy to "cos" fizyczne, czy psychiczne jest.
      • wiosnajuzjest Re: sluchaj, tu nie Forum Kobieta 19.05.10, 20:12
        facettt napisał:
        > i durnymi problemami - jak "pary", "zwiazki" itd...


        no fakt,temat taki niemeski troche...



        > tu sie nie zajmujemy.
        >
        > Zajmujemy sie tylko kobietami, a wazne by mialy w sobie to "cos"
        > > i niewazne, czy to "cos" fizyczne, czy psychiczne jest.


        acha!zrozumialam
    • pioneer13 Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 19.05.10, 16:02
      Sorry, ale żeby być brzydkim trzeba to w związku równoważyć np. kasą lub pozycją
      i wtedy można pozwolić sobie na atrakcyjnego przydupasa. Jest sporo kobiet
      posiadających ale w Państwie Kościelnym trochę się wstydzą więc ograniczają się
      do super drogich wibratorów. Jakbyśmy byli bardziej prozachodni tobyśmy mieli po
      równo nietypowych par.
    • 444a Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 19.05.10, 16:06
      Moje obserwacje w tym temacie:

      W rozwiniętych krajach także faceci są zwykle bardziej rozwinięci.

      W sensie, że więcej wiedzą o własnej emocjonalności o psychologii od
      przeciętnego Polaka. Na ulicy są uprzejmi i ustępują sobie nawzajem, nie są
      zakompleksieni i nie muszą pokazywać ciągle innym jacy to są ważni.
      Polacy ciągle jeszcze często są z charakteru sarmackimi wąsaczami (mówię o
      okolice 30+).
      • zeberdee24 Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 19.05.10, 16:37
        > W rozwiniętych krajach także faceci są zwykle bardziej rozwinięci.
        > W sensie, że więcej wiedzą o własnej emocjonalności o psychologii od
        > przeciętnego Polaka. Na ulicy są uprzejmi i ustępują sobie nawzajem, nie są
        > zakompleksieni i nie muszą pokazywać ciągle innym jacy to są ważni.

        Bzdura. W całej Europie najważniejszy jest szpan, przeciętny Europejczyk
        zachodni jest funkcjonalnym analfabetą który nie bardzo rozumie instrukcję
        podgrzewania pizzy a co dopiero jakieś zagadnienia związane z emocjonalnością.
        Tam się tak złożyło że modnie jest pierdolić o swoich uczuciach i samorozwoju
        duchowym, ale to są puste slogany powtarzane za kolorowymi pisemkami.
        • dzikoozka Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 09:24
          Zyberdee, a w jakim kraju przebywałęś (nie turystycznie) dłuzej niż
          miesiac i żyłeś z tubylcami, żeby poznać ich "od podszewki"?
          Chciałabym wiedzieć, czy Twoja pewność wynika z doswiadczeń, czy
          zwykłego "wodzimisie" opartego na filmach fabularnych na Kanale
          Hallmark
        • 444a Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 16:42
          Nie odróżniasz szpanu od chamstwa.
          Owszem widziałem niejednego szpanera, ale ci w krajach rozwiniętych generalnie
          są uprzejmi i nie widzą szansy na podbicie poczucia wartości chamskim
          zachowaniem wobec ludzi.
      • 444a Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 19.05.10, 16:37
        Żeby nie było... Kobiety w krajach rozwiniętych są też bardziej rozwinięte od Polek.

        Ktoś tu wspomniał dziecinny feminizm w PL i to prawda. Niekoniecznie feministka,
        tylko kobieta pragnąca równości płci z krajów rozwiniętych sama zmienia
        rzeczywistość. Nie karze sobie ze sloganami o równości na ustach np. otwierać
        drzwi, twierdząc jednocześnie, że to otwieranie jej się należy bo jest kobietą...


        Polki są ambitniejsze - tak sądzę - od kobiet z krajów rozwiniętych, ale
        niestety ta ambicja wyraża się w dążeniu do kariery, ustawionego męża, bycia
        ważniejszą od innych.

        Spotkałem trochę kobiet spoza Polski i łatwiej było wśród nich znaleźć kobietę
        szczerze zainteresowaną jakimś hobby, a nie zainteresowaną tylko ze względów
        ambicjonalno-towarzyskich.

        Modelowym złym przykładem takiej ambitnej Polki jest - w mojej ocenie
        charakteropatka - Martyna Wojciechowska. Lata po całym świecie, ale nie można
        powiedzieć, żeby któreś z jej licznych hobby, którymi się gęsto chwali,
        wypływało z serca a nie z potrzeby bycia na topie. Oczywiście jej zdanie o
        facetach jest "nie ma żadnego, który by mi dorównał" Cóż za skromność...
        • dzikoozka Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 09:40
          wiedzę o Marrtynie czerpiesz z Plotka?
          Bo jeśli nie znasz jej osobiście, to jak mozesz oceniać, czy ma
          hobby "z serca" czy nie. Ale oczywiście - Ty taki swiadomy i
          rozwiniety - wiesz lepiej. Bo tak i już.

          Ja jej nie znam osobiście i moe odważyłabym oceniać motywów jej
          postępowania. Ja na 100% nie buałabym się w mrozie śniegu po górach,
          tęskniąc za dzieckiem 5000 km ode mnie. Jeśli to nie pasja to co?
          Cenię ją za jej programy i silną wolę, dzieki której zrealizwoała
          swoje marzenia, chociaż sama nie zdecydowałabym sie na taki koszt.

          Natomiast w kwestii polskich mężczyzn i polskiego feminizmu -
          przyznaję Ci racje w wielu spostrzeżeniach.
          Polscy mężczyźni biorą cwaniakowanie i awanturnicze zachowanie za
          dojrzałą pewność siebie, reagują nerwowo i agresywnie, spokój i
          rozwagę uznaja za przejaw bezjajecznosci, wiele by można było o tym
          mówić. Jakieś głęboko tkwiące kompleksy wychodzą w zewnętrznej
          demonstracji "pewnosci siebie" i braku dystansu do siebie.

          W to wszystko wtapia się ten nieszczęśny polski "feminizm",
          wykoslawiony o śmieszny (nic dziewnego, ze wyśmiewany).

          To oczywiście wszystko uogólnienia. Ale generalnie tak to widzę.
          • 444a Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 16:58
            > wiedzę o Marrtynie czerpiesz z Plotka?

            Między innymi ;P

            > Bo jeśli nie znasz jej osobiście, to jak mozesz oceniać, czy ma
            > hobby "z serca" czy nie.

            Tak samo jak możesz oceniać czy Kaczyński to moher, czy się złości, czy
            Kwaśniewski pije, czy Tusk oszukuje.
            Itd. itp. Pewne cechy są bardzo widoczne i jeśli się powtarzają oraz występują w
            danej konfiguracji razem to dają podstawy do solidnych przypuszczeń.

            > Bo jeśli nie znasz jej osobiście, to jak mozesz oceniać, czy ma
            > hobby "z serca" czy nie.

            Akurat to zachowanie wskazuje raczej, że bycie na topie jest ważniejsze od dobra
            kilku-miesięcznego dziecka.

            Na tym właśnie polega charakteropatia - że własne sukcesy "bycie naj" jest
            ważniejsze od dobra najbliższych.

            Słowa jakie wypowiada w TV, sposób w jaki mówi, to właśnie wskazuje na zaburzenie.

            Mnie się też nie chciałoby aż tyle latać samolotem co Beata Pawlikowska,
            ryzykować i wspinać co Kinga Baranowska, ale nigdy nie powiem, że to
            charakteropatki. Bo ich wypowiedzi na to nie wskazują.

            A potrzeba bycia naj nieraz prowadzi do aberracji większych niż u M.W.
    • marcin_kkkk Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 19.05.10, 17:01
      Kto ten żałosny post wsadził na główną?
      Widać, że jesteś głupiutką lalunią z mózgiem wypranym przez mega
      puste programy MTV czy Vivy. Nie wymyslaj glupich tematow na sile i
      odczep sie od ludzkiej fizycznosci. Po pierwsze fizyczne piekno jest
      rzeczą względną, po drugie prawdziwe piekno to urok osobisty,
      poczucie humoru, wiedza, charyzma i pasja, a nie modelowa twarz.
      Jesli dziewczyna jedyne co ma do zaoferowania to piękne ciało, to
      moze byc dla szanującego się mezczyzny dmuchaną lalą na jedną noc.
      Te ostatnie zdanie moze da Ci troche do myslenia w temacie "dziwnych
      par".
      • epinefryn Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 19.05.10, 18:26
        nie bądźmy tacy restrykcyjni. Czasem więcej niż jedną... ;}
      • wiosnajuzjest Re: kto ten zalosny post wsadzil na glowna? 19.05.10, 18:43
        marcin_kkkk napisała:
        > Kto ten żałosny post wsadził na główną?


        to jest na glownej,serio?



        > Widać, że jesteś głupiutką lalunią z mózgiem wypranym przez mega
        > puste programy MTV czy Vivy. Nie wymyslaj glupich tematow na sile i > odczep
        sie od ludzkiej fizycznosci. Po pierwsze fizyczne piekno jest
        > rzeczą względną, po drugie prawdziwe piekno to urok osobisty,
        > poczucie humoru, wiedza, charyzma i pasja, a nie modelowa twarz.
        > Jesli dziewczyna jedyne co ma do zaoferowania to piękne ciało, to
        > moze byc dla szanującego się mezczyzny dmuchaną lalą na jedną noc.
        > Te ostatnie zdanie moze da Ci troche do myslenia w temacie "dziwnych > par".


        rozumiem,ze to do mnie?
        nie zrozumiales niestety sedna tego postu,gdybys przeczytal moje odpowiedzi to
        moze bys sie zorientowal,ze moje poglady sa inne
        nie chce mi sie juz tlumaczyc,szkoda pradu...

        jeden pisze,ze jestem "glupia lalunia" inna pisze,ze na pewno jestem "ponizej
        przecietnej",bo taki temat!
        pogubilam sie juz,nie wszyscy zalapali o co chodzi,trudno
    • 0karola Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 19.05.10, 20:11
      w Polsce tego nie spotykamy gdyz panowie w Polsce Polacy sa raczej ponizej przecietnej :/
      • wiosnajuzjest nie jerst zle:) 19.05.10, 20:29
        0karola napisała:
        > w Polsce tego nie spotykamy gdyz panowie w Polsce Polacy sa raczej ponizej prze
        > cietnej :/


        nie jest tak zle,serio!nie podlizuje sie:)
        akurat w srodowisku,ktorym obracam sie w Polsce,mezczyzni sa ok i maja ladne
        kobiety a,ci ktorzy nie maja,szukaja i "ponizej przecietnej nie zejda,bo
        nie"!...to wiem od nich,z rozmow.
        dlatego bedac zagranica i patrzac na tych "ladnych",
        ktorzy nie maja ladnych kobiet,ale sa szczesliwi,zakochani,maja fajne
        zwiazki,pomyslalam co wplywa na te roznice w podejsciu do sprawy...
        • infinity51 Re: nie jerst zle:) 20.05.10, 08:22
          > akurat w srodowisku,ktorym obracam sie w Polsce,mezczyzni sa ok i
          maja ladne
          > kobiety a,ci ktorzy nie maja,szukaja i "ponizej przecietnej nie
          zejda,bo
          > nie"!...to wiem od nich,z rozmow.

          no wlasnie, i to jest to, co napisalam. Polak bedzie przebieral do
          us..nej smierci, bo ma duzo ladnych wolnych kobiet sposrod ktorych
          moga wybierac, przy czym sam natomiast pewnie wyglada sredniawo
      • trans.sib Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 08:43
        0karola napisała:

        > w Polsce tego nie spotykamy gdyz panowie w Polsce Polacy sa raczej
        ponizej prze
        > cietnej :/

        No, ale większość z nich potrafi poprawnie sklecić zdanie, w
        przeciwieństwie do ciebie.
        Inwestuj w cyce, bo poza nimi raczej niczym innym nie zaimponujesz
        swojemu Anglikowi z Albanii...
    • 4v dziwne... bo ja często widze takie pary 19.05.10, 20:18
      być może na zachodzie są częstsze, ale....

      często widze pary, gdzie facet przystojny, a dziewczyna ma hm... niestandardowy
      typ urody.

      z czego to wynika? powodów jest wiele.
      zwykle:
      1. niska samoocena faceta.
      2. lenistwo.
      3. chęć zaliczenia jak największej ilości (wtedy o jakośc ciężko)

      no i moje ulubione:

      4. facet ma takie ciśnienie na siusiaka, że po prostu musi kogoś mieć. a że
      ciężko mu "na gwałt" trafić na elegancką dziewczynę, to bierze jakąś frustratkę.


      to jest zresztą bardzo częsta i bardzo typowa para: on spragniony, ona
      zakompleksiona. zakompleksione dzielą się na dwa typy: cnotliwe i puszczalskie.
      te puszczalskie leczą kompleksy zaliczając facetów. ich partnerami są zwykle
      albo równie zakompleksione faceciki robiące to samo, albo faceci z wielkim
      ciśnieniem na prącie. wśród opcji nr 2 bardzo często znajdują się całkiem
      przystojni.


      i masz już odpowiedź na swoje pytanie :)

      • wiosnajuzjest Re: dziwne... bo ja często widze takie pary 19.05.10, 20:37
        4v napisał:
        > 4. facet ma takie ciśnienie na siusiaka, że po prostu musi kogoś mieć. a że
        > ciężko mu "na gwałt" trafić na elegancką dziewczynę, to bierze jakąś frustratkę
        > to jest zresztą bardzo częsta i bardzo typowa para: on spragniony, ona
        > zakompleksiona. zakompleksione dzielą się na dwa typy: cnotliwe i puszczalskie.
        > te puszczalskie leczą kompleksy zaliczając facetów. ich partnerami są zwykle
        > albo równie zakompleksione faceciki robiące to samo, albo faceci z wielkim
        > ciśnieniem na prącie. wśród opcji nr 2 bardzo często znajdują się całkiem
        > przystojni.
        > > i masz już odpowiedź na swoje pytanie :)



        no niezupelnie...Ty piszesz raczej o szybkich relacjach,ktos z kims
        sieprzespi,zaliczy i nastepny/nastepna,licznik bije!
        mnie chodzilo o zwiazki,malzenstwa,milosc,powazne sprawy jednym slowem:)
        • 4v tak... rozumiem.... 19.05.10, 22:23
          no więc po pierwsze oni często są potem z przyzwyczajenia i lenistwa.

          ale jest jeszcze coś, o czym wtedy zapomniałem i to na pewno Cię zainteresuje -
          typ "całe życie z plastikami". i w końcu pozna taką ciepłą, kochaną brzydulę. i
          to go zauroczy. bo ona taka dobra. bo nie chcę złamać jej serca. bo...
          tłumaczenia są różne, a fakt faktem facet nie spotkał takiej dziewczyny
          wcześniej i jest z nią albo z litości, albo to go fascynuje po prostu.

          no i jeszcze jedno - przeciwieństwa się przyciągają (a najbardziej
          przeciwieństwa genetyczne). gdy facet jest niski, kobieta wysoka (bo odwrotnie
          to akurat fajnie wygląda ;p) gdy facet jest chudy jak patyk a kobieta grubiutka.
          m.in. dlatego niektóre kobiety tak szaleją za facetami innej rasy. to są zdrowe
          geny mocno zmieszane, więc dzieci będa zdrowe, tak to tłumaczą naukowcy.

          więc może i brzydale pociągają atrakcyjnych na tej samej zasadzie? przynajmniej
          tych co mają ostrą potrzebę reprodukcji? nie wiem... gdyby wszyscy chcieli tylko
          z pięknymi to już dawno by brzydale wyginęli na skutek selekcji naturalnej i
          wszyscy wyglądaliby bardzo podobnie.
          • wiosnajuzjest Re: tak... rozumiem.... 19.05.10, 23:31
            4v napisał:
            > ale jest jeszcze coś, o czym wtedy zapomniałem i to na pewno Cię zainteresuje -
            > typ "całe życie z plastikami". i w końcu pozna taką ciepłą, kochaną brzydulę. i
            > to go zauroczy. bo ona taka dobra. bo nie chcę złamać jej serca. bo...
            > tłumaczenia są różne, a fakt faktem facet nie spotkał takiej dziewczyny
            > wcześniej i jest z nią albo z litości, albo to go fascynuje po prostu.

            cale zycie z "plastikami" i nagle ciepla,skromna go zakreci...?
            no nie wiem...pewnie takie cuda sie zdarzaja gdzies/czasami,
            ale mam wrazenie,ze jak juz ktos gustuje w "plastikach" to
            "najbardziej plastikowy plastik" bedzie ta wymarzona,no,ale zawsze mozna
            pofantazjowac sobie przed snem:)


            > no i jeszcze jedno - przeciwieństwa się przyciągają (a najbardziej
            > przeciwieństwa genetyczne). gdy facet jest niski, kobieta wysoka (bo odwrotnie
            > to akurat fajnie wygląda ;p) gdy facet jest chudy jak patyk a kobieta grubiutka
            > m.in. dlatego niektóre kobiety tak szaleją za facetami innej rasy. to są zdrowe
            > geny mocno zmieszane, więc dzieci będa zdrowe, tak to tłumaczą naukowcy.
            >
            > więc może i brzydale pociągają atrakcyjnych na tej samej zasadzie? przynajmniej
            > tych co mają ostrą potrzebę reprodukcji? nie wiem... gdyby wszyscy chcieli tylk
            > o
            > z pięknymi to już dawno by brzydale wyginęli na skutek selekcji naturalnej i
            > wszyscy wyglądaliby bardzo podobnie.


            no moze cos w tym jest...ale napewno nie jest to powszechne,ze pieknych
            pociagaja brzydale,chudzi grubych itp
            z moich doswiadczen wynika,ze na przeciwienstwach daleko w zwiazku sie nie
            zajedzie,moze byc goraco,fascynujaco,ale to podobienstwa sa tym co laczy
            ludzi,ale to inny temat,nie mialam na mysli fizycznosci.
            chociaz teraz sobie przypomnialam(pewnie to kazdy zna)ktos kiedys
            powiedzial,ze podobaja nam sie ludzie podobni do nas-
            kolejna teoria,czasami pewnie sie sprawdza
        • talbor73 Re: dziwne... bo ja często widze takie pary 20.05.10, 09:25
          Polki uważają Polaków za mało atrakcyjnych. OK jeśli ciągle widzi się te same gęby może się znudzić. Ale podobnie jest w innych nacjach. Np. dla kobiet z północy Europy symbolem seksu jest ognisty południowiec. Ale takie Włoszki czy Portugalki bardzo lubią np. Anglików.(chyba ten ogień południowca to lipa) Nie przesadzajmy zresztą z małą atrakcyjnością Polaków. Cóż muszą więcej pracować niż faceci z Zachodu więc mają mniej czasu na siłownię, relaks życie bez stresów, myślenie o własnym wyglądzie. Ale czepiając się Polek jak wiele z nich potrafi zachować urodę i po trzydziestce wyglądać atrakcyjnie. Ale co by nie mówić to i tak romantyczne Rosjanki biją nasze panie na głowę. A jeszcze jedno drogie Polki. Gdy jakimś cudem UE szerzej otworzy się na wschód to konkurencja tak wam wzrośnie, że łysy, stary, gruby, biedny Polak będzie trudny do upolowania.
    • end0rfina Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 19.05.10, 22:16
      Osobiście znam taką parę... on młody Bóg, ona przeciętna 30-
      kilkulatka, bez rewelacji.. byli małżeństwem kilka lat, ona zawaliła
      sprawę, zdradzała go. Są w trakcie rozwodu. Ona podstarzała 40-stka,
      on wciąż młody Bóg. Wszyscy myślą, że to jemu sodówka udarzyła. On
      tago nie dementuje.

      • freshnoise Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 00:25
        no ja taką sytuację znam z autopsji..
        nie uważam się za młodego boga, ale zostałem wielokrotnie przekonany, przez moje
        koleżanki (szczęśliwe mężatki, więc nie myślcie sobie że zazdrośnice), że byłem
        znacznie bardziej atrakcyjną połową związku.
        ona lekko puszysta, ale wcale mi to nie przeszkadzało i nie widziałem świata po
        za nią. widocznie jej innych wrażeń było trzeba.. więc w odpowiedzi:
        u nas też są takie pary.. i znam wiele szczęśliwych.
        • ziereal Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 10:04
          i te szczęśliwe mężatki tak po prostu, z uprzejmości, Cię poinformowały o tym
          fakcie?...

          tia.
          żałosne są baby czasami, żałosne.
    • wen_yinlu Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 19.05.10, 23:30
      > acha!relacja ona piekna a on fizycznie ponizej przecietnej to norma,bo
      > wiadomo,ze dla nas-kobiet wasza fizycznosc nie jest priorytetem:)
      >

      Nie generalizuj.
      Ja na przykład zawsze interesowałam się urodziwymi facetami i zasadniczo zwisało
      mi co ten człowiek w życiu porabiał. Uroda to był ten pierwszy sygnał, później
      zainteresowania i tak dalej... taka już jestem powierzchowna.
      Kobiety które trują otwarcie, że uroda się nie liczy zwykle rzucają się szybko
      na portfel, wiją gniazdo i zaczynają rządzić ;). Już widzę te uśmieszki "ooo...
      misio może być brzydki..." i paznokietki liczące niewidzialne banknoty.

      Ja bym z nieatrakcyjnym facetem nie weszła do łóżka. Stąd pewnie moje
      "zawieszenie" na urodzie, bo skoro seks ma być przyjemny dla obojga...

      Z Polski znam jedną taką parę - gość mógłby być modelem, dziewczyna przeciętna,
      trochę męskiej urody, ale bardzo ciepła, dość zgrabna. Są ze sobą już 11 lat,
      brali ślub rok temu. Bardzo fajni ludzie i razem i z osobna. Widać, że są
      dobrymi przyjaciółmi :)

      • wiosnajuzjest Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 19.05.10, 23:50
        wen_yinlu napisała:
        > > acha!relacja ona piekna a on fizycznie ponizej przecietnej to norma,bo
        > > wiadomo,ze dla nas-kobiet wasza fizycznosc nie jest priorytetem:)
        > > > Nie generalizuj.
        > Ja na przykład zawsze interesowałam się urodziwymi facetami i zasadniczo zwisał
        > o
        > mi co ten człowiek w życiu porabiał. Uroda to był ten pierwszy sygnał, później
        > zainteresowania i tak dalej... taka już jestem powierzchowna.
        > Kobiety które trują otwarcie, że uroda się nie liczy zwykle rzucają się szybko
        > na portfel, wiją gniazdo i zaczynają rządzić ;).


        nieee to nie tak,pisalam juz,ze nie twierdze,ze fizycznosc faceta nie ma
        znaczenia,ma znaczenie,ale nie jest priorytetem!
        nie znam osobiscie kobiety,ktora zakochalaby sie w X "bo on taki piekny i ma
        takie cudne cialo!!!",nie znam kobiety,ktora zwariowalaby dla pieknej klaty czy
        super miesni,no ja nie znam!

        ale znam duzo mezczyzn,ktorzy zakochali sie "bo ona jest piekna,najpiekniejsza i
        ma cudne piersi i w ogole na sam widok szaleje!!!"-to chyba rzadko sie nie zdarza...




        Już widzę te uśmieszki "ooo...
        > misio może być brzydki..." i paznokietki liczące niewidzialne banknoty.


        zuzyty stereotyp!



        > Ja bym z nieatrakcyjnym facetem nie weszła do łóżka. Stąd pewnie moje
        > "zawieszenie" na urodzie, bo skoro seks ma być przyjemny dla obojga...



        no ja akurat to z tepym bym do lozka nie poszla(chociaz bylby super,super piekny
        to nie zakreci),takie mam "zawieszenie na mozg"



        • devilresident Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 00:48
          w Polszy dziewuchy są strasznie zapuszczone i przeciętne faceci o wiele lepiej
          wyglądają od nich
          • ziereal Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 10:53
            dobry żart :)
    • godeliva Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 00:47
      Juz przed wieloma laty takze to zaobserwowalam!. Nie jestem
      socjologiem, ale bierze sie to prawdopodobnie z naszej kultury
      rycerskiej, szlacheckiej?. Do dzis panowie w Polsce przepuszczaja
      panie przy wejsciu, jeszcze do niedawna calowali w reke (tego akurat
      nie lubilam). Trudno nie czuc sie tak traktowana, jak dama. Tak do
      tego przywyklam , ze nie wyobrazam sobie inaczej i jest to dla mnie
      oznaka kultury mezczyzny. W czasach socjalizmu Polki uchodzily za
      elegantki,(oczywiscie w ramach mozliwosci i w porownaniu z kobietami
      z innych krajow tego samego bloku). Nie stawialabym tezy, ze
      wynikalo to z kompleksow, wydaje mi sie ze to raczej kwestia
      poczucia estetyki, moze sprzeciw na bylejakosc otoczenia? Przeciez
      sama tego , ani opini, ze Polki sa na ogol piekne nie wymyslilam. No
      niby o gustach sie nie dyskutuje. Niech tak bedzie, jednak na
      podstawie wlasnych obserwacji z wielu podrozy jestem przekonana, ze
      nie jest to opinia przesadzona. Nikt mnie nie przekona np. , ze
      Polki nie sa ladniejsze od Niemek. One same tak o sobie mowia, ze
      nie sa ladne (mieszkalam kilka lat w Niemczech i slyszalam na wlasne
      uszy).Nie mowie tu o mlodych dziewczynach, ale o paniach po
      trzydziestce np. Jesli ktos mowi o Polkach , ze sa w tym wieku
      zaniedbane, to niech sie najpierw przyjrzy ich sytuacji materialnej,
      ale nawet w skromnych ramach widac starania. Nie widze w Polsce tak
      duzo pan zasiadajacych na dwoch stolkach jak np w Anglii. A przeciez
      tez maja czesto : duzo stresu, malo pieniedzy i wymagajacego meza.
      Niech sie Polacy modla , zeby sie nie wyemancypowaly tak jak Niemki,
      bo one czesto juz nie potrafia przyszyc guzika albo ugotowac obiadu
      nawet jak sa bezrobotne. Nie zamierzam dyskutowac o emancypacji,
      oczywiscie, ze to daleko posuniete uproszczenie, ale podzial
      niektorych rol na kobiece i meskie pozostanie, chocby nie wiem jak
      sie wymadrzac i obstawac za wszelka cene za emancypacja.(Nie
      potrzebujemy ani sierotek Marysiek ani babo-chlopow.) Mezczyzni w
      Niemczech sa na ogol przystojni. Czego nie da sie powiedziec o
      Polakach. To zauwazyly takze moje znajome Niemki!. Pewnie, ze Niemki
      sa bardziej wyemancypowane niz Polki( mysle o tych "bardziej"
      zachodnich , ale Polki szybko nadrabiaja zaleglosci). Nie oznacza
      to jednak i daj Boze, aby tak nie bylo, ze mozna sie zapuscic, bo
      najwazniejsze wnetrze!. Przeciez uroda i inteligencja czesto ida w
      parze. Jakos nie wierze w piekne wnetrze kobiety zaniedbanej. Bo to
      oznacza, ze siebie nie lubi, albo nie ma pojecia o estetyce, w
      bardzom szerokim zakresie. Niby da sie bez tego zyc, tylko po co?
      Mozna sie na mnie oburzac, (ciekawe jak w tym oburzeniu nazywac?,
      byle nie wulgarnie!), a mimo to powiem, ze nie rozumiem mezczyzn
      przystojnych wybierajacych na zony wyjatkowo brzydkie fizyczne
      panie. Wiadomo nie od dzis , ze panowie to wzrokowcy! Znow jestem
      przekonana , ze to nieprawda, ze wsrod pieknych pan malo jest
      inteligentnych i pracowitych, a tylko powoje i hetery, puste lale.
      (Przeciez zeby byc szczupla , dobrze ubrana ,zadbana elegantka,
      trzeba sie jednak napracowac!). Nie znam odpowiedzi, moge tylko sie
      domyslac, ze albo ci panowie maja jakis mankament do ukrycia, albo
      rozbudowane do niemozliwosci ego (za duzo pawi w parze), albo
      naprawde zakochali sie w czyms co jest piekniejsze od fizycznosci
      partnerki. Osobiscie wole ogladac pary bez wielkich kontrastow.
      Wydaje mi sie to lepsze dla dobrego zwiazku. Wiem, ze mozna sie
      przyzwyczaic zarowno do urody jak i jej braku u partnera, ale
      przeciez znow to nie ja wymyslilam, ze ladnym dzieciom a pozniej
      doroslym zyje sie latwiej. Nie oznacza to , ze brzydkie kobiety nie
      maja prawa do szczescia , ale nie oszukujmy sie , musza o nie
      mocniej walczyc ale jesli maja odwage i tak silna milosc
      do "zagrozonego" pokusami pieknych pan meza , to przeciez nikt nie
      zabroni! Wszystko to oczywiscie obserwacje z wlasnego ogrodka, nie
      zamierzam nikogo przekonywac. Jesli ktos zna badania naukowe na
      postawiony temat, chetnie przeczytam!. Na marginesie , jak sie ktos
      oburza mialkoscia tematu , niech nie zabiera glosu. My maluczcy mamy
      duza frajde przy takim "filozofowaniu".
      • iamhier Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 08:01
        do godenliva-bierze sie to z pewnej "hermetycznosci" ludzi powiedzmy
        atrakcyjnych od dziecka.....Oni nie chca walczyc o partnera...A ci
        mniej atrakcyjni tak ......Chociaz ta walka nie ma sensu,bo widac,ze
        ta osoba nie zaspokaja naszych podstawowych potrzeb i paertner nam
        tego nie zapewnia,ale jednak osoby mniej atrakcyjne z powodu ułomów
        w swym charakterze dorabiaja do tego swoja ideologie.....Oczywiscie
        wmawiajac negatywne cechy charakteru tym "rywalkom".Po prostu w
        szkolach nie ma psychologii i Polacy nie wiedza,ze walczyc to nie
        zawsze znaczy chciec czy cos czuc...To glownie mezczyzni sie na tym
        lapia....


        Ja wiem jedno:mezczyzna ktory stawia mnie w kolejce nie jest w
        stanie zaspokoic zadnych moim waznych emocjonalnych potrzeb.I co z
        tego z tej wygranej? Klucha w gardle i łzy......
      • aniorek Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 09:15
        Wyprodukowalas gigantycznego posta pelnego uogolnien. Ja rowniez mieszkalam w
        Niemczech kilka lat i moje niemieckie znajome absolutnie nie uwazaja sie za
        brzydkie (slusznie zreszta). No, ale ty oczywiscie szufladkujesz cale narody na
        podstawie wylacznie osobistych obserwacji.

        Belkot i tyle.
      • 444a Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 20:20
        Przeciez
        > sama tego , ani opini, ze Polki sa na ogol piekne nie wymyslilam.

        Nie, sama nie, ale to, że słyszysz taką opinię nie znaczy, że wielu ją potwierdza.
        Obcokrajowcy w Polsce szybko uczą się, żeby Polkom i Polakom mówić, że są tu
        piękne kobiety. Nie sądzę jednak, żeby odróżniali je po urodzie od Rosjanek, czy
        Niemek.
    • walhala Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 03:43
      no nie,po przeczytaniu tych postow pochwalnych o swojej wybitnej
      urodzie i zaletach jako Polki,szczeka mi opada ze zdziwienia,nie
      zauwazylem zadnych specjapnych predyspozycji polek na tle innych
      kobiet a jestem juz za granica dosyc sporo,natomiast przewazaja te
      ujemne cechy ktorymi sie wy polki wyrozniacie ,pierwsza to taka ze
      polki sa postrzegane jako wyjatkowo puszczalskie,rzadko
      odmawiaja,strasznie naiwne i po prostu glupie ale na swoj sposob
      chytre,dla korzysci nie cofnie sie nawet do zdrady kolezanki albo
      meza,z tym zadbaniem tez roznie bywa,dalej klaki pod pachami i na
      nogach sie zdazaja,wlosy tlenione ale u pani Krysi w kuchni,zrobione
      fatalnie,przewaza rudy kolor w paskudnych odcieniach no i widoczne
      odrosty po tygodniu,naprawde zadko spotkac jakas polke naprawde
      zadbana w taki sposob jki tu piszecie,to raczej sa wasze wyobrazenia
      jak macie wygladac ale nijak sie to nie przeklada na codzienne
      zycie,jestescie zwykle kobiety majace malo pochlebne opinie i mysle
      ze lata cale wezmie aby to sie zmienilo,watek ten to pobozne wasze
      zyczenia,nie zauwazylenm tez aby az tak na was chlopy za granica
      lecialy,to juz na dobry kawal zachodzi buuuuuaaaaa.
      • iamhier Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 08:06
        ja mysle,ze mezczyzni w polsce w ogole nic nie musza robic....oni sa
        przyzyczajeni,ze sa zdobywani wrecz na sile przez te duzo mnej
        atrakcyjne (pod kazdym wzgledem )kobiety.Ten z zachodu sie na ten
        trick nie nabierze.I to jest ta zasadnicza roznica.Polski facet to
        aby mial gdzie mieszkac i zarcie pod nosem...To mu wystarczy.....

        A to,ze zakochal sie w innej i z kilkoma kreci na
        boku....Hmmmmm....a kto powiedzial,ze musi sie kierowac uczuciami?
        Jak bedzie go stac to wtedy tak........No,le zanim to nastapi to ma
        juz gromadke dzieci i kupe zobowiazan....

        No i oczywiscie zyciowy awers do tych z ktorymi jemu nie wyszlo.....
        • iamhier Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 08:21
          Ja w ogole uwazam,ze w Polsce jest za malo obcokrajowcow...Przyrost
          naturalny i jakosc potomstwa by sie poprawila...Bo oni lubia
          zazwyczaj ladne kobiety.Polaczki dalej tkwia w tym samym
          matrymonialnym bagnie.Oni po prostu bardzo lubia gdy kobieta żebra o
          ich zainteresowanie....

          Ta młoda i ładna tego nie zrobi.Wiec chyba wszystko jest jasne....
          • trans.sib Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 10:14
            Widać, że masz jakiś problem. Chyba jakiś "brzydki Polak" odrzucił
            twoje zaloty.
            • wiosnajuzjest tak,to logiczne 20.05.10, 18:08
              trans.sib napisał:
              > Widać, że masz jakiś problem. Chyba jakiś "brzydki Polak" odrzucił
              > twoje zaloty.


              tak,rzucil mnie brzydki i napisalam na fm o tym jak to "ladny" kocha
              brzydka,bardzo logicznie wysnuty wniosek
        • 444a Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 20:21
          > ja mysle,ze mezczyzni w polsce w ogole nic nie musza robic....oni sa
          > przyzyczajeni,ze sa zdobywani wrecz na sile

          Chyba żartujesz. Polki nie wiedzą co to podryw i jest to opinia międzynarodowa...
    • aniorek Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 20.05.10, 09:07
      Zastanawia mnie jedno - na ile te opisywane przez was kobiety bedace "ponizej
      przecietnej" sa naprawde, coz, nieladne. W koncu nie od dzis wiadomo, ze
      najwiekszymi krytykantkami kobiet sa inne kobiety. A jeszcze jak, o zgrozo, te
      "brzydule" maja przystojnych facetow, to jazgot sie podnosi.
      • bifka otóż to, otóż to 20.05.10, 10:39
        Nie ma czegoś takiego jak obiektywna brzydota, a zwłaszcza w ocenie zazdrosnych
        kobiet, dla których każda inna kobieta jest brzydka, gruba, pospolita i źle
        ubrana. Nawet jeżeli ktoś waży 150 kg, to może ma ładne oczy albo uśmiech ?:)
        Poza tym wiele kobiet tyje i brzydnie po ciążach, chorobach, z wiekiem, czyli w
        momencie jak się poznawali mogły być śliczne i wiotkie, potem czas nie był dla
        nich łaskawy ale mężowie ich kochają, to źle ?!! Według was należy rzucać
        partnera natychmiast jak przestanie spełniać wysokie kryteria estetyczne?
        Musicie być chyba albo bardzo młodzi albo bardzo głupi i sądzicie, że wspólne
        życie sprowadza się do seksu, a co ze wspólnymi dziećmi, życiowym dorobkiem,
        rodziną, więzami? Wszystko won bo partner utył? Takie myślenie to tragedia,
        głownie dla was. No i to co się jednym podoba, u innych budzi odrazę, nie
        wszyscy kochają blondynki, są też amatorzy na rude, czarne siwe i popielate, zaś
        chudość to nie jest jedyny wyznacznik atrakcyjności, pulchne kobiety dla wielu
        mężczyzn są seksualnym fetyszem, więc nie uogólniać proszę.
        • wiosnajuzjest Re: otóż to, otóż to 20.05.10, 18:00
          bifka napisała:
          > Nie ma czegoś takiego jak obiektywna brzydota, a zwłaszcza w ocenie zazdrosnych
          > kobiet, dla których każda inna kobieta jest brzydka, gruba, pospolita i źle
          > ubrana. Nawet jeżeli ktoś waży 150 kg, to może ma ładne oczy albo uśmiech ?:)


          tu sie zgadzam,ale nie o tym jest watek,ze "pulchne" sa brzydkie.
          watek jest o ty,ze w wymienionych krajach czesciej spotyka sie "nieoczywiscie"
          ladnych kobiet z przystojnymi kobietami.



          > Poza tym wiele kobiet tyje i brzydnie po ciążach, chorobach, z wiekiem, czyli
          > w
          > momencie jak się poznawali mogły być śliczne i wiotkie, potem czas nie był dla
          > nich łaskawy ale mężowie ich kochają, to źle ?!! Według was należy rzucać
          > partnera natychmiast jak przestanie spełniać wysokie kryteria estetyczne?


          akurat ja mialam na mysli pary,gdzie "piekny" mezczyzna autentycznie zakochuje
          sie w kobiecie,ktora nie jest "piekna".
          sytuacje,kiedy czas plynie i zmienia fizycznosc itp,sa innego rodzaju
          • wiosnajuzjest Re: otóż to, otóż to 20.05.10, 18:35
            * "nieoczywiscie" ladnych kobiet z przystojnymi facetami

            juz mi sie wszystko pokrecilo
        • 444a Re: otóż to, otóż to 20.05.10, 20:25
          Zaznaczmy, że dla wielu gruba nie znaczy wcale brzydka.
          To wielki mit, że atrakcyjni faceci lubią tylko szczupłe chłopczyce. Niech
          przykładem będzie Tomasz Kamel.

          A w badaniach wyszło, że tęgie kobiety częściej od szczupłych uprawiają seks i
          mają mniejsze problemy ze znalezieniem partnera.
          • evela1982 Re: otóż to, otóż to 20.05.10, 21:28
            Tomasz Kammel to gej, a ta jego dziewczyna to
            tylko "przykrywka"...tak mówią;)
            • 444a Re: otóż to, otóż to 21.05.10, 08:38
              Nie sądzę. Gdyby był gejem już dawno byłyby fotki etc. A po co by jego żonie
              było małżeństwo? Też dla przykrywki?
              Wymyślają to zazdrosne chudzielce:)
              • evela1982 Re: otóż to, otóż to 22.05.10, 13:10
                Nie wiedzialam, ze są juz małżeństwem;). A niech robią co chcą,
                prawdy się nie dowiesz tak do końca;)
                • jokal7 Re: otóż to, otóż to White Stripes. 24.05.10, 14:53
                  A zespół White Stripes ?? Czy to nie przykład...
                  • 444a Re: otóż to, otóż to White Stripes. 24.05.10, 22:30
                    Zawsze można wymyślić coś "a może..." ale lepiej oprzeć się na jakimś konkretnym
                    dowodzie.
                    Konkretne jest, że: ładni faceci lubią tęgie kobiety (nie wszyscy); Nie ma
                    sygnałów, żeby Kamel miał "kuzyna", którym by przebywał cały czas;
                    W dzisiejszych liberalnych (acz niekoniecznie w Polsce) czasach, ożenił się
                    przed 40, jako gej mógłby sobie poczekać.

                    Prawda może przecież być prosta.
                    • evela1982 Re: otóż to, otóż to White Stripes. 24.05.10, 23:25
                      444a napisał:

                      > Zawsze można wymyślić coś "a może..." ale lepiej oprzeć się na
                      jakimś konkretny
                      > m
                      > dowodzie.
                      > Konkretne jest, że: ładni faceci lubią tęgie kobiety (nie
                      wszyscy); Nie ma
                      > sygnałów, żeby Kamel miał "kuzyna", którym by przebywał cały czas;
                      > W dzisiejszych liberalnych (acz niekoniecznie w Polsce) czasach,
                      ożenił się
                      > przed 40, jako gej mógłby sobie poczekać.
                      >
                      > Prawda może przecież być prosta.
                      >

                      A kto ich tam wie:). Juz nie jedna szczęśliwa żonka obudzila się ze
                      świadomosćcią, ze jej mąż ma kochanka:)

                      A Andrzej Piaseczny tez podobno gej, a zadnych zdjec nie ma:, więc
                      skąd się biora te plotki i ploteczki?:)
                      • 444a Re: otóż to, otóż to White Stripes. 25.05.10, 10:08
                        Przez zazdrosne koleżanki;)

                        Ale też jest tak, że jak facet jest uprzejmy, ładny, inteligentny, dobrze
                        ubrany, itp. to u nas jest rodzynkiem w morzu sarmackiej obskury.
                        Wielu musi to jakoś opisać, najlepiej jako "homo".

                        A jeszcze jak nie ożenił się przed 30 jak karze tradycja, to na 100% homo...


                        Heh, faktycznie nie wiem, czy Niezgoda to jego żona. Opierałem się na plotkach:)
              • lavenders27 Re: otóż to, otóż to 24.05.10, 23:21
                Przecież fotki były, nawet dużo! Tylko tak dawno temu, że już nikt tego dzisiaj
                nie pamięta. To trochę tak jak z Piaskiem, chociaż on się jakoś tak powoli
                ujawnił - ale też przecież był z jakąś kobitą i to nawet dość długo.
                • lavenders27 Re: otóż to, otóż to 24.05.10, 23:22
                  A no i przecież Niezgoda nie jest jego ŻONĄ! Co wy bredzicie?
                  • evela1982 Re: otóż to, otóż to 24.05.10, 23:29
                    lavenders27 napisała:

                    > A no i przecież Niezgoda nie jest jego ŻONĄ! Co wy bredzicie?


                    No wlasnie:), to nie ja bredze -to 444a :P, ja nie slyszlam by się z
                    nia ożenił, no, ale mogłam nie słyszec:)
    • marianczyk0 Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 24.05.10, 22:40
      precz won stad znudzona babo

      czy na tym forum w ogole jakies watki zakladaja mezczyzni?
      • 444a Re: "dziwne pary" ,czyli kiedy on piekniejszy 25.05.10, 10:09
        Nie, faceci nie potrafią pisać i rozmawiać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka