Gość: KUBA
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
13.03.04, 20:18
nie wiem czy to normalne i czy wszyscy tak maja (prosze o opinie) ale jak
ponizam psychicznie moja partnerke i czasem sie troche poznecam psychicznie
(ona jeszcze wtedy stara sie przeprosic i zalagodzic a ja dalej swoje - niech
popamieta to wiecej nie bedzie czegos robila) to wtedy wystarczy
tylko "chodz" powiedziec i sama wskakuje potulnie do lozeczka i jest namietna
jak nigdy (stara sie przeprosic ?) i spelnia moje wszystkie zachcianki jak na
rozkaz. Jak cos zle zrobila i daje jej to odczuc i wymieka juz zebym sie
odezwal to wtedy tez tylko ja cmokne i sie cala goraca robi a normalnie nie.
Kurcze czy trzeba ponizac i zjezdzac za wszystko kobiete zeby byla fajna w
lozku, nienormalne ? (takie moje obserwacje).
Najostrzej "godzenie" wychodzi jak ja zostawiam, ona wymieka i kaja sie ze 2
dni a ja mowie ze "nie" i pozwalam jej laskawie sie wkupic w swoje laski to
lozkiem sie konczy po 5 min jak przyjdzie.
Macie tak ?, czemu te panny tak maja nie wiem. Pzdr