Dodaj do ulubionych

Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E"

04.08.10, 11:09
Kochani mężczyzni co Was bardziej kręci,podnieca?
Jestem tancerka i w moim wypadku male piersi nie wygladaja
dobrze,mam z tego powodu mega komleksy! Chce zrobić sobie zabieg
powiekszenia biustu,ale wciaz mam dylemat czy warto? bo wkoncu
kosztuje to kupe kasy:(
Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 04.08.10, 11:15
      cycki to mają być cycki, a nie jakieś wypryski czy insze ledwo co widoczne wzgórki
      • bakejfii Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 08.08.10, 00:05
        Ktory to swego mikrusa pompuje silikonem.
    • lepian4 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 04.08.10, 11:15
      Zejdz ze stolu i przerzuc sie na taniec towarzyski. Piersi nie sa wtedy tak wazne.
      • sarah1989 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 04.08.10, 11:19
        lepian4 napisał:


        > Zejdz ze stolu i przerzuc sie na taniec towarzyski. Piersi nie sa
        wtedy tak waz
        > ne.
        Na towarzyskim sie tyle nie zarobi:(
        • lepian4 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 04.08.10, 15:29
          Ale silikon w tancu sie nie buja. Ostatecznie widac tez blizny. Fuj!
          • kordet Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 05.08.10, 13:46
            Jak jest dobry chirurg to nie widać.
        • error_05 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 15:11
          dobre:)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 04.08.10, 11:20
      sarah1989 napisała:

      > Kochani mężczyzni co Was bardziej kręci,podnieca?
      > Jestem tancerka i w moim wypadku male piersi nie wygladaja
      > dobrze,mam z tego powodu mega komleksy! Chce zrobić sobie zabieg
      > powiekszenia biustu,ale wciaz mam dylemat czy warto? bo wkoncu
      > kosztuje to kupe kasy:(

      Kosz, albo się nie znasz. W ruchu, w tym w tańcu mniejsze piersi wyglądają lepiej.
    • dystansownik Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 04.08.10, 11:46
      Imho naturalne B biją na głowę sztuczne E, ale co kto woli.
    • fredoo Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 04.08.10, 12:11
      Silikony są okropne
    • kordet Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 04.08.10, 19:20
      Nie ma to jak silikony.
      Prawdziwe piersi przy silikonach to jak rower przy porsche.
      • foksterierka Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 16:25
        Naturalnie duże piersi mają grube baby, po kilogramie tłuszczu w każdej, wiszą,
        pod tym wszystkim wielki brzuch... Szczupła kobieta z silikonem wygląda
        estetycznie. Ja tam wolę swoje B, przy drobnej sylwetce wydają się duże :P
        • akle2 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 17:15
          Foksterierka, naprawdę nie widziałaś zgrabnej kobiety z dużym biustem? :-P
          • foksterierka Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 19:23
            Ważącej mniej niż 55 kilo? Nie.
            • bajgla Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 20:05
              foksterierka napisała:

              > Ważącej mniej niż 55 kilo? Nie.

              Bo 55 kilo przy ponad 170cm wzrostu to gruba baba jest.
              • foksterierka Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 20:32
                No tak, skoro przy tej wadze jest chuda, to znaczy że żyrafa. Tak czy inaczej
                55-60 kilo to max dla kobiety.
                • akle2 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 23:29
                  Ale ja pytałam o ZGRABNĄ kobietę, a nie o wychudzoną z gąbczastym ciałem (idąc
                  dalej - obwisłym tyłkiem, chociaż chudym i wiszącą skórą).
                  Zgrabną, tj. taką, co ma tkankę mięśniową i dzięki temu jędrne ciało. Ma cyc, ma
                  pupę, a jednocześnie zaznaczoną talię. Mięśnie i gęstość tkanki mają to do
                  siebie, że trochę ważą. Czyli będzie ca 60-62 a nie 55.
                  Co z tego, że taka chudzinka jest chudzinką w ubraniu, jak nago przedstawia
                  obraz nędzy i rozpaczy.

                  -------------
                  Zwycięzca bierze wszystko.
                  • dupawdrzewie Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 10.08.10, 07:45
                    Tia, i jeszcze może grube kości, znamy te wymówki. Gąbczaste ciało to ma
                    pulpecik 60-62
                    • akle2 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 10.08.10, 14:20
                      Droga dupo, a o fitness słyszałaś? Taka kobieta nie będzie chuda. Ona będzie
                      NORMALNA - najładniejszy typ ciała jaki może być. Nie chuda z ciałem bez
                      jędrności, nie tłusta z dziesięcioma baleronikami po bokach wylewających się z
                      dżinsów-biodrówek, tylko odpowiednio umięśniona. Ale na "pupę Lopez" trzeba
                      sobie zapracować niestety. Genetyka to nie wszystko.


                      ----
                      Zwycięzca bierze wszystko.
        • zamknij_oczy Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 10.08.10, 00:12
          foksterierka napisała:

          > Naturalnie duże piersi mają grube baby, po kilogramie tłuszczu w
          każdej, wiszą,
          > pod tym wszystkim wielki brzuch...

          BZDURA! Utrwalasz głupie stereotypy - istnieją na tym Świecie
          kobiety/dziewczyny szczupłe z wielkimi piersiami, oraz grube, tłuste,
          które cycuszki mają małe. W miejscu do którego chodzę na zakupy jakiś
          czas temu, pojawiła się młoda, bardzo szczupła dziewczyna, a piersi ma
          jak arbuzy :) Miło kupować u niej owoce i warzywka ;)

          Co do meritum - ja zdecydowanie lubię piersi naturalne. To czy mój
          obiekt pożądania ma małe czy duże, nie ma większego znaczenia.
          Naturalna jędrność to podstawa ;P Tak więc operację zdecydowanie
          odradzam.


          Pytanie do autorki wątku: a co na to twój chłopak? Dlaczego tak ważne
          jest dla ciebie zdanie obleśnych, śliniących się facetów, którzy
          przychodzą się na ciebie gapić? Skoro przyłażą, to widocznie im się
          podobasz, niezależnie od rozmiarów biustu. Proponuję inne rozwiązanie
          dylematu - znajdź po prostu inną pracę i fajnego chłopaka, to
          zdecydowanie lepsza droga życiowa niż ta którą teraz podążasz i która
          może zaprowadzić cię na manowce, jeżeli w tak młodym wieku chcesz
          sobie syntetyczne balony w rozmiarze E zafundować z tak beznadziejnego
          powodu.

          Pozdrawiam
          • dupawdrzewie Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 10.08.10, 07:52
            Jak jest "bardzo szczupła" to ma silikony. Skąd arbuzy u kobiety bez grama
            tłuszczu gdzie indziej? Ale wy jesteście naiwni:D
          • sarah1989 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 11.08.10, 18:41
            Moj chłopak mi nie odradza ale nie jest tez za mowi ze taka mnie
            kocha.A ja poprostu chce dobrze sie czuc ze soba kobieta ma byc
            kobieta ma miec dupe i cyc a ja mam tylko jedno:(
    • lolcia-olcia Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 04.08.10, 21:32
      1989 to Twój rok urodzenia? Wracaj dziecko do żłobka;p
      • tapatik Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 04.08.10, 21:46
        lolcia-olcia napisała:

        > 1989 to Twój rok urodzenia? Wracaj dziecko do żłobka;p

        21 lat to nie żłobek. Są kobiety, które w tym wieku mają już dzieci.
      • ppo A ty do szkoły, bo chyba liczyć nie umiesz. 09.08.10, 12:53
        21 lat to stara baba, a nie żadne dziecko. Puknij się w łeb!
    • tapatik "B" 04.08.10, 21:38
      Wolę zgrabne niż wielkie.
      Kompleksy kopnij w dupę.
      • bugmenot2008_2 Re: "B" 05.08.10, 00:54
        jeśli pracujesz przy róże albo w nocnym lokalu to nie jest tancerka tylko
        zwykłą koorwą
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: "B" 05.08.10, 10:19
          Jak pracuje przy róże to jest jest kwiaciarką...
        • kordet Re: "B" 05.08.10, 13:45
          A jeszcze gorzej jak uprawia sex panie! To już diabła nasienie !
        • tapatik Re: "B" 09.08.10, 11:32
          bugmenot2008_2 napisał:

          > jeśli pracujesz przy róże albo w nocnym lokalu to nie jest tancerka tylko
          > zwykłą koorwą

          Pracuję w lokalu dziennym. Kim jest wątkotwórczyni?
        • czwarty.wymiar Re: "B" 09.08.10, 13:49
          ...odezwał się zwykły głoopek.
    • nothing.at.all Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 05.08.10, 10:00
      B jest o niebo lepsze:).
    • maciejka_04 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 05.08.10, 11:04
      A czemu od razu E? Nie ma nic pośredniego między B a E?
      Jeżeli źle się czujesz z małymi piersiami to powiększ sobie! Nie rób jedynie
      wielkich balonów. Wygląda to nienaturalnie, a nic poza tymi cycami z ciebie nie
      będzie widać.
      • sarah1989 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 05.08.10, 13:19
        No mysle ze D tez jest ok ale to i tak podczas konsultacji wychodzi:)
        Rozwaliła mnie wypowiedz tego "kogos" ze praca przy "róże"
        to "koorestwo"az placze ze smiechu<lol2>
        • titta Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 17:15
          Placz myszko. Dla niektorych nawet prostytucja to nie koorestwo,
          a "sponsoring".
          Niemniej jednak kaleczyc sie nie warto, bo i tak wszystkim nie
          dogodzisz...
    • kordet Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 05.08.10, 13:41
      Nie przejmuj się zawistnikami którzy chcą wyładować swoją złość na fajnej
      kobiecie, ani brzydulom które zazdroszczą ci urody.
      Mężczyżni lubią duże fajne piersi(oczywiście nie mówię o totalnych ekstremach w
      rodzaju Loli Ferrari), ale silikony spokojnie możesz sobie zrobić, na pewno
      zwrócisz uwagę i wielu facetom się spodobasz.
      • pol_krzaka Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 05.08.10, 17:09
        Wielu facetów również całkowicie zniechęci. B jest zupełnie normalnym rozmiarem,
        a silikony nietrudno odróżnić od naturalnych, mimo zapewnień o wysokiej jakości
        dzisiejszych implantów, zwłaszcza w tańcu i z biustem cały czas na widoku.
        Wystarczy obejrzeć sobie dziewczyny z met-art i podobnych stron z erotyką, ale
        jeszcze nie pornografią. Sporo z nich nawet B nie ma a naprawdę przyjemnie
        popatrzeć.
        • lepian4 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 05.08.10, 17:20
          Mozesz podac odpowiednie strony? Chetnie przyjze sie fachowym okiem.
          • pol_krzaka Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 05.08.10, 17:25
            Wrzuć do googla met-art albo hegre i od razu wyskoczą.
        • kordet Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 05.08.10, 17:42
          No i co z tego że można odróżnić? Przecież o to właśnie chodzi. Silikonowe są o
          wiele ładniejsze od naturalnych.
          • fuks0 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 05.08.10, 22:37
            Jak cie tak pociąga plastik, to sobie kup gumową lalę, ta to dopiero będzie
            spełnieniem twych marzeń.
            • kordet Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 06.08.10, 01:10
              Ziew koleś, co ci do moich pragnień. Widać że masz problemy.
              • fuks0 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 07.08.10, 08:01
                Gdbyś nie pisał na forum, to rzeczywiście ... nic, ale że piszesz i do tego
                przedstawiesz swoje zakichane preferencje jako preferencje większości...

                >Widać że masz problemy.

                Z czym? Postawisz mi psychoanalizę?
          • figgin1 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 06.08.10, 18:14
            OMG....
          • czwarty.wymiar Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 13:55
            A niektórzy twierdzą, że plastikowe kwiaty są ładniejsze od prawdziwych. Cóż, kwestia gustu. Czy raczej jego braku.
      • lepian4 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 05.08.10, 17:25
        Jesli juz o gumie mowisz, to najfajniejsze sa te nadmuchiwane. Po spolkowaniu
        mozna sposcic powietrze, schowac do szafy...
    • trans.sib Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 05.08.10, 23:05
      To zależy jakiej jesteś budowy. Kobieta o proporcjonalnej budowie i
      wzroście 162 cm. będzie wyglądała dobrze z biustem B (naturalnie), choć
      w rankingu atrakcyjności na pewno przegra z proporcjonalnie zbudowaną
      kobietą o wzroście 175 cm. z biustem D.
      A jak masz 180 cm. i biust B, to nawet nie chciałbym na ciebie
      spojrzeć.
      • nothing.at.all Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 06.08.10, 08:09
        To tylko propozcja się liczy? Ja uważam, że zadbany ładny B u
        kobiety 180 jest stro razy lepszy niż opadające B u kobiety 170.
        • trans.sib Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 06.08.10, 20:42
          nothing.at.all napisała:

          > To tylko propozcja się liczy? Ja uważam, że zadbany ładny B u
          > kobiety 180 jest stro razy lepszy niż opadające B u kobiety 170.

          Tak to sobie można gdybać w nieskończoność.
    • frankafiranka1 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 06.08.10, 09:34
      A o lobby biuściastych słyszeli? A o stanikomanii? Jeżeli jesteś szczupła i masz
      małe piersi, to pewnie masz z 65 E, zmierz się porządnie, to zaraz ci się
      samoocena podniesie :)))

      Kalkulator rozmiaru:
      www.atlastravel.nazwa.pl/mariska/
      stanikomania.blox.pl/html
      forum.gazeta.pl/forum/f,32203,LOBBY_BIUSCIASTYCH_.html
      Rozmiar 80 B, to ma chudy facet.
    • rybka.11 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 06.08.10, 11:58
      a czy "E" musi byc silikonowe?;)
      Kobiecie nie dogodzi nigdy - te co maja za małe chcą większych, a te z większymi
      - małych..;) a i tak przeważnie i te małe i te duże znajdują swoich amatorów;)))
      • lepian4 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 06.08.10, 12:06
        Bo tak naprawde chodzi jedynie o to, by cyce podobaly sie wszystkim amatorom, a
        nie jednie temu frajerowi, ktorego pani zaciagnela pod oltarz.
        Same blondynki sa kurna na tym forum?
    • dominown Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 06.08.10, 18:27
      Rozmiar B tez jest seksowny jezeli wspolgra z Twoja sylwetka. Naturalna uroda zawsze jest atrakcyjniejsza od syntetycznej a o kasie nie mysl, zastanow sie raczej nad ewentualnym ryzykiem i powiklaniami po zabiegu.
      • agus2412 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 13:08
        dominown, a co to jest rozmiar B? Kobieta nosząca prawidłowo dobrany stanik w
        rozmiarze 65B ma biuście ok 79 cm, prawidłowy 100B to już 114 cm w biuście.

        Nie ma czegoś takiego jak rozmiar B. Do literki zawsze trzeba dołożyć obwód pod
        biustem.
    • iw.w Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 06.08.10, 21:27
      aż milo poczytać niektórych panów, serce roście;-)
      • trans.sib Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 06.08.10, 22:05
        iw.w napisała:

        > aż milo poczytać niektórych panów, serce roście;-)

        Choć z drugiej strony szkoda, że nie cycki.
      • dominown Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 06.08.10, 22:27
        iw.w napisała:

        > aż milo poczytać niektórych panów, serce roście;-)
        no bo widzisz... mężczyźni to nie tylko puste zwierzęta chcące spuścić się na wielkie cyce: ) Myślimy i mamy uczucia: )
        • iw.w Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 07.08.10, 11:35
          widzę, widzę.........tylko czemu w wirtalnej rzeczywistości........
          • dominown Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 07.08.10, 13:53
            iw.w napisała:

            > widzę, widzę.........tylko czemu w wirtalnej rzeczywistości........
            czemu "widzisz" takich tylko w wirtualu czy czemu tacy jestesmy w wirtualu????
            • iw.w Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 07.08.10, 18:35
              jedno i drugie.....czemu???
          • trans.sib Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 07.08.10, 14:10
            iw.w napisała:

            > widzę, widzę.........tylko czemu w wirtalnej rzeczywistości........

            Patrząc po stylu pisania, to po prostu nie jesteś w polu zainteresować
            takich mężczyzn. Więc pozostaje ci tylko o nich poczytać.
            • iw.w Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 07.08.10, 18:36
              a im o mnie pomarzyć.....
              • trans.sib Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 07.08.10, 21:49
                iw.w napisała:

                > a im o mnie pomarzyć.....

                Hahaha.
                • zb1k Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 12:56
                  tylko naturalne, silokonu to nawet w pornusach nie da sie ogladac, a
                  co dopiero na zywo dotykac
                  silikon powinien byc wszczepiany tylko u kobiet, ktore nia maja
                  piersi lub po dziecku flaki im zostaly.

                  • maciejka_04 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 13:10
                    Pieprzysz głupoty. Widocznie do czynienia z silikonami miałeś tylko na
                    pornosach. Dobrze zrobione piersi wyglądają pięknie.

                    > tylko naturalne,
                    Rozumiem, że tym samym odrzucasz plombowanie zębów, protezy rąk lub nóg, czy też
                    sztuczne zastawki serca?
                    • czwarty.wymiar Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 14:04
                      Głupia analogia z tymi protezami kończyn itp.
                    • gruby_dolar Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 15:12
                      ale to branża porno zapoczątkowała modę na silikony i branża porno ją kończy. W produkcjach porno powrócił trend do naturalności. Wystarczy chociażby spojrzeć na Saszę Grey. Naturalna kobieta, dziś największa gwiazda przemysłu porno. Branża również rozpoczęła trend na naturalność, filmy kręcone są w stylu amatorskim, bardzo popularne stały się tzw. POV'y (Point of View). Oczywiście ciągle wiele aktorek, które uległy modzie na silikon ciągle jeszcze występuje w branży ale nowe aktorki takie jak Sasha Grey, Bree Olsen, Alexis Texas czy Angel Dark to natura w najpiękniejszej postaci.

                      Nawet jeżeli Polska pod tym względem jest zapóźniona to poczekaj jeszcze rok czy dwa. Również i w tym kraju moda na sztuczność się skończy.
    • gosc_nie_dzielny Badz realistka. 09.08.10, 13:03
      sarah1989 napisała:

      > Kochani mężczyzni co Was bardziej kręci,podnieca?

      Bez dwoch zdan "E".

      Jesli postawisz obok siebie zupelnie przecietna dziewczyne z duzym cycem i niezwykle zadbana, egzotyczna pieknosc z doktoratem z astrofizyki i miseczka B, 90% mezczyzn zwroci uwage wylacznie na ta pierwsza.

      Ja rowniez. Ubolewam nad tym czasem, ale tak jestem zaprogramowany. Duzy cyc dziala na mnie tak, jak ser na mysz, a mysz na kota (i kot na psa). To prowadzi nas do nieuchronnej konkluzji tego rozbudowanego porownania - jestem psem na duze piersi, podobnie jak 90% mezczyzn.

      Aha, poza tym duze piersi pasuja do kazdej sylwetki. ;-)
      • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 09.08.10, 13:12
        szkoda tylko, ze wiekszosc Polakow, zarowno te 90% kretynow
        oceniajacych kobiety po wielkosci piersi, jak i 10% nie
        oceniajacych, wyglada tak dennie, ze w Polsce naprawde lepiej byc
        lesbijka:)
        • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 09.08.10, 13:21
          rannie.kirsted napisała:

          > szkoda tylko, ze wiekszosc Polakow, zarowno te 90% kretynow
          > oceniajacych kobiety po wielkosci piersi, jak i 10% nie
          > oceniajacych, wyglada tak dennie, ze w Polsce naprawde lepiej byc
          > lesbijka:)

          Z tej emocjonalnej wypowiedzi wnioskuje, ze nalezysz do kobiet, ktorym bozia pozalowala cycka? Stane w obronie tych 90% - to nie jest ich swiadomy wybor, pewnych atawizmow nie da sie pokonac.

          Ale masz tez racje - wiekszosc polskich mezczyzn wyglada koszmarnie, jest pozbawiona gustu i nie ma najmniejszego wyczucia stylu. A jesli trafi sie jednostka, ktora - jak wyzej podpisany - o siebie dba, stara sie ubierac elegancko i pilnowac pewnych ram stylistycznych, jest natychmiast uznawana za geja, a w najlepszym razie biseksualiste. Nie, zeby mi to w najmniejsyzm chocby stopniu przeszkadzalo.
          • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 09.08.10, 13:35
            ciekawe, ze te atawizmy to tylko u facetow. bo nigdy nie spotkalam
            sie z wypowiedzia kobiety, ze dajmy na to facet >20cm bedzie zawsze,
            z zasady ciekawszy, atrakcyjniejszy, niz facet <15cm. jezeli juz
            mowimy o cechach plciowych:) co by dowodzilo, ze wy faktycznie
            jestescie nizej na drabinie ewolucyjnej niz my:)
            w ogole w wiekszosci polacy sa brzydcy a polki plaskie:) rada albo
            zmienic preferencje albo otworzyc sie na inne narody:)
            a tak w ogole ja nie atakuje facetow:) to wina kobiet, ze tak was
            wychowywaly i wychowuja - na zachwyconych sobą buców.
            • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 09.08.10, 13:46
              rannie.kirsted napisała:

              > ciekawe, ze te atawizmy to tylko u facetow. bo nigdy nie
              > spotkalam sie z wypowiedzia kobiety, ze dajmy na to facet
              > >20cm bedzie zawsze, z zasady ciekawszy, atrakcyjniejszy,
              > niz facet <15cm. jezeli juz mowimy o cechach plciowych:)

              Alez, nie rozmawiamy tu o genitaliach. To sa drugorzedowe cechy plciowe, a nie trzeciorzedowe, jak piersi. Podobnie moge stwierdzic, ze nie spotyka sie mezczyzn, uwazajacych ze cipka jasnorozowa bedzie atrakcyjniejsza od ciemnocielistej.

              Ale jesli wyjdziemy poza genitalia - ilez to ja razy slyszalem dziewczeta odwaznie deklarujace, ze "facet zaczyna sie 180 cm" (jak rozumiem, chodzilo o wzrost). Albo, ze tylko brunet/lysy/dlugowlosy. Albo, ze brode musi miec. Alternatywnie, ze broda fuj. I tak dalej.

              > co by dowodzilo, ze wy faktycznie jestescie nizej na drabinie
              > ewolucyjnej niz my:)

              Twoj argument zostal podwazony wyzej. Obawiam sie, ze jestesmy dokladnie na tym samym szczebelku. :-)

              > w ogole w wiekszosci polacy sa brzydcy a polki plaskie:)

              Polki plaskie? Nie moge sie zgodzic.
              • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 09.08.10, 14:09
                wiem co jest trzecio a co 2go rzedowe, tez mialam w szkole
                biologie:) ale - rozmawiamy chyba o wygladzie i jego wplywie na to,
                jak widza nas inni:) to, ze dla ciebie akurat cechy trzeciorzedowe
                maja znaczenie pierwszorzedne, dla mnie ma znaczenie zadne:) o
                gustach sie nie dyskutuje, jednak przypisywanie swojego gustu
                dziewiedziesieciu procentom meskiej populacji - co uczyniles -
                uwazam za glupote.
                • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 09.08.10, 14:27
                  rannie.kirsted napisała:

                  > to, ze dla ciebie akurat cechy trzeciorzedowe maja znaczenie
                  > pierwszorzedne, dla mnie ma znaczenie zadne:)

                  Najwyrazniej ma znaczenie, bo nie dalej jak kilka postow wyzej pisalas o "90%
                  kretynow". To dosyc emocjonalne swierdzenie, co wyraznie wskazuje na to, ze ten
                  sposob postrzegania kobiet ma dla Ciebie znaczenie. Zreszta zasugerowalem wyzej
                  dlaczego.

                  > jednak przypisywanie swojego gustu dziewiedziesieciu procentom
                  > meskiej populacji - co uczyniles - uwazam za glupote.

                  Primo, nie ma to nic wspolnego z gustem.
                  Secundo, to nie jest przypisywanie czegokolwiek, to sa fakty.

                  Ale rozumiem, ze wolisz na sprawe spojrzec naiwnie i przyjac, ze facetow,
                  ktorzy patrza na kobiete przez pryzmat wielkosci cycka (czy ksztaltu pupy, czy
                  dlugosci nog) jest mniejszosc. Otoz nie jest tak, ale nie odbiore Ci wszak prawa
                  do marzen - i zludzen. ;-)
                  • monnia3 Re: Badz realistka. 09.08.10, 14:33
                    gosc_nie_dzielny napisał:

                    >>
                    > Ale rozumiem, ze wolisz na sprawe spojrzec naiwnie i przyjac, ze
                    facetow,
                    > ktorzy patrza na kobiete przez pryzmat wielkosci cycka (czy
                    ksztaltu pupy, czy
                    > dlugosci nog) jest mniejszosc. Otoz nie jest tak, ale nie odbiore
                    Ci wszak praw
                    > a
                    > do marzen - i zludzen. ;-)

                    Romantyczki i idealistki w dzisiejszych czasach nie maja lekko...
                    to wnętrze dusza i inteligencja juz się nie liczy? :/
                    • gulcia77 Re: Badz realistka. 09.08.10, 14:42
                      Nooo, jakby to rzec - zasadniczo to jestem idealistką, która wierzy w swą duszę
                      i inteligencję :D
                      Ale w piątek dałam się ponieść miłośnikowi dużego biustu, bez zwracania
                      wzajemnej uwagi na rozum i serce i... było genialnie :D :D :D
                      • monnia3 Re: Badz realistka. 09.08.10, 14:46
                        :D
                    • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 09.08.10, 14:46
                      monnia3 napisała:

                      > Romantyczki i idealistki w dzisiejszych czasach nie maja lekko...
                      > to wnętrze dusza i inteligencja juz się nie liczy? :/

                      Jak wspomniala wyzej kolezanka, mowimy tu o aspekcie fizycznym, a konkretnie o
                      tym, czy duzy cyc zrobi wieksze wrazenie na mezczyznach niz maly.

                      Ale odejdzmy od tematu na chwile. Osobiscie nie wyobrazam sobie powazniejszego
                      zwiazku bez bardzo silnego, wzajemnego pociagu fizycznego. A ten opiera sie
                      glownie na tak banalnych kwestiach jak wielkosc piersi.

                      A "wnętrze dusza i inteligencja" sa wspanialym dopelnieniem atrakcyjnosci
                      fizycznej. Bez nich ta atrakcyjnosc zaczyna blaknac po pewnym czasie...
                      Oczywiscie wtedy mozna rozejrzec sie za nowa para ladnych piersi. ;-)
                      • monnia3 Re: Badz realistka. 09.08.10, 14:56
                        gosc_nie_dzielny napisał:

                        > monnia3 napisała:
                        >
                        > > Romantyczki i idealistki w dzisiejszych czasach nie maja
                        lekko...
                        > > to wnętrze dusza i inteligencja juz się nie liczy? :/
                        >
                        > Jak wspomniala wyzej kolezanka, mowimy tu o aspekcie fizycznym, a
                        konkretnie o
                        > tym, czy duzy cyc zrobi wieksze wrazenie na mezczyznach niz maly.
                        >
                        > Ale odejdzmy od tematu na chwile. Osobiscie nie wyobrazam sobie
                        powazniejszego
                        > zwiazku bez bardzo silnego, wzajemnego pociagu fizycznego. A ten
                        opiera sie
                        > glownie na tak banalnych kwestiach jak wielkosc piersi.
                        >
                        > A "wnętrze dusza i inteligencja" sa wspanialym dopelnieniem
                        atrakcyjnosci
                        > fizycznej. Bez nich ta atrakcyjnosc zaczyna blaknac po pewnym
                        czasie...
                        > Oczywiscie wtedy mozna rozejrzec sie za nowa para ladnych
                        piersi. ;-)

                        Wydwało mi sie że to raczej para ładnych piersi jest dopełnieniem
                        pieknego wnetrza
                        bez odrobiny iteligencji zwiazek ma szanse przetrwać? o czym
                        bedziecie dyskutować po paru latach gdy zauroczenie i fascynacja
                        ciałem zacznie powszednieć?
                        ach zapomniałam>znajdziesz kolejna biuściastą zapewne...:P
                        • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 09.08.10, 15:03
                          monnia3 napisała:

                          > > A "wnętrze dusza i inteligencja" sa wspanialym dopelnieniem
                          > > atrakcyjnosci fizycznej. Bez nich ta atrakcyjnosc zaczyna
                          > > blaknac po pewnym czasie...
                          > > Oczywiscie wtedy mozna rozejrzec sie za nowa para ladnych
                          > > piersi. ;-)
                          > Wydwało mi sie że to raczej para ładnych piersi jest dopełnieniem
                          > pieknego wnetrza bez odrobiny iteligencji zwiazek ma szanse
                          > przetrwać? o czym bedziecie dyskutować po paru latach gdy
                          > zauroczenie i fascynacja ciałem zacznie powszednieć?
                          > ach zapomniałam>znajdziesz kolejna biuściastą zapewne...:P

                          Przeciez dokladnie to napisalem wyzej. W jakim celu powtarzasz to samo z
                          niewielkimi zmianami?

                          Mam nadzieje, ze dysponujesz tym "pieknym wnetrzem", albo przynajmniej duzym
                          biustem, bo z inteligencja najwyrazniej nie jest najlepiej. ;-)
                          • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 09.08.10, 15:06
                            gosc_nie_dzielny napisał:

                            > Przeciez dokladnie to napisalem wyzej.

                            * Pomijajac kwestie kierunku wzajemnego dopelniania. To jednakowoz nie zmienia
                            istoty rzeczy.
                            • monnia3 Re: Badz realistka. 09.08.10, 15:11
                              gosc_nie_dzielny napisał:

                              > gosc_nie_dzielny napisał:
                              >
                              > > Przeciez dokladnie to napisalem wyzej.
                              >
                              > * Pomijajac kwestie kierunku wzajemnego dopelniania. To
                              jednakowoz nie zmienia
                              > istoty rzeczy.

                              Dla mnie to spora róznica...
                          • monnia3 Re: Badz realistka. 09.08.10, 15:10
                            gosc_nie_dzielny napisał:

                            > monnia3 napisała:
                            >
                            > > > A "wnętrze dusza i inteligencja" sa wspanialym dopelnieniem
                            > > > atrakcyjnosci fizycznej. Bez nich ta atrakcyjnosc zaczyna
                            > > > blaknac po pewnym czasie...
                            > > > Oczywiscie wtedy mozna rozejrzec sie za nowa para ladnych
                            > > > piersi. ;-)
                            > > Wydwało mi sie że to raczej para ładnych piersi jest
                            dopełnieniem
                            > > pieknego wnetrza bez odrobiny iteligencji zwiazek ma szanse
                            > > przetrwać? o czym bedziecie dyskutować po paru latach gdy
                            > > zauroczenie i fascynacja ciałem zacznie powszednieć?
                            > > ach zapomniałam>znajdziesz kolejna biuściastą zapewne...:P
                            >
                            > Przeciez dokladnie to napisalem wyzej. W jakim celu powtarzasz to
                            samo z
                            > niewielkimi zmianami?
                            >
                            > Mam nadzieje, ze dysponujesz tym "pieknym wnetrzem", albo
                            przynajmniej duzym
                            > biustem, bo z inteligencja najwyrazniej nie jest najlepiej. ;-)

                            Zinterpretowałam Twoja wypowiedz odwrotnie...dokładnie tak jak
                            napisałeś
                            A "wnętrze dusza i inteligencja" sa wspanialym dopelnieniem
                            atrakcyjnosci fizycznej. Bez nich ta atrakcyjnosc zaczyna
                            blaknac po pewnym czasie...

                            A ja napisałam że to atakcyjność jest dopełnieniem wnętrza
                            skoro to dla Ciebie to samo ...
                            A dysponuję poczuciem humoru,skromnością i kulturą :P
                      • titta Re: Badz realistka. 09.08.10, 17:30
                        Jesli pociag fizyczny bedzie opieral na kwestjach tak "banalnych2 to
                        raczej pociag i sam zwiazek dlugo nie pociagnie...

                        Wsumie to moge byc szczesliwa, ze mnie kreci u facetow glownie
                        intelekt. Nawet jesli tych naprawde pociagajacych to ze swieca
                        szukac...
                  • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 09.08.10, 15:09
                    nie nie, to co TY mowisz z racji ze cie nie znam naprawde nie ma dla
                    mnie znaczenia:) obojetnie czy lubisz A czy E. znaczenie ma
                    sugerowanie ze dla 90% facetow u kobiet liczy sie przede wszystkim
                    rozmiar biustu, i ze musi byc duzy. wedle tego co piszesz,
                    dziewczyny z malym/srednim powinny w ogole przestac dbac o siebie,
                    czesac sie, malowac, ubierac fajnie. rownie dobrze moga wyhodowac
                    brode i chodzic w worku po ziemniakach, skoro dla 90% facetow sa
                    niewidzialne:) tak by wynikalo z twoich tez. na szczescie odbiega to
                    od rzeczywistosci, albo ty i ja zyjemy w dwoch roznych swiatach.
                    • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 09.08.10, 15:51
                      rannie.kirsted napisała:

                      > znaczenie ma sugerowanie ze dla 90% facetow u kobiet liczy sie
                      > przede wszystkim rozmiar biustu, i ze musi byc duzy. wedle tego
                      > co piszesz, dziewczyny z malym/srednim powinny w ogole przestac
                      > dbac o siebie, czesac sie, malowac, ubierac fajnie.
                      > rownie dobrze moga wyhodowac brode i chodzic w worku po
                      > ziemniakach, skoro dla 90% facetow sa niewidzialne:) tak by
                      > wynikalo z twoich tez.

                      Oj, nie umiesz czytac ze zrozumieniem. W swoim pierwszym poscie kobiete z malym
                      biustem (ale pelna innego rodzaju zalet) przeciwstawilem kobiecie z biustem
                      duzym. Mowiac w sposob bardziej zrozumialy - postawilem jedna obok drugiej.
                      Nastepnie wyjasnilem jak w takiej sytuacji zachowa sie gros populacji mezczyzn.

                      Nie pisalem ani slowa o o tym jak populacja mezczyzn zareaguje na kobiete z
                      malym/srednim biustem, w sytuacji, kiedy obok nie bedzie biusciastej bogini.

                      Ale juz uzupelniam te luke - jak mowi ludowa madrosc, na bezrybiu i rak ryba.
                      Tak wiec w sytuacji, kiedy nasz statystyczny mezczyzna nie ma na wyciagniecie
                      reki cyca duzego, zadowoli sie mniejszym! Jest wiec nadzieja, dla tych, co - tu
                      znow siegne do, tym razem przyspiewki, ludowej - maja plecy z przodu.

                      > na szczescie odbiega to od rzeczywistosci, albo ty i ja zyjemy
                      > w dwoch roznych swiatach.

                      Tak, najwyrazniej.
                      Moj swiat nie opiera sie na zludzeniach i wishfull thinking. :-)
                      • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 09.08.10, 16:05
                        aha. a ja mysle ze wszystko jest rzecza gustu i w sumie dyskusja z
                        jakims amatorem duzych biustow o tym jakie wg facetow sa lepsze jest
                        dla mnie upokarzajaca, nie mowiac juz o tym ze bezsensowna. zatem
                        czesc i czolem:)
                        • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 09.08.10, 16:12
                          rannie.kirsted napisała:

                          > aha. a ja mysle ze wszystko jest rzecza gustu i w sumie dyskusja
                          > z jakims amatorem duzych biustow o tym jakie wg facetow sa
                          > lepsze jest dla mnie upokarzajaca, nie mowiac juz o tym ze
                          > bezsensowna.

                          Upokarzajaca?!

                          Dobry boze.
                          Mysle, ze zbyt powaznie traktujesz siebie. I mnie. I cycki.

                          A za amatora sie obrazam. Zdecydowanie jestem koneserem. ;-)
                          • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 09.08.10, 16:19
                            jest bez sensu. ty obrazasz kobiety totalnie mizogynicznym
                            podejsciem i obrazasz mnie konkretnie mowiac ze mam zludzenia. na
                            kij mam prowokowac kolejne posty w tym tonie? nie zgadzamy sie i
                            tyle, nie ma o czym dluzej rozmawiac , ciekawi mnie tylko czy to
                            samo powiedzialbys np swojej dorastajacej corce jesli bedziesz
                            takowa mial. zawsze jak facet wyjedzie na forum z jakims totalnie
                            szowinistycznym, uprzedmiotowiajacym kobiete tekstem to jestem
                            ciekawa czy to samo mysli o swojej partnerce, corce, i czy by im to
                            powiedzial w twarz.
                            • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 09.08.10, 16:40
                              rannie.kirsted napisała:

                              > jest bez sensu. ty obrazasz kobiety totalnie mizogynicznym
                              > podejsciem i obrazasz mnie konkretnie mowiac ze mam zludzenia.

                              Mam wrazenie, ze nie rozumiesz slowa mizoginizm. Ponizej definicja z wiki:

                              "nienawiść albo silne uprzedzenie w stosunku do płci żeńskiej"

                              Wybacz, ale ja ubielbiam kobiety, moze nawet troche za bardzo, i nie mam w
                              stosunku do nich zadnych uprzedzen.

                              Moje podejscie mozna nazwac lekko seksistowskim. Ale rownie dobrze mozna
                              swierdzic, ze seksistowskie jest podejscie kobiet, ktore deklaruja, ze preferuja
                              brunetow, albo mezczyzn wysokich.

                              A co do obrazania Ciebie - juz pisalem, ze troche za powaznie siebie
                              traktujesz. Albo jestes niezwykle wrazliwa. Zarowno jedno, jak i drugie srednio
                              sprawdza sie w zyciu.

                              > ciekawi mnie tylko czy to samo powiedzialbys np swojej
                              > dorastajacej corce jesli bedziesz takowa mial.

                              Nie zartuj... Ja i bachory?
                              Jestem zadowolnym z zycia hedonista i singlem, zadnych corek.

                              > zawsze jak facet wyjedzie na forum z jakims totalnie
                              > szowinistycznym, uprzedmiotowiajacym kobiete tekstem to
                              > jestem ciekawa czy to samo mysli o swojej partnerce,
                              > corce, i czy by im to powiedzial w twarz.

                              Tak. Nie lubie hipokryzji.

                              Moje partnerki wiedza, ze spotykam sie z nimi dlatego, ze pociagaja mnie
                              fizycznie. Co wiecej, nie spotkalem jeszcze kobiety, ktora czulaby sie dotknieta
                              tym, ze lubie przede wszystkim jej cialo.

                              Do tego lata doswiadczen wskazuja jednoznacznie, ze wiekszosc kobiet woli, zeby
                              podziwiac i komplementowac ich ciala, niz umysly, czy wrazliwosc.
                              • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 09.08.10, 16:56
                                no wlasnie masz uprzedzenia mianowicie chodzi o te nieszczesna
                                walkowana nnn razy wielkosc biustu- ma byc taka a nie inna. to
                                chyba jest rodzaj uprzedzenia. rozumiem znaczenie slowa mizogynizm.
                                nie trzeba ziac nienawiscia ze baba to narzedzie szatana. wystarczy
                                napisac ze lepsze sa te co wygladaja tak a tak, a gorsze sa te, co
                                wygladaja inaczej. generalnie jak ocena samochodu: ten ma fajna
                                linie a ten slaba. i dokladnie tak samo brzmia okreslenia jakich do
                                siebie uzywasz. amator, koneser. amator dobrego wina i szybkich
                                samochodow i duzych cyckow:D to jest w stu procentach przedmiotowe
                                traktowanie i tyle:) nie miesci mi sie we lbie ze mozna tak myslec,
                                no ale widocznie mozna. ciesze sie ze otaczaja mnie troche inni
                                ludzie, albo przynajmniej dobrze ukrywaja to co mysla. moze czasem
                                lepiej nie wiedziec.
                                naturalnie ze twoje partnerki wola jak im skomplementujesz tylek a
                                nie mozg. bo przeciez w twoim swiecie kobieta ma wygladac a nie
                                myslec:)
                                • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 09.08.10, 17:18
                                  rannie.kirsted napisała:

                                  > wystarczy napisac ze lepsze sa te co wygladaja tak a tak, a
                                  > gorsze sa te, co wygladaja inaczej.

                                  Ale ja niczego takiego nie napisalem. Dopowiedzialas to sobie i teraz atakujesz
                                  mnie na zupelnie falszywej podstawie. Jedyne, co mozesz wywnioskowac z mojej
                                  odpowiedzi, to ze bardziej podobaja mi sie cycate dziewczeta. Oraz, ze uwazam,
                                  iz wiekszosc facetow ma podobnie, bo tak zostala biologicznie zaprogramowana.

                                  Nigdzie nie posunalem sie do wartosciowania kobiet na podstawie wielkosci
                                  piersi, nawet przez mysl mi to nie przeszlo.

                                  > amator dobrego wina i szybkich samochodow i duzych cyckow:D
                                  > to jest w stu procentach przedmiotowe traktowanie i tyle:)
                                  > nie miesci mi sie we lbie ze mozna tak myslec,

                                  Co do wina - zgadzam sie. Co do samochodow - nie, nawet nie zrobilem prawa
                                  jazdy, zupelnie mnie nie kreca cztery kola. Moje kobiety zazwyczaj mnie woza i
                                  lubia to. ;-)

                                  Nie zgadzam sie rowniez, co do traktowania przedmiotowego. Nigdzie nie
                                  powiedzialem, ze kobiety interesuja mnie tylko wylacznie jako narzedzie
                                  seksualnego zaspokojenia.

                                  Fakt, ze kobieta przede wszystkim pociaga mnie fizycznie, w najmniejszym nawet
                                  stopniu nie oznacza, ze nie mozemy pojsc razem do kina, galerii, wyjechac w
                                  gory, czy w dowolny inny sposob spedzac razem czasu.

                                  Strasznie uogolniasz, wyciagasz wnioski majac jedynie czesciowe przeslanki do
                                  ich wyciagniecia. Widzisz tylko jedno: "kreca go duze piersi" i to dla Ciebie
                                  automatycznie oznacza mizoginizm, seksism, uprzedmiotowienie.

                                  Takie klapki na oczach sa niedobre, swiat nie jest binarny.

                                  > naturalnie ze twoje partnerki wola jak im skomplementujesz tylek
                                  > a nie mozg. bo przeciez w twoim swiecie kobieta ma wygladac a
                                  > nie myslec:)

                                  Ale to nie jest _moj_ swiat. To jest nasz swiat - to, ze Ty jestes wojujaca,
                                  fanatyczna feministka, wcale nie znaczy, ze wszystkie kobiety sa takie. Moim
                                  zdaniem, to Twoje postrzeganie swiata jest oderwane od rzeczywistosci.

                                  Bohu spasit przytlaczajaca wiekszosc kobiet jest o wiele mniej fanatycznie
                                  nastawiona do szeroko pojetych relacji m-d.
                                  • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 09.08.10, 17:30
                                    to TY uogolniasz jezeli swoje upodobania, gust rozciagasz na 90%
                                    facetow. niewazne czy chodzi o duze/male/srednie walory, tylek o
                                    jakimstam ksztalcie, naprawde nie o to chodzi. jakis tam element
                                    budowy, wygladu - w tym przypadku duzy biust to jest to co cie
                                    pociaga i piszesz ze 90% facetow(oczywiscie "prawdziwych", nie?)
                                    tez. nie wiem skad wytrzasnales taka statystyke. badania obopu?
                                    rozmowa z 10cioma kumplami? nie mam NIC do tego co ty lubisz a czego
                                    nie. naprawde to co cie kreci, jest najmniej istotne. moga to byc
                                    duze cycki, moga byc 2 lewe stopy albo zez zbiezny, tylko wez
                                    czlowieku wypowiadaj sie w swoim imieniu a nie 90% facetow:)
                                    • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 09.08.10, 17:43
                                      rannie.kirsted napisała:

                                      > w tym przypadku duzy biust to jest to co cie pociaga i piszesz
                                      > ze 90% facetow(oczywiscie "prawdziwych", nie?)

                                      Widzisz, znowu to robisz - probujesz imputowac. Nigdzie nie wspomnialem nic o
                                      "prawdziwych" facetach, szczerze mowiac nawet nie wiem co to znaczy.

                                      Brak Ci logicznych argumentow, czepiasz sie bez ladu i skladu,

                                      > tez. nie wiem skad wytrzasnales taka statystyke. badania obopu?

                                      To przeciez oczywiste. To jest moja subiektywna opinia. Wcale nie musisz sie z
                                      nia zgadzac, mozesz uznac, ze to bedzie na przyklad 75% albo 2% mezczyzn. Twoja
                                      sprawa.

                                      Nie wiem, czy jeszcze pamietasz w tym zacietrzewieniu, ze to jest forum gazety
                                      wyborczej, a nie konferencja naukawa pt. "Trendy we wspolczesnym seksizmie i
                                      Nasza Wywazona Feministyczna Odpowiedz na zenujace oblegi tych kudlatych malp".

                                      > tylko wez czlowieku wypowiadaj sie w swoim imieniu a nie
                                      > 90% facetow:)

                                      Wiesz, ale ja sie od samego poczatku wypowiadam sie w swoim imieniu.

                                      Nie wiem dlaczego zalozylas, ze jestem rzecznikiem meskiej populacji.
                                      Oczywiscie nieco mi to schlebia, dziekuje. :-*
                                      • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 09.08.10, 22:33
                                        "Jesli postawisz obok siebie bla bla bla, 90% mezczyzn zwroci uwage
                                        wylacznie na ta pierwsza. Ja rowniez bla bla bla"
                                        pozwolilam sobie zacytowac. widzisz nie napisales ze to twoja
                                        subiektywna opinia te 90%. skad mam wiedziec. moze faktycznie
                                        zrobiles ankiete wsrod kolegow, albo rzeczywiscie powojujesz sie na
                                        jakies ciekawe raporty.
                                        pamietam ze to jest forum. jezeli nie podoba ci sie to co pisze, nie
                                        musisz odpisywac, ani nawet czytac - prosta zasada:)
                                        wszyscy mamy tu rowne prawa i jezeli ty masz prawo uswiadamiac
                                        autorce ze wg ciebie i 90% facetow decydujacy atut kobiet to duzy
                                        biust ja mam prawo mowic ze nie:) nie musisz ze mna dyskutowac
                                        prawda?
                                        • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 09.08.10, 22:52
                                          rannie.kirsted napisała:

                                          > widzisz nie napisales ze to twoja subiektywna opinia te 90%.
                                          > skad mam wiedziec.

                                          Uzyc glowy do czegos wiecej niz noszenia beretu?

                                          Wspomnialem Ci juz wczesniej, ze wymiana opinii na forum nie wymaga podawania
                                          zrodel. A jesli cos Cie intryguje, wystarczy zapytac.

                                          > pamietam ze to jest forum. jezeli nie podoba ci sie to co pisze,
                                          > nie musisz odpisywac, ani nawet czytac - prosta zasada:)

                                          Oczywiscie. Ale to Ty odnioslas sie do mojego postu, a nie ja do Twoejgo. Mam
                                          zbyt dobre maniery, zeby pozostawic pytania i watpliwosci bez odpowiedzi. A przy
                                          tym miewam nieco kwiecisty styl, uzywam trudnych slow i nietypowej skladni, wiec
                                          osoby mniej wyrafinowane intelektualnie czesto mnie nie rozumieja - staram sie
                                          wiec wyjasniac, co dokladnie mam na mysli. I nie traktuj tego prosze jako
                                          zlosliwosci, nie mialem jak na razie mozliwosci w pelni ocenic Twojej sprawnosci
                                          intelektualnej.

                                          > wszyscy mamy tu rowne prawa i jezeli ty masz prawo uswiadamiac
                                          > autorce ze wg ciebie i 90% facetow decydujacy atut kobiet to
                                          > duzy biust ja mam prawo mowic ze nie:)
                                          > nie musisz ze mna dyskutowac prawda?

                                          Dosyc przedszkolny ten wywod.

                                          Oczywiscie, ze nie musze. Jak na razie nie mam nic przeciwko naszej dyskusji,
                                          dobrze jest poznac poglady odmienne od wlasnych... Powiedz mi w takim razie, na
                                          co w pierwszej kolejnosci zwraca uwage 90% facetow?
                                          • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 09.08.10, 23:16
                                            "Jesli postawisz obok siebie zupelnie przecietna dziewczyne z duzym
                                            cycem i niezwykle zadbana, egzotyczna pieknosc z doktoratem z
                                            astrofizyki i miseczka B, 90% mezczyzn zwroci uwage wylacznie na ta
                                            pierwsza."
                                            takie stwierdzenie kaze myslec autorce watku i wszystkim innym
                                            czytajacym go kobietom, ze nie ma sensu sie starac jesli sie nie ma
                                            duzych cyckow(jak ta przecietna dziewczyna)bo 90% facetow i tak to
                                            oleje:)
                                            twoja wypowiedz jest po prostu upokarzajaca dla kobiet, dla
                                            wszystkich. po prostu dziela sie na lepsze i gorsze mieso - tak by
                                            wynikalo. i nie wmowisz mi ze takie samo podejscie maja kobiety do
                                            facetow, bo tak nie jest.


                                            • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 10.08.10, 09:43
                                              rannie.kirsted napisała:

                                              > takie stwierdzenie kaze myslec autorce watku i wszystkim innym
                                              > czytajacym go kobietom, ze nie ma sensu sie starac jesli sie nie
                                              > ma duzych cyckow(jak ta przecietna dziewczyna)bo 90% facetow i
                                              > tak to oleje:) twoja wypowiedz jest po prostu upokarzajaca dla
                                              > kobiet, dla wszystkich.

                                              Nie, nie dla wszystkich. Dla Ciebie - ale z tego, co piszesz, masz bardzo
                                              niskie poczucie wlasnej wartosci, co moze wynikac z braku akceptacji wlasnego ciala.

                                              Jak pisalem wczesniej:

                                              "Co wiecej, nie spotkalem jeszcze kobiety, ktora czulaby sie dotknieta tym, ze
                                              lubie przede wszystkim jej cialo.

                                              Do tego lata doswiadczen wskazuja jednoznacznie, ze wiekszosc kobiet woli, zeby
                                              podziwiac i komplementowac ich ciala, niz umysly, czy wrazliwosc."

                                              Kobiet chca i lubia byc postrzegane przede wszystkim przez pryzmat ich cial.
                                              No, pomijajac te ktore zwyczajnie sa koszmarnie malo atrakcyjne - te biora sie
                                              za wykrzykiwanie hasel o mizoginizmie, seksizmie i globalnym upokorzeniu. :-)

                                              > po prostu dziela sie na lepsze i gorsze mieso - tak by
                                              > wynikalo.

                                              Dla mnie nie wynika. Interpretujesz moja wypowiedz w sposob skrajny i
                                              niekorzystny, a wrecz deprecjonujacy dla siebie (kobiety), mimo ze juz
                                              wielokrotnie pisalem, ze kierowanie sie atrakcyjnoscia fizyczna nie ma nic
                                              wspolnego z ogolnym wartosciowaniem.

                                              Ale moze po prostu lubisz czuc sie ponizona? Moze popros partnera/partnerke,
                                              zeby Cie zwiazal i zbil pasem - kto wie, moze otworzy Ci to oczy na swiat
                                              zupelnie nowych doznan!
                                              • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 10.08.10, 10:11
                                                jezeli z moich wypowiedzi wywnioskowales ze mam niskie poczucie
                                                wlasnej wartosci, to juz twoja teoria domorosły psychologu.
                                                rozmawiamy o postrzeganiu innych a nie o postrzeganiu siebie i twoje
                                                przytyki sa co najmniej nie na miejscu. tak samo jak sugerowanie
                                                tego ze jestem koszmarnie nieatrakcyjna. no coz jestem czy nie - nic
                                                tobie do tego. ja czepilam sie tego co i jak piszesz o kobietach -
                                                ty mi na to odpowiadasz bezpardonowa ocena mojego wygladu i
                                                psychiki. wygladaloby na to ze jestes zwyklym chamem. ale sumie
                                                tego mozna sie bylo spodziewac od poczatku.
                                                • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 10.08.10, 12:29
                                                  rannie.kirsted napisała:

                                                  > jezeli z moich wypowiedzi wywnioskowales ze mam niskie poczucie
                                                  > wlasnej wartosci, to juz twoja teoria domorosły psychologu.
                                                  > rozmawiamy o postrzeganiu innych a nie o postrzeganiu siebie i
                                                  > twoje przytyki sa co najmniej nie na miejscu.

                                                  Ale Twoje postrzeganie innych jest zdominowane przez - domniemane przeze mnie -
                                                  niskie poczucie wlasnej wartosci.

                                                  Agresja w Twojej wypowiedzi tylko to potwierdza. Osoba pozbawiona problemow
                                                  zlekcewazylaby to, albo sie rozesmiala. A Ty organizujesz tutaj mala obrone
                                                  Jasnej Gory. Uderz w stol...

                                                  > tak samo jak sugerowanie tego ze jestem koszmarnie nieatrakcyjna.
                                                  > no coz jestem czy nie - nic tobie do tego.

                                                  Ale ja nie sugeruje, ze Ty jestes. Sugeruje jedynie, ze kobiety, ktore
                                                  agresywnie walcza z - czesto zupelnie wydumanymi - przejawami seksizmu i
                                                  mizoginizmu robia to dlatego, ze nie potrafia zainteresowac soba mezczyzn. Co z
                                                  kolei wynika z niskiego poczucia wlasnej wartosci, stymulowanego nikla
                                                  atrakcyjnoscia fizyczna.

                                                  > ja czepilam sie tego co i jak piszesz o kobietach -
                                                  > ty mi na to odpowiadasz bezpardonowa ocena mojego wygladu i
                                                  > psychiki. wygladaloby na to ze jestes zwyklym chamem. ale sumie
                                                  > tego mozna sie bylo spodziewac od poczatku.

                                                  No prosze... Ciekaw jestem skad ta agresja? Pewnie moje domorosle
                                                  psychologizowanie okazalo sie wiecej niz trafne.
                                                  • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 10.08.10, 13:00
                                                    rozmowa z toba to kopanie sie z koniem.
                                                    mozemy wyklocac sie na jakiekolwiek tematy, ale wycieczki personalne
                                                    typu domniemywanie jaki to rozmowca jest albo nie jest, nie sa na
                                                    poziomie. ja pisalam o twoich pogladach nie o tobie samym - nie mam
                                                    do tego prawa bo cie nie znam. osobiste wycieczki to po prostu brak
                                                    kultury i tyle.
                                                  • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 10.08.10, 14:18
                                                    rannie.kirsted napisała:

                                                    > rozmowa z toba to kopanie sie z koniem.

                                                    Tak, czesto to slysze.
                                                    Logika nie jest mocna strona wiekszosci spoleczenstwa.

                                                    > mozemy wyklocac sie na jakiekolwiek tematy, ale wycieczki
                                                    > personalne typu domniemywanie jaki to rozmowca jest albo
                                                    > nie jest, nie sa na poziomie.

                                                    Zaraz, zaraz. W pierwszym swoim poscie zasugerowalas, ze jestem kretynem,
                                                    podobnie jak 90% mezczyzn, ktorzy mysla tak jak ja. Chwile pozniej zwymyslalas
                                                    mnie od chamow.

                                                    I Ty mi mowisz o poziomie... Wybacz, ale to ja trzymam poziom - nie uzywam
                                                    wlugaryzmow, nie obrazam, ani nie krzycze. Nieco draze, OK, ale to tylko w celu
                                                    lepszego zrozumienia Twojego stanowiska. Wszak trzeba wiedziec, co kieruje
                                                    naszym rozmowca, zeby w pelni docenic jego poglady.
                                                  • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 10.08.10, 14:35
                                                    jest drobna roznica, jedyne do czego sie odnosze to twoje
                                                    wypowiedzi. nie czynie sobie wycieczek co do tego jaki jestes,
                                                    twojego wygladu samopoczucia charakteru etc. naprawde nie widzisz
                                                    roznicy?
                                                    napisalam ze moim zdaniem twoje podejscie jest seksistowskie. na co
                                                    ty odpowiadasz ze kobiety ktore smieja zarzucac mezczyznom seksizm
                                                    na pewno sa brzydkie i zawiedzione. no czy z czyms takim mozna
                                                    dyskutowac?:) naprawde tak trudno ci przyjac to ze nie kazdy musi
                                                    akeptowac twoje poglady - a jesli ich nie akceptuje to nie oznacza z
                                                    miejsca ze cos z nim nie tak. niestety seksizm to jest cos co
                                                    istnieje a nie wymysl brzydkich bab. ladne tez moga go odczuc jak je
                                                    szef w pracy za dupe lapie.
                                                    dla mnie wyznacznikiem poziomu wypowiedzi na forum lub jego braku
                                                    jest trzymanie sie tego co ludzie pisza, pogladow jakie glosza. a
                                                    nie snucie obrazliwych przypuszczen co do tego jacy sa a jacy nie.
                                                  • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 10.08.10, 15:18
                                                    rannie.kirsted napisała:

                                                    > jest drobna roznica, jedyne do czego sie odnosze to twoje
                                                    > wypowiedzi. nie czynie sobie wycieczek co do tego jaki jestes,
                                                    > twojego wygladu samopoczucia charakteru etc.

                                                    Jak to nie... Nazwanie kogos kretynem albo chamem to wlasnie jest taka wycieczka. Nie napisalas, ze kretynskie/chamskie sa moje wypowiedzi, ale odnioslas to bezposrednio do mnie.
                                                    Nie przejmuj sie, splywa to po mnie jak woda po, za przeproszeniem, kaczce, ale chce Ci uswiadomic, ze robisz dokladnie to samo, o co mnie oskarzasz, do tego znacznie mniej subtelnie.

                                                    > napisalam ze moim zdaniem twoje podejscie jest seksistowskie.
                                                    > na co ty odpowiadasz ze kobiety ktore smieja zarzucac mezczyznom
                                                    > seksizm na pewno sa brzydkie i zawiedzione.
                                                    > no czy z czyms takim mozna dyskutowac?:)

                                                    Z faktami ciezko dyskutowac. :-)

                                                    Zeby nie bylo niedomowien, uwazam ze: kobiety, ktore postrzeganie ich samych przez pryzmat ich cial uwazaja ze seksizm maja jakis problem. To moze byc niedostatek urody, moze byc niskie poczucie wartosci, moze byc niedojrzalosc emocjonalna, moze byc trauma z dziecinstwa. Nie wiem. Cos w kazdym razie jest nie w porzadku.

                                                    > niestety seksizm to jest cos co istnieje a nie wymysl brzydkich
                                                    > bab. ladne tez moga go odczuc jak je szef w pracy za dupe lapie.

                                                    No, ale lapanie za dupe przez szefa to jest seksizm i kwalifikuje sie do sadu!

                                                    A postrzeganie kobiety przez pryzmat jej pieknego ciala seksizmem nie jest. Jest jednym z wielu sposobow adoracji, ktora, jak juz pisalem wczesniej, wiekszosci kobiet odpowiada. I tej wiekszosci do glowy by nie przyszlo brac tego za seksizm.

                                                    Moze wyjasnisz mi dlaczego tak jest?
                                                    Bo to glupie baby sa wszystko?
                                                  • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 10.08.10, 15:36
                                                    osobiscie wolalabym byc postrzegana przez pryzmat calosci. a jezeli
                                                    chodzi o szczegoly to wolalabym byc przestrzegana bardziej przez
                                                    pryzmat tego co mowie i robie, a nie przez pryzmat wygladu. zarowno
                                                    z zewnatrz i w srodku mam wady i zalety - jak kazdy, ale niemniej
                                                    sama oceniam bardziej zachowanie niz wyglad. wyglad to 1sze wrazenie
                                                    ktore potem mozna zepsuc albo naprawic jak sie otworzy buzie. jestem
                                                    gotowa zalozyc sie o kase ze faceci bardziej ogladaja kobiety niz
                                                    sluchaja, a kobiety bardziej sluchaja facetow niz ogladaja.
                                                    dziewczyna ma wygladac i byc mila. a myslenie zostawmy juz panom.
                                                    jak czytam twoje posty to cos mi sie wydaje ze takie masz wlasnie
                                                    poglady.
                                                  • rybka.11 Re: Badz realistka. 10.08.10, 17:08
                                                    rannie.kirsted napisała:


                                                    > dziewczyna ma wygladac i byc mila. a myslenie zostawmy juz panom.
                                                    ________________________________
                                                    Bo to jest tak, że faceci boją się mądrych kobiet...
                                                  • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 10.08.10, 20:13
                                                    rybka.11 napisała:

                                                    > > dziewczyna ma wygladac i byc mila. a myslenie zostawmy juz
                                                    > > panom.
                                                    > Bo to jest tak, że faceci boją się mądrych kobiet...

                                                    Nie...
                                                    Wiekszosci kobiet nie chce sie myslec w obecnosci myslacego faceta.
                                                  • rybka.11 Re: Badz realistka. 11.08.10, 07:35
                                                    gosc_nie_dzielny napisał:

                                                    > Nie...
                                                    > Wiekszosci kobiet nie chce sie myslec w obecnosci myslacego faceta.
                                                    ___________________________________
                                                    A skąd taki wniosek?.... Mądra kobieta zawsze myśli, czy przy "półgłówku" czy
                                                    przy "inteligencie";)))
                                                  • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 10.08.10, 20:10
                                                    rannie.kirsted napisała:

                                                    > osobiscie wolalabym byc postrzegana przez pryzmat calosci.

                                                    Rozumiem.

                                                    Natomist stworzenie sobie pryzmatu calosci wymaga czasu... Dlatego pierwsze
                                                    wrazenie w wiekszosci przypadkow opiera sie na aspektach fizycznych. A co sie
                                                    dzieje dalej glownie zalezy od tego jak dlugo trwa relacja. ;-)

                                                    > jestem gotowa zalozyc sie o kase ze faceci bardziej ogladaja
                                                    > kobiety niz sluchaja, a kobiety bardziej sluchaja facetow niz
                                                    > ogladaja.

                                                    Co do tego nie mam watpliwosci.

                                                    > dziewczyna ma wygladac i byc mila. a myslenie zostawmy juz
                                                    > panom. jak czytam twoje posty to cos mi sie wydaje ze takie
                                                    > masz wlasnie poglady.

                                                    Nie, pogladow takich nie mam.

                                                    Ale nie mam tez nic przeciwko takiej sytuacji i bardzo czesto sie w niej
                                                    znajduje. Wiem, czego chce, nie mam problemow z podejmowaniem decyzji, mam
                                                    sprecyowane poglady na wiele spraw - kobiety to lubia i wcale nie pala sie do
                                                    tego, zeby myslec za mnie, albo chocby rowno ze mna.

                                                    A moze przyciagam okreslony typ?
                                                  • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 10.08.10, 21:39
                                                    to jest kurde ciekawe ze ktos potrafi sie bez problemu zwiazac z
                                                    osoba glupsza od siebie, dziwne dosyc upodobanie ,powiedzialabym
                                                    nawet perwersja
                                                  • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 10.08.10, 22:05
                                                    rannie.kirsted napisała:

                                                    > to jest kurde ciekawe ze ktos potrafi sie bez problemu zwiazac z
                                                    > osoba glupsza od siebie, dziwne dosyc upodobanie ,powiedzialabym
                                                    > nawet perwersja

                                                    Primo, co to znaczy glupsza? Mniej inteligenta? Mniej madra? Czy posiadajaca
                                                    mniejsza wiedze? Bo to zupelnie rozne rzeczy sa.

                                                    A secundo, wiele zalezy od dlugosci relacji. Ja, jako zadowolony z zycia
                                                    singiel i hedonista staram sie nie przekraczac trzech miesiecy. Czasem, w
                                                    zupelnej ostatecznosci, szesciu.

                                                    Jesli kiedys zdecyduje sie na wiecej niz szesc, do listy wymagan dorzuce - poza
                                                    duzymi cyckami i szerokimi biodrami - kilka innych. Ale to z cala pewnoscia nie
                                                    nastapi wczesniej niz po 40-tce.
                                                  • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 10.08.10, 22:08
                                                    a w takim przypadku to problem faktycznie nie istnieje:D
                                              • rannie.kirsted Re: Badz realistka. 10.08.10, 10:19
                                                gosc_nie_dzielny napisał:

                                                > Kobiet chca i lubia byc postrzegane przede wszystkim przez
                                                pryzmat ich cial.

                                                a czy ty chcesz i lubisz byc postrzegany przede wszystkim przez
                                                pryzmat swojego ciala czy juz niekoniecznie?



                                                • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 10.08.10, 12:22
                                                  rannie.kirsted napisała:

                                                  > > Kobiet chca i lubia byc postrzegane przede wszystkim przez
                                                  > > pryzmat ich cial.
                                                  > a czy ty chcesz i lubisz byc postrzegany przede wszystkim przez
                                                  > pryzmat swojego ciala czy juz niekoniecznie?

                                                  Nie mam nic przeciwko temu.

                                                  Jestem postrzegany przez rozmaite pryzmaty - czesc kobiet woli skupic sie na
                                                  mojej - zgrabniutkiej - sylwetce dlugodystansowego biegacza, czesc bardziej
                                                  kreci fakt, ze naleze do mensy, skonczylem studia dokotranckie i pracuje w dosyc
                                                  prestizowej instytucji.
                                                  Jeszcze inne lubia ze mna rozmawiac, bo odpowiada im moje widzenie swiata,
                                                  oczytanie i czy nawet sam sposob mowienia.

                                                  Jesli efektem koncowym jest wzajemne zainteresowanie, to pryzmat ma role
                                                  marginalna.
                                                  • rybka.11 Re: Badz realistka. 10.08.10, 12:30
                                                    gosc_nie_dzielny napisał:


                                                    > Jestem postrzegany przez rozmaite pryzmaty - czesc kobiet woli skupic sie na
                                                    > mojej - zgrabniutkiej - sylwetce dlugodystansowego biegacza, czesc bardziej
                                                    > kreci fakt, ze naleze do mensy, skonczylem studia dokotranckie i pracuje w dosy
                                                    > c
                                                    > prestizowej instytucji.
                                                    > Jeszcze inne lubia ze mna rozmawiac, bo odpowiada im moje widzenie swiata,
                                                    > oczytanie i czy nawet sam sposob mowienia.
                                                    ________________________________________________
                                                    A mówią, że faceci nie mają wyobraźni;)))))))
                                                  • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 10.08.10, 12:33
                                                    rybka.11 napisała:

                                                    > A mówią, że faceci nie mają wyobraźni;)))))))

                                                    Mozna sie bylo tego spodziewac - zawisc i kompleksy.
                                                    Bardzo to polskie! ;-)
                                                  • rybka.11 Re: Badz realistka. 10.08.10, 12:36
                                                    gosc_nie_dzielny napisał:

                                                    >
                                                    > Mozna sie bylo tego spodziewac - zawisc i kompleksy.
                                                    > Bardzo to polskie! ;-)
                                                    ________________
                                                    taa - zawiść, zazdrość - najbardziej zazdroszczę Ci tej...męskiej sylwetki
                                                    biegacza;))))))))
                                                  • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 10.08.10, 12:40
                                                    rybka.11 napisała:

                                                    > > Mozna sie bylo tego spodziewac - zawisc i kompleksy.
                                                    > > Bardzo to polskie! ;-)
                                                    > taa - zawiść, zazdrość - najbardziej zazdroszczę Ci tej...męskiej
                                                    > sylwetki biegacza;))))))))

                                                    Nie powiedzialem zazdrosc, powiedzialem zawisc.
                                                    Zazdrosc ma jeszcze jakies pozytywne konotacje - zawisc niestety zadnych.

                                                    A Twoja reakcja jest dosyc typowa, nie przejmuj sie. Jako narod jestesmy bardzo
                                                    zakompleksieni.
                                                  • rybka.11 Re: Badz realistka. 10.08.10, 12:43
                                                    gosc_nie_dzielny napisał:


                                                    > A Twoja reakcja jest dosyc typowa, nie przejmuj sie. Jako narod jestesmy bardz
                                                    > o
                                                    > zakompleksieni.
                                                    __________________________
                                                    Ja się nie przejmuję;) Ja się nie identyfikuję z tym "zakompleksionym narodem";)
                                                    - raczej jestem w tej niezakompleksionej mniejszości;))))
                                                  • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 10.08.10, 12:50
                                                    rybka.11 napisała:

                                                    > Ja się nie przejmuję;) Ja się nie identyfikuję z tym
                                                    > "zakompleksionym narodem"; - raczej jestem w tej
                                                    > niezakompleksionej mniejszości;))))

                                                    Oby tak faktycznie bylo! Szczerze Ci tego zycze.

                                                    Twoje pierwsza odpowiedz wskazuje na cos innego, ale mozemy potraktowac jako
                                                    wypadek przy pracy. :-)
                              • titta Re: Badz realistka. 09.08.10, 21:49
                                > Do tego lata doswiadczen wskazuja jednoznacznie..
                                Wez poprawke na to, ze z "zadowolonym z zycia" i szczerym hedonista
                                spotyka sie raczej dosc szczegolna grupa kobiet. Intelekt moze i
                                maja, ale rozumu za grosz. No to pozostaje uroda...
                                • gosc_nie_dzielny Re: Badz realistka. 09.08.10, 22:15
                                  titta napisała:

                                  > Wez poprawke na to, ze z "zadowolonym z zycia" i szczerym hedonista
                                  > spotyka sie raczej dosc szczegolna grupa kobiet. Intelekt moze i
                                  > maja, ale rozumu za grosz. No to pozostaje uroda...

                                  A Ty, jak rozumiem, masz wiecej rozumu od nich?
                                  Wyjasnij, prosze, dlaczego.
    • agus2412 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 13:04
      Nie ma czegoś takiego jak rozmiar B czy E. Spójrz na notę na blogu
      stanikarnia.blox.pl/2009/11/Jaki-powinnam-nosic-rozmiar-stanika.html
      Jest tam zdjęcie dwóch biustonoszy z miseczką F. Niby taka sama miseczka a
      różnica jest kolosalna! Wszystko za sprawą różnych obwodów.
      • monnia3 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 13:20

        Może być tak że rozmiar 65F będzie odpowiadał rozmiarowi 70E
        wszystko zależy od kroju biustonosza i naszych preferencji :)
        • agus2412 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 13:40
          Zgadza się :)
        • forumowiecgwna Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 10.08.10, 09:03
          Tak a propos tematu - bylem w poprzedni weekend na zawodach tanecznych w Poznaniu. I nie chce nikogo urazic - nie pierwszy raz bylem, wiele widzialem - ale od jakiegos czasu brzydota tancerek przechodzi ludzkie pojecie. Byc moze one nie sa tak brzydkie jak sie pokazuja, ale, no na milosc boska - makijaz zabija wszystko i do tego ten makijaz powoduje ze tancerki sa po prostu koszmarami! Niespecjalnie to rozumiem, wiem ze sa rozne "wymagania branzy" i ze skoro "ona" ma taki makijaz to ja jeszcze mocniej i rozowiej se ciachne usta - ale no moj bosche.... musze powiedziec ze byly takie parkiety na ktorych nie bylo nawet przecietnie ladnej tancerki - same maszkary powykrzywiane w jakichs demonicznych usmiechach, szczerzace kly miedzy koszmarnie wymalowanymi ustami, a nad nimi wielkie podkreslone wielokrotnie galy :(. Bylem z malutka chrzesnica i probowalem jej jakos wytlumaczyc ze panie sa tak ustrojone, ale wez badz madry i sprobuj wytlumaczyc po co 10 pan na parkiecie jest wymalowanych gorzej niz najgorsze podrobki lalek barbie, i o ile w bezruchu jeszcze widac zarysy twarzy, to podczas tanca nie wolno spogladac na te maszkary bo mozna sie naprawde przestraszyc na amen....

          Tak wiec moj apel - choc nie wiem do jakiej kategorii "tancerek" nalezysz... Skupcie sie raczej na naturalnosci i na kobiecosci, a potem zajmujcie sie piersiami, bo akurat na te nie zwracalem uwagi, bedac pochloniety analizowaniem faktu iz na 20 kobiet jedna wyglada na w miare normalna, a inne maja rysy twarzy podobne do jakichs postaci z horrorow. Na koniec to nawet w trojke juz ostro polewalismy ze smiechu na rozne "gesty mimiczne" niektorych pan, ktore uwazaja chyba ze "nieme" okrzyki podczas dynamicznego tanca to cos dodajacego im polotu tanecznego... Bosche, przy wiekszosci takich wykrzywionych bialych zebow na tle przemalowanych wielkich ust, nienaturalnych nosow i gigantycznych oczodolow te gesty byly po prostu szkaradne, godne naprawde salwy smiechu.
    • tehuana Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 13:17
      I co osiagniesz? To ze na Twoj widok bedzie sie slinilo wiecej
      zalosnych i ograniczonych samcow. Ze beda Cie chetniej rzneli i szybko
      zamieniali na inna laleczke z jeszcze wiekszymi sylikonami.
      Moze bys tak zainwestowala w edukacje. Na razie to jestes mloda i
      glupia ci....
    • antyteista Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 13:18
      B ! co się nie mieści w dłoniach to się marnuje.
    • jezymka Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 13:43
      Być może już masz E, tylko jeszcze o tym nie wiesz ;)

      Co kogo obchodzi zdanie jakichś anonimowych facetów? Twoje ciało jest Twoje i to Tobie ma się podobać. Jakbyś nie wyglądała, zawsze znajdą się i wielbiciele, i krytycy. Wszystkim się podobać nie da ;)

      ---
      jezyna.blox.pl/html
      • dorrie Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 14:28
        Trafny komentarz, a ci anonimowi faceci to w większości mizogini leczący swoje
        kompleksy i ziejący jadem, nienawiścią do kobiet (co oni matek i sióstr nie
        mają??) Niewielu z nich udziela merytoryczne rady, niewielu ma jakieś ciepłe
        pozytywne słowa.. Tu chodzi o operacje, poważną ingerencję chirurgiczną, ból,
        rany, mozliwe komplikacje..I np. nieudaną operację, konieczność poprawki,
        oszpecenie..

        Najpierw spraw sobie porządny stanik w swoim PRAWDZIWYM rozmiarze (wiele osób
        podawało linki) Bo "B" napewno nie masz ( 75B prawdziwe to baardzo rzadki
        rozmiar a wciskają go kazdej klientce.)
        Jak ponosisz stanik w prawdziwym rozmiarze jakieś pół roku to zapomnisz o
        operacji..

        • titta Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 17:12
          Tylko ze ci faceci jej placa...
    • czwarty.wymiar Miłośnicy kiczu... 09.08.10, 13:47
      Miłośnicy kiczu będą pewnie woleli owe B napompowane silikonem do rozmiaru E.
      • monnia3 Re: Miłośnicy kiczu... 09.08.10, 13:56
        Zdarzaja sie i bez silikonu miseczki E ;)
        • czwarty.wymiar Re: Miłośnicy kiczu... 09.08.10, 13:58
          Tego przecież nie neguję. Mój komentarz dotyczył tej konkretnej sprawy, czyli pompowania biustu silikonem.
          • monnia3 Re: Miłośnicy kiczu... 09.08.10, 14:08
            Odbiegając nieco od tematu
            wydaje mi sie że taki zrobiony biust rózni się zdecydowanie i
            organoleptcznie od naturalnego ;)
            • czwarty.wymiar Re: Miłośnicy kiczu... 09.08.10, 14:17
              Wygląda inaczej, to z pewnością. No chyba, że wkładka jest subtelna. Ale to się raczej rzadko zdarza.
              • monnia3 Re: Miłośnicy kiczu... 09.08.10, 14:23
                No proszę
                widze że mam do czynienia z prawdziwym koneserem biustów :)
                chyba nie jesteś chirurgiem plastycznym? :P
                • czwarty.wymiar Re: Miłośnicy kiczu... 09.08.10, 14:25
                  A co, chcesz się umówić na konsultacje, że tak dopytujesz?
                  • monnia3 Re: Miłośnicy kiczu... 09.08.10, 14:26
                    ja nie potrzebuje zabiegu tego typu :P
                    • czwarty.wymiar Re: Miłośnicy kiczu... 09.08.10, 14:27
                      Zawsze może być innego.
                      • monnia3 Re: Miłośnicy kiczu... 09.08.10, 14:28
                        Ew na kosmetykę estetyczna moge sie zdecydowac ;)
    • listekklonu Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 14:07
      A ja myślę, że jednak jesteś facetem. Kobieta by nie zapytała w ten sposób.
      • czwarty.wymiar Wydumane 09.08.10, 14:09
        Widać, że problem opisany w tym wątku jest przez jego założyciela/założycielkę wydumany. Ale co tam, podyskutować można. ;)
    • owiec001 Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 14:29
      korwytolubia.blogspot.com/2010/08/piecdziesiat-koa-cyck-o-rama.html
      moje dwa słowa w sprawie piersi :P
      • devilresident Re: Piersi rozmiaru "B" czy silikonowe "E" 09.08.10, 17:08
        co za kurestwo laska pracuje na rurze i jeszcze sie tym chwali
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka