Dodaj do ulubionych

Ludzie szczególnie podatni na zdradę.

26.09.10, 16:51
Zdraszją kobiety, mężczyźni - nie wszyscy. No właśnie - to jacy? Kiedy?
Z bacznej obserwacji tego, co dzieje się wokół mnie w związkach (partnerskich, małżeńskich, dłuższych i krótkich) wynika, że w końcu któreś zdradzi (jeśli nie oboje). Ludzie są pogubieni w uczuciach, czasem zdradzają ze swoimi eks, kombinują...
Mam kilka tez. Ciekawa jestem, czy sie zgodzicie:

1] Zdrada nie następuje od razu, do niej sie dojrzewa. Jak sie przekroczy jakąś granicę - do zdrady dojdzie. Czy człowiek powinien wiedzieć, jaka to granica? Jakie okoliczności temu sprzyjają? ;)
2] Są ludzie szczególnie na zdradę podatni: np. typ osobowości Siódemka z Enneagramu: www.enneagram.pl/ (enneagram to nauka, psychologia, a nie czary-mary;)
3] Chaos uczuciowy naszych czasów wynika z chciwości, łapczywości - nie umiemy żyć skromnie i cieszyć sie z tego, co mamy (w sferze materialnej i także - w sferze uczuć). Szukamy niemożliwego?
4] Jedna osoba nie może zaspokoić wszystkich naszych potrzeb? Dlatego monogamia bez zdrad (sporadycznych lub częstych) jest niemożliwa?

Temat rzeka, wiem - ale tak w skrócie. Co myślicie o zdradach i naszym damsko -męskim uczuciowym "błądzeniu" i zabłądzeniu.
?
Obserwuj wątek
    • rybka.11 Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 27.09.10, 07:27
      d.moll.ka napisała:


      >
      > 1] Zdrada nie następuje od razu, do niej sie dojrzewa. Jak sie przekroczy jakąś
      > granicę - do zdrady dojdzie. Czy człowiek powinien wiedzieć, jaka to granica?

      Granice są różne - dla każdego człowieka inne

      > 2] Są ludzie szczególnie na zdradę podatni: np. typ osobowości Siódemka z Ennea
      > gramu: www.enneagram.pl/ (enneagram to nauka, psychologia, a nie czary-mary;)

      Myślę, że raczej nie osobowość, a... okoliczności;-)

      > 3] Chaos uczuciowy naszych czasów wynika z chciwości, łapczywości - nie umiemy
      > żyć skromnie i cieszyć sie z tego, co mamy (w sferze materialnej i także - w sf
      > erze uczuć). Szukamy niemożliwego?

      Z tym się zgodzę - chaos uczuciowy...

      > 4] Jedna osoba nie może zaspokoić wszystkich naszych potrzeb? Dlatego monogamia
      > bez zdrad (sporadycznych lub częstych) jest niemożliwa?
      Z tym się zgadzam w 100 procentach;-) Dlatego myślę, że trwanie w dłuższym związku wcześniej czy później dla jednej ze stron będzie... "zdradliwe"..;-)
    • facettt za to malpy - to wcale :))) 27.09.10, 13:05
      odwrocmy spojrzenie i punkt widzenia:

      Monogamia sama w sobie nie jest zadna wartoscia
      to czysty praktycyzm potrzebny glownie dla 20-to letniego odchowania potomstwa.

      Jezeli zatem odchowanie potomstwa nie jest dla kogos glownym celem zyciowym - to i monogamia przestanie byc takim celem, a wtedy filozoficzne i moralne pojecie zdrady po prostu NIE ISTNIEJE.
      • gnomowladny Re: za to malpy - to wcale :))) 27.09.10, 21:34
        Monogamia jest wygodna.Po pierwsze wychowamy razem dzieci, które bedą sie nami opiekować, po drugie w razie choroby i innych nieszczęść partner przynajmniej teoretycznie powinen nas wspomagać.Tyle że jak spiewali T-Raperzy znad Wisły "Monogamia nudna jest do wyrzygania".
        • facettt Re: za to malpy - to wcale :))) 28.09.10, 09:39
          gnomowladny napisał:

          > monogamia nudna jest do wyrzygania".

          i dlatego zawsze powtarzam, ze trzeba wybierac Zloty Srodek
          i laczyc przyjemne z pozytecznym.
      • madame_c Re: za to malpy - to wcale :))) 28.09.10, 12:45
        "Jezeli zatem odchowanie potomstwa nie jest dla kogos glownym celem zyciowym - to i monogamia przestanie byc takim celem, a wtedy filozoficzne i moralne pojecie zdrady po prostu NIE ISTNIEJE. "

        Oczywiście, to brzmi sensownie. Tyle że mężczyźni głoszący tego typu poglądy sporadycznie akceptują praktyczne stosowanie tej zasady przez swoje stałe partnerki. Nie mówię tu o sferze deklaratywnej - tylko prawdziwych emocjach.
        I trudno się temu dziwić - tak właśnie jesteśmy ukształtowani, taka kultura, takie wartości. Próba przeskoczenia tego uwarunkowania to jak obłudne wmawianie sobie i innym, że po wyjściu z morza ma się suchą skórę:)
        pozdr.
        M.
        • facettt nie jestem w nastroju... 28.09.10, 14:32
          do klotni :)

          Naturalnie - monogamia ma swoje zalety:
          (pomijajac wazna kwestie odchowania potomstwa)

          - ma sie psychiczne oparcie (a i finansowe) w zdrowiu i chorobie
          - ma sie wyprobowanego sparring-partnera do rozmow i klotni
          - ma sie stale srodowisko (rodzina, znajomi)
          - ma sie male szanse na zlapanie Adidasa :)

          ERGO: - warto

          jest tylko jeden problem:
          jest to smiertelnie nudne
          zatem wydaje sie, ze problem jest nierozwiazywalny,
          gdyz rozwiazania (dobrego) nie ma :)

          za to sa (rozwiazania) inne, ale intrygujace :)

          J.
          • rybka.11 Re: nie jestem w nastroju... 28.09.10, 14:35
            facettt napisał:

            >
            > zatem wydaje sie, ze problem jest nierozwiazywalny,

            ___________________________________________
            > coś w rodzaju: "jak zjeść ciastko i mieć ciastko"?;-)))))

            > za to sa (rozwiazania) inne, ale intrygujace :)
            >___________________________
            o, a jakże intrygujące...;-)
    • fredoo Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 28.09.10, 10:17
      Moja teza jest prosta.
      Do zdrady dochodzi gdy ma się żal do drugiej strony.
      Mam na myśli coś poważnego co narasta i nie daje się rozładować.
      • rybka.11 Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 28.09.10, 11:18
        fredoo napisał:


        > Mam na myśli coś poważnego co narasta i nie daje się rozładować.

        _________________________________________________________
        np. napięcie seksualne?;-))) też narasta i nierozładowane staje się sporym przyczynkiem do zdrady;-)
        • fredoo Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 28.09.10, 13:12
          Rybeńko, pewnie masz rację ale to tak samo dotyczy kobiet i potwierdza moją tezę.
          • rybka.11 Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 28.09.10, 13:35
            fredoo napisał:

            > Rybeńko, pewnie masz rację ale to tak samo dotyczy kobiet i potwierdza moją tez
            > ę.
            _______________________________
            Ależ ja nie zaprzeczałam, że kobiet napięcie seksualne nie dotyczy;) Zgadzam się z twoją tezą i odnoszę ją zarówno do kobiet jak i do mężczyzn:)
            • fredoo Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 28.09.10, 17:00
              Takiej zgodnej kobiety nigdy bym nie zdradził.
              • rybka.11 Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 07:17
                fredoo napisał:

                > Takiej zgodnej kobiety nigdy bym nie zdradził.
                ____________________________
                No nie wiem, nie wiem..;-) ta deklaracja z kolei kłóci się z moja teorią;-) o tym, że monogamia właściwie nie istnieje;-) a jesli już ktoś usilnie stara się wytrwać w niej - okazuje się to być po pewnym czasie uwierające;-)))
                Ale deklaracja sama w sobie - piękna;-) (i kusząca??;-)))) )
                • fredoo Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 30.09.10, 09:48
                  Dziekuję.Pięknie napisałaś. Też myslę, że najtrudniej wytrwać w jakimś postanowieniu.
                  Ale jak się z góry zakłada że się nie uda to się nie uda.
                  Starajmy się trzymać pewnych ideałów.
    • pyzz Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 28.09.10, 11:11
      Jedyna zależność o jakiej słyszałem, że rzeczywiście potwierdzono ją naukowo, to związek ze stanem majątkowym mężczyzny: Mężczyźni bogaci są bardziej niewierni od biednych, za to u kobiet odwrotnie - partnerki mężczyzn bogatych są znacznie wierniejsze od partnerek mężczyzn biednych.
    • nudzimisie_strasznie Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 28.09.10, 12:12
      5] zdrada następuje wtedy, gdy jedna ze stron odmawia seksu drugiej, powiedzmy hmmm przez jakieś pół roku.
      • d.moll.ka Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 16:17
        pijesz do czegoś, czy mi sie tylko wydaje, Skarbie? ;D
    • avital84 Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 28.09.10, 12:41
      Wczoraj byłam na dwóch filmach o zdradzie. "Kochałem ją" i "Huśtawka".

      Kochałem ją bardziej do mnie dotarł, wydaje mi się, że mimo wszystko jest bliższy rzeczywistości. Z obu jednak wynika, że zdradzamy, kiedy pojawia się w naszym życiu ktoś przy kim zaczynamy czuć, że oddychamy, żyjemy. I nagle okazuje się, że w naszym dotychczasowym związku albo nigdy tego nie było albo to dawno wygasło.

      Ale pewnie jest też grupa osób, która zdradza, bo traktuje seks jak sport. Myślę, że większość jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, że to nie tylko sport. Ekscytacja, adrenalina, która temu towarzyszy to brakujący element, którego brak sprawia, że życie wydaje się czasem nie mieć sensu.
    • goldie_locks Holy crap! 28.09.10, 18:37
      Wlasnie zrobilam sobie ten test z www.enneagram.pl/ i wyszlo ze jestem 7w8. Zgadza sie w 100%...
      • bmwracer Re: Holy crap! 28.09.10, 23:36
        "Gdy chce coś, to chce tego natychmiast. Agresywna, chce szybko zrobyć pieniądze, materialną pozycję i status. Może domagać się od innych, aby inni mówili jej to sama chce usłyszeć. Często jest perfekcjonistą. Moralizuje innych choć sama jest nieodpowiedzialna. Posiada amnezję na obietnice dawane z potrzeby chwili. Ma szczególną trudność z wiernością małżeńska."

        Ouch. ouch..... Zgadza sie w 100%??
        • rybka.11 Re: Holy crap! 29.09.10, 07:19
          bmwracer napisał:


          > Ma szczególną trudność z wiernością małżeńska."
          >
          > Ouch. ouch..... Zgadza sie w 100%??
          _________________________________________
          Zareagowałeś co najmniej jakbyś...jej mężem był;-)))))))))
    • gazeta_mi_placi Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 09:21
      Myślę,że zdradzają niedowartościowani nieudacznicy.
      • rybka.11 Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 09:27
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Myślę,że zdradzają niedowartościowani nieudacznicy.
        __________________________________________________
        "nieudacznicy"?;-) ale taki "nieudacznik" to pewnie kochanki/kochanka nawet nie będzie w stanie sobie znaleźć - skoro "nieudacznik";-)) Może i ktoś "niedoceniany", ale na pewno nie "niedowartościowany nieudacznik";-)))
      • facettt To fakt :) 29.09.10, 14:47
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Myślę,że zdradzają niedowartościowani nieudacznicy.

        To fakt.
        Wprawdzie pojecia zdrady w ogole nie znam i nie rozumiem
        - jednak przyjmuje (na chwile) - Twoje kategorie.

        Otoz istotnie - majac okazje zajmowania sie Nowa Kobieta
        czuje sie wybitnie dowartosciowany
        • d.moll.ka Re: To fakt :) 29.09.10, 16:20
          że też Twoja żona jakos tego nie wyczuwa, że śmierdzisz zdradą, zdrajco!!! :D
          ja bym Cię pogoniła...
          • facettt Re: To fakt :) 30.09.10, 08:37
            d.moll.ka napisała:

            > że też Twoja żona jakos tego nie wyczuwa, że śmierdzisz zdradą, zdrajco!!! :D

            - nie jest w stanie. kto "zdradzal" (przypominam, ze w ogole nie rozumiem tego pojecia) jeszcze przed slubem, to zachowuje "staly" poziom i zadnych zmian w zachowaniu nie widac.

            "Übung macht Meister" :)))

            ja bym Cię pogoniła...

            co Ty :) nawet gdybym Ci przynosil przy najmniejszej okazji kwiaty
            i klekal na kolanach, zapewniajac o najgoretszych uczuciach ? :)))
            • d.moll.ka Re: To fakt :) 30.09.10, 13:57
              jesteś obrzydliwy. zdradziecki i w ogóle... nie chciałabym takiego męża z liniami papilarnymi wielu kobiet na ciele... brudas. nie mogłabym cię domyć... jeśli sakaczesz w bok w małżeństwie - nie masz u mnie szacunku.

              naprawdę da sie kobiete aż tak oszukać? Boże! kwiaty, mówisz...? Twoja żona nic nie widzi, czy po prostu dla świętego spokoju widzieć nie chce... żeby tylko podobmny do Ciebie mi sie nie napatoczyl w życiu... słąby, bez zasad, niewierny pies :P
              • czekolada88 Re: To fakt :) 30.09.10, 17:08
                d.moll.ka napisała:


                > słąby, bez zasad, niewierny
                > pies :P

                Z takim jadem w slinie to ja na zbyt wiele na Twoim miejscu bym nie liczyła. Czasem mozna sie mocno zdziwic jak "wyedukowana mądra ma osoba" potrafi dac sie nabrać. Żebyś sie nie zdziwila ktoregos pieknego dnia....


                __________________________________________________________________

                "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
                • d.moll.ka Re: To fakt :) 01.10.10, 12:49
                  jaśniej proszę.
                  że co - ktos zdradzi, a ja nie zauważę. pewnie, że tak, ufam ludziom... żona dowiaduje sie ostatnia.
                  jaśniej czekolado!
    • triss_merigold6 Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 11:05
      Nie jestem pewna czy podchodząca pod trzydziestkę dziewica w ogóle powinna rozważać zawiłości dłuższych związków międzyludzkich. Każda odpowiedź to opowiadanie ślepemu o kolorach.
      • rybka.11 Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 11:12
        triss_merigold6 napisała:

        > Nie jestem pewna czy podchodząca pod trzydziestkę dziewica w ogóle powinna rozw
        > ażać zawiłości dłuższych związków międzyludzkich. Każda odpowiedź to opowiadani
        > e ślepemu o kolorach.
        _________________________________________
        Tak więc może się nie wypowiadaj?..;-)
        • triss_merigold6 Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 11:26
          To autorka wątku snuje rozważania teoretyczne. P
          • rybka.11 Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 11:30
            triss_merigold6 napisała:

            > To autorka wątku snuje rozważania teoretyczne. P
            ______________________________________________
            wiem, że o "autorkę wątku" ci chodziło;P ale daj szansę innym (dziewicom, czy "nie-dziewicom") na snucie rozważań - teoretycznych, czy praktycznych - w końcu nigdy pewna nie jesteś "kto jest z drugiej strony" ;-)
      • d.moll.ka Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 23:34
        triss_merigold6 napisała:

        > Nie jestem pewna czy podchodząca pod trzydziestkę dziewica w ogóle powinna rozw
        > ażać zawiłości dłuższych związków międzyludzkich. Każda odpowiedź to opowiadani
        > e ślepemu o kolorach.

        Nawet nie wiesz Złoto, w jak wielu aspektach się mylisz w tym wpisie :D :D :D w jednym spekcie baaardzo! :D
    • foremny Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 14:17
      Nie chcę zastanawiać się nad przyczynami zdrad. Ale już wiem, że nie da się zadekretować wierności - obietnice, silne przekonania mogą kiedyś rozwiać się jak puch. Więc chociaż sam nie zdradziłem to wolę o tym nie gadać....
      Ale w zdradzie widzę zło. Kiedy dowiaduję się że partnerka mnie zdradziła to TRACĘ DO NIEJ ZAUFANIE. Bo partnerka jest towarzyszką w drodze przez życie. A życie to nie jest łatwa droga. I dlatego do partnerki w takiej podróży muszę mieć zaufanie.To tak jak w drodze na K2 czy Nanga Parbat. Nawaliła w tym, to może nawalić w czymś innym.

      Inaczej to zabawa, hormoniada, "dmuchanie w bambus i nabieranie gości".
      • d.moll.ka Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 16:26

        foremny napisał:

        > Ale w zdradzie widzę zło. Kiedy dowiaduję się że partnerka mnie zdradziła to TR
        > ACĘ DO NIEJ ZAUFANIE. Bo partnerka jest towarzyszką w drodze przez życie. A życ
        > ie to nie jest łatwa droga. I dlatego do partnerki w takiej podróży muszę mieć
        > zaufanie.To tak jak w drodze na K2 czy Nanga Parbat. Nawaliła w tym, to może na
        > walić w czymś innym.
        Bardzo to mądre. Też bym seks, wierność budowanie więzi porównała do wyprawy na K2. Jak ktoś raz nawali, to jeszcze bym się może wybrałą dalej (po odzyskaniu zaufania, co w moim wydaniu mogłoby poootrawać). Ale trzeci raz - na pewno nie.
        • triss_merigold6 Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 17:08
          Odróżniaj seks od budowania więzi. Seks bywa jednym z czynników więziotwórczych, ale nie jedynym. Przy one night stand czy innych luźnych układach nie ma mowy o budowaniu więzi (przynajmniej z perspektywy faceta, bo niektóre kobiety lubią tkać iluzje).
          • d.moll.ka Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 23:36
            dla mnie seks bez chęci budowania więzi to - z przeproszeniem - kopulacja.
            kochać się można z kimś kochanym.
            a kimś obcym - jak u zwierz ąt - kopulować.

            ale nie dogadamy się. Ty liberalna wszetecznica - ja uwsteczniona zakonnica ;D
            • triss_merigold6 Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 30.09.10, 09:12
              W odróznieniu od Ciebie, ja wiem co to jest seks, fajny, niefajny, czysto techniczny i taki z bliskością emocjonalną.
              Weź pod uwagę, że - o ile dziewictwo u 22 czy nawet 24-latki może być odbierane jako dowód na jej bycie porządną, poważną, z zasadami - o tyle u pani pod trzydziestkę przechodzone dziewictwo jest dziwactwem i dowodem na to, że ma jakiś feler.
              • d.moll.ka Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 30.09.10, 14:00
                triss_merigold6 napisała:

                > W odróznieniu od Ciebie, ja wiem co to jest seks, fajny, niefajny, czysto techn
                > iczny i taki z bliskością emocjonalną.
                W odróźnieniu od Ciebie ja poznam wyłącznie seks super (więcej niz fajny) i z mega bliskościa i namiętnością :P

                > Weź pod uwagę, że - o ile dziewictwo u 22 czy nawet 24-latki może być odbierane
                > jako dowód na jej bycie porządną, poważną, z zasadami - o tyle u pani pod trzy
                > dziestkę przechodzone dziewictwo jest dziwactwem i dowodem na to, że ma jakiś f
                > eler.
                Tak, tak, u mnie to feler na feletrze, felerem pogania. Jesteś psychologiem widzę :D Ale jakoś sprzeczne Wasze opinie w branży, ustalcie zeznania:
                forum.gazeta.pl/forum/w,1182,116916830,116934381,Re_czekam_juz_dlugo_z_1_razem_.html
                a moze jestem lesbą? uważaj mała! :P
                • triss_merigold6 O rany, brzmisz jak pensjonarka 30.09.10, 17:53
                  Cóż, Tobie puszczają nerwy, a nie mnie.
                  W odróżnieniu ode mnie masz szanse w ogóle nie zaznać seksu. Im dłużej panna cnotę hołubi, tym trudniej ją potem komuś oddać, bo żaden nie wydaje się dostatecznie godny daru. I piszę to zupełnie serio, bo znałam kiedyś kobietę w Twoim wieku, ładną, bardzo miłą, niegłupią, która czekała na księcia. Powodzenie miała ale postawa "seks po ślubie" zniechęcała adoratorów.
                  Nie rozczaruj się przypadkiem, jeśli już do tego seksu dojdzie. Rzadko kiedy na początku kobieta przeżywa trzęsienie ziemi, im dłużej się czeka tym bardziej wyobraźnia pracuje i oczekiwania większe. Seks w stałym związku też nigdy nie jest ciągle super, nie łudź się. Bywa znakomity, satysfakcjonujący, udany, a czasem to zwykłe dopchnięcie, żeby rozładować stres albo zamiast tabletki nasennej.
                  Nie jestem psychologiem chwała Panu, nie podejrzewam Cię tez o bycie lesbijką. Zresztą nigdy na mnie lesby nie leciały. Po prostu jestem starsza od węgla i sporo układów międzyludzkich widziałam.
                  BTW sporo facetów unika starszych dziewic bardzo świadomie. Nawet jeśli taka przechodzona dziewica zaklina się, że skarb nie ma dla niej znaczenia, to i tak istnieje ryzyko, że jej potem szajba odbije. Mój chłop kiedyś taką puknął, chociaż uprzedzał, że to dla niego żaden fantastyczny prezent i niczego jej nie obiecywał, a ona uznała, że są sobie przeznaczeni i robiła sceny.
                  • d.moll.ka Re: O rany, brzmisz jak pensjonarka 01.10.10, 12:42
                    Ok, przyjmuję na klatę! :D dziś nic mnie nie rusza:)
                    A tak na poważnie - jest w tym duużo racji, co piszesz.
                    pozdrawiam!
    • yulija Re: Ludzie szczególnie podatni na zdradę. 29.09.10, 19:01

      > 1] Zdrada nie następuje od razu, do niej sie dojrzewa. Jak sie przekroczy jakąś
      > granicę - do zdrady dojdzie. Czy człowiek powinien wiedzieć, jaka to granica?
      > Jakie okoliczności temu sprzyjają? ;)

      Mam wrażenie, że do zdrady się nie dojrzewa, że ona następuje jakby przypadkiem i zdradzający (jeżeli nie jest zwykłym zerem.. bardzo żałuje, ze do czegoś takiego doszło) najczęściej pod wpływem sprzyjających warunków, wyjazd, alkohol, jakies złe emocje w związku...
      > 2] Są ludzie szczególnie na zdradę podatni: np. typ osobowości Siódemka z Ennea
      > gramu: www.enneagram.pl/ (enneagram to nauka, psychologia, a nie czary-mary;)
      tego nie wiem jestem 4


      > 3] Chaos uczuciowy naszych czasów wynika z chciwości, łapczywości - nie umiemy
      > żyć skromnie i cieszyć sie z tego, co mamy (w sferze materialnej i także - w sf
      > erze uczuć). Szukamy niemożliwego?
      nie, nie szukamy niemożliwego tylko bierzemy co jest, a później zastanawiamy się na jaką cholerę to nam potrzebne
      > 4] Jedna osoba nie może zaspokoić wszystkich naszych potrzeb? Dlatego monogamia
      > bez zdrad (sporadycznych lub częstych) jest niemożliwa?
      zależy jaka zdrada ... fizyczna czy psychiczna... Monogamia jest niemożliwa jeżeli przyjąć za monogamię brak fascynacji innymi osobami niż nasz partner.. zawsze bedzie ktoś, kto zawróci nam w głowie, oczaruje, zachwyci... ale to nie jest powód do zdrady .. to tylko zwiadczy o tym, że mamy szeroko otwarte oczy i potrafimy dostrzegać zalety innych osób
      >
      > Temat rzeka, wiem - ale tak w skrócie. Co myślicie o zdradach i naszym damsko -
      > męskim uczuciowym "błądzeniu" i zabłądzeniu.
      > ?
      • d.moll.ka ALKoHOL ... 30.09.10, 14:04
        To, że ktoś płci przeciwnej nam imponuje, podoba się - to jeszcze nie zdrada psychiczna... To znaczy, że nie można byłoby mieć przyjaciół płci przeciwnej...? Tak?

        Alkohol. No włąśnie. Ale tak się upić, żeby stracić hamulce... no to też cos nie bardzo...
        • asocial Re: ALKoHOL ... 30.09.10, 23:15
          czytam sobie te swieze watki nt zdrad i zachowania ´´czystosci´´..trzeba miec naprawde ostra traume, zeby tak myslec. Nawet jesli komus chce sie czekac z seksem do slubu, dlaczego nie nazywacie rzeczy po imieniu?
          to nie jest ´´zachowanie czystosci´´, tylko blony dziewiczej w stanie nienaruszonym. nijak sie to ma do czystosci. Idac Waszym/ Twoim autorko tokiem myslenia, seks jest czyms brudnym i odrazajacym. Tak uwazasz?

          Pisalam juz w poprzednim watku, im dluzej czekasz (z powodow o jakich wspominasz), tym gorzej. Nie lepiej naprawde nazwac rzeczy po imieniu, powiedziec do lustra: seks mnie brzydzi i nie interesuje?
          • sweet_mariko Re: ALKoHOL ... 01.10.10, 00:48
            No wlasnie, pani d.moll.ka ma jakies bardzo zdemolowane poglady na temat ogolnie zycia i kontaktow damsko-meskich. Kobieto, kto ci zagwarantuje, ze nawet po slubie maz od ciebie nigdy nie odejdzie, albo cie nie zdradzi? Jezeli juz tak ci zalezy na seksie dopiero po slubie to nie prosciej zapisac sie do oazy i tam szukac kandydatow na meza, niz wypisywac watki na forum? A tak na marginesie, wlasnie czesto tak bywa, ze tacy zagorzali idealisci w zderzeniu z rzeczywistoscia zupelnie traca glowe. Zamiast obserwowac i uczyc sie z zycia ty zyjesz w rzeczywistosci, ktora istnieje tylko w twojej glowie.
            • asocial Re: ALKoHOL ... 01.10.10, 01:03
              wg mnie autorka watku ma naprawde +/- 17 lat, moze jest na pierwszym roku studiow. w takim wieku tego typu poglady to nic dziwnego ani zlego. . tego typu idealistyczne poglady sa typowe dla mlodych ludzi. Sili sie na starsza= otrzymuje ostre odpowiedzi i sie dziwi.

              Wracajac do glownego pytania: zdradzac moze kazdy. Ty mozesz zdradzic (chociaz w tym przypadku bylby to buziaczek w policzek), Twoja matka, ojciec, wujek i kolega. Nie ma zadnego patronu. Ja poprzednich partnerow zdradzalam z wielu powodow. Obecnego nie zdradze, poniewaz skutecznie od kilku dobrych lat podtrzymuje mnie na poziomie zadowolenia; z jego ciala, zachowania w lozku i poza. Nie czuje potrzeby zdrady, jestem juz starsza, wyszalalam sie i w chwili obecnej jestem przekonana, ze to wlasnie TEN egzemplarz jest the best. Najzwyczajniej w swiecie nie oplaca mi sie zdradzac.
              • d.moll.ka Re: ALKoHOL ... 01.10.10, 12:47
                > Wracajac do glownego pytania: zdradzac moze kazdy. Ty mozesz zdradzic (chociaz
                > w tym przypadku bylby to buziaczek w policzek),

                :D no toście sobie na mnie poużywały...
                a jak on będzie miał kryzys, i będziesz mniej zadowolona - to co wtedy? zdradzisz? Opłaci ci sie wtedy? zrobisz bilans zyskówi strat i zdradzisz... kalkulacja - nie opłaca mi sie zdradzac...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka