Gość: KUBA
IP: *.acn.waw.pl
01.04.04, 16:44
mam nastepujacy problem: jade z kumplami do Egiptu i panna natarczywa jest ze
ona koniecznie ze mna jedzie a ja jej mowie ze nie ma bata bo kumple tez sami
jada i niebede jej zabieral. Teraz jakies "odpaly" ma ciagle z tego powodu
chyba i humorki usiluje miec az sobie poszedlem i powiedzialem zeby mnie
pocalowala w dupe. Jak jej kulturalnie wytlumaczyc ze jade z kumplami a nie z
nia i niech sobie da z tym spokoj ?. Oni beda laski obskakiwali a ona by
chciala zebym ja sie patrzyl i z nia za raczke sciskal chyba heh. dzieki za
rady