Dodaj do ulubionych

Wigilijna zdrada

29.12.10, 19:13
Macie Wigilie w pracy? Spotkałem się wczoraj z kumplami i zaczeli mi opowiadac, a to że się spili tak że nic nie pamiętają, a to że któryś całował się z koleżanką z pracy chociaz ma od roku żonę, a to jeden mnie zastrzelił bo napyskował szefowi i na drugi dzień miał dywanik. Dziś rozesłałem im tekst, bo mam wrazenie ze to o nich. Nie wiem moze mi sciemniali, bo ja mialem normalną wigilię, ale potem wrzucali fotki na fejsa (ci ktorzy sa kawalerami, bo zonaci to by sie nie pochwalili) i rzeczywiście impreze jak w sylwestra nie wigilie. Slyszeliscie o czyms takim? To stanadrd w polskich firmach? a gdzie tradycja?
Obserwuj wątek
    • olcia029 Re: Wigilijna zdrada 30.12.10, 08:48
      tam gdzie leje się alkohol różnie bywa i nazwa imprezy nie przeszkadza...
    • kalam07 Re: Wigilijna zdrada 31.12.10, 08:12
      Niedojrzałe młode chamstwo tak się bwai na korporacyjnych wigiliach, średnia krajowa i myslą że sa panami świata.
    • biedroneczka370 Re: Wigilijna zdrada 31.12.10, 10:47
      Nie wyobrażam sobie, że Wigilia pracowniacza może wyglądać tak jak o tym piszesz. U mnie w pracy jest przygotowywana przez pracowników z pomocą dzieci. Zawsze jest około 12 potraw, co roku jakieś nowości kulinarne (zbliżone do tradycji). Zapraszani są emeryci, którzy wcześniej u nas pracowali, a także zaprzyjaźnieni przedstawiciele okolocznych zakładów pracy. Atmosfera podnisła i rodzinna, składanie szczerych życzeń, śpiewanie kolęd, jasełka. O alkoholu nie ma mowy. Zawsze zostaje tyle jedzenia, że można obdzielić bezdomnych i biednych. Pozdrawiam.
      • poprioniony Re: Wigilijna zdrada 31.12.10, 12:02
        > Nie wyobrażam sobie, że Wigilia pracowniacza
        > może wyglądać tak jak o tym piszesz

        Oj moze, moze. Choc to zalezy od firmy i przede wszystkim ludzi w niej
        pracujacych. Tak zwane "prezne zespoly pelne ambitnych absolwentow
        prestizowych uczelni". Na przyklad menazeria po Szkole Glownej Holoty,
        mentalny neolit, pospolite bydlo w garniturach dajace glos na Wigilie.
        • biedroneczka370 Re: Wigilijna zdrada 31.12.10, 17:58
          To smutne, jak "bawią się" młodzi gniewni. U mnie też ludziska po ujocie lub innych, może mniej lub bardziej prestiżowych uczelniach, ale na szczęście pełna kultura. Zaprzyjaźnione firmy zawsze zachwycone, dzieciska też. Fajnie bywa, rodzinnie, cieplutko, milutko. Nie przychodzi tylko ten, kto czuje jakieś okrutne urazy do wszystkich lub do wielu, albo ten, kto rzeczywiście ma bardzo ważne zobowiązania rodzinne. Reszta w komplecie.
      • lidka_77 Re: Wigilijna zdrada 01.01.11, 19:44
        niesamowite, że u Ciebie tak wyglądają spotkania w fimie, sielanka jakaś.
        u mnie w wigilię nic sie nie działo, za to 31.12 było wymuszone spotkanie jak zwykle z ciastami, których naprawde nikt już nie chce jeść, a niektórzy po prostu nie mogą (rozwalające było jak starsza kobietka przyciśneta - "a pani dlaczego nic nie je?" zaczęła sie tłumaczyć...zgagą). Dla mnie to jakieś niepoważne, bo ludzie są przemęczeni, rozgoryczeni i sfrustrowani, nie wyrabiają się z robotą, ale spędza się ich, bo ktoś sobie chce złożyć życzenia i spotkać z dwoma lizusami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka