Dodaj do ulubionych

Życie obok siebie

28.01.11, 08:58
Pytanie do panów w długoletnich zwiazkach.

On: przed 40-stką, wyraźnie oddala sie od niej, zaczyna żyć we własnym świecie, zamykając sie na potrzeby rodziny. Schemat dnia : praca 8h, potem piwko, obiad w domu, znowu kilkugodzinne posiedzenia w barze z kolegami (rozwodnicy, kawalerowie)z pracy lub gra on-line do późnych godzin nocnych (z tymi samymi osobami). Nawet wstajac do pracy przed 5.00 włącza kompa i sprawdza, czy ktos gra. To uzależnienie, bo nawet weekendy poświeca grom swój wolny czas. Zainteresowanie sprawami i naprawami domowymi -żadne. Zainteresowanie żoną i dorastajacym potomstwem-obecnie znikome. Kontakty z żoną ograniczaja się do krótkich rozmów- najczęsciej w obrębie domowych spraw. Czasmi opowiada jakieś śmieszne wydarzenia z baru. Seks z żoną jest z różną częstotliwością ale on twierdzi, że bardzo udany i utwierdza ja w przekonaniu, że w małzenstwie jest szczęśliwy.

Ona: z wyglądu niczego sobie ale coraz mniej szczęśliwa. Ma czym zajać czas, lecz nadal czuje potrzebę bliskiego kontaktu z mężem, takiego zwyczajnego po prostu. Od czasu do czasu spotyka się z rodziną swoją, męża i koleżankami, jednak czegos brak. Kiedyś kontakty z Nim były bardzo dobre, ale teraz On zachowuje sie tak, jakby nie miał o czym z Nią rozmawiac, nawet na wakacjach był znudzony, chociaż Ona nie unika rozmów. Sprawiał wrazenie, że tesknił za kolegami, albo....... Wiele razy pytała Go, czy ma kogos ale kategorycznie zaprzecza. Może Ona powinna przestac zabiegać o uwagę męża i rozejrzeć się za inną bratnią duszą? Czy wszystkie długoletnie zwiazki dopada taka chęć izolacji? A moze to objaw uzależnienia od alkoholu i gier?

Za głupie i nie wnoszace niczego komentarze z góry dziekuję. Liczę na konkretne odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • ferro2 Re: Życie obok siebie 28.01.11, 10:24
      takie zycie obok siebie, to chyba teraz " normalna rzecz", w dobie internetu, wiele malzenstw czy zwiazkow sie od siebie izoluje, w sieci maja swoje towarzystwo, ktore je nie opieprzy, mozna o wszystkim pogadac, a w domu??? nuda, zrzedzenie. Wowczas ucieka sie w alkohol, koledzy, ktorzy daja bardzo madre rady. Czasem sama sie zastanawiam, czy nie byloby lepiej byc sama????
    • betka4a Re: Życie obok siebie 28.01.11, 21:17
      też tak miałam ,zapewniał że wszystko jest w porządku ,po pracy musi się odstresować z piwkiem w ręku i przy komputerze ,okazało się że ma romans ,uważaj dziewczyno i obserwuj żeby nie było za póżno
      • nihil-istka a dla urozmaicenia moze zoofilia? 29.01.11, 00:12
        Owca dla niego i mlot pneumatyczny jako wibrator dla niej
        • rudka-a Re: a dla urozmaicenia moze zoofilia? 29.01.11, 21:35
          nihil-istka napisała:

          > Owca dla niego i mlot pneumatyczny jako wibrator dla niej

          a dla Ciebie porządny kop za te twoje nic nie wnoszące uwagi w każdym wątku
    • hiolka a czemu piszecie o sobie On i Ona? 29.01.11, 21:29
      On wyniósł śmieci, o co od rana suszyła mu głowę Ona...
    • e-no-kolego Re: Życie obok siebie 29.01.11, 21:59
      Znam taką parę... on-zawsze zajęty pracą a po - na pifko z kolegami, motory, samochody i takie tam... ona zajęta dzieckiemi domowymi sprawami po jego powrocie próbowała zmienić mu życie na lepsze....po paru latach postanowił zmienić się i zrobił to na prawdę, jednak wtedy oa odeszła ... no więc nie wiem co myśleć o tak dobierających się ludziach...Po co oni narzekają, skoro tak się dobrali? :)
    • fredoo Re: Życie obok siebie 30.01.11, 11:50
      Moje zdanie jest następujące. Mężczyzna nie jest w stanie zrozumieć kobiety. On się stara przez pare lat a potem się wyłącza i daje spokój odsuwając sie na bok. Problem jest w tym że kobiety reaguja emocjonalnie czyli irracjonalnie a mężczyzna chce znależć w tym logikę której tam nie ma. To sa dwa światy i dokąd jest miłość to jakoś działa a potem się musi rozlecieć
      • black-sandra Re: Życie obok siebie 30.01.11, 12:44
        A ja znam tez podobna pare . Zyja ze soba mieszkaja wychowuja dzieci ale bardzo czesto sie kloca co osobiscie dla mnie jest smieszna sytuacja to ogladac . Ja widzac ich z zewnatrz widze jak bardzo sie od siebie roznia i tez nie rozumie tego jak oni moga jeszcze ze soba byc . Mam bardzo dobry kontakt z jej mezem czesto sie spotykamy rozmawiamy ze soba . Kiedys mu powiedzialam ze z jego zona sie cos dzieje bo zle wyglada jest zmeczona zamyslona itd . On mi odpowiedzial , ze nie wie o co chodzi zupelnie , wiec zapytalam czy jeszcze kocha swoja zone - odpowiedzial , ze kocha . Tak samo jest z jego zona - ona tez kocha swojego meza i dlatego tak jest jej zle ze on sie tak oddalil . Kiedy tak rozmawiamy sobie razem siedzac przy kawie jego zona widzi ze mamy ze soba dobry kontakt i sie bardzo dobrze rozumiemy . Owszem nam ze soba sie super rozmawia i ja nawet to traktuje bardzo przyjacielsko ale milosci z tego zadnej by nie bylo . Natomiast oni ciagle sie kloca malo ze soba wspolnie spedzaja czasu a jednak sie kochaja .Dziwne ale prawdziwe . Ale do rzeczy zaobserwowalam u nich to , ze mimo sie kochaja jak twierdza to jednak juz ne potrafia byc ze soba i kazdy z nich ma swoj swiat . On przyjezdza coraz pozniej do domu a w wolne dni odsypia caly tydzien . Ona zajmuje sie dziecmi sprawami domu itd . Coraz rzadziej sie widuja spedzaja coraz mniej czasu ze soba . I tak wlasnie zyja razem a obok siebie . Jej to nie pasuje ale on twierdzi ze jest szczesliwy ( wiem bo mi sam to powiedzial ) .Moze facetom wiele do szczescia nie potrzeba ?? W sumie maja gdzie wracac , dzieci sie maja dobrze , cieply obiadek czeka . Takie zycie obok siebie to nie jest zycie,,,,:)

    • maly.jasio Re: Życie obok siebie 30.01.11, 15:27
      anabel7 napisała:
      Czy wszystkie długoletnie zwiazki dopada taka chęć izolacji?

      - wiele.

      A moze to objaw uzależnienia od alkoholu i gier?

      - moze, ale niekoniecznie

      TAK,. trzeba sie rozejrzec za inna bratnia dusza.
      Nie zostawiajac tej slubnej,
      Bo wszystko sie zmienia.
      przezorni zawsze ubezpieczeni.
    • fredoo Re: Życie obok siebie 31.01.11, 08:55
      To jeszcze inna teza. Wiadomo, miłość jest slepa. Ludzie się pobiorą wbrew logice bo się kochają. Potem nie mogą żyć ze sobą bo wszystko ich denerwuje.
    • fly79 Re: Życie obok siebie 31.01.11, 17:31
      znałem jedną taką parę i już nie są parą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka