Dodaj do ulubionych

Postępująca brutalizacja

18.06.11, 15:18

Mam problem który mnie niemożebnie irytuje, już zaczynam powoli dojrzewać do myśli że tak po prostu jest...

Dosłownie każda partnerka zaczyna się w pewnym momencie domagać ode mnie brutalnego traktowania w łożku. Lej mnie w tyłek, ręce mi wykręć, zwyzywaj, normalnie męcz mnie dręcz mnie ręcznie. Z początku mnie to niepomiernie dziwiło bo generalnie sądziłem że kobiety wymagają szacunku, ale z czasem dziwi coraz mniej. Z obecną dziewczyną tylko czekam na rozwinięcie tematu, bo pierwsze skowronki typu 'To nie szkodzi jak boli' już są. A mnie takie warianty zupełnie nie pociagają, dominacja proszę bardzo ale nie "czynna"...

Wydaje mi się że generalnie kobiety zawsze pragną w związkach odwrotności tego co mają i to może być ten problem, bo ja jestem raczej cierpliwy niż narwany i raczej spokojny niż agresywny. Do tego zawsze bardziej mnie ciagnęło w strone boksu i pływalni niż w stronę szachów, więc jeśli moja gęba kojarzy się z seksem to widocznie tylko z takim doprawionym przemocą.

I weź bądz mądry człowieku. Już sam nie wiem czy zacząć ją jakoś z wyczuciem maltretować, ale zupelnie się nie czuję w tym temacie kompetentny.

N.
Obserwuj wątek
    • leziox Re: Postępująca brutalizacja 18.06.11, 15:38
      Moze znajdz kogos kto pracowal w tajnym wiezieniu CIA i podpowie ci po paru kielonkach czysciochy,jak to robic,aby zrobic dobrze i nie zamordowac z milosci...
    • lolcia-olcia Re: Postępująca brutalizacja 18.06.11, 15:41
      kobiecie nie dogodzisz raz chce byś traktował ją brutalnie, a gdy następnym razem to robisz to drze się Ty debilu ręce mi wyrwiesz... ciężko macie ;-)
      • black-sandra Re: Postępująca brutalizacja 18.06.11, 17:16
        Oj nie macie Wy lekko z nami - przyznaję , kobieta potrafi być strasznie nieprzewidywalna .
        • leziox Re: Postępująca brutalizacja 18.06.11, 17:38
          Dlatego lepiej sie przedtem upic,to w stanie niewazkosci mniej wazne to wszystko,bardziej wazne oby w ogóle stanal a potem bedziem myslec dalej.
          A jak nie stanie to sie doleje i pójdzie spac.
          • black-sandra Re: Postępująca brutalizacja 18.06.11, 17:43
            Z tym alkoholem to bardzo ryzykowna sprawa jest , bo jak za dużo wlejesz to mozesz w ogóle nie stanąć na wysokości zadania i dopiero będzie klapa:)
            • leziox Re: Postępująca brutalizacja 18.06.11, 17:43
              Widze ze gadamy o tym samym aspekcie.
              Jasnowidz jaki cycus?
              • black-sandra Re: Postępująca brutalizacja 18.06.11, 17:54
                Jasnowidzem nie trzeba być , żeby przewidzieć bieg sytuacji :)
    • yoko0202 Re: Postępująca brutalizacja 18.06.11, 18:11
      ale co ma szacunek okazywany na codzień do tego co robicie w wyrku? :)
      w łóżku możesz mieć jazdę rodem z redtube, a godzinę później pogłaskać po policzku i z uwielbieniem obsypać kwiatami, nie?
    • rach.ell Re: Postępująca brutalizacja 18.06.11, 18:53
      no to juz moze daj jej tych pare klapsow i nie mysl o tym za duzo, to jeszcze nie najgorsze co cie moglo spotkac...pomysl ze moglaby chciec tych pare klapsow tobie dac:)))
    • poprioniony Re: Postępująca brutalizacja 18.06.11, 21:28
      > Lej mnie w tyłek, ręce mi wykręć, zwyzywaj

      A o kupacza na klate juz prosila?
      • niedowyr Re: Postępująca brutalizacja 19.06.11, 04:27

        < jak to robic,aby zrobic dobrze i nie zamordowac z milosci...

        :-))) W tym się zasadza problem chyba :-)

        N.
        • khadroma Re: Postępująca brutalizacja 19.06.11, 09:54
          Przestan sie spotykac z kobietami, ktore maja wlosy na klacie, a problem zniknie. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka