Dodaj do ulubionych

podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją kochank

19.10.11, 12:25
ą, ty wiesz że mam męża. Jak zareagujesz? czy mężatki zdradzające, są źle odbierane przez facetów którzy nie są w związku?
Obserwuj wątek
    • allerune Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 19.10.11, 12:33
      na krótką metę nie, na dłuższą chyba jednak taka relacja nie jest zbyt zdrowa
      • sicksadlittleworld Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 19.10.11, 12:42
        to znaczy że na dłuższą metę mężatka, taka była by już źle odbierana? chodzi mi o sam fakt zdrady mężatki
        • allerune Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 19.10.11, 12:46
          no mnie po pewnym czasie zapewne zaczęłoby gryźć sumienie za nią :P ale może inni się wypowiedzą
          • sicksadlittleworld Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 19.10.11, 12:51
            taka spóźniona moralność?
            • allerune Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 19.10.11, 13:56
              raczej niechęć do życia z ciągłym kłuciem w żołądku
              • sicksadlittleworld Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 19.10.11, 14:06
                rozumiem Cię,
          • lepian4 Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 20.10.11, 12:15
            Sumienie gryzie zawsze. Jesli grzeszyc, to z taka, ktora jest grzechu warta. Na dluzsza mete jedna kochanka jest bez sensu, wszak z czasem lepsze i mlodsze grzesznice wodza na pokuszenie.
    • czlowiek_lesny Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 19.10.11, 12:56
      :DD
      • leziox Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 19.10.11, 14:10
        Przyjme twoja propozycje z wdziecznoscia i bede dlugo twoim przyjacielem :)
        Wyrzutów sumienia nie posiadam.
        • stereotypowa Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 19.10.11, 14:23
          mógł być być tym któremu chcę zadać to pytanie, ciekawi mnie czy w swej odpowiedzi reprezentował byś większość, ale to temat na szeroko zakrojone badania, na które nie mam dość odwagi
    • tycho99 Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 19.10.11, 20:08
      Oczywiście odmówiłbym, patrząc Ci w oczy z najwyższą pogardą.
    • bylemrogaczem Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 19.10.11, 22:47
      ojciec mi zawsze powtarzał : SZTYWNY CHUJ NIE MA SUMIENIA
      i miał rację ..............
      póki byłem kawalerem w tego typu sytuacjach mój imperatyw uwarunkowany był tylko atrakcyjnością partnerki..... przaz lata nauczyłem sie kontrolować hormony umysłem i będąc już w związku małżeńskim nie korzystałem z tego typu ofert .........
      poniekąd dziś żałuję bo choć spię snem uczciwego człowieka to poczucie straconego czasu budzi czasami koszmary ..........

      bylemrogaczem.blogspot.com/
    • siwydym79 Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 20.10.11, 00:38
      > ą, ty wiesz że mam męża. Jak zareagujesz? czy mężatki zdradzające, są źle odbie
      > rane przez facetów którzy nie są w związku?

      Grzecznie odmówię. Nic nie pomyślę na twój temat - twoja pochwa, twój problem. Ewentualne wyrzuty sumienia każdy musi zgasić sam.
    • ferro2 Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 20.10.11, 09:53
      jako kobieta sie wypowiem, nie wyobrazam sobie takiej sytuacji, nawet takiej mysli w zyciu nie mialam, nie wiem, moze sie myle, ale byloby to bardzo ponizajace, oczywisie dla mnie, ale chyba tez facet postawiony bylby w dziwnej sytuacji.... nie wiem.
    • kntrowersyjny_marcin [...] 20.10.11, 11:08
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • ferro2 Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 20.10.11, 19:21
        kntrowersyjny_marcin napisał:

        > Zależy przez ktorych, ale przez większość tak. Ja bym nie chciał , żeby do mnie
        > podeszła mężatka :)

        a nie mezatka moze podejsc???:)))
    • maly.jasio to zalezy :) 20.10.11, 11:15
      sicksadlittleworld napisała:

      > ą, ty wiesz że mam męża. Jak zareagujesz? czy mężatki zdradzające, są źle odbie
      > rane przez facetów którzy nie są w związku?

      To zalezy. Przez tych praktycznych nie.
      Wszelkie niechciane ciaze spadna na glowe statutowego meza.

      Przez tych rozsadnych , tak.
      Po co komu klopot i ew. mordobicie ze strony owego meza ?

      Durne pytanie.
      Przeciez sama to wszystko wiesz.

      • n.wataha Re: to zalezy :) 20.10.11, 11:24
        Nie ma jak opierać swoje wypowiedzi na teorii, "co by było gdyby...".

        Osobiście miałem sytuacje, że sypiałem z mężatkami gdy byłem stanu wolnego. Jeśli mąż jest do bani i nie przykłada się do swoich obowiązków małżeńskich, to raczej jego problem,nie mój.
        Znałem tych mężów osobiście (oni mnie również znali) i byli faktycznie skończonymi życiowymi ciamajdami.
        • maly.jasio Re: to zalezy :) 20.10.11, 11:36
          n.wataha napisał:
          Osobiście miałem sytuacje, że sypiałem z mężatkami gdy byłem stanu wolnego. Jeś
          > li mąż jest do bani i nie przykłada się do swoich obowiązków małżeńskich, to ra
          > czej jego problem,nie mój.

          Zgoda. Kwestia filozofii zyciowej.
          Kilku moich znajomych (tych zdradzajacych) bierze tylko mezatki, jak Ty,
          zapewne slusznie uwazajac, ze to pod wieloma wzgledami bezpieczniej.

          Ja mam zasady :)
          W zyciu nie tknalem zadnej mezatki.
          I nie chodzi tu o moralnosc , gdyz takowej (w tradycyjnym znaczeniu) nie posiadam.
          Lubie jednak, gdy kobieta zadajac sie ze mna, w danej chwili mysli tylko o mnie,
          a nie o mezu i dzieciach.
          Ryzyko tez jest (ze sie np. zakocha), ale jakby ladniejsze to ryzyko :)))

          Przeciwdzialam mu w prosty sposob : mowiac , ze nie nadaje sie na meza i do malzenstwa
          (co jest zgodne z prawda), a to malzenstwo, ktore zawarlem, to i tak o to jedno za duzo :)))
          • n.wataha Re: to zalezy :) 20.10.11, 12:02
            > (co jest zgodne z prawda), a to malzenstwo, ktore zawarlem, to i tak o to jedno
            > za duzo :)))

            Po pewnym czasie małżeństwo również zawarłem (drugie, sytuacje z mężatkami miałem w okresie pomiędzy małżeństwami). Jako mąż staram się wystrzegać sytuacji by zdradzać żonę.
            Z jednej strony opory moralne, z drugiej zaś nie chcę sobie komplikować życia.
            • ferro2 Re: to zalezy :) 20.10.11, 19:25

              • poly_gamer Re: to zalezy :) 20.10.11, 21:45
                • sicksadlittleworld Re: 21.10.11, 08:26
                  przyczyny mojej chęci do pewnych zachowań, czy postępowań nie są moralne, wywołają oburzenie u wielu i będą oni mieli racje (według ogólnie przyjętych schematów). Ale mój wybór chyba jest prosty, moralność (odczucia większości wobec tego jak powinna postępować ta większość) lub zabawa poprzez dobry sex.
                • n.wataha Re: to zalezy :) 21.10.11, 09:32
                  poly_gamer napisał:

                  > Gdy prosi kobieta, odmawiać jest zbrodnią!

                  DOKŁADNIE!

                  Miałem sytuację, gdy wynajmowałem pokój pewnej parze. Zdarzyło się raz, że chłopak dziewczyny raz na noc nie wrócił i panienka wskoczyła mi do łóżka. Bardzo delikatnie i (moim zdaniem) taktownie odmówiłem i poprosiłem by wróciła do swojego pokoju.

                  Na następny dzień dowiedziałem się od jej chłopaka, że ponoć chciałem jego dziewczynę zgwałcić :D
                  Fakt, po kilku miesiącach przyznała się, że była to jej zemsta za odmowę. Ale mam nauczkę, że kobieta, gdy zostanie urażona jej duma, potrafi z zemsty zrobić rzeczy, które nam mężczyznom nie mieszczą się w głowie.
                  • maly.jasio stare :) 21.10.11, 13:39
                    "najwieksza krzywda, jak znaja dzieje
                    gdy chcacej krzywdy, krzywda sie nie dzieje".

                    /Sztaudynger/
                • ferro2 Re: to zalezy :) 21.10.11, 10:57
                  poly_gamer napisał:


                  dokladnie tak mialo byc poly:)))
    • e-no-kolego Różnie 21.10.11, 08:49
      Miałem parę razy taką sytuację. Zwykle na pytanie o powdy o takie postawienie sprawy słyszałem opowieść deprymującą aktualnego męża/faceta. W takim przypadku zwykłem odmawiać. :)
    • slottka.ja nie podejdę, ale... 21.10.11, 09:57
      czy mężatki zdradzające, są źle odbierane przez facetów którzy nie są w związku?

      z własnego doświadczenia powiem, że nie
      a wręcz niektórym to bardzo odpowiada z różnych powodów
      to zależy kto czego szuka:)
    • k1012 Re: xxx 21.10.11, 10:01
      Ostatnio dostalem taka propozycje od zony kolegi , powiedzialem jej ze on jest przeciez moim kolega i tyle.
      A zonka calkiem fajna, fakt imprezka troche alkocholu ;)
      Ale ostatnio mam coraz gorsze zdanie o polskich mezatkach , szczegolnie pare lat po slubie .
      Normalnie nie ma mezatki chyba do konca wiernej pare lat po slubie.
      A juz jak kolezanka ma kochanka to ja tez musze ,bo czym sie pozniej chwalic.
      • sicksadlittleworld Re: xxx 21.10.11, 10:10
        nigdy nie przyszło bi mi do głowy że kochankiem się chwali, raczej wolała bym stworzyć coś tylko dla siebie, taką sferę w której liczę się ja i on,
        • k1012 Re: xxx 21.10.11, 10:47
          Kolezanka ma kochanka, TY masz kochanka (jestescie przyjaciolkami).
          Spotykacie sie w galeri na zakupach i co nie rozmawiacie o waszych kochankach , mezach i motylkach w brzuszku- no prosze Cie
          Albo nie masz kochanka (gratuluje ;) ,albo nie masz przyjaciolki ;(
          • sicksadlittleworld Re: xxx 21.10.11, 10:49
            nie mam przyjaciółki :)
            • k1012 Re: xxx 21.10.11, 11:04
              To sie pomylilem (nie pierwszy raz w zyciu;), obstawialem brak kochanka ;p
              • sicksadlittleworld Re: xxx 21.10.11, 11:11
                ktoś tu pod swoimi postami ma napisane
                przegrać to nie znaczy mylić się czy jakoś tak ;)
                • k1012 Re: xxx 21.10.11, 11:41
                  Bardziej mi odpowiada to;
                  "Szczescie jest jak slonce, tylko czasami trzeba czekac na wschod"
                  ;)
                  • sicksadlittleworld Re: xxx 21.10.11, 11:43
                    i lepiej uważać aby nie przegapić tego wschodu
                    • k1012 Re: xxx 21.10.11, 12:03
                      Najgorsze jest to ze czasami myslisz ze to slonce wschodzi, a to ktos mocna lampe zapala.
                      Ktos za toba biega ,a ty zastanawiasz sie czy to jest ten wschod czy tylko zludzenie.
                      • sicksadlittleworld Re: xxx 21.10.11, 12:09
                        to wschód który później okazuje się złudzeniem
    • sibeliuss Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 21.10.11, 10:12
      A mi się wydawało, że szmata owija się szczotkę przed myciem podłogi na nie nakłada na penisa.
    • lepian4 Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 21.10.11, 11:52
      Jesli twoj maz nie jest Turkiem, cyganem...
      Sama rozumiesz, po co komu stres?
      • sicksadlittleworld Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 21.10.11, 12:09
        dobre:)
    • jedna_trzecia Re: podejdę do ciebie powiem że chcę być twoją ko 22.10.11, 11:00
      zawsze musisz brac pod uwage, ze Twoja druga relacja wyjdzie na jaw. I teraz, jezeli oceniasz swojego meza jako czlowieka bez kompleksow, to znaczy, ze on Ci wtedy wybaczy lub zlozy o rozwod, lub powie, ze mu to nie przeszkadza, niewazne, ale zachowa sie cywilizowany czlowiek, to mozesz probowac. Przekonasz sie, jak to smakuje i zobaczysz, czy czasem Twoje wlasne jajniki nie stana sie przeszkoda w romansie.
      Natomiast, jezeli maz Twoj jest zaborczy, porywczy, prymitywny , zakompleksiony, to nie narazaj siebie i tego drugiego faceta i albo dalej sie dus z tym mezem albo sie z nim rozstan.
    • showmessage Dla mnie 22.10.11, 17:03
      nie miałoby to znaczenia, zakładając że nam po drodze. To kwestia Twojego sumienia, nie mojego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka