silos4
23.10.11, 14:05
Co dwa dni - uśredniając - awantura! Ma być jasno i jest, to jest dobrze, ale jeśli nie to pyskuje. Ona chce w lewo, a ja nieopatrznie odbiję w prawo - awantura. Musżę nadskakiwać i głaskać, a i tak zawsze coś znajdzie. Jednym słowem zachowanie wyłącznie według schematu. Jeśli nie to jest kicha. Na szczęście nie mamy jeszcze dzieci. Zależy mi na tym związku, ale ileż można.
Pytanie: Co mam zrobić?
Odpowiedź: kopnąć w dupę?
Wszelkie rozmowy i ustalenia na przyszłość, niby-poprawy, nic nie dają. Jakby coś jej biło. Halo, halo - ona nie jest już taka młoda! Jeszcze coś - dlaczego ja to znoszę przy założeniu, że oprócz awantur nie ma niczego. Nawet seksu.