Dodaj do ulubionych

metamorfozy

02.11.11, 01:45
Dziś na cmentarzu obiło mi się o oczy nazwisko w kamieniu wykute;)
Prawie identyczne miał chłopak w moim przedszkolu, totalny odludek, z którym siedziałam przy stole podczas posiłków. Zapamiętałam z nich jedynie to, że tocząc wokół nieprzytomnym wzrokiem smarkał do zupy i że były to ogromne gile, aż mnie ciarki przechodziły po plecach. Z perspektywy czasu sądzę, że otwierał się przed nim świetlisty i pełen szczęścia świat czystej matematyki, w związku z czym kraina handlu wyżutą gumą do żucia przekazywaną z ust do ust oraz fascynacji bajką "Na jagody" niespecjalnie go jarała, ale wtedy było mi go bardzo żal.
No bardzo niesłusznie! Byliśmy w tej samej podstawówce i średniej, ale gdy ja z mozołem uczyłam się składać litery w słowa, (za cholerę nie mogłam się tego nauczyć) on już penetrował matematykę na poziomie liceum czy coś w tym stylu, a zanim ja opanowałam rachunek prawdopodobieństwa w ogólniaku, on skończył studia (znaczy matematykę, po resztę oświaty zasuwał do szkoły) i zabrał się za doktorat, a potem wyjechał - czysta matematyka wessała go w całości, razem z cielesną powłoką. Czytałam o nim po latach w gazetach, chyba dostał Paszport Polityki albo tego typu wyróżnienie, widziałam jego zdjęcia.
No to dzisiaj ten grób. Zaglądam w to wspomnienie i co widzę? Młodego chłopaka na szkolnym korytarzu? Paszport Polityki, Harvard czy coś takiego?
Skąd! Zupa + smarki, a reszta za mgłą! Wszystkie osiągnięcia chowają się wobec dziecięcego wstrętu.
I teraz pytanie: jak jest u was? Jakieś spektakularne metamorfozy (korzystne i niekorzystne) rodem z Naszej Klasy? I co zostaje wam w głowie/ pamięci - PRZED czy PO?
Obserwuj wątek
    • derff Re: metamorfozy 02.11.11, 09:45
      Częściej bywa odwrotnie. Spada się z wysokiego stołka z powodu alkoholizmu zawodu miłosnego czy innych niepowodzeń.
    • aroden raz na wozie, raz pod wozem... 02.11.11, 12:34
      voldenuit1 napisała:

      I co zostaje wam w głowie/ pamięci - PRZED czy PO?


      raz NA wozie, raz POD wozem...

      nastepne pytanie poprosze.
    • arogancka_agrafka Re: metamorfozy 02.11.11, 13:37
      Mnie najbardziej w pamięci tkwi to, czego byłam świadkiem,
      a nie to czego dowiedziałam w sposób pośredni.
    • aardwolf_ge Re: metamorfozy 02.11.11, 17:25
      Gdzie tu widzisz metamorfozę?
      Doktorat i Paszport Polsatu mogą być z jednej strony a z drugiej mogą być samotność i tendencje samobójcze.
      • voldenuit1 Re: metamorfozy 02.11.11, 22:57
        aardwolf_ge napisał:

        > Gdzie tu widzisz metamorfozę?
        > Doktorat i Paszport Polsatu mogą być z jednej strony a z drugiej mogą być samo
        > tność i tendencje samobójcze.

        Chodziło mi po prostu o przemianę z przedszkolnego głupka w matematycznego geniusza. Nie wiem w jakim stopniu jest szczęśliwy, tak samo jak nie wiem, czy zdrowie mu dopisuje - co to ma do rzeczy?
        W każdym razie pisałam wczoraj posty w towarzystwie wina z Biedronki, trzymając się jednej z trzech naczelnych zasad postępowania w takiej sytuacji: nie robić literówek ani ortografów (2 pozostałe to iść wyprostowaną jak struna oraz mówić bardzo wyraźnie). Tak się skupiłam na literówkach, że sens mi umknął gdzieniegdzie - to raz, a po drugie, napisałam, że może ktoś zna podobne historyjki albo odwrotne; to oczywiście kretynizm, bo przecież trudno, żeby ktoś napisał, że taki jeden to był mistrzem szkoły w sprincie i triathlonie, a teraz leży przykuty do łóżka i już nigdy nie będzie chodził, a inny w latach 90 miał swojego szofera, a teraz żebrze na Centralnym. A zatem głupie to było pytanie jak nie wiem co; wszystko przez tą cholerną Biedronkę!;)
        • maly.jasio Re: metamorfozy 03.11.11, 13:36
          voldenuit1 napisała:
          A zatem głupie to było pytanie jak nie wie
          > m co; wszystko przez tą cholerną Biedronkę!;)

          Nastepnym razem wal prosto do Monopolu.
          na takie detale jak literowki psestanies w kkocu zwywracac huwage :)
    • corgan1 aby odnieść sukces trzeba zmienić środowisko 05.11.11, 23:43
      Dlatego sama widzisz - jak ktoś kto był za młodu w podstawówce tzw. gupim jasiem, który zasmarkany w wielkich okularach obrywał kopniaki i wszyscy się z niego śmiali to jak jest już duży i chce być kimś zupełnie innym, spróbować czegoś innego w swoim życiu, odnieść sukces - to powinien zmienić środowisko. Nawet rzekłbym - musi zmienić środowisko.

      Po prostu opinia "gupiego jasia" będzie się z nim ciągła i już. Tak jak ty widzisz w tym omc nobliście zasmarkanego dzieciaka z gilami.

      Może dlatego że w naszym grajdołku panuje przekonanie że faceci mają nie przechodzić metamorfoz? mają sie nie zmieniać? A jeśli przechodzą to właściwie nie wiadomo czy to dobrze czy źle? "Nic się nie zmieniłeś" to komplement który słyszą niektórzy faceci. Poza tym - wszelkie programy lifestylowe typu "czary mary Goka" czy "10 lat mniej" lub tam "20 kilo mniej" bardziej dotyczą metamorfoz kobiet niż facetów. 50 letni facet który nagle się zaczyna odchudzać z powodów innych niż zdrowotne słyszy że "mu odbija" bo "przeżywa kryzys wieku średniego" (uwielbiam ten tekst). 50-letnia baba która się odchudza będzie stawiana za wzór a jeśli jest osobą publiczną to wszyscy będą się nią zachwycać.

      Jeśli chodzi o metamorfozy - faceci mają trudniej po prostu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka