Dodaj do ulubionych

Oczekiwania kochanki to oksymoron

13.12.11, 20:17
Pewien żonaty poznał zamężną. Pracowali blisko siebie, wpadali na siebie, on się odważył, ona nie oponowała. Dość szybko doszli do hormonalnego porozumienia, trochę stratowali trawy, potem pobrudzili tapicerki na tylnych siedzeniach aut. Konkretnie, fizycznie. Ona zawsze miała orgazm, jemu też te sprawy smakowały. Było powiedziane, łączy nas fizyczność. No ale jak to w życiu bywa, pani się zakochała (że też to jest takie oczywiste i przewidywalne, a on głupi myślał, że tym razem sprawa jest jasna). Pani zostawiła męża i zaczęła mieć oczekiwania, że on zostawi żonę i zaczną wymieniać płyny ustrojowe jako para. Pan zaoponował, popłynęło trochę łez, ale tarło trwało.
Pani zaczęła mieć oczekiwania, czekać, robić wyrzuty. Pan się w podskokach wypisał z tego układu, bo żonę to on już ma, dzieci ma i w sumie poza odskocznią niczego od tej pani nie chciał. Były prośby, groźby, szantaże. Pan uciął sprawę.
I tak się zastanawiam, co w ludziach takiego jest, że nie potrafią zatrzymać się na jakimś etapie i czerpać z tego co jest i zostawić to takim jakie miało być? Atawizm?
Obserwuj wątek
    • moniapoz Re: Oczekiwania kochanki to oksymoron 13.12.11, 20:24
      a to już zdania nie można zmienić ?
      generalnie to co napisałeś jest dla mnie masakrą...prawdziwa ale masakrą...
      zwłaszcza "łączy nas fizyczność" - WTF ?
      trzeba nie mieć żadnych doświadczeń życiowych żeby w takie coś wierzyć....

      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • facettt moze nie oksymoron, ale szanse male 1 : 10 :)... 13.12.11, 20:30
        moniapoz napisała:

        > a to już zdania nie można zmienić ?
        > generalnie to co napisałeś jest dla mnie masakrą...prawdziwa ale masakrą...

        - a dlaczego ?

        > zwłaszcza "łączy nas fizyczność" - WTF ?
        > trzeba nie mieć żadnych doświadczeń życiowych żeby w takie coś wierzyć....

        - nie tylko wierze, ale i praktykuje :)
        jak dla kazdego Polaka-katolika rodzina jest dla mnie sprawa swieta :)

        a troche powazniej: - zamieniac jedna babe na druga, to zaden interes,
        gdy ma sie dzieci, dom i kredyty do splacenia.
        nawet gdy sie cos do niej czuje.
      • sibeliuss Re: Oczekiwania kochanki to oksymoron 13.12.11, 20:30
        moniapoz napisała:

        > a to już zdania nie można zmienić ?
        Ale po co :)
        > generalnie to co napisałeś jest dla mnie masakrą...prawdziwa ale masakrą...
        To fakt.
        > zwłaszcza "łączy nas fizyczność" - WTF ?
        :D
        > trzeba nie mieć żadnych doświadczeń życiowych żeby w takie coś wierzyć....
        >
        > ------
        > Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
        > Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
    • mariuszg2 Re: Oczekiwania kochanki to oksymoron 13.12.11, 21:29
      Fajny tekst...

      facet się zorientował, że ona nie dla niego.... no bo co za gópia ci... rzuca męża....każda szanująca się kochanka tego nie robi....a mężczyźni lubią jak kobieta się szanuje...wszak to oznaka szacunku dla mężczyny nieprawdaż?
    • koham.mihnika.copyright jak w powiedzeniu, daj palec, wezmie reke nt 13.12.11, 21:33

    • shadow493 Re: Oczekiwania kochanki to oksymoron 13.12.11, 22:11
      Ale czy były wcześniej jakieś deklaracje ,że się kochankowie rozstaną z bieżącymi partnerami ? Czy pani tak po prostu zostawiła męża i przybiegła z informacją ,że już jest wolna, a ich związek teraz może trwać oficjalnie ?
      Jeżeli ta druga opcja to pani postawiła pana przed faktem dokonanym, a żaden facet tego nie lubi. Romans to romans, rzadko wychodzi z niego cokolwiek dobrego :).
      Pozdrawiam.
      • sibeliuss Re: Oczekiwania kochanki to oksymoron 13.12.11, 22:22
        To była inicjatywa tej pani, pani zwyczajnie oświadczyła, ze jest wolna i chce mieć tego pana dla siebie.
        • riki_i Re: Oczekiwania kochanki to oksymoron 13.12.11, 22:27
          To jest niebezpieczeństwo każdego romansu. Najgorzej jak kochanka polezie do nieświadomej żony z tekstem "dlaczego nie chce Pani dać rozwodu swojemu mężowi"? Spotkało to mojego wujka :-))
          • wersja_robocza Re: Oczekiwania kochanki to oksymoron 13.12.11, 22:30
            To nie najgorsze jest łajdactwo wujka, tylko że łajdactwo się wydało?:>
            • facettt idealistka. 13.12.11, 22:32
              wersja_robocza napisała:
              To nie najgorsze jest łajdactwo wujka, tylko że łajdactwo się wydało?:>


              krasc wolno, nie wolno tylko dac sie na tym zlapac.
              w szkole nie uczyli?
              • wersja_robocza Re: idealistka. 13.12.11, 22:36
                Mnie uczyli, że nie wolno kraść.:>
                • facettt Re: idealistka. 13.12.11, 22:55
                  wersja_robocza napisała:
                  Mnie uczyli, że nie wolno kraść.:>

                  mnie niby tez.
                  jednak, jak ruska bomba spadla mi niedaleko w 1945-tym i nasypalo mi piachu za rekawy
                  to tego piachu do tej pory nie moge wysypac.
                  i nie moge sie wziac od tej pory nie tylko za robote, ale i za myslenie rowniez.
      • facettt no bez jaj... :) 13.12.11, 22:30
        shadow493 napisał:
        Romans to romans, rzadko wychodzi z niego cokolwiek dobrego

        no bez jaj...
        czasem calkiem udane , chociaz niechciane dzieci :)
    • to.niemozliwe Re: Oczekiwania kochanki to oksymoron 13.12.11, 23:00
      To proste, jak kobieta ma przyjemnosc za kazdym razem, to nie oznacza, ze ma dosc. Tylko chce sie wiecej i wiecej....
      ;-)
    • spawacz.drewna Re: Oczekiwania kochanki to oksymoron 14.12.11, 01:43
      napisz do Historie Prawdziwe albo Za jakie grzechy? albo Spowiedź to przynajmniej zarobisz za wierszowke
      • sibeliuss Re: Oczekiwania kochanki to oksymoron 14.12.11, 07:42
        A wiesz, że kiedyś o tym myślałem. No, ale ja lubię swoją pracę zawodową.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka