Dodaj do ulubionych

Zainteresowany?

06.04.12, 23:49
Nie myślałam, że będę musiała uciekać się do forum, ale tak mnie sprawa męczy, że nie mam innego wyjścia ;) Do tej pory myślałam, że mniej więcej rozumiem facetów, ale chyba jednak nie. Otóż drodzy Panowie opinii Waszej potrzebuję! Jak to jest z okazywaniem zainteresowania przez faceta? Jest pewien jegomość, który opowiada, że jest mną zainteresowany, problem w tym, że po kątach opowiada, np mojej dobrej koleżance, ale mnie tego nigdy nie powiedział..pyta osoby postronne co u mnie, najbardziej interesuje go czy mam faceta...ale sam się do mnie nie odezwie. Mamy wspólnych znajomych i zdarza nam się bywać razem na imprezach, wtedy sobie radośnie rozmawiamy, czasem odprowadza mnie do domu. Jeśli potrzebowałam pomocy, to się zjawił. Problem w tym, że NIGDY sam do mnie nie napisał, nie zadzwonił (chyba że akurat mieliśmy wspólną sprawę do załatwienia), zdarza mu się też nie odpisywać na maile. Jego odpowiedzią na pytanie dlaczego nie odpisuje, było, że jakby mi naprawdę zależało na kontakcie napisałabym jeszcze raz. Dość idiotyczne. Jaką strategię proponujecie? I jak to jest z tym zainteresowaniem? Ach, no i facet ma lat 25 i jego ostatni związek zakończył się 4 lata temu, o ile to ma jakieś znaczenie.
Obserwuj wątek
    • mabiwy Re: Zainteresowany? 07.04.12, 00:31
      a, to nie wiem, ja tam nie angażowałbym osób trzecich. To zainteresowanie tobą przypomina trochę magiel na zasadzie jedna pani drugiej pani, albo głuchy telefon. Jeśli facet oczekuje twojej aktywności sam wykazując ją tylko pośrednio to, może on i zainteresowany, ale ty permanentnie będziesz musiała go dopieszczać, w wielu aspektach. Skoro pytasz o strategię to wygląda, że trafiona zatopiona jesteś.

      Powodzenia wam "wespół, w zespół, by żądz móc wzmóc" :
      • niekurcza Re: Zainteresowany? 07.04.12, 16:37
        Tak na pół zatopiona, bardziej zaintrygowana ;) Bo wcześniej się z czymś takim nie spotkałam i to wypytywanie mnie najbardziej wkurza, jakieś to babskie;) Ale chyba coś jest w tym dopieszczaniu, bo rzeczywiście wygląda na takiego, który tego potrzebuje. Pytanie tylko jak trafić ;)
    • b_a_n_s_h_e_e Re: Zainteresowany? 07.04.12, 00:40
      Czy ja dobrze zrozumiałam? Nie jesteś z tym facetem i sama do niego piszesz czy dzwonisz za każdym razem on nigdy? I nie musi nawet palcem kiwnąć żebyś Ty już była przy tel?
      • niekurcza Re: Zainteresowany? 07.04.12, 16:40
        Źle zrozumiałaś, albo ja się źle wyraziłam;) Gdyby tak było, to nie miałabym teraz dylematów;) Zawsze było tak, że to ja byłam zdobywana, więc nie jestem przyzwyczajona do tego, że ja mam się martwić kontaktem ;)
    • koham.mihnika.copyright Re: Zainteresowany? 07.04.12, 01:15
      nie ma lekko - chleb po osiem i bez maku!!
      chcesz go? to zainwestuj!!! Swoj czas. Masz problemy, kto pierwszy, kto wiecej, czesciej?
      Mozesz wziac sprawy w swoje rece, co tracisz? Czas. Big deal!
      Mozesz zyskac fajnego faceta. Albo nowe doswiadczenie i nastepnym razem nie bedziesz prosic FM o pomoc. Jesli jest zamkniety z jakiegos powodu, to go odemknij. Znajdz przyczyne i popracuj. Chcialyscie panie rownouprawnienia, to facet moze uwazac, ze to on powinien byc obiektem zainteresowania!!! Drobne ambicyjki na drodze do szczescia?? Badz kucharka we wlasnej zyciowej kuchni. Moze sie nie przypali.
      • niekurcza Re: Zainteresowany? 07.04.12, 17:23
        O matko, ale głos rozsądku. Od razu widać, że facet ;) Tylko ja sierota jestem, bo wcześniej nie musiałam być stroną inicjującą i nie wiem, jak się do tego zabrać. Nie wiem czy wypada, czy przypadkiem się nie narzucam itd...
        • koham.mihnika.copyright wierz mi, wypada. i czyni cuda. 08.04.12, 01:02
          moja corka poprosila o reke swego obecnego meza, bo inaczej to by jeszcze kombinowali na karte rowerowa. Jak mu kamiec z serca spadl, to jej kupil kal'co s brajlantem.
          Narzucac to sie mozna w gosciach, gdy jest 3 nad ranem, a my jeszcze chcemy pasztetu i wyborowej.
          • niekurcza Re: wierz mi, wypada. i czyni cuda. 09.04.12, 22:19
            Hmm, właściwie to u mojej przyjaciółki była podobna sytuacja jak u Twojej córki ;) Jak mawiają, kto nie ryzykuje w ciupie nie siedzi ;)
    • meessi Re: Zainteresowany? 07.04.12, 19:39
      Nie jestem facetem, ale naprawdę znam się na zainteresowanych facetach ;) Kochana, jest tylko jedna strategia niestety. Odstawić zupełnie i czekać. Jeśli naprawdę jest coś na rzeczy, to sam podejmie (prawdopodobnie, zupełnie niezdarne i śmieszne;)) próby kontaktu. U facetów takie rzeczy (co prawda na początku tylko) są naprawdę proste. Oni nie kombinują ;)
      • koham.mihnika.copyright i tu jest roznica miedzy facetami a plcia odmienna 08.04.12, 00:57
        od normalnej. Facet cos robi, baba kombinuje. Poczekac, niech sie sam zglosi, moja ambicyjka kobieca...
        tylko, ze samiec moze byc leniwy albo znajdzie inna samiczke i nie bedzie sobie glowy zawracal panna ze sklonnoscia do dramatu.
        Ale wy wiece lepiej, jestescie emocjonalnie yntelygentne, hormony u was nie buzuja, macie czas miedzy pilniczkiem do paznokci a prostowaczka wlosow na prad. Wy myslicie, a jak juz, to siadajcie narody.
        A potem jest placz i zgrzytanie zebow.
        Wesolych jajek i obfitego dyngusa.
        • maly.jasio nie na - a pod. 09.04.12, 00:07
          koham.mihnika.copyright napisał:
          a prostowaczka wlosow na prad.

          jest jeszcze gorzej.
          bo nie "na prad"

          a - POD PROND.
          • koham.mihnika.copyright Re: nie na - a pod. 09.04.12, 00:15
            moszna tak, moszna inaczy. mnie "elektryczna" zupelnie nie pasowala do utworu ;)
        • niekurcza Re: i tu jest roznica miedzy facetami a plcia odm 09.04.12, 22:27
          Czytam wypowiedzi facetów i są w tonie "ryzykuj, nie masz nic do stracenia". Czytam to, co napisały kobiety i jest "zostaw, poczekaj", ta nasza ambicja i czekanie w wieży na księcia na białym rumaku nas kiedyś zabije.
          • meessi Re: i tu jest roznica miedzy facetami a plcia odm 11.04.12, 11:41
            niekurcza napisała:

            ta nasza ambicja i czek
            > anie w wieży na księcia na białym rumaku nas kiedyś zabije.

            Ale to my zapierdzielamy w szpilkach, tracimy kasę na pończochy, tusz do rzęs, odrosty. Jeszcze mamy zdobywać???? Naprawdę nie można wszystkiego robić za faceta, jak jest cieniasem to sobie NIE POBZYKA. I taka powinna być zasada. Jak Ci zalezy na czymś więcej, to facet nie może mieć łatwo. Jak chcesz mu tylko wejśc do łóżka i wyjść przed śniadaniem, to pewnie, możesz nawet wpaść bez uprzedzenia i pewnie Ci nie odmówi. Autorka naprawdę zrobiła już wszystko, sama dzwoni, pozwala się odprowadzać, ma czas tylko dla niego na imprezkach. Pamiętacie? Nie całuj mnie pierwsza, nie bądź taka nowoczesna? (Skaldowie)
            I to tyle w tym temacie moim zdaniem.
            • mijo81 Re: i tu jest roznica miedzy facetami a plcia odm 12.04.12, 01:07
              Jak się nie chce samemu zdobywać to trzeba się zadowolić tylko tym mnie chce zdobywać. Kwestia wyboru czy chcecie takich których same chcecie czy ograniczacie się tylko do takich którzy was chcą
              • meessi Re: i tu jest roznica miedzy facetami a plcia odm 12.04.12, 08:52
                Nieprawda ;) Tu się zaczyna cała zabawa. Tak naprawde to przeciez kobiety podrywają, tzn. pozwalają się podrywać, ale to one pierwsze dają znak itd. Własnie o to chodzi, że ma Cię zdobywać facet, przez którego, chcesz być zdobywana.
                • koham.mihnika.copyright a jak sie trafi krotkowidz albo z LPR? nt 12.04.12, 09:02

                  • meessi Re: a jak sie trafi krotkowidz albo z LPR? nt 12.04.12, 09:37
                    to jest JAZDA DOPIERO ;))
                  • niekurcza Re: a jak sie trafi krotkowidz albo z LPR? nt 12.04.12, 16:01
                    patrz Pan, wspomniany bohater jest krótkowidzem! i bliżej mu do LPR niż do SLD. i już wszystko jasne.
                • mijo81 Re: i tu jest roznica miedzy facetami a plcia odm 12.04.12, 21:00
                  meessi napisała:

                  > Nieprawda ;) Tu się zaczyna cała zabawa. Tak naprawde to przeciez kobiety podry
                  > wają, tzn. pozwalają się podrywać, ale to one pierwsze dają znak itd. Własnie o
                  > to chodzi, że ma Cię zdobywać facet, przez którego, chcesz być zdobywana.

                  Prawda, prawda i tutaj mamy tego ewidentny przykład. Ona daje znaki a facet nie zdobywa, więc trzeba ruszyć dupsko i samemu zdobywać żeby coś z tego wyszło
              • monistar Re: i tu jest roznica miedzy facetami a plcia odm 12.04.12, 14:04
                Może spróbuj zignorować Go zupełnie ( jedna impreza na której oboje jesteście ale TY nie w Jego towarzystwie tylko kolegi z którym świetnie się bawisz?)eksperyment - co ON na to? -
                • niekurcza Re: i tu jest roznica miedzy facetami a plcia odm 12.04.12, 15:43
                  wówczas strzela foszka;) sprawdzone kilka razy ;)
                  • mijo81 Re: i tu jest roznica miedzy facetami a plcia odm 12.04.12, 21:01
                    Dobrze robi, jak go olewasz to on robi to samo
    • yoko0202 Re: Zainteresowany? 08.04.12, 20:22
      niekurcza napisała:

      > ale sam się do mnie nie odezwie. Mamy wspólnych znajomych i zdarza nam się bywać razem na imprezach, wtedy sobie radośnie rozmawiamy, czasem odprowadza mnie do domu. Jeśli potrzebowałam pomocy, to się zjawił. Problem w tym, że NIGDY sam do mnie nie napisał, nie zadzwonił (chyba że akurat mieliśmy wspólną sprawę do załatwienia), zdarza m
      > u się też nie odpisywać na maile.

      raczej nie rokuje, bo jak rozumiem macie na siebie namiary, z których on po prostu nie korzysta, no i trudno wyobrazić sobie lepszą okazję do próby nawiązania bliższej znajomości niż wspólna impreza i odprowadzanie do domu, co wam się podobno zdarza.

      ja jeszcze rozumiałabym dylematy z ewentualnym umówieniem się, gdybyście znali się nie najlepiej, mijali tylko w przelocie raz na parę dni, nie mieli wspólnych znajomych i namiarów itp., bo może faktycznie trochę głupio by mu było wyskoczyć z jakimś zaproszeniem gdy on wraca z warzywniaka z ziemniakami a Ty akurat lecisz do śmietnika z makulaturą, no ale w Waszej sytuacji to nawet jakby był kompletną ci*pką to tutaj okazji jest mnóstwo
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zainteresowany? 12.04.12, 09:45

        >
        > raczej nie rokuje, bo jak rozumiem macie na siebie namiary, z których on po pro
        > stu nie korzysta, no i trudno wyobrazić sobie lepszą okazję do próby nawiązania
        > bliższej znajomości niż wspólna impreza i odprowadzanie do domu, co wam się po
        > dobno zdarza.

        Też tak uważam. W chwili obecnej nie jest zainteresowany pogłębieniem znajomości.
        Trudno powiedzieć dlaczego.
        Może wydajesz się niezdobyta, może nie chce psuć waszej przyjaźni :) a może masz za duże cycki.
        Z tym że jeśli oboje czujecie do siebie sympatię - czyli się lubicie to jest spora szansa na zmianę jego podejścia. Proponowałbym bardziej flirtować, ale jednocześnie stać się bardziej niedostępną. I pod żadnym pozorem, nigdy nie wysyłać maili/sms'ów o treści "dlaczego nie odpisujesz".
        Chodzi o to aby każde spotkanie z Tobą było dla niego ekscytujące i podniecające, a nie żeby był to zwykły.
        Myślicie że facetom udane randki wychodzą "ot tak"? Niektórym pewnie tak, ale większość ma w głowie przemyślaną bazę rzeczy, miejsc i zajęć które na danej dziewczynie mogłyby zrobić wrażenie i z tego korzysta.
        • niekurcza Re: Zainteresowany? 12.04.12, 15:54
          Nooo tak!Cycki, wiedziałam, że kiedyś mnie zgubią, ech... ;) muszę wrócić do źle dobranych biustonoszy;) PS. ale nie przyszło mi do głowy, żeby wysyłać wiadomości o treści "dlaczego nie odpisujesz";)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zainteresowany? 12.04.12, 16:15
            niekurcza napisała:

            > Nooo tak!Cycki, wiedziałam, że kiedyś mnie zgubią, ech... ;) muszę wrócić do źl
            > e dobranych biustonoszy;) PS. ale nie przyszło mi do głowy, żeby wysyłać wiadom
            > ości o treści "dlaczego nie odpisujesz";)

            Jego odpowiedzią na pytanie dlaczego nie odpisuje, było, że jakby mi naprawdę zależało na kontakcie napisałabym jeszcze raz. ?
            • niekurcza Re: Zainteresowany? 12.04.12, 20:46
              Uprościłam. Rozmawialiśmy ze znajomymi, zeszło na temat odpisywania, oddzwaniania itd. Rzuciłam uwagę, nie lubię jak ktoś obiecuje, że odpisze, a tego nie robi, bo nigdy nie wiem, czy mam pisać jeszcze raz. Jak zostaliśmy sami, wtedy wrócił do tego i powiedział, to co napisałam.
              • mijo81 Re: Zainteresowany? 12.04.12, 21:02
                No sama widzisz, musisz się bardziej starać
      • mabiwy Re: Zainteresowany? 14.04.12, 22:13
        bardzo sensowna sygnaturka. Jest odzew?
        • yoko0202 Re: Zainteresowany? 15.04.12, 01:37
          odzew był i jest, niestety chwilowo nie korzystam z braku czasu, gdyż z powodu sytuacji ekonomicznej zostałam zmuszona do tymczasowego pracoholizmu
    • mabiwy Re: Zainteresowany? 14.04.12, 22:15
      rozwój sytuacji nastąpił czy stagnacja w wymianie spojrzeń?
      • niekurcza Re: Zainteresowany? 14.04.12, 23:37
        stagnacja. marazm i stagnacja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka