Dodaj do ulubionych

Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliwi?

13.06.12, 20:58
Tak na marginesie, bo tutaj podobno wielu nieszczęśliwych żonatych. :) Co może już w dniu ślubu?
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 21:25
      hahah...ale masz faze.....
      tak...nie wiem jak koledzy ale ja tuż po przebudzeniu w niedzielę zorientowałem jak wielki błąd popełnilem w poprzedzającą sobotę... ale...ponoć w życiu ważne są chwile.... ten tłum gości, oprawa, życzenia, uśmiechy, życzliwość, wyżerka, alk na legalu bez ograniczeń i ta niezapomniana muza ;)))...prezenty zabrala żona ale chrzanić :DDD...hihihi twierdzi, że jej rodzina dała więcej....eheh...moja rodzina mówi co innego...sam nei wiem komu wierzyć....chyba żonie jednak oczywiście...no bo jak ...ahahahaha....jej mama dała 100 zł... to juz o czymś świadczy ....ahahahaha!!!
      www.youtube.com/watch?v=h_f7qjHt9pk
      • katmich86 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 21:34
        No mam faze, bo co 2 koleś pisze, że ma niedobrą żonę itp:D

        No to ja się pytam jak to możliwe.....bo WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY!!!!
        :P
        • lospecchio Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 21:41
          katmich86 napisał(a):

          > No to ja się pytam jak to możliwe.....bo WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY!!!!
          > :P

          Jakie "gały widziały"? Czy Ty kobieto widziałaś, żeby w tych sprawach facet kierował się rozumem, głową , co na karku siedzi!!? ;)
          • katmich86 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 21:44
            Po 1 to wasz problem! :P i później buuuu o ja nieszczęśliwy:P

            Po 2 przecież piszę, że widziały GAŁY co brały:P hehehe
          • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 21:50
            uhmmmmm..... a jake fajne winko własnej roboty popijem prosto z winogron dojrząłych w gruzinskim czarnomorskim sloncu gdzies na zboczy wgórka kaukaskiego...z lekka odsłonietego i opalonego sloneczkiem cieplusim...mniami...golg, golg, golg....mmhahh...Twoje zdrowie malenka
            • katmich86 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 21:56
              Dzięki!

              Tylko się nie udław....:)


              "Brzydkie kobiety są zawsze zazdrosne o mężów. Piękne nigdy. Piękne nie mają na to czasu. Są zbyt zazdrosne o mężów innych kobiet."
            • lospecchio Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 21:58
              mariuszg2 napisał:

              > uhmmmmm..... a jake fajne winko własnej roboty popijem prosto z winogron dojrzą
              > łych w gruzinskim czarnomorskim sloncu gdzies na zboczy wgórka kaukaskiego...z
              > lekka odsłonietego i opalonego sloneczkiem cieplusim...mniami...golg, golg, gol
              > g....mmhahh...Twoje zdrowie malenka

              Ta sama myśl, przyszła nam do glowy w tym samym czasie, to musi coś z n a c z y ć! ;))

              Pyszne! Heh, Mariusz, kusicielu!!!

              Po-zdrówka! :)
              • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 22:03
                a cóż to może znaczyć? tyle, że masz na mnie ochotę....ja być może tez bym mianowicie, być może , zasadniczo i też miał ... ale widzisz...ja mam żone i dzieci...nie sądzisz że to niemoralne? nie pachnie Ci to zdradą? ...ssss...jakiez to podniecające!!! ładna jestes?
                • lospecchio Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 22:08
                  Ha, ha, ha! :))

                  I owszem, pachnie mi to zdradą, siarką itd. ;)) Owszem to niemoralne. Ale cóż ale pan Bóg nie stworzył nas ideałami.

                  Najładniejsza! :)))
                  • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 22:18
                    hahahah....oho....czyżby jakaś dłon ku mnie z jabłuszkiem rumianym kierowała sje?
                    ...jak todobrze, że już jestem po kolacji :D
                    • lospecchio Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 22:42
                      Ha, ha. Oczywiście, tylko nie mów, że nie dasz już rady po kolacji schrupać jabłuszka!
                      • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 22:52
                        ja nie dam????!!!
                        no wiesz!!!!
                        tylko ... po jabłuszku zawsze mnie pędzi...sama rozumiesz.... przeczysza mnie ostro....jaka to odmiana? ni mów że czempion... po tej odmianie mam sraczkę...
                        • lospecchio Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 23:05
                          Rajskie jabłuszko, poczujesz niebo w gębie ... ;))
                          • lospecchio Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 23:12
                            lospecchio napisała:

                            > Rajskie jabłuszko, poczujesz niebo w gębie ... ;))

                            I żadych sensacji czy wiatrów tam po drugiej stronie. ;}

                            Dobrej nocy Mój Piękny Cyganie z Gruzji! Śpij dobrze! I niech Ci się przyśnię ja najpiekniejsza ze wszytskich, tańcząca z zwiewnej sukni z cekinami i odkrytym brzuchem.
                          • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 23:12
                            czyli znaczy sje.... musza koopić zgrzewkę papieru toaletowego...wezme zapachowy od razu.jak ma być jak w raju niechaj bendzie..
                            • lospecchio Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 23:18
                              HA! PRZEWIDZIAŁAM TWOJĄ ODPOWIEDŹ!
                              forum.gazeta.pl/forum/w,150,136622503,136626837,Re_Jak_dlugo_po_slubie_stajecie_sie_nieszczesliw.html
                              Mariusz, czytamy sobie w myślach! Więc sobie właśnie zadaję pytanie, czy to jest przyjaźń czy to jest kochanie! ;))
                              • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 23:33
                                i tu Cię zmartwię pewnie...ani jedno ani drugie....dobranoc...
                                • katmich86 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 14.06.12, 08:44
                                  Hehehe jaka tania pani...

                                  A jeszcze zabawniejsze: ona Tobie chce dać raj, a ty jej sraczkę w raju...:D heheheh ahahahah
                                  Poprawiłeś mi humor na resztę dnia :D

                                  A jeszcze zabawniejsze: ona się na to godzi, więc ostro jest zdesperowana:d
                                  • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 14.06.12, 09:19
                                    ta Pani żyje w dodatkowym wymiarze.... to nie jest wymiar realny ani nawet wirtualny.... to wymiar transcendentny, magiczny w jej mniemamiu...wymiar nieco urojony, mogący wskazywać na pewne zaburzenia psychoemocjonalne... ta Pani jest czarownicą.... są takie wśród nas.... jakie s 1000 lat temu pewnie by płonęła na stosie.... a tak udało jej się przedzierzgnąć poprzez kolejne wcielenia złych kobiet to doskonalszej wersji monstrum czyhającego na swoją ofiarę, żywiciela, istotę o sercu gołębim i krwi czystej , błękitnej spienionej świeżym powietrzem niczym kawa latte z automatu....ona mnie wybrała....dla niej jestem Geraltem z Ryvii.... nie wie jeszcze, że ktoś mi zapłacił za jej skalp.... muszę sie przygotować.... to monstrum w ciele kobiety jest jednym z najokrutniejszych jakie sie pojawiły w tej krainie....muszę zażyć zioło....
                                    • katmich86 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 14.06.12, 09:26
                                      Skoro ty dla niej Geraltem...to ma spory porblem jeśli nie jest dla ciebie Jenefer...strzyga pewnie jakaś...::D

                                      Albo zazdrosna czarodziejka z gildii magów!!!

                                      Uważaj!!!

                                      Tak zażyj zioło zrobi ci się lepiej....odpłyniesz w niebyt i klocki zaczną pasować:D
                                      • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 14.06.12, 09:41
                                        nie wiesz czy kawę można uznać za zioło? wypiłem i mnie głowa rozbolała....i nic mi nie pasuje.... musze wziąść procha....mam w zanadrzu magiczny płyn jeszcze.... (be power)
                                        • katmich86 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 14.06.12, 09:46
                                          No wiesz, sam napisałeś, że musisz zażyć zioło:)
                                          OOO a ja uwielbiam kawę!!! z mlekiem!!! a jak jest bita śmietana i cynamon mmmm...i głowa mnie nie boli po niej:)

                                          Może żona spać nie dała i teraz masz skutki:)
                                          • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 14.06.12, 09:56
                                            skutki to mam ale ni po zonie.... inna mnie wkręciła wczoraj ;)
                                            • katmich86 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 14.06.12, 10:07
                                              to masz podwójnego kaca....skoro do tak późno gadałeś z czarownicą to pewnie ona:P..albo inna "damska" używka
                                              • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 14.06.12, 10:11
                                                ja kaca? bez przesady...Ty to co innego ...po użyciu CIe z pewnościa mialbym kaca i to nie podwójnego.... wpadniesz dziś do mie?
                                                • katmich86 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 14.06.12, 10:16
                                                  Mnie się nie używa:) ani nie zażywa:) mnie można tylko posiadać....i miałbyś coś zdecydowanie więcej niż kac:P
                                                  • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 14.06.12, 10:23
                                                    nie podoba mi się to... samo posiadanie bez używania? po co mi to? nie wiem co miałbym więcej....

                                                    to tak jakbym wydał kupę kasy na fajne auto i został jego szczęśliwym posiadaczem a tylko na nie poatrzył, nie jeździł, nie wsiadał do środka, nie używał w nim klaksonu, migaczy, świateł, wycieraczek, nie rozkładał siedzeń..... po co mi taki samochód?
                                                  • katmich86 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 14.06.12, 10:43
                                                    Bożeee jesteś kolejnym facetem, który porównuje kobietę do samochodu. :)

                                                    I znów czepiasz się słów....widocznie twoja żona lubi gdy mówisz do niej: chodź poużywam cię:P

                                                    Ja nie, dzięki:)

                                                    P.S Posiadanie kobiety to o wiele szerszy termin niż posiadanie auta, z autem za wiele nie zrobisz, z posiadaną kobietą owszem:P
                                • lospecchio Mariusz! 15.06.12, 12:13
                                  mariuszg2 napisał:

                                  > i tu Cię zmartwię pewnie...ani jedno ani drugie....dobranoc...

                                  Ha, ha, ha! :))

                                  Maniuś, ale czemuś na gle stał się taki zimny, taki nieczuły, taki bezwzględny??? No co, no co, co, no co, no co, no co, ja ci zrobiałm?

                                  Ale nadal Cię lubię, za to, że tak ładnie o mnie napisałeś (przymykam oczy na złośliwości niektóre), to prawda jestem czarownicą. ;)
                                  • mariuszg2 Re: Mariusz! 15.06.12, 12:22
                                    Ano nie dotrzymujesz obietnic....obiecałaś, umówiłaś się ze mną a potem wystawiłaś do wiatru.... musiałem sam lecieć do Gruzji.... to nie było fair... to jedna z nielicznych rzeczy, których nie wybaczam...sora...
          • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 21:56
            poza tym... skont morze wiedzieć jak to bardzo porządna dziewczyna jest...
        • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 21:46
          a to musisz siem pytas tych kolesióf...mmmoja żona jest najcódowniejsza naswiecie, jedyna, najukochansza, wyjątkowa i bardzo ją kocham...
          • lospecchio Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 21:53
            mariuszg2 napisał:

            > a to musisz siem pytas tych kolesióf...mmmoja żona jest najcódowniejsza naswiec
            > ie, jedyna, najukochansza, wyjątkowa i bardzo ją kocham...

            To co, to do Gruzji już nie polecim tugeder? :((

            Mariusz, ale jak to, Ty, największy kibic Euro (patrz: wątek o Euro założony przez tegoż jeszcze na dwa miesiące przed Euro / a jakie ciekawe tam komentarze!/) tu fikasz na forum zamiast oglądać teraz meczyk Holandia-Niemcy, hę?
            • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 22:06
              możesz do mnie przylecieć...podaję adres:

              kamsamolskij praspjekt nomjer szjest, kwartira sjemnadcać, T'bilisi, Georgia.... pytaj o Dżochara Gawarkadze...okoliczne sąsiadki budut znat kto takij...;)
              • lospecchio Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 22:11
                Już zapisuję w notesiku.

                Ale nie jest to ten Cygan z Małwy, którym mnie straszyłeś ostatnio ?
                • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 22:24
                  we własnej osobie.... uciekłem tutaj gdzie dużo takich jak ja... ;) przyjedziesz za mną? mam dużo złota, pałac i kilka wozów taborowych ..moja Zosia Cyganeczka z rjebjonkami daljeko... a mnje żjensciny nuzna!...wot szto!
                  • lospecchio Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 22:38
                    Ja masz złoto, to przyjadę, na pewno. :))
                    • mariuszg2 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 23:00
                      a lobish kiecki z cekinami...takie długie...wirujące w tancu...
                      • lospecchio Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 13.06.12, 23:06
                        Lubię. :)
    • facettt no ja 3 miesionce wczesniej . 13.06.12, 21:31
      katmich86 napisał(a):
      > Tak na marginesie, bo tutaj podobno wielu nieszczęśliwych żonatych. :) Co może
      > już w dniu ślubu?

      ale coror wloskow i oczkow poprosze.
      • katmich86 Re: no ja 3 miesionce wczesniej . 13.06.12, 21:35
        Tobie w takim razie to trzeba współczuć...:P

        rude, ni niebieskie ni zielone:P
        • facettt rachunek strat i zyskow :) 16.06.12, 15:16
          katmich86 napisał(a):
          > Tobie w takim razie to trzeba współczuć...

          Nie, a dlaczego ?
          Miec bogatych tesciow i pracowita zone - to spory zysk.
          O stratach nie wspomne - bo mozna sie ich latwo domyslec.
          • katmich86 Re: rachunek strat i zyskow :) 16.06.12, 16:14
            Straty, niech pomyślę...

            Wolność, niezależność, uczucie,...godność? :D
            • facettt a skond :) 16.06.12, 16:38
              katmich86 napisał(a):
              > Straty, niech pomyślę...
              > > Wolność, niezależność, uczucie,...godność? :

              a skond.
              robie co , chce.
              (publikuje , co chce - w czasopismach naukowych, coby mi bylo jasne)
              uczucie jest - bo kobita jest atrakcyjna.

              no tylko godnosci nie ma.
              ale w koncu wszystko ma swoja cene.

      • mariuszg2 Re: no ja 3 miesionce wczesniej . 13.06.12, 21:39
        dodaj, że chodzi o włoski na główce...tak żeby jednym spojrzeniem objąć całość a nie gdzies tam biegać wzrokiem po całym ciele....z góry na dół i z powrotem...w naszym wieku...takie biganie może doprowadzić do zziajania....a wtedy zawał jak nic...i to przez jakieś włoski... czy tez ich coror..
        • katmich86 Re: no ja 3 miesionce wczesniej . 13.06.12, 21:41
          Rozumie się samo przez się...ja zboczeń nie mam jak się ktoś o kolor włosów pyta...:P
          • mariuszg2 Re: no ja 3 miesionce wczesniej . 13.06.12, 21:58
            a o co ma się pytac? o saldo z roru?
            • katmich86 Re: no ja 3 miesionce wczesniej . 13.06.12, 22:01
              Nie pij już więcej tego wina, bo nie rozumiesz napisanych postów tygrysie:P I czepiasz się tam gdzie nie ma czego....
            • facettt sluchaj Mario... 13.06.12, 22:02
              mariuszg2 napisał:
              > a o co ma się pytac? o saldo z roru?

              Ty to przynajmniej udajesz (szczesliwego w malzenstwie)
              moze bys sie przynajmniej zdeklarowal ?

              bo ja to chociaz nie udaje.
              • mariuszg2 Deklaracja 13.06.12, 22:13
                Ja Mario urodzony nad Wisłą w samym sercu Rzeczypospolitej roku pańskiego pod szczęśliwą gwiazdą deklaruję swoją dozgonną wdzięczność Bogu i Ojczyźnie oraz żarliwą miłość do Obojga...oraz, że "z babą źle ale bez baby jescy gozy"
              • katmich86 Re: sluchaj Mario... 13.06.12, 22:23
                On taki szczęśliwy, że sam z tego szczęścia nie wie o co mu chodzi:) Chrzani trzy po trzy dzisiaj.
                • mariuszg2 Re: sluchaj Mario... 13.06.12, 22:27
                  pieprzysz?
                  • katmich86 Re: sluchaj Mario... 13.06.12, 22:31
                    Zupę na pewno.
                    • mariuszg2 Re: sluchaj Mario... 13.06.12, 22:42
                      hmmm...a jak zamienisz literkę "z" w tym co pieprzysz na inną literkę (dla ułatwienia dodam, że chodzi o spółgłoskę z początku alfabetu) to się dowiesz co ja lubię na pikantnie ;))))
                      • katmich86 Re: sluchaj Mario... 14.06.12, 08:39
                        No, w końcu po coś masz tę najfajniejszą żonę swoją cudowną ble ble ble:P Aż wątpię czxy potrafisz po tym co pisałeś wcześniej:P
                        • mariuszg2 Re: sluchaj Mario... 14.06.12, 09:10
                          pewnie bys kciala sie przekonac co?
                          • katmich86 Re: sluchaj Mario... 14.06.12, 09:17
                            ahahaha...nie po tym co pisałeś wcześniej:P

                            Zajmuj się cudowną żoną:P
                          • katmich86 Re: sluchaj Mario... 14.06.12, 09:17
                            A i sraczka w raju mnie nie kręci....:D
                            • mariuszg2 Re: sluchaj Mario... 14.06.12, 09:20
                              napisz proszę co Cię kręci...coś wymyślimy, żeby Cię dobru humor nie opuszczał :)
                              • katmich86 Re: sluchaj Mario... 14.06.12, 09:27
                                hehehe Twoja sraczka w raju wystarczy dla dobrego humoru:)

                                Ty mnie kręcisz, z tą swoją miłością do cudownej żony...:P Ach jakież to romantyczne
                                • mariuszg2 Re: sluchaj Mario... 14.06.12, 09:46
                                  to wyjaśnia dlaczego Adam schował się zawstydzony...nie chodziło wcale o Ewę i jej występek.... po prostu szukał liścia do podtarcia...
    • greedex5 Re: Jak długo po ślubie stajecie się nieszczęśliw 19.06.12, 17:22

      > Tak na marginesie, bo tutaj podobno wielu nieszczęśliwych żonatych. :) Co może
      > już w dniu ślubu?
      Jeśli robisz jakieś badania. To nie jest reprezentatywna próba bo na takich forach FM o FK przeważnie siedzą ludzie którzy mają jakiś problem damsko-męski, zgrzyt itd. Do towarzystwa lepszy jest otwarty Fb. My się do siebie nie przywiążemy się, nie polubimy, ale możemy bardziej szczerze gadać. Ja też oczywiście zawitałam bo mam problem damsko-męski. I różni tu mogą opowiadać o swoich kochankach i że są macho ale naprawdę coś nie gra, skoro tu siedzą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka