Dodaj do ulubionych

PROSZĘ o radę od mężczyzn

13.08.12, 13:35
Witam
Mam problem z ktorym zmagam sie od paru lat.Sama wychowuje dziecko juz dobrych pare lat poznałam kiedyś fajnego faceta,ale ze byl młodszy ode mnie to dałam sobie spoko. Po paru latach spotkalismy sie znowu wyznal mi milosc a ja jak glupia sie rozesmialam poprostu wymarzonego faceta wysmialam.Teraz wiem ze on ma kogos ale nadal jak sie widzimy to rozmawiamy ze soba i nadal nas do siebie ciagnie.Co zrobic?czy juz jestem u niego stracona? :(
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: PROSZĘ o radę od mężczyzn 13.08.12, 13:42
      Jeśli kogoś ma to daj mu spokój. Ty swoją szansę już miałaś.
      • m0drzew Re: PROSZĘ o radę od mężczyzn 17.08.12, 22:03
        sibeliuss napisał:

        > Jeśli kogoś ma to daj mu spokój. Ty swoją szansę już miałaś.

        a własnie, ze nie, bo jeśli ich rzeczywiscie ku sobie ciągnie to niech spróbuje!!!
    • szymon_gw Re: PROSZĘ o radę od mężczyzn 13.08.12, 20:40
      No tak. Kiedyś to był za cienki, bo było tylu lepszych. Trochę czasu minęło, ci lepsi okazali się jednocześnie na tyle cwańsi, że nie chcieli łożyć na cudze dziecko i poznikali. Latka lecą, desperacja narasta, wybór coraz mniejszy a tu kryzys taki idzie, że zatopi zieloną wyspę jak nic... No to i ten kiedyś cienias nagle stał się wymarzony. Zwłaszcza, że już zajęty.
      • nieruchomy_spin Re: PROSZĘ o radę od mężczyzn 13.08.12, 22:50
        true, true
        • 6cobalt Re: PROSZĘ o radę od mężczyzn 17.08.12, 17:59
          teraz to sie wypchaj
    • dioskorides Re: PROSZĘ o radę od mężczyzn 17.08.12, 18:18
      "nas do siebie ciągnie"
      Gościu czuje sentyment i tyle, głupi by był jakby zostawił obecną dla Ciebie. Skoro raz już go wyśmiałaś, zrobisz to ponownie gdy tylko nadarzy się okazja i gdy tylko zaczęłoby się normalne szare życie i codzienność
    • mabiwy Re: PROSZĘ o radę od mężczyzn 17.08.12, 20:44
      ile razy facet może wchodzić do tej samej wody? Może masz rację, może was i ciągnie, może nawet wzajemnie, ale z ogrzewanych potraw najlepszy bigos jest. Jeśli w ogóle coś jeszcze może być to zostaw inicjatywę jemu. Zraniłaś go. Dwukrotnie. Przynajmniej nie niszcz tego, co buduje czy zbudował.

      Tobie - dobrego.
    • gs.x Re: PROSZĘ o radę od mężczyzn 17.08.12, 21:50
      przeciez to ty rzadzisz wiec o co ci chodzi?
    • king.james Re: PROSZĘ o radę od mężczyzn 18.08.12, 17:13
      U mnie byś była, ale jeśli "was do siebie ciągnie" to kto wie.
    • paulina7171 Re: PROSZĘ o radę od mężczyzn 18.08.12, 17:36
      Co to znaczy "nadal nas do siebie ciągnie"? Czy to nie jest przypadkiem chciejstwo z Twojej strony? Facet jest po prostu miły, bo kiedyś łączyło Was coś więcej.

      Tylko nie zacznij pisać, że słyszałaś, iż "on jej nie kocha".
    • mijo81 Re: PROSZĘ o radę od mężczyzn 18.08.12, 23:05
      Nie jesteś stracona .... zawsze możesz zostać kochanką
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka