Dodaj do ulubionych

czekanie po męsku

17.08.12, 12:20
Jest sobie facet. Znamy się, lubimy. Przyciąganie, flirty. I teraz sytuacja : wyłożyliśmy kawę na ławę, on zainteresowany mną, ja też. Jednak narzucił termin, kieyd się jedna sytuacja wyklaruje - może to zająć 2 mce,może 4. W międzyczasie dalej kontakty kumpelskie, po tej dacie - randka.
I mam zagwozdkę. Nie jestem przyzwyczajona do takich rozwiązań. Dla mnie oznacza to, że po prostu nie ma ochoty i delikatnie mnie spławił...
Mam rację?
Obserwuj wątek
    • gocha033 ceni swoj i Twoj czas 17.08.12, 12:23
      2-4 m-ce, to nie 2-4 dni.
      masz czas na dzialania i decyzje.
    • facet_on_line Re: czekanie po męsku 17.08.12, 13:12
      >Dla mnie oznacza to, że po prostu nie ma ochoty i delikatnie mnie spławił...
      > Mam rację?

      nie masz, potrzebuje czasu może on z tych nieśmiałych
    • lepian4 Re: czekanie po męsku 17.08.12, 13:49
      "wyłożyliśmy kawę na ławę, on zainteresowany mną, ja też"

      No coz, kobieta narcyz sie nam objawila!
      • katmich86 Re: czekanie po męsku 19.08.12, 20:16
        Też to zauważyłam;)
    • jeriomina Re: czekanie po męsku 17.08.12, 14:35
      Czeka na rozprawę rozwodową lub planuje rozstanie z poprzednią partnerką.
      • adwokatdiabla Re: czekanie po męsku 17.08.12, 14:47
        rozwiedziony już jest :) sprawa, kóra się zakończyć jest mi znana i ma raczej znamiona prawno-finansowe (żadne sądy itp), nie chę pisac dokładniej, łatwo ktoś znajomy mógłby się zorientować - tu chyba przejawiam pocżątki paranoi;)
        chodziło mi tylko o to, że ja takie racjonalne podejście do sprawy traktuję, jak ... brak chęci. Ja nie cierpię czekać, jestem nieceirpliwa i rzucam sie zawsze na głęboką wodę. Kiedy czegoś chcę, chcę to od razu i konsekwencje mnei nie obchodzą...
        • lepian4 Re: czekanie po męsku 17.08.12, 15:42
          Chetnie proponuje na ten okres czekania swa meskosc i witalnosc. Trzeba pomagac ludziom w potrzebie!
        • gocha033 Re: czekanie po męsku 17.08.12, 16:32
          adwokatdiabla napisała:

          > że ja takie racjonalne podejście do sprawy traktuję, ja
          > k ... brak chęci. Ja nie cierpię czekać, jestem nieceirpliwa i rzucam sie zaws
          > ze na głęboką wodę. Kiedy czegoś chcę, chcę to od razu i konsekwencje mnei nie
          > obchodzą...

          - no to masz ZE SOBA problem...
    • mabiwy Re: czekanie po męsku 17.08.12, 17:25
      niekoniecznie. Może chce uporządkować sprawy i we wspólny czas wchodzić na czysto.
      • mijo81 Re: czekanie po męsku 18.08.12, 23:14
        No tak ... ma pewnie inną dupę na boku i zastanawia się, którą wybrać
        • mabiwy Re: czekanie po męsku 18.08.12, 23:19
          autopsja?
          • mijo81 Re: czekanie po męsku 20.08.12, 21:21
            Tak, ale nie tylko moja
    • katmich86 Re: czekanie po męsku 19.08.12, 20:16
      Rozumując po męsku (starając się) wygląda to tak:

      Mam kogoś, ale chcę się rozstać, niestety zanim wyczyszczę konto i zabezpieczę się przed dewastacją moich rzeczy z jej strony lub ich przywłaszczeniem nie mogę się związać. Cała sprawa zajmie mi od 2 do 4 miechów. Potem jestem twój:D

      Tak sądzę, że tak jest w istocie.
    • wersja_robocza Re: czekanie po męsku 19.08.12, 20:24
      Może sonduje jeszcze jakąś dziewczynę.
      Możesz zaproponować: słuchaj, zjaw się jak będziesz wolny i zdecydowany.
      • adwokatdiabla Re: czekanie po męsku 20.08.12, 08:55
        dzięki za odpowiedzi :) ja teoretyczny powód czekania znam (taki,który został mi podany, czy prawdziwy, nie wiem). Dręczy mnie kwestia, czy takie czekanie jest normalne :)
        Odpuszczam, niech się dzieje, co chce, czas i tak mija...
        • mijo81 Re: czekanie po męsku 20.08.12, 21:24
          Nie, to nie jest normalne. Koleś musi być prawdziwym dupkiem, żeby oświadczyć, że weźmie się za ciebie jak coś innego załatwi. To tak jakbym on był nie wiadomo kim, a ty będziesz na niego czekać. A jak będziecie razem, to ci oświadczy, że weźmie sobie "urlop" od ciebie, bo musi coś załatwić :)
          • wersja_robocza Re: czekanie po męsku 20.08.12, 21:30
            Mijo, daaawno się z tobą nie zgadzałam, aż nadeszła ta chwila.
            On i ona są zdecydowani i oboje to sobie nawzajem obwieszczają, jednocześnie on prosi o czas na coś. Coś tu wania.
            • adwokatdiabla Re: czekanie po męsku 21.08.12, 10:43
              Thanx, też tak czuję. Z jednej strony pięknie, cudownie i miło usłyszeć cudne słowa a z drugiej strony... pach. Granica. Czekaj, przeszkoda zniknie i wtedy. Szkoda...
              • mijo81 Re: czekanie po męsku 26.08.12, 00:06
                Nie przejmuj się, jak Pan łaskawie kiedyś tam w przyszłości skinie palcem to i tak polecisz do niego w podskokach.
    • fajnajozia Re: czekanie po męsku 26.08.12, 14:55
      Nie jestem przyzwyczajona do takich rozwiązań. Dla mnie oznacza to, że po prostu nie ma ochoty i delikatnie mnie spławił... Mam rację?

      Nieee. Będzie sobie powiększał penisa botoxem ( w trzech etapach) i wycinał hemoroidy.

      • mijo81 Re: czekanie po męsku 26.08.12, 23:56
        Nie masz ... to jest tzw. trzymanie w rezerwie a nie spław
    • volupte Re: czekanie po męsku 26.08.12, 19:41
      Tak cię szanuje że nie chce ,,użyć".
    • wredny-typek Re: czekanie po męsku 26.08.12, 20:38
      jesteś na ławce rezerwowych
      • adwokatdiabla Re: czekanie po męsku 27.08.12, 09:36
        W d... mam ławkę rezerwowych i się z niej wypisałam. A niby to kobiety komplikują wszystko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka