see.berja
10.11.12, 18:32
Cześć ;) Jeszcze tutaj nie zakładałam nigdy wątku, ale teraz borykam się z problemem, którym chciałabym podzielić się głównie z mężczyznami ( ale nie tylko ), jestem ciekawa Waszego punktu widzenia.
Otóżżżżż.... Mam 21 lat i partnera o 15 lat starszego. Jesteśmy ze sobą ponad 3 lata. Oboje jesteśmy, że tak powiem - po przejściach. On - rozwodnik, ja swego czasu musiałam leczyć się na depresję. Ale to już przeszłość. Ogólnie rzecz biorąc jesteśmy bardzo szczęśliwi i oboje dużo czerpiemy z naszej relacji. Jest super, żeby nie powiedzieć - sielankowo.
Martwi mnie natomiast jedna rzecz - on miał przede mną dużo partnerek. Baaaaardzo dużo. Po rozwodzie spotykał się często z kobietami "na jedną noc", zresztą, z tego co wiem, jak był młody ;) też miał sporo partnerek. Wiem, że to nie jest jego wymysł, tylko fakt. Problem w tym, że o ile na początku w pewnym sensie imponowało mi to, o tyle coraz częściej mam z tego powodu kompleksy.
Ja przed nim miałam jednego chłopaka ( w liceum ). Rozumiem, że ta dysproporcja wynika głównie z różnicy wieku, ale... Często przyłapuję się na tym, że porównuję się do jego byłych. Jak go pytam o jakość naszego seksu, to on mówi niby, że "jest super", ale mam dziwne wrażenie, że nigdy nie przebiję jego poprzednich kobiet....
Brrr...Jakieś rady? Słowa pocieszenia? Czuję, że długo tak nie pociągnę..... Chciałabym być jego najlepszą dotychczasową nie tylko kobietą, ale i kochanką.