17malutka
19.11.12, 22:56
Mam 35 lat, rodzinę, męża, dzieci, budujemy dom. Mam tez Przyjaciela, On jest 15 lat ode mnie starszy.... Jest w związku,przyjaźnimy się, mamy codziennie ze sobą kontakt, sms-y, maile, telefony. jestesmy na bieżąco co u nas. Spotykamy się czasem - ja z rodziną, On z narzeczona. Są to zawsze serdeczne i mile spotkania.
No i ostatnio 'chlapnęłam'...Tzn napisałam mu w mailu że Go Kocham.....No bo Go Kocham, jest moim Przyjacielem, bliską mi osoba, wspiera mnie, pomaga.... Kocham jak Przyjaciela... Ale tego nie dodałam....
No i czuję że zaczł się wycofywać, tzn w ogóle zignorował to co napisałam.... Udaje że tego nie ma. I jakoś tak się między nami zmieniło. A ja nie chce, chcę żeby było jak dawniej.... Czy rzeczywiście zrobiłam coś nie tak? Jak to odkręcić...? Każde tłumaczenie w tym wypadku wyjdzie bez sensu... Naprawdę jest dla mnie BARDZO bliską osobą, i to prawda co powiedziałam. Ale czy mężczyźni, jak to rozumieją? Ze jak już się mówi Kocham to co? Ja nic od Niego nie chce...tak czułam, tak powiedziałam.... przykro mi trochę i nie wiem jak to rozumieć? Może ktoś miał podobne doświadczenia i mi coś doradzi?