allerune
04.03.13, 10:45
Do przemyśleń skłoniło mnie przeczytanie artykułu o synku podpalaczu i tatusiu adwokacie:
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,13496692,Ojciec_podpalacza_wpadl_w_szal_w_sadzie__Rzucal_aktami.html
Czy jeśli ktoś z Waszych bliskich (rodzina, przyjaciele, znajomi) EWIDENTNIE zrobi coś złego, staniecie po jego stronie, będziecie kryć, ręczyć itd.?
Co uważacie za coś złego? Pewnie to że mama załatwi synkowi miejsce w szkole nie oburzy taty. Tak samo jak gdy tata uniknie paru baniek podatku nie oburzy mamy. Co jak tatuś pobije kogoś, albo synek? Tutaj już się zaczyna szara strefa...
Czy przysłowie "z jakim przystajesz takim się stajesz" ma tu zastosowanie? Zwykle w przestępczą działalność uwikłani są partnerzy (patrzcie Plichta i jego żona).