corgan1
17.06.13, 01:30
Nie nie moja. Jednej takiej laski ode mnie z pracy czyli 1912892929 odsłona babskiego kwękolenia pt. "z dzisiejszymi facetami jest coś bardzo nie tak".
Będąc w klimatach mundurowych w związku z wprowadzeniem powszechnego obowiązku służby wojskowej dla kobiet w postempowej Norwegii przypomniało mi się zdarzenie.
Niedawno w mnie w biurze przy kawopoju gdzie jak zwykle gromadzą się rano ludzie jedna lasencja zatrzeliła nas tekstem że "Szkoda że teraz facetów nie biorą do wojska". Na męskich wyrazach twarzy pojawił się znak zapytania więc wytłumaczyła "Po wojsku chłopiec stawał się dojrzałym mężczyzną (nie to co teraz) i wiedział czego chce. Miał ustalony porządek życia: szedł do szkoły albo pracy a potem szukał żony bo chciał się żenić. Teraz faceci sa jacyć inni i nie wiedzą czego chcą od życia i chcą się tylko bawić".
W domyśle - nie szukają żon.... i tu jest pies pogrzebany bo dziewczę jest po 4 albo 5 roztaniu, dobiega 30stki, chce się ożenić i rozmnożyć. Dziewczyna to nie są ciepłe kluchy a wręcz przeciwnie - to tzw. typ przebojowy, imprezowy, postempowy, "girl power", wie czego chce i chwyta życia zębami, jeździ mnóstwo na rowerze, lata na paralotni i surfuje (na jeziorach a nie po necie), skakała na bungee, ze spadochronem, łazi po górach, uczy się jakiegoś hiszpańskiego i robi kolejne studia. A ponieważ - uwielbiam te teksty - "nie ma szczęścia do facetów", "takiej jak ona ciężko znaleść normalnego faceta" albo "meżczyźni boją się silnych kobiet" wymysliła sobie że panaceum na jej problemy jest wsadzenie w kamasze kilka mln facetów i wyrwanie im z życiorysu roku a może i 2 lat jak to było za PRLu.
Nie macie wrażenia, że współczesne laski niekoniecznie tzw. krejzolki chcą byś dynamiczne i się zmieniać ale oczekują że faceci tacy nie będą, wszystko u nich będzie po staremu i nadal będą tacy jak kiedyś? ot np. żeby nadal ich brano do wojska jak dawniej?