Gość: fenol
IP: *.mofnet.gov.pl
05.08.04, 09:02
Odkąd rozstałem się ze swoją miłoscią, od roku codziennie piję, moje życie
wygląda tak, że wracam z pracy, ide do sklepu kupuję albo 2-3 wina albo og 6-
7 piw i piję sam 8 do 20, potem padam na wyro i spię, wstaję o 6 rano, ide do
pracy i tak cały czas. Moje mieszkanie, zamieniło się w brudną norę,
przestałem od pół roku sprzatac, same puszki i butelki, nie mogę się
zatrzymac, z przystojnego, zadbanego faceta powoli zamieniam się w menela,
czy ktoś jest, albo był w podobnej sytuacji? Ja alkoholik, 32 lata, zawód
prawnik.