Dodaj do ulubionych

co mam zrobić ze swoim życiem?

15.11.13, 11:12
Czesc, nie wiem co dalej. Pomozcie! Ale u mnie problem jest odwrotny niz sie wydaje po tytule, nie chce sie wieszac tylko jestem troche zdesperowany bo utknalem. Trace powoli koncepcję na zycie. W styczniu skoncze 31 lat. Nie mam zony nie mam dzieci. 2 razy bylem zareczony, jedne zareczyny ona zerwala, drugie ja. Spotykam sie od 2 miesiecy z fajna kobietą, ale jest zdecydowanie za wczesnie na dalsze etapy niz jeżdżenie razem na weekendy i spędzanie kilku wieczorów w tygodniu razem, poza tym nie chce nic na sile... Ona ma 26 lat i ma poczucie humoru takie ze opowiada cały czas ze lubi facetów, ze ktoś tam z ulicy jej sie spodobal, czy ze mam przystojnego kolege na uczelni, co uderza w moja pewność siebie. Pomimo ze tak mówi wydaje się być dojrzała(chce budować ze mną zwiazek oparty o uczucie), ale nie jest jakos mega zakochana(tracę przy niej głowę i zachowuję sie przy niej jak łajza), byla przede mna w jakims fucking zwiazku, a wczesniej 3,5 roku w normalnym zwiazku, staram sie ustawic relacje oparta o uczucie i narazie jest fajnie...ale bywalo juz w moim zyciu lepiej i bardziej uczuciowo. Rodzice juz mi mowia zebym sie zareczyl(po 2 miesiacach sic!!!), nie slucham ich, nie maja nic do powiedzenia. Znajomi wszyscy pozenieni, niektorzy dzieciaci. A mi to ucieka... Chcialem budowac kiedys dom, teraz nie wiem co mam robic. Mam mieszkanie 66m2 o wartosci 150tys, 50tys gotowki, 10 letni samochod i prace 6k. netto/mies. Rozwalam całą wypłatę na czynsz, oplaty, benzyne, wycieczki, sponsorowanie wszystkiego wszystkim, drogie sporty, jakies pierdoly, wstydze sie siebie, bylem skromnie wychowany w rodzinie robotniczej, skonczylem studia i mi odwaliło przez wczesniejsze wymuszone zycie singla. Tu gdzie mieszkam (woj. Śląskie) dało by sie za 200tys + kredyt powiedzmy 1500/mies i kupic dom, zostaje 4.500/miesiac. Zawsze chcialem miec dom, ale co mam w nim sam mieszkac? Studiuje podyplomowo na AGH. Doradzcie co byscie zrobili na moim miejscu, bo zycie mi ucieka przez palce, 2 miesiace jestem z kobieta, mieszkam w postkomunistycznym mieszkaniu po rodzicach i nie wiem co mam ze soba zrobic... Do tej pory radzilem sobie sportem, ale kurde czegos brakuje! Moge kupic nowoczesny apartament i w nim mieszkac, ale zawsze chcialem miec dom. Nie moge przeciez jej naciskac ze kupuje dom i ze bedziemy szczesliwa rodzina, przeciez uzna mnie za wariata i ucieknie czujac ze jest mocno sciskana przeze mnie jak mokre mydło w dłoniach...tak samo sie wyślizgnie.
Co byscie zrobili? Są 3 opcje...
1. Mam patrzec na siebie jako na singla? I nie dawac jej nic, zeby miala sie o co starac?
Kupic apartament 90m2 i lepszy samochod? Miec ją w dupie? A potem jak z nia wyjdzie cos wiecej z czasem, to co zas bede sprzedawal ten apartament...? Bez sensu, przeciez nie chce miec ja w dupie i patrzec tylko na siebie i myslec tylko o sobie, zalezy mi na niej!
2. Czy mam dalej mieszkac w moim postkomunistycznym mieszkaniu nie remontowanym 10 lat(szkoda mi kasy zeby go remontowac bo i tak jest na sprzedaz...) ze smierdzacym odpychajacym kiblem? Stojąc w miejscu jak stoje czekajac na nią aż dojdzie do tego że chce sie ze mna zwiazac na dluzej? Ale jest ryzyko ze ona zobaczy ze sie nie rozwijam i ze jest mi to obojetne gdzie mieszkam itp, i odejdzie bo kto chce byc z facetem bez wizji, bez pasji.
3. Kupic ten pieprzony dom i mieszkac w nim samemu :) Hurrraa, ona i tak za jakis czas razem z moim domem moze mnie olać, bo nie bedzie miala o co sie starac, bo kto by chcial isc na gotowe i miec podane wszystko na tacy?
Wszystkie 3 opcje sa do bani, co ja mam zrobic? Doradzcie. Zależy mi na niej bardzo. Mam 31 lat, powoli czuje ze sie starzeje, na wiosne tydzien lezałem w łóżku - korzonki, teraz 2 tygodnie kulałem - kolano, chce mieć rodzine, ale nie na siłę i nie chcę na niej wywoływać presji, tym bardziej nie chce ją zapłodnić bez jej zgody, nie chcę dziecka z przypadku, tylko po to żeby scementowało związek. Co byście zrobili?
Obserwuj wątek
    • six_a Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 11:17
      >ze smierdzacym odpychajacym kiblem?

      no ale kibel to byś mógł umyć, wiesz?
      • piotr_w83 Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 11:42
        no kurde myje kibel, dbam o chate, ale i tak capi od niego, musiałbym kanalizacje wymienic, a to juz trzeba rwac kafle w lazience + kuchni + kiblu = remont = 30k pln, szkoda kasy, nastepny wlasciciel sobie zrobi
        • dreemcatcher Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 11:54
          apartament 90m2 :)? chyba dla psa ..
          > no kurde myje kibel, dbam o chate, ale i tak capi od niego, musiałbym kanalizac
          > je wymienic, a to juz trzeba rwac kafle w lazience + kuchni + kiblu = remont =
          > 30k pln, szkoda kasy, nastepny wlasciciel sobie zrobi
          wiec pozostaje ci do smrodu się przyzwyczaić
          martwi mnie te 50tys , trochę mało jak chcesz zaimponować kobiecie..
          Wymyśl jakąś lepszą historyjkę ...
        • six_a Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 16:26
          wracając do tematu, chyba musisz poszukać kobiety chętnej do założenia rodziny, bo ta, z którą jesteś, to chyba czeka na lepszego kandydata.
      • facettt niekoniecznie... 15.11.13, 13:11
        six_a napisała:
        > no ale kibel to byś mógł umyć, wiesz?

        niekoniecznie.
        ja tam wsypuje raz na tydzien "Rohrfrei" i samo sie robi.
        niemieckachemia.pl/product-pol-198-Priva-Rohrfrei-Pulver-0-6-kg.html
        • six_a Re: niekoniecznie... 15.11.13, 17:13
          to jest do udrażniania rur. muszla się od tego nie umyje ani deska.
          • facettt Re: niekoniecznie... 18.11.13, 13:28
            Nie bondz Pani drobiazgowa.
            Wazne , ze nie wanieje.
    • coffei.na Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 11:32
      Na pewno nie rób nic "pod tę kobietę"
      Wsłuchaj się w siebie..czego tak na prawdę Ty chcesz? O czym marzysz??
      Kup ten dom skoro tak tego pragniesz..najgorzej w życiu to oglądać się za innych
      Pewnie pogoda wpływa na Twoje kiepskie samopoczucie...meteopato Ty :)

      A terozki nie dzistej ino pacz tam jako :)
      • dreemcatcher Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 11:57
        31letni kawaler z taką masa forsy i martwi się że sam zostanie jak palec :):) jaka tragedia
        wszyscy moi znajomi po 35 roku , kawalerowie to szczęściarze :):)
        • piotr_w83 Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 12:06
          pieniądze to nie wszystko, zresztą jest to mało. Historia jest prawdziwa, przepraszam ze podałem kwoty, ale było to potrzebne do nakreślenia problemu, jestem tu anonimowy i mogę je podać, bo nie rzucam kwotami rozmawiając ze znajomymi, jest to nieprzyjemne. Podejrzewam ze znasz tych swoich znajomych kawalerów 35 letnich powierzchownie. Są szczęściarzami? Myślę że tylko chcą tak wyglądać a ich dusza płacze... Tak czy owak Twój komentarz nie wniósł nic w moje życie, więc proszę Cię daruj sobie, nie mam na czole wytatuowane "kawaler z masą kasy", nie pokazuje tego, tak jak pisze jeżdżę autem 10 letnim i mieszkam w 30 letnim bloku
          • dreemcatcher Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 12:14
            bardzo dobrze ich znam ..
            komentarz był prawidłowy , tylko nie zrozumiałeś aluzji .
            a pannę która w twojej obecności zachwyca się innymi facetami to sobie daruj bo nie traktuje cię poważnie, a jak nadal nie przejrzałeś na oczy to pakuj się w taki układ skoro chcesz się przekonać osobiście , tyle że będzie za późno
            • coffei.na Piotrze 15.11.13, 12:19
              dreemcatcher napisał:

              > bardzo dobrze ich znam ..
              > komentarz był prawidłowy , tylko nie zrozumiałeś aluzji .
              > a pannę która w twojej obecności zachwyca się innymi facetami to sobie daruj bo
              > nie traktuje cię poważnie, a jak nadal nie przejrzałeś na oczy to pakuj się w
              > taki układ skoro chcesz się przekonać osobiście , tyle że będzie za późno

              może przełożę to na język,który zapewne do Ciebie trafi :
              -laska ewidentnie leci se w ciula i jest z Tobą dla kasy-a kiedy się zorientujesz będzie już za późno...
              -to zrozumiałe,że Jesteś samotny,że Ci ciężko,ale nie ma co pchać sie w jakiś dziwny układ
              -masz kasę-to wykorzystaj to,inwestuj w siebie-to zawsze procentuje
              I kup ten dom!!! A nas zaproś na parapetówę :)
              • piotr_w83 Re: Piotrze 15.11.13, 12:36
                1. Nie leci na kase, ona mysli ze mam słabą pracę...jest jedynaczka, jest lepiej sytuowana ode mnie(jesli chodzi o grube rzeczy), nie mowie o miesiecynzch zarobkach.
                2. Raczej nie leci w ciula, leci na mnie, ale mam wrazenie ze trace atrakcyjnosc w jej oczach, bo sie staje misiowaty przy niej, nie sponsoruje jej, fakt czasem wspolne wyjazdy kosztuja mnie wiecej niz ja, wynika to z tego ze jestem facetem a facet co nie dba o swoją babe to dupa nie facet. Jest atrakcyjna, ma adoratorow, wybrala mnie bo bylem pewny siebie i mam ciekawe zycie(singlowe na ktore wywalam mnostwo kasy) i jak powiedziala dlatego ze mam 190 cm wzrostu i jestem 'ostatnim' do ktorego moze obcas zalozyc(173 cm)...
                3. Inwestuje w siebie, bardzo mocno. Nie tylko materialnie, ale tez w rozwoj osobisty.
                4. I żebyś wiedział że kupie i macie racje, o tym marze, marzyłem, najwyzej bede sam w nim mieszkał i bede cholernie szczesliwy, a jak ona nie dostrzeze ze moze byc czescia mojego szczescia i mojego zycia to bedzie też jej strata :)
                DZIEKI JUZ POMOGLISCIE!!!!!!! :D JUZ WIEM CO I JAK MAM ROBIC!!!!
                • sibeliuss Re: Piotrze 25.11.13, 08:50
                  piotr_w83 napisał:

                  > DZIEKI JUZ POMOGLISCIE!!!!!!! :D JUZ WIEM CO I JAK MAM ROBIC!!!!

                  Jakoś za szybko....
              • nie.mam.20 cofie, otworz biuro porad - jak zrobic dobrze 15.11.13, 23:18
                drugiej osobie przy minimum wysilku.
                Daj cos z siebie. Bo w dzisiejszych czasach, ludzie mysla tylko o wlasnych przyjemnosciach.
                Badz Matka Teresa watpiacych, smutnych, niezdecydowanych.
                ps - jeszcze miesiac i pare dni do swiat!!!! masz juz upatrzona ch...enke?
                • nie.mam.20 Re: cofie, otworz biuro porad - jak zrobic dobrze 15.11.13, 23:21
                  wpisalem choojenke, a tu automat mi wpisal kropki. z kropkami to wessie
                  • coffei.na Re: cofie, otworz biuro porad - jak zrobic dobrze 16.11.13, 10:00
                    nie.mam.20 napisał:

                    > wpisalem choojenke, a tu automat mi wpisal kropki. z kropkami to wessie

                    Spoko majonez Copy-dla Ciebie zawsze znajdę darmową poradę przy cup of coffie- tylko Ty ja i wrzątek :-) sasasasasa
            • piotr_w83 Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 12:26
              Posmutniałem
              • coffei.na Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 12:30
                piotr_w83 napisał:

                > Posmutniałem

                dlaczego?
                • piotr_w83 Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 12:40
                  "a pannę która w twojej obecności zachwyca się innymi facetami to sobie daruj bo nie traktuje cię poważnie" ....
                  dlatego
                  on chyba ma racje, albo za bardzo sie przejmuje i analizuje i za bardzo mi na niej zalezy. Musze wyluzowac chyba...
                  chociaz mną sie tez zachwyca...
                  • coffei.na Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 12:50
                    piotr_w83 napisał:

                    > "a pannę która w twojej obecności zachwyca się innymi facetami to sobie daruj b
                    > o nie traktuje cię poważnie" ....
                    > dlatego
                    > on chyba ma racje, albo za bardzo sie przejmuje i analizuje i za bardzo mi na n
                    > iej zalezy. Musze wyluzowac chyba...
                    > chociaz mną sie tez zachwyca...

                    przestań! ja się non stop kimś zachwycam-to tylko gadanina :)
                    p.s.:nie bierz sobie do serca każdego słowa jakie przeczytasz na tym forum-no chyba że to ja je piszę :)
                    • dreemcatcher Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 13:28
                      :)
                      coś mi się wydaje że to ta laska nosi spodnie w tym układzie, bo mówi facetowi to co chce usłyszeć a n w to ślepo wierzy :)
                      • coffei.na Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 14:14
                        dreemcatcher napisał:

                        > :)
                        > coś mi się wydaje że to ta laska nosi spodnie w tym układzie, bo mówi facetowi
                        > to co chce usłyszeć a n w to ślepo wierzy :)

                        bejbe...w każdym związku kobieta rulez! Myślisz,że u Ciebie jest lepiej?Pozory słonko :P
                        • dreemcatcher Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 14:32
                          mój związek to akurat jedna wielka pomyłka w trakcie rozpadu ale próbuj dalej :):)
                          • coffei.na Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 15:20
                            dreemcatcher napisał:

                            > mój związek to akurat jedna wielka pomyłka w trakcie rozpadu ale próbuj dalej :
                            > ):)
                            ulala...przykro mi..no chyba,że tego chciałeś :) jak tak to ciocia Cofcia jest z Ciebie dumna!!
                            Nie dajmy się stłamsić!! :D
                            na znak protestu...cza by było coś z siebie zrzucić?
                            • dreemcatcher Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 15:33
                              zacznę od waciaka :)
                              • coffei.na Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 16:13
                                dreemcatcher napisał:

                                > zacznę od waciaka :)

                                Radziłabym zaczekać ze ściąganiem ku-fajki:-) nie czytaleś wątku o przystojniakach? 90% pań kręcą robotnicy,wyczorchaj sie dodatkowo w błocie ;-) wrrrrr
                                • dreemcatcher Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 16:24
                                  kufajkę zdejmę zeby sie nie pobrudziła i w samym podkoszulku się wytaplam
                                  • coffei.na Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 16:38
                                    dreemcatcher napisał:

                                    > kufajkę zdejmę zeby sie nie pobrudziła i w samym podkoszulku się wytaplam

                                    Mama nie uczyła,że ubrania należy szanować? Każdą szmatę!
                                    Ajęc..do rosołku i hop w bajorko :-)
                    • nie.mam.20 sluchaj jej Piotrze 16.11.13, 02:46
                      ona tak lubi pogadac. Dostaje orgazmu (do)slownie :P
                      • coffei.na Re: sluchaj jej Piotrze 16.11.13, 09:50
                        nie.mam.20 napisał:

                        > ona tak lubi pogadac. Dostaje orgazmu (do)slownie :P
                        >

                        Co zrobić bejbe skoro Twoje jakoś mię nie doprowadzajo..
                        • nie.mam.20 Re: sluchaj jej Piotrze 16.11.13, 10:48
                          czymam na life after life
    • amanda-lear Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 12:06
      piotr_w83 napisał:

      ... Co byście zrobili?

      Poczekali aż ona skończy 30 lat... z pewnością zapragnie wtedy dziecka, domu no i może Ciebie na własność ...do kompletu;)
      • facettt co do tej 30-tki... 15.11.13, 13:16
        amanda-lear napisała:

        > Poczekali aż ona skończy 30 lat... z pewnością zapragnie wtedy dziecka, domu no
        > i może Ciebie na własność ...do kompletu;)

        Co do tej 30-tki, to cos mi sie przypomnialo...majac 25 znalem mile, porzondne dziewcze...
        idealny material na zone...
        wienc jej szczerze zapodalem...:
        - jak skoncze 30 - to Ci wezme za zone, ale wczesniej musze troche poszalec...
        a ta jendza czekala tylko rok, a potem poszla sobie...
        nie dala mi szansy, skonczyc tego szalenstwa, wiec szaleje do dzisiaj...
    • kseniainc Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 15:08
      powtórzę sie zapewne, ale taki bogaty w odczucia tego typu jest okres jesienno-zimowy moim skromnym zdaniem.Potem świąteczny,bo przychodzą refleksje, znajomi wśród swoich bliskoch, żon, dziewczyn,mam,babć narasta wtedy poczucie samotnosci i niespełnienia.Podła aura za oknami tez robi swoje.Mysli odgonić ciężko, bo nad nimi się stety nie panuje.Ale nad czynami już tak-przeczekaj tez gorszy okres,nie rób nic na siłę.Nie musisz sie martwić o rachunki,o to że masz dziecko chore....korzystaj z życia, a nie szukając znajdziesz tę właściwą;-)
      • piotr_w83 Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 15:19
        wyjezdzam z nią na weekend :) lekki reset i bedzie dalsze budowanie zwiazku ;) Trza se radzic nawet w jesien, dzieki wszystkim za wpisy. Ale bede mial piekny dom dla siebie w przyszlym roku chcialbym zaczac :) :D... a jak bedzie chciala to bedzie go ze mna budowac ;)
        JAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA :D:D
        A i czy nosi spodnie, tak dalem jej inicjatywe bo mi na niej zalezy i daje duzo siebie, tak 40 do 60, postaram sie wyrownac relacje zebym nosil chociaz 1dna nogawke :P
        Pozdrawiam
        Piotrek
        • facettt e tam, czuje, ze w tym ci najlepiej do twarzy: 15.11.13, 16:37
          piotr_w83 napisał:
          > A i czy nosi spodnie, tak dalem jej inicjatywe bo mi na niej zalezy i daje duzo
          > siebie, tak 40 do 60, postaram sie wyrownac relacje zebym nosil chociaz 1dna nogawke :P

          e tam, czuje, ze w tym ci najlepiej do twarzy:
          www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.stroje.com.pl/files/nationenNA02-02.jpg&imgrefurl=http://www.stroje.com.pl/?153,szkot&h=567&w=255&sz=119&tbnid=3A56XSayNPq1GM:&tbnh=90&tbnw=40&zoom=1&usg=__76-PWkOssBQTWlM9SLNXc9Gz0ZM=&docid=L29SciYS6zCxPM&sa=X&ei=aD-GUoX0Gqbw4gTrZw&ved=0CDYQ9QEwBA
    • htoft Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 15:42
      Bardzo fajna historia. Jedno mnie tylko zastanawia: po kiego wuja ci dom? Za mało masz sprzątania? Czy szukasz frajerki? Z tego, co piszesz, raczej jej się nie będzie samej chciało tego ogarniać, a i do pieluch chyba jej niespieszno.
    • gyubal_wahazar Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 19:35
      Jakoś strasznie się spinasz w związku z tą damą. A to źle, bo wygląda na to, że łatwo dasz jej się wziąć pod kalosz. Jak znam życie, kwestia czasu jak zaczniesz fruwał na wysokości lamperii by jej dogodzić, co damę znudzi i wrócisz do pola start tylko bez 50 tysiaków.

      Wyluzuj. Fajnych i wartościowych dziewczyn jest sporo i jeśli nie będziesz panikował, na pewno taką spotkasz. Domów też nie kończą sprzedawać jutro o 18. Nie pakuj się tylko w kredyt, bo to chomąto będziesz nosił długie lata, a bank będzie cię robił w konia na każdym zakręcie
      • gyubal_wahazar Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 19:39
        A co do kibla, chcesz z niego za kaplice sykstyńską za te 30k zrobić ? Chyba kupiłeś kit jaki ci jakiś cwaniaczek ożenił
      • six_a Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 21:03
        > Jakoś strasznie się spinasz
        zegar mu tyka
        dzwony mu biją
        na dekiel wali
        wiek
        • gyubal_wahazar Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 15.11.13, 22:04
          Mi też coś wali, bo 2 byki w 'chomąto', to nawet jak na mnie niezły wynik. No nic, widać czas sprzedać fure i japkowitą
    • miau.weglowy Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 18.11.13, 19:09
      piotr_w83 napisał:

      Ona ma 26 lat i ma poczucie humor
      > u takie ze opowiada cały czas ze lubi facetów, ze ktoś tam z ulicy jej sie spod
      > obal, czy ze mam przystojnego kolege na uczelni,

      to nie jest poczucie humoru, to jest glupota. ona jest GLUPIA
      • iw78 Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 18.11.13, 21:17
        miau.weglowy napisał(a):

        > piotr_w83 napisał:
        >
        > Ona ma 26 lat i ma poczucie humor
        > > u takie ze opowiada cały czas ze lubi facetów, ze ktoś tam z ulicy jej si
        > e spod
        > > obal, czy ze mam przystojnego kolege na uczelni,
        >
        > to nie jest poczucie humoru, to jest glupota. ona jest GLUPIA

        to samo pomyslalam...
    • iw78 Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 18.11.13, 21:21
      mam wrazenie, ze to bardziej z powodu "uciekajacego czasu" Ci na niej zalezy
      niby nic na sile a jednak...

      kup dom
      zeby marzenia sie spelnialy, od czegos zaczac trzeba :)
    • rybka.11 Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 25.11.13, 09:49
      piotr_w83 napisał:

      > 3. Kupic ten pieprzony dom i mieszkac w nim samemu :) Hurrraa, ona i tak za jak
      > is czas razem z moim domem moze mnie olać, bo nie bedzie miala o co sie starac,
      > bo kto by chcial isc na gotowe i miec podane wszystko na tacy?
      ________________________________________--
      :) Ja;) Ja bym chciała;) Chciałabym tak, a nie następne 20 lat "dorabiać się" i zastanawiać się, czy za miesiąc, dwa będę miała za co opłacić wynajęte mieszkanie ;)
    • paco_lopez Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 25.11.13, 13:02
      ja robię wszystko na raz. mieszkam w postkomunistycznym mieszkaniu i własnie je zmieniam na apartament, a kiedyś przebudowałem dom, teraz go podpierniczam, żeby był na tyle wygodny, zebym mógł tam mieszkać. Jak będziesz jakieś lody kręcił mieszkaniowe - obojętne czy remont kibla czy budowe domu, to się chętna znajdzie. potem tylko dymac trzeba skutecznie i patrzeć na efekty.
    • szturmownik myślę że.. 26.11.13, 11:38
      Myślę, że sam powinieneś wybrać najlepszą odpowiedź.. :)
    • zabieganab Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 27.11.13, 15:37
      milo mi, ze sa jeszcze tacy mezczyzni jak Ty!
      :-)

      Mlody jeszcze jestes, ale to dobrze, ze zastanawiasz sie nad soba! ;-)
      Ale musze Cie zmartwic... jesli jestes i pozostaniesz szczery ze soba, to ciagle beda Ciebie nachodzi rozne dylematy. Z drugiej strony uwazam wlasnie, ze dlatego zycie jest piekne, bo musimy podejmowac decyzje a czasem ich zalowac ;-)

      Jesli czujesz, ze mieszkanie we wlasnym domu to jest Twoje marzenie, to zacznij je powoli realizowac. Domu w miesiac nie zbudujesz, wiec przez te miesiace dzialan jeszcze sie rozne rzeczy wydarza (i dobre i zle). W tym czasie bedziesz troche zmieniac swoje pomysly i koncepcje. Owszem, pewne zmiany sa kosztowne, ale jak sie wie po co , to sie zaplaci ;-)

      powodzenia!!! ;-))
      • romek987 Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 27.11.13, 19:57
        Po miesiacu od poznania dziewczyny oswiadczylem sie i zyjemy razem juz troche lat.
        Jak masz chec to sie zen,a jak laska Ci odmowi,znaczy,ze nie ta.Podziekuj i szukaj dalej.
        Jeszcze bedzie dobrze,a nawet bardzo,nie przejmuj sie,wyluzuj.
    • man_sapiens Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 28.11.13, 22:12
      Jak kupisz dom, to twój problem zniknie. Będziesz wracał z pracy i zabierał się do pracy wokół domu: trawnik, śnieg z ulicy, hydraulika, zacina się zamek, trzeba kupić węgiel / wyremontować piec gazowy, pomalować płot itp.itd.
    • system.tzw.edukacji Re: co mam zrobić ze swoim życiem? 02.12.13, 11:12
      > Mam mieszkanie 66m2 o wartosci 150tys, 50tys gotowki, 10 letni samochod
      > i prace 6k. netto/mies.

      > na wiosne tydzien lezałem w łóżku - korzonki,
      > teraz 2 tygodnie kulałem - kolano

      https://i.imgur.com/7rbPsdT.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka