Dodaj do ulubionych

Czy kobieta to przede wszystkim ciało?

26.12.13, 12:37
czy dla nas facetow kobieta to przede wszystkim ciało?
a jej intelekt gra dla nas duzo mniej ważną rolę?
Obserwuj wątek
    • tanebo Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 26.12.13, 14:40
      To nie takie proste. Podobnie jak preferencje kobiet względem mężczyzn. W przypadku wyłącznie ostrej jazdy bez trzymanki wystarczą jedynie czynniki organoleptycze że tak powiem. Jeśli po ciupcianiu planuje się coś więcej, kolacje, kino... kobieta z mózgiem ma dużą przewagę nad kobietą bez mózgu.
    • gocha033 a co Cie obchodzi zdanie facetow ? 26.12.13, 14:59
      martinsam1 napisał(a):
      > czy dla nas facetow kobieta to przede wszystkim ciało?
      > a jej intelekt gra dla nas duzo mniej ważną rolę?

      chcesz sie nan ich wzorowac, bo nieasz wlasnego zdania i podejscia do kobiet ?
      • tanebo Re: a co Cie obchodzi zdanie facetow ? 26.12.13, 15:00
        Może chce mózg zastawić?
        • gocha033 Re: a co Cie obchodzi zdanie facetow ? 26.12.13, 15:12
          tanebo napisał:
          > Może chce mózg zastawić?



          w mysl dewizy : - zastaw sie, a postaw sie ?
          - ciekawa koncepcja...
          w kazdym razie tchnie juz indywidualizmem :)
    • seryjny.uwodziciel Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 26.12.13, 20:54
      martinsam1 napisał(a):

      > czy dla nas facetow kobieta to przede wszystkim ciało?
      > a jej intelekt gra dla nas duzo mniej ważną rolę?

      Dla mnie kobieta musi mieć bardzo atrakcyjne ciało, do tego intelekt, który pozwoli jej mnie docenić oraz powinna charakteryzować się zadziornym temperamentem.
      Jednak zwykle życie weryfikuje oczekiwania, więc wystarczy jak ma zgrabne pośladki i w miarę myślące oczy.
      • obrotowy czlowieku, 27.12.13, 18:57
        seryjny.uwodziciel napisał:

        > Dla mnie kobieta musi mieć bardzo atrakcyjne ciało, do tego intelekt, który poz
        > woli jej mnie docenić oraz powinna charakteryzować się zadziornym temperamentem

        - czlowieku, - takie CUS to sie nadaje na kochanke, ale nie na zone...
        z taka zona tobys kociokwiku dostal...

        > Jednak zwykle życie weryfikuje oczekiwania, więc wystarczy jak ma zgrabne pośla
        > dki i w miarę myślące oczy.

        - no - i do tego jest w miare spolegliwa i ROBOTNA.
      • rybka.11 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 27.12.13, 19:39
        seryjny.uwodziciel napisał:


        > Jednak zwykle życie weryfikuje oczekiwania, więc wystarczy jak ma zgrabne pośla
        > dki i w miarę myślące oczy
        ______________________________________________
        myślące oczy? a mózg może mieć, czy to już zbytek?:P
        • maitresse.d.un.francais A myślące oczy bez myślącego mózgu występują? 27.12.13, 19:58
          • rybka.11 Re: A myślące oczy bez myślącego mózgu występują? 27.12.13, 20:03
            Jak widać z rozwoju wątku i logiki (lub bez-logiki) wywodu - istnieją.
            • seryjny.uwodziciel Re: A myślące oczy bez myślącego mózgu występują? 27.12.13, 23:57
              rybka.11 napisała:

              > Jak widać z rozwoju wątku i logiki (lub bez-logiki) wywodu - istnieją.

              No widzisz, jako kobieta powinnaś unikać momentów, w których podważasz logikę. Zwracam Ci z sympatią uwagę, że o ile nie jestem w stanie dostrzec myślącego mózgu, to jednak w oczach kobiety mogę to bez problemu zauważyć. O ile oczywiście kobieta myśli. ;)
              • rybka.11 Re: A myślące oczy bez myślącego mózgu występują? 28.12.13, 13:44
                seryjny.uwodziciel napisał:

                to jednak w oczach kobiety mogę to bez problemu zauważyć. O ile oczywiście
                > kobieta myśli. ;)
                ________________________
                O ile... ;)
                >
        • seryjny.uwodziciel Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 27.12.13, 23:55
          Musi mieć mózg, żeby mogła się nauczyć jak smażyć schabowe według przepisu mojej matki ;)
          • rach.ell Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 01.01.14, 21:35
            Czyli co? nie da sie bez gotowania? Juz samo cialo z oczami nie wystarcza?:-)uff...
            • seryjny.uwodziciel Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 02.01.14, 01:30
              rach.ell napisała:

              > Czyli co? nie da sie bez gotowania? Juz samo cialo z oczami nie wystarcza?:-)uf
              > f...

              Ależ da się bez gotowania, ale większość kobiet uwielbia krzątać się po kuchni, a skoro tak, to niech robią to tak, jak nasze matki ;-)
          • leptosom Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 12.01.14, 06:24
            i tak zrobi to po swojemu.
      • thelma333.3 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 30.12.13, 15:13
        haha, normalnie doskonaly wpis odnosnie tego intelektu :-) a jaki prawdziwy!
        "do tego intelekt, który pozwoli jej mnie docenić "
        gorzej tylko, jak bedzie miala tego intelektu tyle, zeby dostrzec, ze nie ma czego doceniac, ale jak sie domyslam, takie tez odpadaja w przedbiegach ;-)
        • seryjny.uwodziciel Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 02.01.14, 01:28
          thelma333.3 napisała:

          > gorzej tylko, jak bedzie miala tego intelektu tyle, zeby dostrzec, ze nie ma cz
          > ego doceniac, ale jak sie domyslam, takie tez odpadaja w przedbiegach ;-)

          Dlaczego od razu zakładasz najgorszy wariant? ;-)
    • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 27.12.13, 18:06
      Dla mnie przede wszytkim cialo! a reszta to dodatki.Czasem wyjatkowo atrakcyjne dodatki jesli np ma doktorat w jakiejs dyscyplinie na ktorej sie troche znam.Glownie jednak interesuje mnie jaka moge miec z nia przyjemnosc. Jakie emocje we mnie wywola kontakt z nia !Bo to tez wazne!
      • obrotowy dobrze, ale za malo... 27.12.13, 19:00
        speedboat8 napisał(a):
        > Glownie jednak interesuje mnie jaka moge miec z nia przyjemnosc. Jakie emocje
        > we mnie wywola kontakt z nia !Bo to tez wazne!

        - dobrze, ale za malo...
        i jeszcze niech Cie zainteresuje - jaka mozesz miec z niej KORZYSC.

        - chyba, ze jestes altruista i lubisz myc podlogi w mieszkaniu, oraz zmieniac pieluchy wlasnemu przychowkowi...
        • maitresse.d.un.francais a ta podłoga i to mieszkanie to czyje? 27.12.13, 19:55
          bo jak wspólne, to chyba wypadałoby myć na zmianę?

          a przychówek czyj?

          hę?
          • obrotowy a scond. 27.12.13, 23:58
            maitresse.d.un.francais napisała:
            > bo jak wspólne, to chyba wypadałoby myć na zmianę?
            > a przychówek czyj?

            jeden jest na gorze, a jedna na dole.
            takie Rzycie :)
            • maitresse.d.un.francais Re: a scond. 28.12.13, 16:44

              > jeden jest na gorze, a jedna na dole.
              > takie Rzycie :)

              ale ten na górze to ty czy sąsiad?
              • obrotowy Re: a scond. 29.12.13, 06:59
                maitresse.d.un.francais napisała:
                > ale ten na górze to ty czy sąsiad?


                podobno wszyskie dzieci sa nasze, wienc ?
                • maitresse.d.un.francais znaczy moje też? 29.12.13, 16:20
                  • obrotowy jasne, ze tak... 30.12.13, 22:10
                    - gdybym wczesniej mial z Toba przyjemnosc...
                  • leptosom Re: znaczy moje też? 12.01.14, 06:27
                    wspólnoty! :)
        • speedboat8 Re: dobrze, ale za malo... 27.12.13, 22:10
          podlogi,wanna i posilki nie sa wzmiankowane bo to sie samo przez sie rozumie;) inaczej nie zawracalbym sobie glowy.Stosuje preselekcje,dosc rygorystyczna :)
          • maitresse.d.un.francais I po tej preselekcji zostaje ci zero pań? 28.12.13, 16:45
            speedboat8 napisał(a):

            > podlogi,wanna i posilki nie sa wzmiankowane bo to sie samo przez sie rozumie;)
            > inaczej nie zawracalbym sobie glowy.Stosuje preselekcje,dosc rygorystyczna :)

            Niepełnosprawny jesteś? Sam obiadku zrobić nie potrafisz? Co masz kobiecie do zaoferowania?
            • speedboat8 Re: I po tej preselekcji zostaje ci zero pań? 28.12.13, 21:52
              Widac cos mam skoro przychodza i ... :) poswiecaja mi swoj czas.Posprzataja ,ugotuja czasem tez wypiora jak je np wkurza ze firanka ponoc szara :).Najciekawsze jest to ze zawsze zaczynaja od porzadkow,po swojemu oczywiscie
              .Lubia widac czuc sie na "swoim" :) choc spedzaja ze mna max 2-3 godz.Pozwalam im na to i dzieki temu mam czysto i nie umieram z glodu :)
              • totorotot Re: I po tej preselekcji zostaje ci zero pań? 06.01.14, 00:37
                A, czyli się prostytuujesz.
                • facettt godna zazdrosci... 07.01.14, 07:41
                  totorotot napisała:
                  > A, czyli się prostytuujesz.

                  godna zazdrosci taka forma prostytuowania (sie)
    • asfo Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 28.12.13, 14:07
      Myślę, że zajmowanie się bezmózgim ciałem to męcząca praca.

      A rozwijając temat - jeśli chcesz być z kimś na stałe to funkcje umysłowe mają duże znaczenie. Głupie osoby podejmują głupie decyzje życiowe i są denerwujące w codziennym obcowaniu, co fatalnie wpływa na dobrobyt całej rodziny.
      • rybka.11 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 28.12.13, 14:29
        asfo napisała:

        >
        > A rozwijając temat - jeśli chcesz być z kimś na stałe to funkcje umysłowe mają
        > duże znaczenie. Głupie osoby podejmują głupie decyzje życiowe i są denerwujące
        > w codziennym obcowaniu, co fatalnie wpływa na dobrobyt całej rodziny.
        __________________________
        Bardzo dojrzałe myślenie, być może dojrzałego faceta ;). Ale wydaje mi sie, że większość to tacy mniej dojrzali, którzy zdają się nie dostrzegać właśnie tych "funkcji umysłowych". Czasami patrzę z boku na wybory znajomych i... zdaje się, że w ogóle nie mają takiej perspektywy na przyszłość jak np. Ty ;). Czy uroda kobiety może zupełnie zaślepić faceta i uniemożliwić racjonalne myślenie??;))
      • obrotowy To zalezy. 29.12.13, 07:05
        sfo napisała:
        > Myślę, że zajmowanie się bezmózgim ciałem to męcząca praca.

        To zalezy.
        Inne parametry ma miec kochanka, a inne stala partnerka.
        Autor wontku nie zaintonowal, ktore relacje leza mu bardziej na sercu...
        • martinsam1 Re: To zalezy. 29.12.13, 09:49
          no ze żoną spędza się teoretycznie wiekszość czasu więc brzydka byc nie może:)
          • speedboat8 Re: To zalezy. 29.12.13, 11:33
            a co biedzie jak gdy okaze sie piekna i bestia :)? masakra !
            • martinsam1 Re: To zalezy. 29.12.13, 11:48
              ma to wtedy też swoje uroki:)
              to wyzwanie intelektualne
              ale i troche juz perwersja
          • asfo Re: To zalezy. 29.12.13, 13:09
            Wydaje ci się. Jeśli kobieta jest z grubsza zdrowa i ma mniej więcej wszystkie części ciała na miejscu to ma wystarczająco dużo zasobów, żeby znaleźć partnera, który z czasem przyzwyczai się do wyglądu jej - powiedzmy - krótkich i grubych nóg i w ogóle nie będzie na to zwracał uwagi, uzna wręcz że to urocze, albo od początku miał taką małą fiksację na punkcie grubych ud, do której wstyd mu się było przyznać przed kolegami. Szczególnie jeśli owa kobieta ma przyjazną i ciepłą osobowość.
            • leptosom Re: To zalezy. 12.01.14, 06:30
              przyzwyczai się do wyglądu jej - powiedzmy - krótkich i grubych nóg i w ogóle nie będzie na to zwracał uwagi, uzna wręcz że to urocze,

              nie sądzę! <odraza!>
          • obrotowy Re: To zalezy. 30.12.13, 22:09
            martinsam1 napisał(a):
            no z żoną spędza się teoretycznie wiekszość czasu więc brzydka byc nie może:)

            moze, moze.
            jezeli jest dobra w lozku, robotna w chalupie i w miare inteligentna.
            • speedboat8 Re: To zalezy. 03.01.14, 14:36
              Ostanio natrafilem na wyniki badan nad dopasowaniem par i znalazlem takie zestwienie CZEGO FACET OCZEKUJE OD KOBIRTY W ZWIAZKU :) Badania bardzo reprezentacyjne bo obejmujace ponadkontynantalna reprezentacje co oznacza ze lokalna kultura nie ma tu wplywu.

              1.seksu
              2,obslugi podtawowej-zywienie,pranie ,opiekowanie sie itd
              3.Bycia kochanym i najwazniejszym :)
              4 Czasu spedzonego z nia bez zaklocen( czytaj klotni i zrzedzenia ) Jesli to mozliwe prosze powiedz co masz do powiedzenia w czasie przenaczonym na reklame telewizyjna :) kochanie !

              Czytajac forumowe wypowiedzi odnosze wraznie ze kobiety sa w stanie wszystko przelknac tylko nie to co jest powyzej .I tu mamy sedno domowych problemow :)
              • martinsam1 Re: To zalezy. 03.01.14, 14:39
                ja widzę problemy tylko w pkt.4 i ewentualnie pkt.1 problemy z czestotliwością
            • leptosom Re: To zalezy. 12.01.14, 06:31
              moze, moze.

              na wspólne wyjście raczej nie nadaje się.
    • neojeriomina Ten wątek powinien nosić tytuł 29.12.13, 13:20
      "popis męskiej żenady", co jeden post to głębsze dno...
      • seryjny.uwodziciel Re: Ten wątek powinien nosić tytuł 29.12.13, 15:23
        neojeriomina napisała:

        > "popis męskiej żenady", co jeden post to głębsze dno...

        Pij sobie na zdrowie.
        • maitresse.d.un.francais Nie tylko ten, hehe 29.12.13, 16:20
          ale ten to raczej "Troll stary, a skuteczny".
      • speedboat8 Re: Ten wątek powinien nosić tytuł 29.12.13, 23:07
        To meski punkt widzenia na meskim forum ! :)wiec nie musi byc poprawny politycznie :)
        Czytaj i ucz sie ! To perelki wiedzy splywajace z otwartych umyslowo mezczyzn ,czego nieuswiadczysz w najbardziej wydawaloby sie szczerymn zwiazku z facetem.Zawsze bedzie sie "bal" wyznac co tak naprawde mysli :)
        • maitresse.d.un.francais Skąd wam te perełki spływają, spod pachy? :-P 30.12.13, 16:22
          Coś ci się pomyliło w związku frazeologicznym. :-P
          • speedboat8 Re: Skąd wam te perełki spływają, spod pachy? :-P 30.12.13, 18:20
            Pisze w pospiechu wiec umknelo mi ze z" ust "( splywaja perelki znaczy sie ). Zbyt jestes jak na moj gust szczegolowa= detalistyczna a to nie rokuje dobrych relacji z facetami.Moja ex byla bardzo drobiazgowa i na dodatek szkolona w tych sprawach .Teraz widze ze ciezko jej znalezc faceta tak toleracyjnego jak ja :) Wszyscy uciekaja na haslo " poprawna polszczyzna" :)
            Caasem trzeba troszke przymknac oko bo perfekcja odstrasza potencjalnych kandydatow :).MY sie czujemy znakomicie tylko czy w sumie to wplywa na nasza atrakcyjnosc ?
            • maitresse.d.un.francais Nie, no skąd 30.12.13, 21:48
              Należy się związać z półanalfabetą.

              To nie do ciebie, tu akurat oko mogłam przymknąć, ale internauci gazetowi mówią coraz gorzej, i to masowo.

              Nie chodzi o samopoczucie znakomite, bo wcale nie mam znakomitego samopoczucia widząc setki, tysiące błędów popełnianych przez nieuków i usprawiedliwianych "własnym stylem" (to też nie do ciebie). STANOWCZO wolałabym, żeby mówili względnie prawidłowo.

              Poza tym ja się czepiam detali tylko wtedy, gdy chcę się czepić. Twoje pominięcie "ust"to drobiazg, ale dało mi szansę na ciętą ripostę, więc nie odpuściłam. :-P
              • speedboat8 Re: Nie, no skąd 31.12.13, 01:30
                A czy warto sie czepiac ? Jak ktos belkocze to nikt nie czyta :) i niewazne czy poprawnie belkocze,zgodnie z zasadami poprawnosci jezykowej czy bez znajomosci tej sztuki .
                Ja mam taka zasade : jak nie rozumiem co autor napisal to nie czytam dalej :)
                • maitresse.d.un.francais Re: Nie, no skąd 31.12.13, 16:45
                  speedboat8 napisał(a):

                  > A czy warto sie czepiac ?

                  Warto! W ten sposób może choć jednego nieuka nauczymy choć jednej zasady i będzie mówił nieco bardziej poprawnie.

                  Obecnie bełkot leje się z mediów - gazet, telewizji - źle mówią celebryci, dziennikarze, politycy (nie tylko prezydent) i cała "góra".
                  Unikanie bełkotu jest praktycznie niemożliwe.


                  Co ciekawe, znacznie mniej bełkoczą prawacy, przynajmniej na jednym portalu, bo innych nie sprawdzałam (NIE jest to fronda :-PPP)

                  Dla mnie język jest wartością, a nie tylko narzędziem, i proszę nie pisać o kobietach, bo jest nim dla wszelkich filologów płci obojga (nie, nie jestem filolożką, tym bardziej polską) oraz ogólnie osób o językowych zainteresowaniach.
                  • speedboat8 Re: Nie, no skąd 02.01.14, 14:22
                    Moze jest to i wartosc ale nie rob z tego absolutu bo pojawiaja sie coraz to nowsze jezyki komunikacyjne oparte na wizualnych znakach na ten przyklad:).Tam komunikat jest ograniczony az do bolu i nie ma miejsca na subtelnosci.
                    Ikony wpychaja sie do swiata komunikacji czy ci sie podoba czy nie. i przenikaja do codziennosci vide znak wyprostowanego srodkowego palca pokazujacy dobitnie intencje pokazujacego.Dosc popularny znak w kregach damskich na imprezach klubowych :)
                    • maitresse.d.un.francais Phi, aleś zrobił odkrycie 03.01.14, 00:03
                      No właśnie, ograniczenie komunikatu do bólu powoduje pojawienie się myślenie binarne nadawcy i odbiorcy.

                      Na imprezach klubowych nie bywam i owego znaku nie pokazuję.

                      I nie chodziło mi o ikony, piktogramy i takie tam. Ani też o znaki niewerbalne (wyżej wspomniany, pukanie się w czółko i inne znaki, używane od wieków w sytuacjach, kiedy nie można się porozumieć werbalnie ).

                      Nie. Chodziło mi zupełnie o co innego.

                      A dlaczego "mam to traktować tak albo owak"? Bo ty tak sobie życzysz?
                      • maitresse.d.un.francais A, motoróweczko 03.01.14, 00:24
                        Skoro wszystko jest podporządkowane rozmnażaniu, po kiego siedzisz na forum?

                        Zamierzasz wirtualnie się rozmnożyć?
                        • speedboat8 Re: A, motoróweczko 03.01.14, 10:55
                          Mam pewna wade mozgu polegajaca na tym ze lubie sobie polemizowac i poznawac co inni ludzie mysla na rozne tematy.Cialo cialem ale moj meski i szowinisttyczny mozg ma swoje prawa :).Wrodzona tez przekora i niezgoda na panujacy porzadek kazeami tez isc pod prad :)
            • maitresse.d.un.francais Poza tym nie zatrudniałam cię na swata 30.12.13, 21:48
              żebyś mi pisał, co w moim zachowaniu jest atrakcyjne, a co nie.
              • speedboat8 Re: Poza tym nie zatrudniałam cię na swata 31.12.13, 01:37
                Generalnie lubie kobiety i zal mi was tych tu na forum ze tak sie szamoczecie wiec pozwolilem sobie na mala uszczypliwosc wycelowana w "kanty " twojej osobowosci.:) a ktore juz na poczatku by mi sie nie spodobaly gdybym mial cie uwodzic :)
                Przesadne wchodzenie w szczegoly zaciemnia obraz sytuacji o ile ta jest bardzo skomplikowana a tutaj uwazam ze jest !:)
                • maitresse.d.un.francais Ale jak się szamoczemy? 31.12.13, 16:47
                  I jak to "generalnie lubisz kobiety"? Tak jak "generalnie lubisz kotlety"?

                  Wy też się szamoczecie, kolego SzybkaŁódź (na falach? wzburzonej kobiecości?)
                  • speedboat8 Re: Ale jak się szamoczemy? 01.01.14, 19:58
                    Nienawidze kotletow ,lubie zdrowe wyzywienie oparte na minimalnej ilosci bialka zwierzecego a kobiety lubie inaczej niz kotlety.Lubie je wdychac i dy...,smakowac i dotykac ogolnie bardzo komunikowac sie znimi zmyslowo.Jesli jeszcze znajde odpowiadjaca mi partnerke to raj na ziemi.Sa rewelacyjne .Czasem zdarzaja sie takie rarytasy.Lubie wtedy zapadac w przyjazn z nimi:) Co wcale nie znaczy ze laczy nas filozoficzna dysputa o koncepcjach stworzenia swiata .Czasem cos takiego zaistnieje ale wylacznie przy scieleniu lozka :) unikam jednak tego jak ognia .Moze zaistniec roznica zdan i wtedy zegnaj przyjazni ! w takich trudach poczetej :)
                    "Speedboat" to "motorowka" po polsku :)
                    • maitresse.d.un.francais Re: Ale jak się szamoczemy? 01.01.14, 20:21
                      ogolnie bardzo komunikowac sie znimi zmyslowo.Jesli jeszcze zn
                      >.Czasem zdarzaja
                      > sie takie rarytasy

                      Zmysłowo i kobieta jako rarytas.

                      Czyli jednak jak kotlety. Do zjedzenia.
                      • speedboat8 Re: Ale jak się szamoczemy? 01.01.14, 20:51
                        Jesli juz to kotlety rybne :) Jestem wybredny :)
                        • gramulti Ach pomarzyc kazdy moze... 02.01.14, 13:12
                          Ach jak mnie bawią te męskie wypisy i rzekomej samczej wyższości umysłowej... Lepsze to niż kabatet ; ) ... Cóż każdy facet sobie pomarzyć może... co to nie on... ( zwłaszcza taki , który nie ma odpowiednich warunków finansowo-fizyczno-intelektualnych ..) Sorry panowie , prawda jest brutalna, dzisiaj mało który facet jest w stanie sprostać kobiecie i spełnić jej oczekiewnia, dlatego tak duzo samotnych kobiet i tak dużo mamisynków-kawalerów . Funkcjonuje jeszcze w wielu regionach kraju stereotyp w który niektóre kobiety dają się wpasować i tyrają jak małe traktorki... ale to nisza rynkowa.. Współczesnej wyzwolonej kobiecie taki facet kapciuch-co-go-mamusia-rozpuściła i ma dwie lewe rączki, a oczekiwania to... ho ho..nie jest do niczego potrzebny, no chyba ,zeby się z niego pośmiać. I tym mało budującym akcentem zakńczę swoj skromny wywód. ( nie mylić z wyzwodem )
                          • martinsam1 Re: Ach pomarzyc kazdy moze... 02.01.14, 19:30
                            Gramutti ja doskonale wiem ,dlatego lubie grac z kobietami nieschematycznie na granicy perwersji, w ogole dobrze dzis byc wyzwolonym z wiekszosci dotychczasowych schematow spolecznych
                            • maitresse.d.un.francais Ty martinsam to jesteś stary troll 03.01.14, 00:04
                              martinsam1 napisał(a):

                              > Gramutti ja doskonale wiem ,dlatego lubie grac z kobietami nieschematycznie na
                              > granicy perwersji

                              też mi perwersja. :-PPP
                              • martinsam1 Re: Ty martinsam to jesteś stary troll 03.01.14, 13:12
                                maitresse tylko nie stary ,wypraszam to sobie:)
            • neojeriomina Re: Skąd wam te perełki spływają, spod pachy? :-P 30.12.13, 23:08
              Heh, ja znalazłam sobie takiego, którego polszczyzna jest całkowicie bezbłędna :) hehe, na sąsiednim forum :)
              • maitresse.d.un.francais Re: Skąd wam te perełki spływają, spod pachy? :-P 31.12.13, 16:48
                neojeriomina napisała:

                > Heh, ja znalazłam sobie takiego, którego polszczyzna jest całkowicie bezbłędna
                > :) hehe, na sąsiednim forum :)

                Ale znalazłaś go na stałe czy na foro?

                Który to?
                • maitresse.d.un.francais Jak się chcecie zaznajomić z bezbłędną polszczyzną 31.12.13, 16:49
                  poczytajcie sobie Stillera.

                  encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSveuK1hThkBKchkJSCyRlMwxvRlCz1F6ahShulf14cIqum9Y3-
                  Po lekturze doszłam do wniosku, że ni cholery nie umiem posługiwać się językiem ojczystym.
                • neojeriomina Re: Skąd wam te perełki spływają, spod pachy? :-P 31.12.13, 17:29
                  Na stałe na foro FK:) poszukaj w historii, bo ja już chwalić się nie chcę, ciągle mi to ktoś wytyka :P
    • zalosny.jestes Kobieta to przede wszystkim kredyt... 30.12.13, 16:39
      nie do spłacenia...
      • maitresse.d.un.francais Mógłbyś uściślić? 30.12.13, 16:50
        • zalosny.jestes Posłużę się dość prymitywnym cytatem 30.12.13, 17:18
          ale oddającym niemal w pełni rzeczywistość...

          "Kobieta to kredyt nie do spłacenia. Pod ścianą płaczu (bankomat) ciągle płacze ze mało, w sklepie na zakupach przy kasie płacąc często mówi "no pacz" karty płatniczej zapomniałam pożycz swoją, rozejrzyjcie się one są wszędzie kręcą się wokoło, wdzięczą, tak manipulują, omamią aż w końcu dostaną to czego chcą (kasy $$$), choćby nie wiem co dla niej zrobią wszytko dla $$$$$$$$ od wieki wieków. Panowie one nie sypiają z wami one sypiają z waszym wykształceniem, statutem, statusem materialnym, zaradnością czy rokujecie dobrze na przyszłość, nazywa się to u kobiet tzw. poczucie bezpieczeństwa a tak naprawdę liczy się tylko kasa $$$."
          • speedboat8 Re: Posłużę się dość prymitywnym cytatem 30.12.13, 18:22
            Podoba mi sie ta mysl :) Gratuluje !
          • maitresse.d.un.francais Faktycznie prymitywny 30.12.13, 21:50
            zwłaszcza ten zmultiplikowany znak dolara świadczy o wybitnym potencjale werbalnym autora. :-P

          • maitresse.d.un.francais Przerzuć się na chłopców 30.12.13, 21:52
            jak ci się kobity nie podobają.
            • zalosny.jestes W czasach gender to chyba bez znaczenia? 30.12.13, 23:24
              Niektórzy mawiają, żeby życie miało smaczek raz dziewczynka, raz chłopaczek...
          • jake210 Re: Posłużę się dość prymitywnym cytatem 02.01.14, 00:18
            Wszystko sie zgadza, tylko po co ten zlosliwy ton? Zgodnie z naturalnym instynktem facet szuka dobrego materialu rozplodowego: mlodej, zdrowej i atrakcyjnej, a kobieta aby zwiekszyc szanse przezycia potomstwa szuka faceta, ktory ma zasoby i potrafi sie nimi dzielic (a wyglad i wiek ma drugorzedne znaczenie). Im szybciej czlowiek przejdzie z tym faktem do porzadku dziennego tym lepiej dla niego. Jestes kobieta, to lap meza przed 30tka, pozniej Twoja wartosc na rynku matrymonialnym spada gwaltownie. Jestes facetem to przestaj biadolic, a zacznij dobrze zarabiac.
          • tully.makker Re: Posłużę się dość prymitywnym cytatem 02.01.14, 10:25
            A co to jest statut u mezczyzny?
          • gramulti Re: Posłużę się dość prymitywnym cytatem 02.01.14, 13:24
            Kasa jest wazna tylko w przypadku tych osobników męskich ktorzy nie mają do zaoferowania nic więcej...nie oczaruje taki sexsapilem, sexem, intelektem, itd ...trzeba sobie więc te braki czymś zrekompensować...a zakupy dla niektorym kobietom dostarczają więcej orgazmu niz sex z takim kasiastym...sama proza życia...a życie to sztuka dokonywania wyborów...
            • speedboat8 Re: Posłużę się dość prymitywnym cytatem 02.01.14, 16:49
              Nie do konca masz racje .Kobieta w procesie ewolucji wyksztaltowala w sobie pewne preferencje ktore gwarantuja jej ze ojciec jej dzieci bedzie mial silne geny.
              A wiec sa to kasa i pozycja w grupie .
              To na te dwie rzeczy kobieta podswiadomie reaguje najszybciej i najchetniej.
              Reszta to jest zwyczajna hipokryzja.Dlatego facet ktory ma duzo kasy podswiadomie jawi sie jej jako samiec alfa z ktorym warto wymienic geny.To jest to oczarowanie z punktu widzenia biologii.Reszta to sa pochodne tych dwoch czynnnikow.Intelekt ? jasne o ile zapewnia samcowi silna pozycje w grupie lub zapeni jej szanse na przetrwanie .
              • martinsam1 Re: Posłużę się dość prymitywnym cytatem 02.01.14, 19:17
                No to zrozumiale ze kobieta chce miec faceta bogatego silnego rozsadnego ktory bedzie dla niej oparciem
                • speedboat8 Re: Posłużę się dość prymitywnym cytatem 03.01.14, 10:58
                  Moze zrozumiale i NATURALNE dla kobiety:)( to wlasnie dowod na ewolucyjne podloze tych preferencji ) .Z mezkiej perspektywy wyglada to inaczej :)
      • maly.jasio zniszczyles mi nadzieje... 02.01.14, 13:19
        zalosny.jestes napisał:
        Kobieta to przede wszystkim kredyt... nie do spłacenia...


        zniszczyles mi nadzieje...
        przez chwile sondzilem, ze...
        chodzi Ci o kredyt zaufania....

        eeehhh...
    • genderless to zalezy jakie kobiety poznales 01.01.14, 20:34
      martinsam1 napisał(a):

      > czy dla nas facetow kobieta to przede wszystkim ciało?
      > a jej intelekt gra dla nas duzo mniej ważną rolę?

      Jak ci tu juz napisano to bardziej skomplikowane.

      Mialem satysfakcje znac blisko kobiety ze wspanialymi cialami i wspanialymi umyslami. Niestety zawsze wychodzil ona to, ze musialem przeprowadzac selekcje na ile jestem w stanie wytrzymywac z ich stanami w okolicach schizofrenii. Przyjmimy, ze tak niefachowo okreslam ich intelektualne orgazmy.

      Inteligentne kobiety uprawiaja wielce inteligentny seks. To aby nie bylo niedomowien. Sylwestrowe fajerwerki to podroba.

      Kocham kobiety, z wzajemnoscia. Ale aby nie bylo niedomowien bez namolnosci.
      • speedboat8 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 02.01.14, 01:34
        A moje doswiadczenie mi podpowiada ze pikny umysl w pieknym ciele to wada nie do ominiecia. bo wieksza ilosc polaczen miedzy polkulami powoduje ze intelekt zamienia sie w szum informacyjny i jakos zblizenia zawsze na tym cierpi.To tak jakbym dymal radioodbiornik lub odtwarzacz USB z multi-Terrabitowym dyskiem .Wyobrazacie sobie kobiete nadajaca non-stop w czasie gdy ja koncentruje sie na dawaniu jej prztyjemnosci i w czasie jej orgazmu?!Przyznam ze nadawal interesujace rzeczy ale nie moglem sie skupic ani na d ani na jej wykladzie do mojego ramienia :).Uznalem wiec ze albo d.. albo wyklad ! Wybieram zawsze dym...e:) bo jestem samcem i biologia zawsze u mnie bierze gore :)
        • seryjny.uwodziciel Re: to zalezy jakie kobiety poznales 02.01.14, 01:38
          A widzisz, a z moich doświadczeń wynika, że inteligencja u kobiet wcale nie wiąże się z gadulstwem. Wręcz odwrotnie :)
        • six_a Re: to zalezy jakie kobiety poznales 02.01.14, 08:39
          sądząc po twoich rozględzonych do absurdu postach o dymaniu musisz być typem erotomana gawędziarza, więc już się tak nie broń. kobieta gadatliwa byłaby dla ciebie idealna. ona o zupie, ty o dupie. pełne zrozumienie i harmonia.
          • maly.jasio dodekafonia przy seksie ? 02.01.14, 08:50
            six_a napisała:
            kobieta gadatliwa byłaby dla ci ebie idealna. ona o zupie, ty o dupie.


            dodekafonia przy seksie ?
            buj sie Ty Sissi, Pana.
            a jusz zaczynalem ostrzyc sobie na Ciebie pazury...
            pl.wikipedia.org/wiki/Dodekafonia
          • speedboat8 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 02.01.14, 12:40
            masz plusika za intelekt ale co z twoim cialem :) ? Pokazesz :)?
            • speedboat8 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 02.01.14, 12:42
              Chcialbym zmienic moja uwierajaca juz mnie opinie ze kobieta to przede wszystkim cialo :)
              • genderless z wiekiem przestanie cie uwierac 02.01.14, 18:58
                speedboat8 napisał(a):

                > Chcialbym zmienic moja uwierajaca juz mnie opinie ze kobieta to przede wszystk
                > im cialo

                Istnieja tacy szczesliwcy, ktorzy wiedza i praktykuja, ze seks znajduje sie miedzy uszami. Takim wiek nie jest straszny. Zadaja sie z dobrymi gospodyniami, ktorym ciasto samo w rekach rosnie.
                • speedboat8 Re: z wiekiem przestanie cie uwierac 02.01.14, 21:49
                  I ja tak mysle ze im kobieta starsza tym slodsza bo wie ze ma przede wszystkim cialo a o dusze moze sie sama zatroszczyc :) Poki co to zaspokaja mnie szukanie seksu w mozgu kobiet :)
                  • embede Re: z wiekiem przestanie cie uwierac 21.01.14, 14:57
                    Do tego postu bardzo mi się podobało Twoje podejście. Ale niestety wszystko zepsułeś :(
                    • speedboat8 Re: z wiekiem przestanie cie uwierac 21.01.14, 16:28
                      A moze przeciwnie ? wyprostowalem ?! ;)
                      • embede Re: z wiekiem przestanie cie uwierac 21.01.14, 16:39
                        Zależy co masz na myśli "szukanie seksu w mózgu kobiety", bo z tego co powyżej zwątpiłam i myślałam, że zmieniłeś zdanie. Doczytałam do końca dyskusję i okazało się, że jednak nie... uff :)
                        • speedboat8 Re: z wiekiem przestanie cie uwierac 21.01.14, 18:32
                          Szukanie seksu w mozgu kobiety pochlania mnie teraz dosc mocno:) bo odkrylem ze tam nalezy szukac magicznego wentylatorka ktory roznieca ogien ktory mnie tak wyjatkowo rozgzrzewa :)
                          Cialo kobiety jest jak kominek,a mozg jak wentylatorek.Jesli sie ustawi wlasciwe obroty to kominek moze ogrzac nawet hale fabryczna :).
                          A wlacznikiem wentylatorka jest wlasciwe slowo.Problem w tym ze kazdy kominek ma gdzies indziej ukryty ten przelacznik :)

                          • embede Re: z wiekiem przestanie cie uwierac 21.01.14, 19:01
                            nie powinieneś wyjawiać takich informacji publicznie! :))

                            aż mi się ciepło zrobiło, mrrrr
                            • speedboat8 Re: z wiekiem przestanie cie uwierac 22.01.14, 02:19
                              Dyskutujmy :) na zadany temat ;) a nie o termodynamice :)
            • six_a Re: to zalezy jakie kobiety poznales 02.01.14, 22:19
              ołał, dostałam plusika od erotogawędziarza.
              ciało bardzo ładne mam, opalone, gibkie, doskonale wypełnia kształt wszelaki.
              do urny w sam raz.

              https://i.wp.pl/a/f/jpeg/24400/burial425.jpeg
        • martinsam1 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 02.01.14, 19:12
          No ja mysle ze inteligentne kobiety w trakcie dobrego sexu milcza nic nie gadaja ewentualnie wydaja dzwieki rozkoszy
          • genderless Re: to zalezy jakie kobiety poznales 02.01.14, 19:18
            martinsam1 napisał(a):

            > wydaja dzwieki rozkoszy

            To jest cecha indywidualna, niezalezna od inteligencji. Jak dla mnie byloby koszmarne gdyby inteligentna to udawala. Nieudawane jest prawdziwa satysfakcja.

            Kiedys mialem pietro nizej taka pornofoniczna sasiadke. W lecie to potrafila bolaca glowe partnerki leczyc.
          • martinsam1 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 02.01.14, 19:25
            Tzn naturalne samoistne dzwieki rozkoszy:)na zasadzie odruchow bezwarunkowych
            • speedboat8 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 11:03
              Odruch warunkowy dla pojedynczego egzemplarza i owszem! ale nie ma reguly :) ,Kazda z was przezywa to inaczej.Najbardziej nie lubie paznokci wbijanych i zaciskanych na moich posladkach.Zdarzalo sie ze mialem rany :) BOLESNE ! :) co wyrobilo we mnie odruch warunkowy unikania tej damy :)
          • speedboat8 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 10:01
            Nie do konca.Spotkalem taki ewenement ze nawet majac orgazm potrafila w slowotok wplec wrzask szczytowania ale nie przerwala nadawania :) Pletla nawet z sensem i przyznam ze tym mnie zaskoczyla bo warto bylo posluchac :)Potem obdarzyla mnie komplementem-"Pierwszy raz spotkalam faceta ktory potrafi sluchac kobiety".
            • nammkha Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 14:12
              Mam nadzieję, że wasze wypowiedzi na forum nie są miarodajnym przykładem męskiego punktu widzenia na wszystko. Czytając te wypowiedzi można tylko powiedzieć, że są one: krótkie zdawkowe, bez jakiejkolwiek próby zgłębienia tematu, (oczywiście ze strachu, że będzie się posądzonym o kobiece gawędziarstwo, i emocjonalność) i obowiązkowo podszyte humorem, bo przecież nie można poważnie rozmawiać (nawet z kobietą - kobieta jest do dymania, a co dopiero z mężczyzną - posądzą mnie że jestem gejem!), a ostatecznie zawsze zbaczające na temat seksu, co świadczy tylko o tym, że forum Mężczyzna przyciąga facetów, może i mających cokolwiek do powiedzenia, ale niestety niewyżytych seksualnie.
              • speedboat8 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 14:23
                Forum mezczyzna jest dla facetow i reprezentuja meski punkt widzenia .To ze kobiety tu zagladaja swiadczy dobrze o nich bo sa ciekawe naszej oceny sytuacji i naszego punktu widzenia co z pewnoscia wyjdzie im na dobre w ich relacjach z facetami :) o ile zechca sie otworzyc na nas a nie zamykac w swoim konserwtywnym swiatku mistycyzmu milosci :) jako czegos wznioslego :)
                • nammkha Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 15:39
                  Tyle, że wy nie reprezentujecie męskiego punktu widzenia. Tylko punkt widzenia mężczyzny takiego jakim chcieliby go widzieć inni faceci. Czasami zdarza mi się słyszeć od facetów, że w swoim towarzystwie, bez kobiet, nie potraficie się zachowywać tak jak byście chcieli tylko wciąż musicie sobie nawzajem udowadniać jacy to z was macho i samce nastawieni tylko na seks. A tak na prawdę każdy z was ma uczucia itp. Mówienie o seksie w sposób nieskrępowany nie jest według mnie niczym złym, ale robienie tego non stop i dążenie tylko do tego jest nudne...
                  • martinsam1 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 16:07
                    no racja kobiety łagodzą nastroje,przeważnie,
                  • speedboat8 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 16:33
                    I widzisz jak malo wiesz o facetach ! Sama sie przyznajesz ze patrzysz na faceta jak na kobiete z przyklejonym penisem.
                    Kazdy czlowiek a szczegolnie faceci z uwagi na wysoki poziom testosteronu ktory za to odpowieda rodza sie z zakodowana hierarchicznoscia stada .Od najmlodszych latek staraja sobie wywalczyc pozycje w stadzie i co jakis czas probuja podnies swoj status w stadzie ( rodzina,grupa kolezenska,praca itd).Tak ich Natura juz stworzyla.Dlatego to co slyszysz,te udowadniaja sobie nawzajem jest niczym innym jak walka o wplywy i swoja pozycje w stadzie ( grupie kolegow).W tym wzgledzie niczym sie nie roznimy od zwierzat ktore maja ten sam mechanizm wdrukowany w mozg.Swiadczy to ze mamy wspolnych przodkow np z wilkami .Stado jest dla czlowieka punktem odniesienia i od pozycji w stadzie wiele zalezy a przede wszystkim latwosc dostepu do pozywienia.Miliony lat tak wymodelowaly mechanizm stada ze tylko samce o silnych genach moga przetrwac wiec maja najlatwiejszy dostep do pozywienia a wiec zapewniaja samicy najlepsze szanse na opieke .Stad kobieta patrzac na faceta wpierw odwoluje sie do zakmarkow swej pamieci i poszukuje tam doswiadczen lub instynkt jej podpowieda :zezwolic na zlizenie czy nie .Maja w tym udzial rowniez feromony,widok,sluch i wszystkie zmysly .lacznie z dotykiem samca ale wiedza o samcach i ich potencjale jako silnego opiekuna jest podstawowa,Dlatego kobiety zwracaja uwage na facetow o wysokim statusie w grupie( pieniadze ,pozycja )a faceci walcza o ten status miedzy soba :)
                    Mam nadzieje ze jasno wylozylem ze facet to inny zwierz niz kobieta choc ma tak samo jak ona brzuch i serce.
                    Emocje? to rzecz wtorna do rozmanzania i przetrwania.Sluza one do urwalania pewnych odruchow obronnych i przystosowawczych.W kazdej emocji znajdziesz nic powiazania z dwoma prymatami kazdego zywego organizmu na ziemi :przetrwac i rozmnozyc sie !
                    • martinsam1 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 17:01
                      masz rację speedboat
                      lubię walczyć i lubię mieć władzę
                      • babciajadzienka Re: to zalezy jakie kobiety poznales 04.01.14, 12:52
                        masz swieta i jedyna sluszna racje. Kobieta to przede wszystkim cialo. Piersi i pupa. Miedzy tymi narzadami przepasc, otchlan. To tak jak facet ma jeden najwazniejszy organ. No do takiego wniosku dojsc to kwintesencja rozwazan filozoficznych. Fuj
                        • martinsam1 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 04.01.14, 13:14
                          nie fuj tylko takie jest życie taka jest prawda
                          nawet taksowkarz mi powiedział że lubi patrzeć na osiemnastolatki w minispodniczkach:)
                          tacy są faceci
                          lepsza najgorsza prawda niz słodkie kłamstwo
                          • obrotowy bzdury... 04.01.14, 15:10
                            martinsam1 napisał(a):
                            > lepsza najgorsza prawda niz słodkie kłamstwo


                            bzdury.
                            widac, ze masz problemy ze slodkimi klamstwami.
                            - bo kazdy klamca wie, ze to one wiecej daja :)
                        • speedboat8 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 04.01.14, 22:46
                          Blad w rozumowaniu! Od tego sie wszysko inne zaczyna :).To dopiero pocztek a nie koniec :) ! Chaclabys pojsc na latwizne4 ale moje zlotko nie ma tak prosto! To dopiero punkt wyjscia :) anie zakonczenie :)
                    • nammkha Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 19:23
                      No widzisz jednak potrafisz sklecić dłuższą sensowną wypowiedź. A co do tego, że mężczyźni myślą rozporkiem, no to oczywiście nie polemizuję! Jak najbardziej zgadzam się z twoją wypowiedzią, nic o czym piszesz nie jest dla mnie nowością i w pełni popieram podejście ewolucyjne w opisie różnic pomiędzy płciami. I cieszę się, że uświadamiasz na ten temat innych ludzi.
                      Ale nie mogę się zgodzić z twoimi słowami, że mało wiem o facetach i patrzę na nich jak na kobiety z przyklejonymi penisami. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że faceci są od kobiet inni i to jest właśnie piękne. Zwróciłam tylko uwagę, że czasami wy mężczyźni, udajecie przed sobą nawzajem, że emocje w was nie istnieją, że seks - który większość ludzi uważa, za najważniejsze i najpiękniejsze swoje przeżycia brutalizujecie, tak samo jak przyjęte jest aby o kobietach w towarzystwie męskim wypowiadać się przedmiotowo. Nie mówię, że zawsze i wszyscy, ale jednak wiem że tak jest i nie wszystkim facetom się to podoba.
                      • speedboat8 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 20:39
                        Moze i nie wszystkim sie podoba ale takie sa reguly zycia w grupie.Kazdy napina muskuly aby wydawac sie samcem alfa !Jak zarobi sobie na wysoka pozycje w grupie to i kobieta go dostrzeze !Liczy sie status ,jak inni go postrzegaja !Jak kolezankom podoba sie twoj facet to i tobie zaczyna w glowie chodzic mysl ze widac ma cechy ktorych ty nie dotrzegasz !Wiec musi byc naprawde supermenem :) i juz ma oczlo w gore u ciebie bo podoba sie kolezankom ! a wiec jego status jest wyzszy niz ci sie wydaje .Ciesze sie ze rozumiesz o czym ja pisze bo cos mi sie wydaje ze moj glos to woolanie na puszczy .To forum wcale nie jest reprezentatywne dla kobiet. Te co decyduja nie biora udzialu ,sa poza ! Tutaj jest pewna tylko specyficzna grupa ktora przyciaga forum z roznych powodow:)
                        • martinsam1 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 21:00
                          Tak na forum sa faceci spragnieni lasek , i laski spragnieni facetow lub laski ciekawe facetow i faceci ciekawi lasek:) .ps pewna dama z wyzszych mi powiedziala ze czlowiek zawsze jednak jest sam, kazdy czlowiek jest mikrokosmosem i na koncu tez kazdy z nas zostanie sam
                      • plantin Większość z wypowiadających się - także 09.01.14, 22:51
                        i Ty jak i Twój rozmówca grzęźniecie w bzdurne podejście i tandetne tłumaczenie zachowań męskich - w myśl którego mężczyzna to nadal przewodnik stada, samiec alfa etc.
                        Do jasnej choolery - a gdzie uspołecznienie ? Nie jesteśmy już zwierzątkami i tym się od zwierząt różnimy że potrafimy zachowywać się inaczej - nie tylko na bazie instynktów !
                        Fakt - może nie wszyscy...
                        W myśl tego co napisałem - nie zawsze trzeba przelecieć wszystko co "nie ucieknie na drzewo" aby podreperować swoją pozycję w stadzie a nawet jeśli coś takiego się przydarzy - to mężczyzna (nie facet a mężczyzna) nie musi się tym chwalić na lewo i prawo, aby mieć szacunek u innych samców i budować image wśród samic.
                        Trzeba chyba trochę wyrosnąć poza poziom zwierząt...
                        • speedboat8 Re: Większość z wypowiadających się - także 10.01.14, 08:56
                          Idealizujesz .Ostatnie badania w USA a potem potwierdzone w Europie wykazaly ze struktura psychologoczna kazdego czlowieka sklada sie z dwoch odrebnych ukladow
                          1.Tego z czym sie rodzimy a wiec jak juz jestesmy zaprogramowani poprzez uklad genow .Rodzimy sie z pewnym" szkieletem" lub inaczej "rusztowaniem" psychicznym ,W okreslonych sytuacjach zawsze bedziemy sie tak samo zachowywac,reagowac na bodzce.Nazywa sie to "natura jednostki".Zlokalizowane jest to na podwzgorzu
                          2.Uspolecznienie.Czlowiek w procesie dorastania uczy sie poprzez powtarzanie pewnych sytuacji i metode prob i bledow jak zyc w stadzie.Uczy sie moralnosci jednym slowem.Uczy sie wykorzystywac swoje szare komorki czyli nabywa tzw zdrowy rozsadek.Osreodkiem uspoklecznienia jest pamiec trwala zmaterializowana w postaci bialka w szarej masie mozgu.

                          Prze cale zycie te dwauklady wspodzilaja ze soba. Nasze decyzje sa wypadkowa obu ukladow. To nie jest tak ze jakas decyzja rodzi sie w szarych komorkach.Ma na to wplyw rowniez podwzgorze a wiec sfera instynktow,chemii.Od tego ktorego ukladu impulsy sa silniejsze zalezy jakosc naszej decyzji.
                          Nawiazujac do seksu znowu uslyszalem glos ignorancji.Podkrsle to z moca.Facet nie jest kobieta z doczepionym penisem szanowna interlokutorko.To zupenie odrebny swiat .Wy inaczej postrzegacie seks a facet inaczej.Wynika to ze seksulanosc jest u kobiet i mezczyzn zlokalizowana w innych czesciach mozgu.Inzcaj te uklady wspoldzalaja.Niebagatelne znaczenie ma wlasnie instynkt rozmanzania sie.To to co nakreca faceta do ciaglego poszukiwania partnerki bo Natura obdarzyla go struktura aerosolu plemnikowego ,ma zaplodnic jak najwieksza ilosc kobiet. Facet jak widzi kobiete to uruchamia mu sie obszar odpowiedzialny za widzenie i erekcje u kobiety zas pamiec (!).Widzisz roznice? Wiec nie dziw sie ze faceci sa po prostu rozni od kobiet w sferzepsychologicznej i selsualnej To dwa swiaty!
                          • speedboat8 Re: Większość z wypowiadających się - także 10.01.14, 09:08
                            Dodam jeszcze ze kazda nasza decyzja jest skomplikowana gra szarych komorek i instynktow.Doswiadczenia udowodnily np ze stezenie i poziom hormonow ma tez wplyw na takie czy inne decyzje. Na obecnym poziomie psychologia nie jest w stanie przewidziec w jaki sposob odbywa sie tworzenie decyzji , w jaki spob powstaje "wypadkowa", ale wie ze na nia ma wplyw mnostwo czynnikow wynikajacych z naszej anatomicznej i psychologicznej budowy nie spominajac o pamieci przodkow zawartej w przekazanych genach.
                            Jasne ze mamy szare komorki i tzw uspolecznienie ( doswiadczenie) ale nie przecenialbym.Czlowiek zawsze w sytuacji stresowej,ekstremalnej wykorzystuje przede wszystkim isntynkty.Na tym poziomie podstwowym to Natura nami steruje bo to jej interes jest najwazniejszy czyli przetrwanie zycia w ziemskim srodowisku.
                    • kalllka Re: to zalezy jakie kobiety poznales 07.01.14, 12:45
                      Wiesz co bocie, to co nazywasz wydrukowaniem natura to zrównoważona praca hormonów. Myśle ze kluczowym w/w związku frazeologicznych jest zrównoważenie...
                      Dla przykładu:
                      Pan trans-motorniczy w Łodzi, trzeźwy albo nie - zlekceważył sygnalizacje i pro postu pojechał se... po ludziach.
                      • speedboat8 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 21.01.14, 18:49
                        Alkohol,uzywki,rozne grzyby zaklocaj prace naszego mozgu poprzez w dobrze naoliwiony mechanizm wstrzykiwanie obcych ,szkodliwych substancji.Co ztego powstaje : ano zaklocenia zwane halucynacjami lub niewlasciwa po prostu praca jako uklad "widze /slysze wiec dzialam".
                        Takim pozytywnym "zaklozeniem" jest w seksie obecnie viagra.Stwarza pozadany skutek ale inne uzywki juz nie .Wiec nie chrzan o zrownowazonej pracy hormonow i doucz sie.Te twoje hormony nawet w zdrowym ,zrownowazonym ciele jest w stanie zaklocic np wsciekly syk zony-" ty impotencie !" nie wpominajac o bulce z szynka ktora zjadles /as rano.Hormony to skutek parcy neuronow w mozgu ,to one steruja hormonami i one decyduja o ich rownowadze a wiec to psyche decyduje a nie chemia
              • speedboat8 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 14:44
                Przyjujac ze serce faceta jest w rozporku otwieramy sie na jego sposob myslenia.Mozna byc wyzytym seksualnie ale seks to nie erotyka a facet jaet wrazliwy na erotyke ,tyle ze inaczej niz kobiety.Poza tym seks jest magicznyms rodkiem przyciaganie uwagi kazdej pci:) co wykorzystuja spece od reklamy.Tyle ze oni sa sterowani poprawnoscia polityczna inaczej juz dawno by sobie pouzywali :) Nie mow mi ze kobiety nie swintusza i nie uzywaj tzw twardego jezyka natemat seksu.To tylko nie potrfia pozbyc sie wrodzonej hipokryzji:)
                • martinsam1 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 15:05
                  tak ,byłem swiadkiem jak kobiety zostawione same swintuszą sobie o sexie
                  i bardzo dobrze też mają takie prawo.
                  choć przyznam się że dla mnie mimo że jestem facetem sex to też trochę mistycyzm:)
                  • neojeriomina Re: to zalezy jakie kobiety poznales 03.01.14, 21:56
                    Nie ma to jak mistycyzm z kooorvą ;-)
                    • martinsam1 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 04.01.14, 10:04
                      No wiesz ja każdą kobietę ( nawet prostytutkę) traktuję jak kobietę, i One to dostrzegają i doceniają i potrafią się odpowiednio odwdzięczyć:)
                      • neojeriomina Re: to zalezy jakie kobiety poznales 04.01.14, 19:40
                        Odwdzięczyć? Chyba coś Ci się pomyliło. Ty im płacisz, więc one po prostu wywiązują się z usługi. Nie dorabiaj sobie do tego jakiejś bzdurnej ideologii.
                        • martinsam1 Re: to zalezy jakie kobiety poznales 04.01.14, 21:33
                          Odwdzieczaja sie bo widze to w ich oczach:)
                          • obrotowy dzisiaj da sie kupic prawie wszystko... 05.01.14, 09:14
                            martinsam1 napisał(a):
                            > Odwdzieczaja sie bo widze to w ich oczach:)

                            dzisiaj da sie kupic prawie wszystko...
                            takze Panienki z agencji na zony.
                            to w koncu tez kobiety.

                            cieszy cie ta wersja ?
                            • martinsam1 Re: dzisiaj da sie kupic prawie wszystko... 05.01.14, 09:44
                              no na bezrybiu i rak ryba
                              chociaż panienki z agencji też są wybredne co do wyglądu faceta
                              i nie widzę u nich tzw cnoty przywiązania do 1 faceta(nawet po skonczeniu uprawia zawodu prostytutki)
                              no ale jakby taka lala była w miarę piekna to to można przeboleć
                              • obrotowy kazda panienka jest byla agentka... 06.01.14, 11:53
                                hloopcze...
                                dlaczego ja cie musze uczyc zycia ?
                                ojca nie miales ?
                                • martinsam1 Re: kazda panienka jest byla agentka... 06.01.14, 12:26
                                  nie rozumiem ,?
                                  że jak?
                                  czego są agentkami:)?
    • martinsam1 Re: "pobozne" meskie marzenia... 04.01.14, 16:16
      masz może rację obrotowy
      czasami trzeba nadrobić drogi aby dość
      do celu
      problem w tym że podchodzę do panien konkretnie mówiąc chcę się z Tobą kochać i mieć z Tobą dzieci a nie jakieś tam bajerowanie panny bla bla ja jestem konkretny man
      może dlatego z 15 chlopców w klasie szkoly sredniej tylko ja sam nie mam zony
      ale przynajmniej ma tę satysfakcję że nie dzialałem nie dzialam utartymi schematami spolecznymi:)
      • martinsam1 Re: "pobozne" meskie marzenia... 04.01.14, 16:18
        i tzw starokawalerstwo ma ten plus że nie muszę się pytać żony ile piw mogę wypić w wekend:)
        • martinsam1 Re: "pobozne" meskie marzenia... 04.01.14, 16:24
          kobieta na na stałe by byla mi potrzebna tylko jako symbol statusu i potwierdzenie mojej męskiej tozsamości
          ale nie czuję potrzeby nikomu nic potwierdzać ani udowadniać:)
          tak więc plusy niemania kobiety chyba przewyzszaja minusy
          • martinsam1 Re: "pobozne" meskie marzenia... 04.01.14, 16:26
            ewentualnie interesowałby mnie pakt cywilny z kobietą
            tzn mieszkamy osobno ale czasami dla relaxu sie spotykamy i opiekujemy się sobą w razie choroby
          • speedboat8 Re: "pobozne" meskie marzenia... 06.01.14, 21:55
            I tu masz plusa za plusa ;)
    • martinsam1 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 04.01.14, 19:07
      Przychodzi facet do agencji matrymonialnej ,tam dostaje wielostronnicowy kwestionariusz do wypelnienia to odpowiada obslugujacej go pani, "kurde ja chce uprawiac sex a nie bawic sie w dyplomate"ona odpowiada to idz pan do agencji towarzyskiej
    • gm0711 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 04.01.14, 20:10
      Niestety mało która kobieta ma coś pod kopułą i jedynym jej walorem jest ciało.
      Stąd tyle feministek, singielek i samotnych matek.

      ------
      www.tesprawy.pl
      • aleatoria Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 13:30
        A ja się nie zgodzę, jest sporo inteligentnych kobiet. Natomiast co do korzystania z tego intelektu: mam wrażenie, że mężczyźni wcale nie lubią kobiet, które mają coś do powiedzenia, a do tego rozwijają własne pasje i zainteresowania. Pomijając nawet męskie ego, które nie lubi konkurencji - pasje i zainteresowania niestety pochłaniają czas, podobnie jak rozwój intelektualny a przeciętny mężczyzna przede wszystkim chce, żeby kobieta była na każde jego zawołanie. Żeby to ON stał w centrum i miał status absolutnie priorytetowy. Mężczyźnie jakoś się wybacza, jeśli siedzi w pracy całymi dniami, gra na komputerze albo majsterkuje. Kobieta już takiego prawa nie ma. W rezultacie o bardziej trwały związek trudno, a większym powodzeniem cieszyć się będzie zawsze głupiutka osiemnastka, którą łatwo zbajerować.
        • martinsam1 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 16:52
          Aleatorio coś w Tym jest co napisałaś
          ideał to kobieta inteligentna w miarę ładna i dobra sexie,która potrafi stworzyć facetowi wrażenie że to on jest boski dla niej jest super, ale facet sie musi odwzajemnić -tzn tez musi kobietę hołubić.
          fajnie jak jest z kobietą o czymś pogadać nie tylko sam sex choć Ona nie powinna zapominać że choć jest równoprawnym uczestnikiem związku to Ona jest przede wszystkim kobietą
          to kobieta stwarza nastrój w domu jego atmosferę to Ona jest obiektem marzen westchnien faceta uprzedmiotowieniem tego damsko meskiego mistycyzmu
          • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 18:41
            Zapomnailes ze najbardziej lubianym tematem dla kobiety po stosunku jest gadanie o seksie w kazdej postaci i temat o niej samej :) Jest wiec ZAWSZE o czym pogadac :)
        • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 09.01.14, 14:48
          Co to za inteligentna wymiana mysli z kobieta ktora traktuje spotkanie jak randke i oczekuje ze facet nie bedzie sie sprzeciwiai , a wiec zgadzal :) z jej zdaniem ! Oznacza to ze facet w takiej sytuacji ma albo milczec albo nie wyglaszac opinii sprzecznych z opiniami kobiety inaczej zostanie potraktowany jak prostak :) i nieokrzesaniec :)
    • lukasgld Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 05.01.14, 00:30
      Durne pytanie. Dla kobiet też jesteśmy głównie ciałem, nie oszukujmy się :).
      • martinsam1 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 05.01.14, 09:46
        no nie tylko ciałem
        bo jesteśmy dla nich także często bankiem:)
        • czarnamajka75 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 05.01.14, 17:09
          martinsam1 napisał(a):

          > no nie tylko ciałem
          > bo jesteśmy dla nich także często bankiem:)

          Niech Kolega nie udaje że nie działa to i w drugą stronę ! Czasy się zmieniły na tle że teraz to kobieta "nosi portki"
          • martinsam1 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 05.01.14, 17:18
            czasami, coraz częściej,
            ale nie zawsze
            niektórzy faceci się cieszą jak kobieta prowadzi domową księgowość i administrację
            a niektórzy nawet sie cieszą jak to Ona rządzi- bo mają jeden stres mniej z głowy
          • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 03:21
            Stytystycznie umujac to tylko pewna grupka tych najbardziej aktywnych zaczela wcielac sie w meskie role.I dobrze ! Niech poznaja swiat meski !Chca zyc jak faceci? prosze bardzo ! Ja jestem za !
            Nie da sie jednak byc i facetem i kobieta.Predzej czy pozniej dochodzi do rozdzwieku a faceci generalnie uciekaja od "silnej baby",nie wiem jak by byla piekna:) bo zapowiada to klopoty :) na bank.
            Kobuiece pisam pelne sa wyznan kobitek rozalonych ze "zwiazek partnerki " im nie wyszedl.Bo i nie mogl!Facet to jest twor uksztaltowany ewolucyjnie prze miliony lat i nie wiem jak by byl fajtlapa to predzej czy pozniej odzywa sie w nim instynkt "lowcy"
            • marek.zak1 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 09:21
              Partnerstwo to słowo-pocieszenie dla słabego faceta, zdominowanego przez kobietę.
          • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 11:53
            Nie mozna przeginac .Apeluje o zdrowy rozsadek choc mocno watpie czy kobiety go maj .Jaks grupa a zpewnoscia ale nie ujawnia sie na tym foru,.Ewolucyjnie Natura przypisdala okreslone ro0le spoleczbne kobiecietakie jak maciezynstwo i opieka nad dziecmi.Jesli kobieta czy facet wyl;amuja sie ze swoich rol to niesie to za soba okreslone konsekwenvje i tzreba sie z tym liczyc.Noszenie spodni czy fartucha zawsze w jakis sposob odbija sie na zwiazku.Niedawno w Wysokich Ocaash byl wywiad z jakas brytyjska dziennikarka ktora sa, sie przyznala ze jej "zwiazek partnerski " padl i z dalszych slow wynika ze to nie facet zawinil lecz ona bo nie wziela poprawki na to ze jak sie nosi spodnie to pozbawia sie swojej osoboswosci pewnej czesci przypisanej przyjemnosci jaka niesie wychowywanie dzieci przez matke.
            • six_a Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 12:24
              bełkot w treści, bełkot w formie.
              kto cię dopuszcza do laptopa w takim stanie, że nawet we właściwy klawisz nie potrafisz uderzyć?
              • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 12:47
                Sile argumentow zastepujesz sila inwektyw :) ? Frustracja czy brak pomyslow :)
                • six_a Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 13:01
                  obejrzałeś swój tekst przed wysłaniem? bełkot to był akurat komplement.
                  nie mam zwyczaju dyskutować z niczym. po prostu zwracam uwagę na twój rażący brak szacunku do czytelników.
                  nie dziękuj.
                  • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 15:17
                    Aha! rozumiem ! brak pomyslow ;) + frustracja
                    • ppo Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 09:46
                      A u ciebie pewność siebie idioty.
                      • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 10:02
                        Oho! druga co nie potrafi sklecic argumentu i rozladowuje swa frustracje inwektywami :)
                        Splywa to po mnie :) jak po kaczce :) Nie podniecaj sie swoim intelektem ,oczytaniem, bo zawsze okaze sie ze ktos jest bardziej oczytany,ma piekniesze pomysly itd .
                        Idiota jest ten kto pokazuje swoja bezsilnosc poprzez negatywne emocje bo nie potrafi zapanowac nad prymitywem jaki w kazdym z nas drzemie od milionow lat :)
      • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 05.01.14, 10:09
        Sluszna uwaga ! Moje obserwacje to potwierdzaja .Spotkalem sie nawet z okresleniem "przezuc i wypluc faceta".Czesc kobiet tak walsnie postrzega facetow.Niech zrobi swoje i won! :) Szczegulnie wsrod tych z pozycja zawodowa i samodzielnych .Nie dziwie sie ale dziwie sie ze na tym forum tak wile sie pisze jakie to kobiety slabe i wykorzystywane przez facetow.Mysle ze te relacje pracuja w obie strony.Wsrod obu plci sa lajdacy i porzadni ludzie .
        • nammkha Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 19:06
          Matko, ale wy sfrustrowani jesteście.
          Macie w ogóle jakieś pozytywne doświadczenia ze związków?
          Czy całe życie spotykaliście tylko fatalne przypadki kobiet?
          • martinsam1 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 19:19
            Tak nammkho ale takie kobiety juz maja facetow
          • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 19:53
            Ja osobiscie nie :) .Raz mialem fatalna wpadke i spotkalem "kobiete złą":) ,kilku moich znajomych mialo zle zwiazki ale to dlatego ze zaangazowali sie i kobiety zaczely ich traktowac instrumentalnie :) .Ja osobiscie bardzo lubie kobiety i ich swiat pod warunkiem ze nie probuja kierowac moim zyciem :)
            • ppo Jak jesteś egoistycznym kuasem o mentalności gimba 07.01.14, 09:50
              to się nie dziw, że każda laska wieje gdy tylko się zorientuje z jakim dupkiem ma do czynienia.
          • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 19:59
            Blake to nie autorytet. Polecam zainteresowac sie psychologia ewolucyjna .Tam sa opisane doswidczenia empiryczne nad emocjami ludzi i neurochemiczna strona naszych emocji :) Duzo ostatnio nowosci sie pojawilo i tradycyjna wiedza stala sie juz historia. Na przyklad to ze kobieta i mezczyzna tak samo postrzegaja i rozumieja milosc.Wiadomo dzis ze w procesie pozadania i zblizenia plciowego zarowno u kobiety jak i u mezczyzny aktywuja sie inne osrodki nerwowe awiec nie moze byc mozwy ze patrzymy tak samo na nasze relacje.To dwa zupelnie inne punkty widzenia ! Bogaci o te wiedze powinnismy inaczej patrzec na druga plec!
            • nammkha Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 20:40
              Był czas, żeby się zakochiwać - zwykle to młodość do 30, potem trudniej. Ale teraz dużo kobiet jest po rozwodach i się rozstaje z partnerami to można taką z odzysku zdobyć.
              Należałoby się też zastanowić co jest nie tak, że się wybiera na partnerki "kobiety złe", lub inne tego typu, bo to się tak po prostu nie trafia...
              • martinsam1 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 20:49
                Hm ja mam np zawyzone wymagania co do urody kobiety:) i lubie tzw niegrzeczne dziewczynki bo z nimi nie ma nudy:)
              • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 21:59
                Kazdy w zyciu trafia na "zla osobe" .;).Wazne aby wyciagac wnioski :) i stosowac je w praktyce:)
                To czesc naszego doswiadzcenia zyciowego .Dlatego mysle sobie ze faceci zbyt wczesnie zakladaj rodziny jak na moj gust.Trzeba poznac druga plec ,jej wady zalety aby umiec zrozumiec pozniej zone jak nam przypala herbate :)
    • martinsam1 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 21:13
      No ale sa tez ryzyka zwiazku z kobieta, kolega zrobil dziecko ona uciekla dziecko zostawila mu i on musial zaczac sie meczyc jak pogodzic dziecko z praca!!!
    • martinsam1 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 21:38
      Czesto widze jak atrakcyjny chlopak ma gruba dziewczyne ,nie rozumiem tego,sorry ale chyba nigdy bym nie chcial grubej kobiety, wiem jestem meska szowinistyczna swinia:),ps chyba ze starosc zmieni moj pkt widzenia i na kwestie grubych kobiet:) ale chyba nie :)
      • delfina77 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 21:45
        Mojemu szwagrowi podobają się grube kobiety i tylko z takimi się umawia i co zrobisz? Ten typ tak ma:)
    • delfina77 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 21:41
      Z obserwacji swojego związku i znajomych wnioskuję, że jeśli mężczyzna ma intelekt, to szuka też partnerki z intelektem, a ten z niższym IQ ma odpowiednio niższe wymagania. Czyli ciągnie swój do swego:) No chyba że stary facet 'zakochuje się' w dużo młodszej, wtedy chodzi w zasadzie chyba tylko o wygląd
      • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 22:04
        Jak stary dziad traci glowe dla mlodki to jest jego problem .On chce sie poczuc mlodym,oszukac czas :) Bo facet z natury jest rozsiewnikiem plemnikow i Natura tak nim steruje aby to zadanie wykonal z nawiazka.Stad nagle dziadki traca glowe dla nastolatek .To jej silne i mlode ,obiecujace rozrod ,feromony zamulaja mu mozg :) i lgnie jak mucha ado lepu :) a wszyscy sie smieja wokolo :)
    • martinsam1 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 21:45
      Ale i szowinistyczne swinie czyli faceci maja serca. Np moj kuzyn osiem lat bez zadnej kobiety jak go rzucila pierwsza milosc
      • martinsam1 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 21:48
        Albo zrozumiemy ze idealow nie ma albo zostaniemy sami ,
    • katalonja Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 22:22
      Wypowiem się na własnym przykładzie. Moje ciało nie istnieje bez umysłu i duszy. Tak jak dusza i umysł bez ciała. Jedno wpływa na drugie i wzajemnie napędza. Mój umysł podpowiada mi: tak, to ten mężczyzna - wtedy ciało podąża. Czasem to samo mówi najpierw ciało i wówczas dusza spieszy, by dopieścić resztę. Panowie, jakaś nostalgia przebija przez te posty - w gruncie rzeczy chyba tęsknicie za pięknymi, mądrymi kobietami. Tylko jakoś nie wierzycie w ich istnienie. Skoro tyle wątpliwości w niektórych Waszych wypowiedziach, to znaczy, że trafić na takowe kobiety nie było Wam jeszcze dane. Ale życzę tego z całego serca. I ostatnie słowo - gdyby liczyło się przede wszystkim ciało, należałoby się go pozbywać w niedługim czasie - jak obuwia, które zachwyca, gdy jest nowe, a za rok lub dwa wyrzuca się je na śmietnik, bo znoszone i niemodne.
      • neojeriomina Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 22:53
        Daj spokój, dyskutujesz z jakimiś powalonymi trollami, którym nie przeszło przez myśl, że z kobietą można porozmawiać o książkach, muzyce, sztuce, podróżach, polityce, albo że w którejś z tych dziedzin ta kobieta może wręcz zaginać mężczyznę.
        Ja tam im nie życzę powodzenia, wręcz przeciwnie, takie skopane geny nie nadają się do reprodukcji :P
        • six_a Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 06.01.14, 23:38
          jak raz się zgodzę. żałosne stowarzyszenie anonimowych fetyszystów.
          • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 09:37
            Kto ci kaze czytac ? :)
            • six_a Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 11:07
              nikt nie zabrania, to se czytam, co nie.
              lepiej się zastanów, kto ci każe pisać.
              • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 13:19
                Nikt me nie zabrania to se pisze :) a twoje rzeczowe argumenty wezme rzeczowo :) pod uwage byle byly z sensem i nie mialy slabych punktow ,ktore pozwalaja je podwazyc .
                • kalllka Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 14:10
                  O to, to... Se piszesz i za szybko:- vide nick
                  Poza tym arakujesz protekcjonalnymi argumentami wynikającymi litylko z twojego doświadczenia erotycznego, matwo:|

                  (Dla bezpieczeństwa pieszych oraz ryb w akwarium,zablokowalabym ci piec z ośmiu macek)
                  • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 09.01.14, 09:57
                    Nie atakuje ,rozswietlam ten mrok jaki panuje w umyslach kobiet na tym forum :) .
                    Moja teza: nie znacie swych facetow,nie znacie w ogole swiata meskiego ,przykladacie do nich wlasna ,kobieca miarke.Wszytktie te tezy sa falszywe i stanowia problemy w relacjach z waszymi facetami.
                    Odrzucacie teze o ewolucyjnej genezie psychologii obu pkci ,nie wszytskie ,spotkalem sie ze zrozumieniem od wielu dziewczyn ale w masie tak jest.Brzydzi was swiadomosc ze gdzies na dnie jestescie zwyczajnymi zwierzetami z prostymi reakcjami i zbyt wieka wage przykladacie do tzw intelektu w sprawach damsko-meskich.
                    • nudzimisie_strasznie Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 09.01.14, 10:35
                      speedboat8 napisał(a):
                      > zbyt wieka wage przykladacie do tzw intelektu w sprawach damsko-meskich.

                      Prawda to, przykładanie wagi do intelektu w kontakcie z Tobą to duży błąd. No, ale zawsze pozostają kolczyki...
                      • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 09.01.14, 11:57
                        Chyba aby zakasowac inne kobiety ze facet ktory wam je podarowal ma zasoby i wy stanowicie ich udzialowiec ,co te kolczyki potwierdzaja :)
                        Podpowiedz .Faceci nie reaguja na blyskotki jako bodziec zwracajacy uwage, raczej na bardziej wyraziste sygnaly Blysk im sie kojarzy raczej z niebezpieczenstwem ,mobilizujac do walki.
                        Moj intelekt jest w sam raz aby sluzyl mnie osobiscie ,nie cierpie na jego brak :) w zyciu codziennym. Poki co to pozlotko nie przedstwilas zadnych argumentow aby cie potraktowal powaznie,za to obdarzylas mnie inwektywami co swiadczy o twojej slabosci i ubostwie wiedzy .
                        • nudzimisie_strasznie Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 09.01.14, 12:31
                          speedboat8 napisał(a):

                          > Chyba aby zakasowac inne kobiety ze facet ktory wam je podarowal ma zasoby i wy
                          > stanowicie ich udzialowiec ,co te kolczyki potwierdzaja :)

                          Nie wiem co to znaczy "wy stanowicie ich udzialowiec", ale kolczykami to Ty pono szyku zadajesz. A te sroczki szalejo, szalejo.

                          > Podpowiedz .Faceci nie reaguja na blyskotki jako bodziec zwracajacy uwage, rac
                          > zej na bardziej wyraziste sygnaly Blysk im sie kojarzy raczej z niebezpieczen
                          > stwem ,mobilizujac do walki.

                          Blink, blink, bijesz się?

                          > Moj intelekt jest w sam raz aby sluzyl mnie osobiscie ,

                          Cie osobiście pewnie tak.

                          > nie cierpie na jego brak :)

                          Ty nie, ale nam cierpienia zadajesz okrutne.

                          Słuchaj, samcze alfa, jak już koniecznie chcesz się opierać na psychologii ewolucyjnej, to wiesz, mężczyzna ma być zdrowy, dobrze zbudowany i zapewniać bezpieczeństwo, do czego parę szarych komórek jednak trzeba. Pajac z sygnetami i bełkotem na ustach jest bardzo daleko od tego wizerunku. Znaczy, nie wątpię, że i na to znajdą się amatorki, ale ani to alfa, ani nawet beta.
                        • six_a Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 09.01.14, 12:36
                          jesus jak ty przynudzasz, po prostu rekord tego forum
                          przeczytał jeden podręcznik dla uwodzicieli napisany przez jakiegoś zdzisia ze wsi wykop i ględzi nie wiadomo o czym.
                          • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 09.01.14, 14:39
                            Jak sie znudzilas juz to zamknij sobie forum w tym temacie i nie czytaj ! po co sobie cierpienie zadajesz ?chyba zes masochistka i doznajesz motylkow czytajac ten topik a skoro czytasz to widac sie nie nudzisz skoro jeszcze cie stac ja wsciek emocje.
                            Durna kobieta jak jest bezsilna to uzywa inwektyw a jak silna to noza :) - podsluchalne w karczmie na Kaszubach :)
                            • six_a Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 09.01.14, 14:47
                              >chyba zes masochistka i doznajesz motylkow
                              no widzisz, jak ładnie ustawiłeś siebie w roli sadysty zanudzającego foro.
                              brawo.
                              • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 09.01.14, 14:54
                                Czytasz,odpowidasz,pyskujesz to znaczy interesuje cie to :) pozlotko! Bede sie martwil jak nic mi nie odpiszesz:) bo to oznacza ze nie ma odzewu;)
        • obrotowy nie na temat 07.01.14, 07:48
          neojeriomina napisała:
          > Ja tam im nie życzę powodzenia, wręcz przeciwnie, takie skopane geny nie nadają
          > się do reprodukcji :P

          nie na temat.
          - czy tu ktos mowil o reprodukcji?
        • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 09:44
          Moje doswiadczenie wskazuje ze z kobieta najlatwiej rozmawia sie o niej samej ,to temat rzeka i ochoczo go podejmuja + o jej doznaniach seksualnych tuz po zblizeniu :) to drugi temat rzeka :) Reszta do niczego nie prowadzi bo zwykle prowadzi do roznicy zdan a wiec sprzeczki a ta nie sprzyja kochaniu sie :) Mialem kiedys przypadek ze na moja opinie o pewnej ksiazce pani wsciekla sie ,ubrala i tyle ja widzialem :).Powiedziala ze specjalnie ja zdenerwowalem :).Tematy kulturalne wiec radze omijac szerokim lukiem :) lub poruszac w szerszym gronie ,nie wyrazajac skrajnych opinii
          • neojeriomina Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 14:25
            Nie dziwię się tej pani, widocznie w życiu też jesteś prostakiem, nie tylko tu na forum :)
        • leptosom Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 12.01.14, 06:47
          czemu się nie reprodukujesz?
      • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 02:17
        Jakze pieknie to ujelas , jestem pod wrazeniem .Wlasciwie potwierdzilas miliony lat ewolucji kobiety do stanu obecnego.Seks w kobiecie to umysl :)! Tam sie wszytsko rodzi i zamiera :) a srom jest tylko narzedziem :)
      • martinsam1 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 06:53
        Dzieki Katalonjo, cudowny post , pozdrawiam:)
    • ppo To zależy, dla jakiego faceta i kogo szuka. 07.01.14, 09:38
      Jeśli facet inteligentny i szuka żony, matki dla swoich dzieci, to wybierze inteligentną, bo nikt nie chce mieć głupich dzieci i głupiej, prymitywnej, nudnej żony, której się trzeba wstydzić w towarzystwie. Żona jest wizytówką męża (i odwrotnie). Jeśli szuka tylko kochanki, przygody to wybierze ładną (w/g swojego gustu, oczywiście), niekoniecznie mądrą, bo głupszą łatwiej zmanipulować czy zastraszyć, żeby się odczepiła jak już nam się znudzi. I nie trzeba z nią bywać w towarzystwie.
      Jeśli facet prymitywny, to będzie szukał tylko po wyglądzie, żeby kumple zazdrościli (może się dziewczyna nawet z tymi kumplami puszczać).
      -
      • speedboat8 Re: To zależy, dla jakiego faceta i kogo szuka. 08.01.14, 10:54
        Mysle ze zbyt upraszczasz.Dobor partnerow to loteria w ktorej Natura wciaz mataczy bo to jej interes! aby powstala najbardziej malo prawdopodobna a zarazem niepowtarzalna drabinka genetyczna zwana helisa bo to gwarantuje lepsze dopasowanie potomka do ustawicznie zmieniajacego sie srodowiska. Bo tu nie o szczescie indywidulane toczy sie gra ale o przekazywanie zycia dalej w czasie.Trzeba miec tego swiadomosc i wyciagac konsekwencje
        Krzywa Gausa doskonale ilustruje co z tego wiecznego mataczenia powstaje.
    • nudzimisie_strasznie Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 11:53
      Oto co się ostało z forum mężczyzna: żałosne zebranie analfabetów - ćwierćinteligentów nie potrafiących stworzyć pół posta, który miałby choć deko sensu. Gdzie się podziali inteligentni szowiniści? Z nimi przynajmniej dało się nie zgadzać.
      • seryjny.uwodziciel Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 12:16
        nudzimisie_strasznie napisała:

        > Oto co się ostało z forum mężczyzna: żałosne zebranie analfabetów - ćwierćintel
        > igentów nie potrafiących stworzyć pół posta, który miałby choć deko sensu. Gdzi
        > e się podziali inteligentni szowiniści? Z nimi przynajmniej dało się nie zgadza
        > ć.

        Nie dramatyzuj. Co najwyżej porozdzieraj szaty, o ile odpowiednio o siebie dbasz.
        • nudzimisie_strasznie Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 12:28
          seryjny.uwodziciel napisał:
          >
          > Nie dramatyzuj. Co najwyżej porozdzieraj szaty, o ile odpowiednio o siebie dbas
          > z.
          >
          Otóż jest to dla mnie dramat, bo bardzo lubiłam kiedyś to forum. A teraz mogę co najwyżej odpowiedzieć Panu, który na dzień dobry, jakieś podjazdy do ciała robi, co na forum pisanym jest tak bezsensowne, że ojeza, litości.
          • seryjny.uwodziciel Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 12:30
            nudzimisie_strasznie napisała:

            > seryjny.uwodziciel napisał:
            > >
            > > Nie dramatyzuj. Co najwyżej porozdzieraj szaty, o ile odpowiednio o siebi
            > e dbas
            > > z.
            > >
            > Otóż jest to dla mnie dramat, bo bardzo lubiłam kiedyś to forum. A teraz mogę c
            > o najwyżej odpowiedzieć Panu, który na dzień dobry, jakieś podjazdy do ciała ro
            > bi, co na forum pisanym jest tak bezsensowne, że ojeza, litości.

            Zbyt wiele oczekujesz, zbyt mało dajesz.
            • nudzimisie_strasznie Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 12:39
              seryjny.uwodziciel napisał:
              >
              > Zbyt wiele oczekujesz, zbyt mało dajesz.
              >
              Na górze róże, na dole fiołki.
      • kalllka Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 07.01.14, 12:34
        To wyglada raczej na "tempy unisex"-
        (Heh, analfabet wygrał z alfabetycznym piersienstwem)

    • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 08.01.14, 10:48
      Oto znalazlem fajny prztyczynek do naszej wymiany opinii:) Pod rozwage ! ;) co bardziwej ekstremalnie nastwionych forumowiczek :)

      www.tokfm.pl/blogi/birqt/2013/12/norwegowie_zamkneli_instytut_gender_w_2011_r/1
    • martinsam1 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 09.01.14, 06:54
      Przed chwila widzialem laske w obcislych leginsach zdawala sie mowic zwroccie uwage ma moje cialo albo nawet ja to moje cialo
      • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 09.01.14, 09:18
        :) Bo tylko te brzydkie( dzisiaj nic nie pilem ) ubieraja sie w burki .Te ladniejsze zas wystawiaja sie na pokusy bycia obmacywane wzrokiem facetow .Tych co maj potencjalne mozliwosci ,pozycje,kase .To je podkreca :) Niektore to zyc bez tego nie moga jesli wejda do pomieszczenia i cyt "trup meski nie sciele sie wkrag"
        Bierze sie to z tego ze kobieta na poziomie podstawowym czyli instynktow tak naprawde poszukuje silnego dawcy genow .Paw rozpina ogon aby zwrocic na siebie uwage tak tez i rodzaj ludzki wyksztalcil podobne zachowania.Fcet wypina klate ,napina muskuly a kobitka wypina pupe i biust .I to nieprawda ze kobiety cenia intelektualistow.Moze w pewnej fazie cyklu ale w czasie owulacji snia im sie owlosieni brutale co czynia z niej ziarenko piasku.Lubia blyskotki na facecie co zwracaja ich uwage ,lubia faceta przy ktorym czuja sie "bezpieczne" .Bespieczenstwo zas to nic innego niz zasoby jakie ma facet i perspektywa ze sie z nia nimi podzieli.Tzn ujmujac to prosto : jej cialo za jego zasoby .
        • speedboat8 Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 09.01.14, 09:43
          Dodam ze ja osobiscie nie mam nic przeciwko takiemu stawianiu rzeczy pod warunkiem ze nie towarzyszy temu hipokryzja.Z ewolucyjnego punktu hipokryzja ma za cel"podkrecic cene " ciala kobiety .
          Kobiety w ogole maja specyficzny kod na okreslanie prostych rzeczy .Wiadomo ze w czasach zbieractwa silny i zaradny partner gwarantowal przezycie lub zycie w dostatku.Opieka nad dzieckiem spadala na kobiete a silny i zaradny opiekun meski byl cennym dodatkiem.Miliony lat to utrwalilow na poziomie instynktow lub podswiadomosci i w czasach komputerow wciaz daje znac o sobie w preferencjach kobiet.Ostatnio czytalem ze zrobiono w Chinach badania 15 tys kobiet i okazalo sie ze zony facetow z kasa maja czesciej orgazm niz te biedakow. roznica siegala ok 27 % a wiec trudno nie brac tego pod uwage .Pozycja faceta pelni role dopalacza dla kobiet.
          Np milosc.One na poziomie podswiadomosci odbieraja to jako ustawiczna gotowosc do "dzielenia sie " z nia jego zasobami :)
          Wiernosc.To obietnica ze nie bedzie sie dzielil zasobami z rywalkami :)
          Cialo odgrywa wiec w targach damsko-meskich bardzo istotna role ,Jest waluta przetargowa .
          Kobieta ktora zdaje sobie z tego sprawe ma powodzenie ,kobieta ktora nie do konca rozumie po co jej cialo przegrywa.No bo nie czarujmy sie! Nasza cywilizacja opiera sie na meskicvh muskulach i glowie czyli zasobach.Kobiety staraja sie przejac te przewage ale czy im sie to oplaca? niektorym tak ! ale placa za to spora cene bo traca atrakcyjnosc w oczach samcow :) jako potencjalne rodzicielki ich dzieci :)
    • plantin Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 09.01.14, 20:23
      na ciele i mieć jakąś (nawet tylko doraźną) przyjemność :-)
      Statystycznie rzecz biorąc łatwiej trafić na ładne ciało niż na wzniosły umysł, a rozczarowania są bardzo przykre :-)
      Można to nazwać podejściem minimalistycznym - ale nie będę się spierać :-)
      Pozdrawiam i te inteligentne i te ładne (o "obojniaczkach" nie wspomnę) :-)
      • speedboat8 Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 09:19
        Nawet w twej wypowiedzi pobrzmiewa "biologizm" jaki cechuje wybory faceta .Kobieta ocenia faceta po statusie i pozycji w grupie .Nieprzypadkowo sie mowi ze najwiekszym dla niej afrodyzjakiem jest kasa,wladza i dopiero erotyka .Zas u faceta wyglad kobiety decyduje .
        Facet zas ocenia jej atrakcyjnosc fizyczna ,bodra,piersi ,pupe bo one decyduja czy bedzie to zdrowy tzn dobry inkubator jego potomka:) Tak nas uksztaltowala ewolucja i pomimo zaawansowanej technologi sztucznej inteligencji lotow na Ksiezyc nic nie poradzimy na to ze Natura zada od nas przede wszytskim przekazywania genow aby cykl zycia nie zostal zaklocony.
        Mozemy tworzyc literature ,wysokosciowce ,rakiety ..itp ale wciaz gdzies pod ta piekna praca szarych komorek cos nas do siebie przyciaga,zada abysmy laczyli sie w pary,kopulowali.A po jednej partnerce na inna. Z kobietami jest podobnie .Nie jest tajemnica ze wiele kobiet marzy o wspolzyciu z kilkoma facetami na raz. To po prostu Natura sie klania .
        • neojeriomina Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 11:30
          Pier....sz głupoty, gdyby tak było to faceci bez kasy w ogóle by nie mieli dzieci, tak samo jak i chude, pozbawione biustu i pupy kobiety wyginęłyby, bo nikt by się z nimi nie wiązał. Życie na każdym kroku zaprzecza Twoim durnym tezom, otrząśnij się.
          Aha, monogamicznych facetów jest więcej, niż jesteś w stanie sobie wyobrazić :P
          • speedboat8 Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 12:12
            Czy ty nie dostrzegasz ze nie wszystkie kobiety sa piekne ,z ladna pupa i biustem jak balony ? Te piekne wybieraja forsiatych a wiec z zasobami a te brzydkie biora tych biedakow :) .Odpady na targowisku tworzenia par ,zterowanym prze Nature !
            Parowanie sie to loteria i trzeba byc slepym by tego nie dostrzegac ,jak to to ze kobiety wybieraj w pierszej kolejnosci facetow z kasa lub potencjalnie zdolnych te kase dostarczyc :)
            • neojeriomina Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 12:28
              Bzdury opowiadasz. W ogóle nie bierzesz pod uwagę prostej rzeczy - nie każda piękna ma świadomość, że jest piękna, nie każdy brzydki wie o tym. Widziałam mnóstwo ludzi obiektywnie brzydkich płci obojga, którym hormony biją na mózg i przez to uważają się za atrakcyjnych, a emanując tym przekonaniem wokół siebie powodują, że inni się na to nabierają.
              Są ludzie, którzy ukrywają swój status majątkowy, są ludzie, którzy są piękni ale mają potworne kompleksy i nie zdają sobie sprawy z własnej urody, bo np. wyrastali w patologicznej rodzinie... przykłady odejścia od pseudo-normy którą prezentujesz jest właśnie wiele miliardów. Nie bilionów, nie bądź taki "hamerykański", w polskim języku funkcjonuje słowo "miliard".
              • speedboat8 Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 14:55
                Odnosze wrazenie ze jestes okropnie egocentryczna.Istniej cos takiego co sie nazywa statystyka i ona operuje liczbami ,Jesli jakis poglad w danej grupie podziela 75% to jest to dla grupy regula z 25% wyjatkow. i mozna oczekiwac ze czesciej te regule spotkamy niz jakies roznorodne poglady 25% mnijszosci.
                Czepiasz sie bo nie masz argumentow poza inwektywami ,Sile argumentow zastepujesz sila inwektyw.To oznaka bezsilnosci.Na mnie to nie robi wrazenia.
                Miliard ..bilion ... dla kobiet to ma znaczenie dla faceta nie bo to oznacza po prostu ogromna ilosc na ktora szkoda energi jaka jest uwaga
                Tak funkcjonuje meski mozg o ktorym nie masz zielonego pojecia a probujesz go "wychowywac" :).Marne szanse !
                • neojeriomina Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 15:10
                  speedboat8 napisał(a):

                  > Odnosze wrazenie ze jestes okropnie egocentryczna.Istniej cos takiego co sie na
                  > zywa statystyka i ona operuje liczbami ,Jesli jakis poglad w danej grupie pod
                  > ziela 75% to jest to dla grupy regula z 25% wyjatkow. i mozna oczekiwac ze czes
                  > ciej te regule spotkamy niz jakies roznorodne poglady 25% mnijszosci.

                  Bełkot i bredzenie. O moim rzekomym egocentryzmie ma świadczyć fakt, że piszesz bzdury?

                  > Czepiasz sie bo nie masz argumentow poza inwektywami ,Sile argumentow zastepuje
                  > sz sila inwektyw.To oznaka bezsilnosci.Na mnie to nie robi wrazenia.

                  To nie oznaka bezsilności, lecz nazywanie zjawiska po imieniu. Taki mam zwyczaj.

                  > Miliard ..bilion ... dla kobiet to ma znaczenie dla faceta nie bo to oznacza p
                  > o prostu ogromna ilosc na ktora szkoda energi jaka jest uwaga
                  > Tak funkcjonuje meski mozg o ktorym nie masz zielonego pojecia a probujesz go
                  > "wychowywac" :).Marne szanse !

                  A Ty nie masz pojęcia o moim zyciu i o tym, czego próbuję bądź nie. Najpierw wróć się do szkoły, naucz dobrych manier i pisania prawidłowo po polsku, oraz wyrzuć do kosza te bzdury o sztuce uwodzenia. Na taki bełkot nie nabierze się żadna sensowna dziewczyna, a głupich można się jedynie wstydzić. Każdy prawdziwy facet woli mieć jednocześnie mądrą i ładną. I każdy prawdziwy facet będzie pogardzał takim jak Ty.
                  • speedboat8 Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 16:28
                    Zycze ci wszystkiego najlepszego :) w zyciu swoimi iluzjami.
                    Piszesz ze belkot .No to poczytaj sobie wasze babskie pisma typu Wysokie Obcasy ,Zwiercialo... te ktore w zamierzeniu sa ambitne i dla kobiet myslacych.Tam sie potykasz wrecz o ewolucjonizm opisywany przez kobiety :) .Pisza to kobiety z zawodu seksuolozki,,psycholozki ,terapeutki rodzinne i nie znajduje w nich belkotu.Pisze to co pisze kierujac sie wiedza tam nabyta :) To nie ja wymyslilem psychologie ewolucyjna ale wyglada na to ze wygodnie tkwic w wyobrazeniach i iluzjach niz troche pomyslec.
                    Jak na razie to nie znalazlem w twoich popisach zadnego argumentu,sa za to oceny ,stygmatyzacja i proba zdyskredytowania mnie poprzez roznego rodzaju latki.Nie mam zamiaru uwodzic zadnej z moich rozwscieczonych interlokutorek , mam za to zabawe jak co jedna az sie zatyka z bezsilnej wscieklosci .Podejrzewam ze w realu by mi wybily oko obcasem :) lub rozszrpaly.Ale nie poddam sie .Na szczescie niektore z was ,te rozsadniejsze potwierdzaja to o czym pisze, co zpewnoscia twoje sokole oko zarejestrowalo ale udalo ze nie widzi:) bo nie psuje do pieknej iluzji :) o duchowosci swiata ludzkiego :)
                    Konkrety pozlotko ! konkrerty
                    • neojeriomina Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 16:40
                      speedboat8 napisał(a):

                      > Zycze ci wszystkiego najlepszego :) w zyciu swoimi iluzjami.
                      > Piszesz ze belkot .No to poczytaj sobie wasze babskie pisma typu Wysokie Obca
                      > sy ,Zwiercialo... te ktore w zamierzeniu sa ambitne i dla kobiet myslacych.Tam
                      > sie potykasz wrecz o ewolucjonizm opisywany przez kobiety :)

                      Ambitne? Czasopisma dla sekretarek? Wolne żarty :P
                      Ty chyba nie wiesz, co to znaczy ambitna lektura.... :P

                      To nie ja wymyslilem
                      > psychologie ewolucyjna ale wyglada na to ze wygodnie tkwic w wyobrazeniach i
                      > iluzjach niz troche pomyslec.

                      Ale mnie nie interesują czcze teorie, bo życie mnie otaczające im zaprzecza. Po co mam sobie zawracać tym głowę?

                      > Jak na razie to nie znalazlem w twoich popisach zadnego argumentu

                      Z Twoją spostrzegawczością nie zobaczyłbyś argumentu nawet gdybyś się o niego potknął.

                      > ie mam zamiaru uwodzic zadnej z moich rozwscieczonych interlokutorek , mam z
                      > a to zabawe jak co jedna az sie zatyka z bezsilnej wscieklosci. Podejrzewam z
                      > e w realu by mi wybily oko obcasem :) lub rozszrpaly.

                      Czcze fantazje, chyba jesteś mocno niespełniony, typowe dla wieku mocno młodzieńczego :D
                      Ale już nie oglądaj tyle stronek dla niegrzecznych chłopczyków, prawdziwe kobiety mają lepsze rzeczy do roboty niż wybijać oczy jakimś pryszczatym niedorostkom :D
                      Moje odczucia są dalekie od wściekłości, dlatego, że to tylko net, a Ty jesteś zapewne jakimś gimnazjalistą, który się naczytał bzdur w necie i teraz szpanuje, że może pisać na "dorosłym" forum. Bo sądząc po jakości Twoich popisów nie sądzę, żebym w ogóle miała do czynienia z dorosłym człowiekiem :D

                      Poczytaj sobie na temat psychologii ewolucyjnej w jakichś poważnych publikacjach, a nie w pisemkach, to może poprawi Ci się jakość patrzenia i w przyszłości - odległej - będziesz umiał sobie poradzić w rozmowie z kobietą. Na razie ponosisz klęski, jedna za drugą. Takie są fakty :)
                      • speedboat8 Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 22.01.14, 02:34
                        Zwieciadlo + Wysokie Obcasy uwazam za pisma kobiece najambitniesze .Jesli to sa pisma dla sekretarek .. to pozostaje w najwyzszej polce prasy kobiecej juz tylko dziura ... lub prasa tzw meska .Nie dbaja wiec te wasze kolezanki redaktorki o poziom rozwoju duchowego rzesz kobiecych podczas gdy gdy biore Playboya do reki uwazanego za tzw srednia polke zachwycam sie szeroka paleta tematow na wysokim poziomie + ladne cialka i mam poczucie ze redaktorzy dbaja o mnie faceta !abym nie skapcial i zapadl sie w nicosc umyslowa na pasku malzonki :) i kochal motocykle,motorowki .... i dobre ksiazki.
                        Kobieta jako ta czesc Natury ktora przenosi cykl zycia z pokolenia na pokolenie sila rzeczy jest cialem bo w nim realizuje swe najwazniesze funkcje.Nie ma sie wiec o co obrazac i reagowac szowinizmem a raczej byc z tego dumnym
                        A ze czasem ma jeszcze i dusze ... to tylko bonus od Natury.:)
                  • speedboat8 Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 16:35
                    Czy kazdy facet chce mies i ladna i madra?
                    Statystyka mowi ze 98 % facetow na pierwszym miejscu stawia atrakcyjnosc fizyczna a madrosc na jednym z ostatnich miejsc :) To fakt ,Ja tez lubie bardziej naga dupcie dziewczyny niz zeby mi czytala Owidiusza.Zreszta z wami nie ma dyskusji.Jak nie zgadzam to jestem prostak i cham ! wiec po co dyskutowac ?! woele wiec glaskac kraglosci niz zmuszac ja do myslenia >
                    Zas faceci sie jakos nie oburzaja na moje " wypociny" do tej pory nikt nie zaprotestowal :) wiec przesadzasz ,koloryzujesz i tworzysz bajki .Nie moge cie traktowac serio :)
                    • neojeriomina Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 16:51
                      No pewnie, że stawiają mądrość na ostatnim, bo jeszcze by dziewczyna przejrzała na oczy, z jakim prymitywem ma do czynienia i sobie poszła, a wtedy nici z głaskania po dupci.
                      Co do Owidiusza, to idiotyczny argument. Odróżnij, dziecko MĄDROŚĆ od WIEDZY. Owidiusz i daty historyczne (względnie całki i różniczki) to wiedza, a mądrość polega na tym, że dziewczyna zamieni dwa słowa z takim jak Ty kolesiem, po czym odwróci się na pięcie i tyle ją widziałeś, bo się z byle prostakiem nie będzie zadawała. Czyli w Twoim interesie faktycznie jest rżnięcie głupa, dosłownie. Życzę Ci zatem świeżutkiej dostawy kretynek szytych na miarę.
                  • speedboat8 Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 16:51
                    O twoim egocentryzmie swiadczy fakt ze odnosisz wszystko co tu jest opisane do siebie tak jakbys to ty byla centrum swiata ;) A przeciez istnieja tez inni ludzie i kazdy z nich jest tez wlasnym swiatem wiec jak tu pisac o czyms co jest nasze wlasne jako o uniwersalnym prawie :)
                    Mozna !pod warunkiem ze jest sie fragmentem szerszej calosci :).Ty zas patrzysz i na to jakbym ja osobiscie celowal wylacznie w ciebie swoimi wywodami.Nic bardziej mylnego .Pisze z intencja aby uzmyslowic skamlacym tu kobitkom ze pora zaczac myslec i szukac odpowiedzi na problemy poza waszymi malymi swiatkami wlasnego "ja".Facet jest kolo was wiec dlaczego sie nim nie interesujecie nie probujecie wspoldzialac ? No tak ale to by wymagalo przyznania ze facet to nie kobieta w spodniach
                    • neojeriomina Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 16:55
                      Twoim problemem jest brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nie potrzebuję odnosić realiów do siebie. Świat jest inny niż usiłujesz przedstawić i to są fakty.
                      Nie mam problemów z komunikacją z moim facetem i szczerze wątpię, czy zachęcisz do jakiegoś działania jakąkolwiek kobietę, która czyta Twoje wypociny.
                      To, co ja próbuję Ci od dłuższego czasu wykazać to to, że niepotrzebnie się tu strzępisz, bo nikt nie traktuje tego poważnie i nikogo nie "zbawisz".
                      • speedboat8 Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 20:00
                        Spokojnie pozlotko ! ciebie juz "zbawilem":) i to jest moj wielki sukces :) mego znecania sie nad klawiatura :)
                        • speedboat8 Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 20:08
                          i ...Ole!
                          • neojeriomina Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 22:36
                            Myślałam, że w poprzednich postach osiągnąłeś już dno. Ale Ty wciąż niżej i niżej...
                            Z mojej strony EOT.
                            • speedboat8 Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 12.01.14, 01:29
                              Tak sie zastanawiam ze biorac pod uwage fakt iz w zasadzie nie podwazalas moich argumentow tylko skoncentrowalas sie na atakowaniu mnie osobiscie to nalezy wspolczuc twoim partnerom o ile takowych masz .Kto by chcial zadawac sie z tak niemilym charakterkiem ktory z drobiazgu robi awanture jakby szko o pryncypia zwiazku..Zapewne nie masz partenra i dlatefo siedzisz tu na forum aby rozladowywac swe negatywne emocje nie wdjac sie w zadne rzeczowe polemiki tylko atakujac facetow .I kto tu osiagnal dno ?:)( vide przegladarka postow )
                              • speedboat8 Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 12.01.14, 01:35
                                A poza tym polecam ksizke Allan i Barbara Pease Pt " Dlaczego mezczyzni pragna seksu a kobiety potrzebuja milosci " Wydawnictwo Rebis Poznan wyd 2013 r .Moze to cie oswieci co nieco na temat stosunkow damsko meskich i pomoze uzdrowic swe ralcje z partnerami meskimi.:)
                      • leptosom Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 12.01.14, 07:01
                        niepotrzebnie się tu strzępisz, bo nikt nie traktuje tego poważnie i nikogo nie "zbawisz".

                        tak, jak i ty, poszarpana przez swoje nieumiejętności i swoje beztalencia.
                        • neojeriomina Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 12.01.14, 08:43
                          Nawet nie wiesz, jak bardzo mnie ucieszył Twój post i jego treść :) Buźka! :D
          • speedboat8 Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 10.01.14, 12:14
            A poza tym przeczytaj to co sam napisalas i zastanow sie.Gdybusmy mowili o grupie 10 osob przynalbym ci moze racje ale ludzkosc to nie grupka 10 osob to biliony ! pojedynczych jednostek!
            i kazda potwora znajdzie amatora :)
          • speedboat8 Re: Z konieczności i z realiów lepiej skupić się 20.01.14, 20:14
            A slyszalas/czytalas o czyms takim jak "kalkulowany blad genetyczny"?
            Z pary dwojga pieknych fizycznie ludzi rodzi sie niekiedy maszkaron .To znowu Natura sie klania bo drabinki kazdej polowki helisy nie lacza sie idealnie i dlatego dzieci niekoniecznie beda rownie piekne jak rodzice. Zawsze tak bedzie bo ten blad wprostym mechanizmie jest rowniez nasza jako ludzi szansa na przetrwanie w zmieniajacym sie srodowisku. Zawsze jakas czesc populacji przeniesie zycie dalej choc glowna czesc populacji umrze z uwagi na brak przystosowania .Ta czesc populacji ktora przeniesie zycie dalej i odrodzi je to wlasnie ta nieprawidlowa w poprzednim srodowisku czesc z uszkodzona drabinka .W nowym za pozwoli szybko sie przystosowac .Dlatego brzydkie kobiety nigdy nie wygina,jak i brzydcy faceci:)
    • kalllka Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 11.01.14, 23:52
      Instrumentalnie traktujesz ludzi, kolego.
    • leptosom Re: Czy kobieta to przede wszystkim ciało? 12.01.14, 23:46
      przede wszystkim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka