wlk.brytania
13.08.04, 16:53
Pomozcie! Mam problem.Wraz z innym pacjentem planujemy uciec z
placowki...zdrowotnej.Jest to taka specyficzna placowka,z ktorej niestety nie
mozna wyjsc wedle swego "widzimisie".Jest okrazona murem z glowna
brama ,ktora to brama jest integralna czescia naszego planu ucieczki.Otoz
kolega mial uciekac pierwszy i tak tez zrobil.Nasz plan zakladal:przejdz
przez ZAMKNIETA brame.W czasie ucieczki plan ten powiodl sie
znakomicie.Kolega czeka juz na mnie na wolnosci,a ja mam do niego dolaczyc
dzisiejszej nocy.I tu niestety dochodze do sedna problemu.Uciekac mam
niebawem,tymczasem o zgrozo !!! ...brama jest w tej chwili OTWARTA...
Cholera...Co robic?! Caly , misterny plan diabli wzieli...Wiem,wiem
trzynastego , piatek...No,ale ja naprawde nie wiem co poczac ,a wolnosc kusi.
Doradzajcie.Jesli brama bedzie wciaz otwarta,jak uciec? Dodam ze zawsze
staralem sie byc zorganizowany.Nie po to miesiacami ukladalismy plan,abym
teraz go bezczelnie lamal...
Musze konczyc,bo nadchodzi pielgniarka z dzisiejsza porcja tabletek.
Z wyrazami szacunku i nadzieji
Napoleon