Dodaj do ulubionych

błagam Was o pomoc!

15.02.14, 15:56
Witam.Proszę was o poradę w sprawie dla mnie bardzo ważnej.Mam faceta którego bardzo kocham ,ale...no właśnie tu pojawia się problem.Jesteśmy razem półtora roku,przez jakiś czas żyliśmy w związku na odległość,pół roku temu on wprowadził się do mnie.Bylibyśmy bardzo szczęśliwi, może to zabrzmi okropnie ale prawda jest taka,że mam dziecko 9 letnie z poprzedniego małżeństwa ,które robiło wszystko żeby rozbić nasz związek.Mały nie zaakceptował mojego partnera,były wyzwiska,nawet nie raz go traktował bardzo żle.Może to wyda się dziwne,ale mój syn potrafi być bardzo bezczelny.Ma kontakt ze swoim ojcem i prawdopodobnie jest buntowany.Cały czas mi powtarza że chce mieszkać z ojcem,nawet teraz kiedy jestem sama...bo jestem...
Niby jesteśmy nadal z związku ale on się wyprowadził i napisze tak,że ja też nie byłam w stosunku do niego taka jak powinnam.Nawet jak mój mały go obrażał to nic nie mówiłam tzn może nie reagowałam wystarczająco ostro,bo tłumaczyłam sobie,że dziecko i tak dużo przeżyło i trzeba mu dać czas...

Do sedna,w święta dziecko mnie namówiło i poszłam z nim do swojego byłego męża nie mówiąc mojemu partnerowi nic o tym ,gdyż wiedziałam jaka będzie jego reakcja.Nie wiem po co to zrobiłam,dla dziecka...żałuje bo mój facet się o tym dowiedział i miał i ma ogromny żal do mnie.Pózniej jak się pakował to nawet go nie zatrzymałam ,uważałam że widocznie tak ma być,że nie mogę o swoim szczęściu tylko o dziecku.

Teraz jestem na takim etapie,że ryczę non stop,kocham go tak bardzo,wiem że nie jest idealny ale ma takie cechy które są dla mnie najważniejsze...kocham go.Przyjechał do mnie na walentynki,było bardzo miło ale naciskałam go,żeby wrócił do mnie ,żebyśmy spróbowali raz jeszcze,że chce go mieć na co dzień...dzieli nas 400km.On na to,że nadal mnie kocha,ale mam mu dać czas bo on nie wie tak naprawde czy chce,wie,że narazie nie chce tu przyjeżdzać i jak twierdzi wracać za miesiąc.Ja natomiast wiem,że jestem w stanie dla niego wiele rzeczy zmienić.Tłumacze mojemu synowi,że kocham go i nikt tego nie zmieni ale uwierzcie mi jest to sytuacja bardzo trudna,jednak nie chce stracić tego chłopaka...Mogę co s zrobić,czy jest szansa na odbudowanie tego związku?
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: błagam Was o pomoc! 15.02.14, 18:12
      Wygląda, że będzie dobrze, w końcu przyjechał do Ciebie 400 km, mimo wszystko. Masz nauczkę, by nie robić takich akcji, za jego plecami, bo potem dla Ciebie czy innych pań może to wyglądać na głupotę, ale dla Twojego faceta będzie to nielojalność.

      A syna oswajaj ze świadomościa, że świat nie kręci się tylko wokół niego. Spytaj, czy jak będzie duży i się zakocha, a Ty mu zabronisz spotykania się z damą jego serca, to czy Cię posłucha.

      Jak to nie trafi, to weź go pod włos pytając czy chce Cię widzieć uśmiechniętą czy zapłakaną. Na koniec zapewnij, że nawet gdybyś się zakochała w kimś, młody będzie zawsze miłością Twego życia i jesteś z niego dumna. Takich rozmów pewnie potrzeba będzie ileś, ale bądź konsekwentna i nie odpuszczaj, bo syn za paręnaście lat pójdzie w świat, a Ty zostaniesz sama
      • 1demi Re: błagam Was o pomoc! 15.02.14, 18:59
        Dziękuje za odpowiedz.
        Czy powinnam coś zrobić,okazywać mu uczucie?minęły 2 miesiące od tej sytuacji i nadal jest niepewny...cały ten czas pokazywałam mu na każdym kroku jak bardzo mi na nim zależy,może nawet za bardzo,bo on teraz jest tak pewny ,że odpuszcza sobie i mówi,że mam mu dać czas,on sam nie wie ,nawet pow mi wczoraj po moich naciskach,że możemy zrobić separacje,jak się spytałam czemu to ma służyć,czy temu ,żeby zatęsknił,odpowiedział...może
        Też według mnie wysyła mi sprzeczne sygnały,niby nie chce końca,niby kocha,przyjechał na te walentynki z własnej inicjatywy,ale nie chce mieszkać ze mną.Tak mówi,że narazie to niemożliwe ,bo czuję się skrzywdzony.Nie wiem,czy on w coś nie gra,czy chce mnie przetrzymać,jest bardzo zazdrosną osobą i powtarza,że pewnie i tak niedługo sobie kogoś znajdę,zupełnie bezpodstawnie bo wie,jak bardzo jestem za nim.
        • gyubal_wahazar Re: błagam Was o pomoc! 15.02.14, 19:32
          Rób co Ci serce podpowiada. Tylko żadnych babskich sztuczek, zagrywek ani manipulowania.
          Po pierwsze dlatego, że to niżej wacka, a po drugie, że tylko kwestia czasu kiedy się to wydaje.

          Na moje facet Cię kocha, bo jeśli dzieli Was 400 km, bardzo źle nastawiony syn i gdzieś tam krążące widmo eksa, a on mimo to przyjechał do Ciebie, to przecież nie na szybkie salta w paltach.

          Chłopina brzmi jakby kiedyś już dostał kosę i teraz obawia się kolejnej. I ma pełne prawo, po tej Twojej akcji, bo eks ma pewnie do Ciebie trochę mniej niż 400 km.

          > Nie wiem,czy on w coś nie gra,czy chce mnie przetrzymać

          W co np ? Bo nie wiem jak się gra w przetrzymanie. Po co miałby grać w cokolwiek, jeśli w odległości mniejszej niż 400 km znajdzie się pewnie kilka miłych, a do tego bezdzietnych dam ?

          > zupełnie bezpodstawnie bo wie,jak bardzo jestem za nim.

          Jesteś za nim ale do eksa za jego plecami poleciałaś. Ma wierzyć w słowa, ignorując czyny ?
          2 miesiące to nie jest dużo, by odzyskać czyjeś nadszarpnięte zaufanie. Jeśli Ci zależy, to staraj się o niego, bo na moje, wygląda że chłop rokuje
    • tapatik Re: błagam Was o pomoc! 15.02.14, 20:18
      Szlag mnie trafia gdy czytał słowa "błagam o pomoc".

      Czemu to On am się wprowadzić do Ciebie, a nie Ty do Niego?
      • 1demi Re: błagam Was o pomoc! 15.02.14, 21:16
        Wiem,że hasło błagam o pomoc jest trochę śmieszne,ale jest widoczne.
        Już odpowiadam,on do mnie ponieważ tak jest prościej,dziecko tu ma szkołe itp a tak poza tym to potrzeba czasu na akceptacje ,myślę że moj facet nie czułby się komfortowo jak bliscy i dalsi komentują akcje młodego,a myślę,że takowe by się pojawiły.

        Rokuje...dlatego też tak bardzo mi zalezy,powiedzcie tylko czy ten czas który mu dam,to na zasadzie oddechu,czy powinnam pokazywac mu uczucia,pisać dzwonić...?czy milczeć.Osobiście wydaje mi się że to drugie skoro on chce zatęsknić ,oby tylko nie myslał,ze odpusciłam.
        • gyubal_wahazar Re: błagam Was o pomoc! 15.02.14, 21:42
          Myślę, że warto pokazywać, że Ci zależy, ale bez jakiejś grubszej desperacji. Z każdym tygodniem jego rezerwa powinna trochę tajać i powinien zacząć rewanżować się okazywaniem zaangażowania. Jeśli nie będzie, to chyba trzeba stopniowo przykręcać kurek z czułościami.

          W każdym razie, chwilowo piłka w Twoim korcie, bo chłopina gnał 800 km by Cię zobaczyć
    • vvwwvv Re: błagam Was o pomoc! 16.02.14, 21:00
      Dlaczego nie oddasz syna ojcu?
      • sibeliuss Re: błagam Was o pomoc! 16.02.14, 21:05
        vvwwvv napisał(a):

        > Dlaczego nie oddasz syna ojcu?

        Zapewne jest to matka kwoka i wydaje jej się, że będzie to znakiem, że nie kocha dziecka i dla chłopa pozbyła się go z domu. Typowe.
        • vvwwvv Re: błagam Was o pomoc! 16.02.14, 21:11
          Znam wielu ojców, którzy marzą o tym, żeby zołzowata żona oddała im dziecko.
          • 1demi Re: błagam Was o pomoc! 17.02.14, 09:40
            Coraz częściej zaczynam się nad tym zastanawiac.
            • 1demi Re: błagam Was o pomoc! 17.02.14, 09:44
              Wczoraj mu partner wyjechał za granicę do pracy,więc dzieli nas nie 400 a 1000km.Coraz lepiej...teraz to chyba tylko życie pokaże jak będzie dalej,czy myślicie,że taka rozłąka pomoże mu podjąć jakąś decyzję w związku z nami...ja mam mieszane uczucia
              • dalida37 Re: błagam Was o pomoc! 17.02.14, 13:27
                ...to zależy na ile wyjechał do tej pracy czy na krótko czy raczej palnuje dłuższy pobyt bo wtedy szanse ztopnieja całkowicie....myśle że troche zawaliłas sprawe tym nie ogarnieciem w pore sytuacji ,obym sie myliła ale facet chyba sobie odpuscił związek z Tobą na dobre....
                • 1demi Re: błagam Was o pomoc! 17.02.14, 15:48
                  Dlatego też prosiłam go,żeby mówił wszystko wprost i znam go na tyle,że jeśli by tak kompletnie odpuścił to nie przyjechałby już tyle km na te walentynki...i pow mi że on nie chce zakończyć ,bo inaczej powiedziałby mi o tym.Chce dać sobie czas i spotykać się ale nie chce,abym wywierała nacisk na deklaracje z jego strony.Takie trochę masło maślane,co?Poza tym znam jego opowieści i poprzednie sytuacje,nie należy do osób które udają czy kombinują coś tam i jak odpuszczał sobie jakiś tam poprzedni związek to już nie było reanimacji...Zdystansował się,to na pewno a ja zawaliłam i poprostu nie mogę się z tym uporać,mam taki żal do siebie.Mam nadzieję tylko,że on zatęskni i zrozumie,że takie rzeczy się wybacza,pod warunkiem,że się bardzo kocha prawdziwie.
                  • 1demi Re: błagam Was o pomoc! 17.02.14, 15:52
                    Poza tym,jak wyjeżdzał do pracy za granicę to przy rozmowie o jakichś moich wydatkach powiedział,że mi przyślę pieniądze jak tylko tam zarobi...gdyby mnie skreślił to wydaje mi się,że nie powiedziałby w ten sposób.To jest takie moje czytanie między wierszami i analiza,której on tak nie lubi:-)
            • vvwwvv Re: błagam Was o pomoc! 17.02.14, 18:11
              A twój były chciałby syna na stałe?
              • 1demi Re: błagam Was o pomoc! 17.02.14, 18:22
                On by chciał,ale to jest wieczny chłopczyk ,nie ufam mu.Z kolei wiem,że jest ojcem dziecka,kocha go,są bardzo emocjonalnie związani.Jednak to jest człowiek odpowiedzialny,typ imprezowicza.Wątpie,żeby to wyszło...choć nie powiem,że nie mam takich myśli,jestem wykończona.
                • vvwwvv Re: błagam Was o pomoc! 17.02.14, 21:14
                  Mieszka sam? z rodzicami? Ma stałą pracę?
    • mirabelll Re: błagam Was o pomoc! 17.02.14, 20:10
      dla mnie to jakaś paranoja, żeby 9 latek wyzywał dorosłego człowieka w dodatku Twojego jak piszesz partnera a Ty nie reagujesz... Jesteś jedną z tych mam które wychowują bezstresowo dzieci? czy o co chodzi? i nie zwalaj na ojca winy, że go buntuje zapewne tak nie jest, to kwestia wychowania. Zastanawiasz się, czy by nie oddać dziecka swojemu eks...może tak byłoby nawet lepiej, może przy nim poznałby priorytety. A matka, która waha się czy nie oddać przypadkiem dziecka, bo się wielce zakochała to wybacz ale pozostawię to bez komentarza bo szlag mnie trafia jak czytam takie coś. powodzenia
      • samawsnach Re: błagam Was o pomoc! 17.02.14, 21:33
        A dla mnie paranoją jest obwinianie zachowania 9 (!) latka za rozpad związku. Dorośnij, autorko, dorośnij. I jeszcze ten pomysł z "oddaniem"syna ojcu - to jest przerażające. Wcale nie dlatego, że ojciec miałby sprawować opiekę nad dzieckiem, tylko dlatego, że dopiero teraz poważnie bierzesz to pod uwagę, teraz jak się pan, nieładnie mówiąc, wypiął. Wyraźnie to pokazuje twoje priorytety. Niefajnie.
      • marz12ka Re: błagam Was o pomoc! 17.02.14, 21:37
        brawo "mirabell" sama bym tego lepiej nie ujeła , dziecko musi wiedziec co mu wolno a czego nie ....nie może 9 latek terroryzowac domowników a mama udawać że to nic takiego .
        • 1demi Re: błagam Was o pomoc! 18.02.14, 09:30
          Nie wygląda to tak w rzeczywistości.Dziecko jest dla mnie najważniejsze i powtarzam to od zawsze,więc proszę mnie nie obrażać.To po pierwsze.Po drugie:od jakiegoś już dłuższego czasu młody mi powtarza,że chce mieszkać z ojcem i nawet"są umówieni"że do gimnazium już pójdzie w miejscu zamieszkania ojca,gdyż chce mieszkać w dużym mieście a nie taka "wiocha"jak u mamy.Ponadto ojciec ,to mnie rozśmieszyło ,ktoś napisał,że ojciec czegoś nauczy ,pokaże priorytety...Tata to wieczny dzieciak,który biega po imprezach,pieniądze ma ale nie wiem czy z pracy,jak ktoś zrozumie o czym pisze.Są momenty kiedy nie mam sił,dzieciak wszedł mi na glowę,to fakt,ale chciałam mu zrekompensować przykre doświadczenia i poszłam pewnie nie w tym kierunku.Panie w szkole nie dają rady z nim,a tatuś nie widzi problemu.Sprawa z dzieckiem jest sprawą tylko moją i w tym względem nie pytałam was o zdanie.Pokochałam kogoś normalnego ,zasługującego na miłość ,ale moje życie go pewnie skutecznie przeraziło.Cóż,co ma być to będzie.Wydaje mi się,że jeśli się kogoś naprawde kocha to wiele można znieść,co myślicie?Pozdrawiam.
          • samawsnach Re: błagam Was o pomoc! 18.02.14, 10:06
            Ale Demi, jeśli twojego partnera teraz wystraszyło jak piszesz zachowanie 9 -cio latka, to co by było, jak młody będzie dojrzewał i problemy się spotęgują? Widać odpowiedzialnie uznał, że nie podoła, choć nie jest powiedziane, że w przyszłości zdania i podejścia nie zmieni. A co do taty twojego syna - sama widzisz, że na całodobowego rodzica to on się w chwili obecnej chyba nie bardzo nadaje...
            • vvwwvv Re: błagam Was o pomoc! 18.02.14, 10:32
              To, czy się nadaje wiadomo tylko z tego, co ona tu pisze. Równie dobrze to może być stek kłamstw. Znam takie przypadki.
              • gyubal_wahazar Re: błagam Was o pomoc! 18.02.14, 17:19
                Podobnie stekiem kłamstw może być to co Ty piszesz. Tylko jaki sens ma wtedy pisanie na forum ? Dlatego chyba lepiej wychodzić z założenia, że o ile nie ma rażących sprzeczności, autor(ka) wie co pisze
      • vvwwvv Re: błagam Was o pomoc! 18.02.14, 10:05
        Niech odda dziecko ojcu, na matkę się nie nadaje. I tak pewnie swojej rodzince zawsze podrzucała.
    • allerune Re: błagam Was o pomoc! 10.03.14, 19:35
      kolejny raz potwierdza się bardzo stara prawda - unikać panien z dziećmi!!!

      Wyobraźcie sobie co by ten gó...arz zrobił gdyby urodziło się nowe dziecko... udusiłby czy "tylko" znęcał się nad nim w każdej możliwej sytuacji gdy rodzice by nie patrzyli?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka