Dodaj do ulubionych

Niezależność w związku

05.06.14, 12:27
No właśnie panowie, jak to jest, bo ja raczej mam małe doswiadczenie w tym temacie. Po 11 latach rozpadł się mój związek, obecnie próbuję ułożyć sobie życie na nowo, spotykam się z kimś, powiedzmy, że jest względnie dobrze, choć to początki tak napawdę. Niemniej jednak, potencjalny, poza naszymi spotkaniami, wiedzie swoje normalne życie, spotyka się z kolegami, także z koleżankami. Twierdzi, ze ceni sobie swoją niezależność, nie chce być ograniczany. Ze to są spotkania czysto przyjacielskie, niepodszyte flirtem.
No, ja może jestem staroświecka, nie znam się, nie wiem... ale nie pasuje mi to. Brnąć? Uciekać?
Obserwuj wątek
    • inna1985 Re: Niezależność w związku 05.06.14, 14:33
      Jeżeli mój mężczyzna by mi tak powiedział:

      > ze ceni sobie swoją niezależność, nie chce być ograniczany. Ze to są spotkania
      > czysto przyjacielskie, niepodszyte flirtem.
      To mocno bym się zastanowiła nad takim związkiem. Jest szczery z Tobą, to duży plus ale czy przypadkiem nie jest tak że jesteś tą do której zawsze można zadzwonić/wpaść kiedy mu się nudzi? Lub jedną z wielu? Bo to przecież takie spotykanie się bez zobowiązań.
      Cholera wie... ciężko teraz pojąć facetów :(
      • bezdzietna40 Re: Niezależność w związku 07.06.14, 18:15
        To Ty też się spotykaj z kolegami i koleżankami :) A pan na pewno to zrozumie, wszak niezależność w związku być musi :)
      • speedboat8 Re: Niezależność w związku 16.06.14, 03:59
        Raczej prosto pojac :) Jestesmy jak konstrukcja cepa.
        Chcemy bzykac na potege i aby dziewczyna nie zawracala nam glowy swoimi "skomplikowanymi" sprawami.
        • mariuszdd Re: Niezależność w związku 27.06.14, 09:34
          Nie ma co sciemniać ,nie jest to dziewica
          A co ona chce slubu ?
          To koszty i w sumie strata czasu
      • iskram Re: Niezależność w związku 06.07.14, 22:02
        Zwiazek to układ w którym sa zasady masz tyle niezaleznosci ile szanujesz wolnośc drugiej strony - a jesli chcesz być niezalezny całkowicie to badz sam / sama .proste jak drut ;-0)), a wy chcecie mieć ciastko mimo ze je juz zjedliście !
    • hansii Twoj problem... 10.06.14, 10:44
      bianna napisała:
      wiedzie swoje normalne życie, spotyka się z kolegami, także z koleżankami.

      - no i dobrzi. wolalabys by chodzil po agencjach ?
      a poza tym, dom, kanapa, pivo i TiVi ?

      > No, ja może jestem staroświecka, nie znam się, nie wiem...

      - no jestes.

      ale nie pasuje mi to Brnąć? Uciekać?

      - a to masz problem.
      nie doradzimy. sama decyduj.
    • zajonc.o.poranku Re: Niezależność w związku 10.06.14, 14:35
      A co niby miałby robić w czasie poza Waszymi spotkaniami? Ma znajomych, płci obojga, jak większość normalnych ludzi. Spotyka się z nimi czasem, jak większość normalnych ludzi. Może kiedyś prześpi się z którąś z koleżanek, wtedy prawdopodobnie go stracisz. Ale każ mu siedzieć w domu i zostawić znajomych a stracisz go od razu.
      • langolier_maximus Re: Niezależność w związku 30.06.14, 09:06
        Ale co wy z tym zaraz przespi. Kurna mam paru kolegów- głównie takich z ktorymi trenowałam, więc łączy nas troche wspolne hobby, jakaś tam wspólna przestrzeń- znają mojego meża ale są bardziej moimi kolegami i na 100% nie jestem do wzięcia ;-DD, są to relacje zupełnie aseksualne. Zresztą ich dziewczyny/ żony też znam- czasem spotykamy się z osobami towarzyszącymi ;-) a czasem bez. Jezu niektorzy wszystko odnoszą do seksu, może przez pryzmat samych siebie, tego nie wiem ale współczuję. Zaraz ktoś napiszę że facet zawsze liczy na seks- no i niech sobie myśli którą częścią ciała chce, za to ja z pewnością nie licze na seks z kolegami. KOLEGAMI.;-D. Mam jednak nadzieję,że pewne relacje są jasne także pod tym względem dla obu płci.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Niezależność w związku 10.06.14, 14:41
      > No, ja może jestem staroświecka, nie znam się, nie wiem... ale nie pasuje mi to. Brnąć? Uciekać?

      Nie tyle jesteś staroświecka, tylko przez 11 lat przyzwyczajona do życia RAZEM.

      Czy uciekać? A dokąd?
    • sibeliuss Re: Niezależność w związku 10.06.14, 14:48
      Opowiedz nam o tym 11 letnim związku, daję dolary przeciw orzechom, że to pozwoli czytelnikom jasno ocenić sytuację.
    • triismegistos Re: Niezależność w związku 12.06.14, 16:53
      Yyyy, a w czym problem?
      • torado Re: Niezależność w związku 14.06.14, 14:53
        niezależność w związku...hmm w kontekście tego, co napisała autorka wątku widzę to tak: każda strona powinna mieć taką strefę tylko dla siebie, do której ma prawo nie wpuszczać nikogo. Ale ofkors przy założeniu, że w związku panuje obustronna lojalności, uczciwości i że obie strony mają też sferę wspólną, czyli taki czas, miejsce kiedy są razem, wzajemnie są sobą zainteresowani, itd.
        • speedboat8 Re: Niezależność w związku 16.06.14, 04:01
          A przeciez na pierwszy rzut oka tu widac ze tu nie ma zasnego zwiazku.Znajomosc jak setki innych.Nawet flirtu nie ma :)
          • mariuszdd Re: Niezależność w związku 27.06.14, 09:36
            11 lat była z kimś ludzie ! ile Ona ma lat ! 100 ?;)
            • kirkunia Re: Niezależność w związku 01.07.14, 00:00
              według prawa to minimum 27. Do uśpienia starucha.
              • mariuszdd Jak ktoś frajer to niech ją bierze 01.07.14, 20:25
                He he he
    • miau.weglowy Re: Niezależność w związku 14.06.14, 15:51
      gdyby mi kandydat, ktorym jestem 'romantycznie' zainteresowana oswiadczyl, ze to tylko przyjacielskie i nic wiecej, to dla wlasnego zdrowia psychicznego powiedzialabym adios.
      • spodziec Re: Niezależność w związku 21.06.14, 12:22
        Dobrze, że on to wszystko wykłada wprost. Masz wygodną sytuację, żeby powiedzieć: No to adios! Byłoby gorzej, gdyby deklarował przywiązanie, zaprzeczał "posądzeniom" o inne kontakty, nielojalność itd. Wtedy niezręcznie byłoby zrywać tak znienacka.
        A zerwać trzeba koniecznie, i to szybko. Kobieta nie ma czasu na próby ratowania kulawych związków.
        A ten na pewno nie skończy się pozytywnie.
      • ciotka_scholastyka Re: Niezależność w związku 24.06.14, 10:27
        Ludzie, czy wy czytać nie umiecie? "Przyjacielskie spotkania, niepodszyte flirtem" to są przecież te ze znajomymi, a nie z autorką wątku!
        • miau.weglowy Re: Niezależność w związku 07.07.14, 19:42
          trudno zebysmy mieli wszystko czytac dokladnie, nie? :D
    • speedboat8 Re: Niezależność w związku 16.06.14, 03:57
      Co to za zwiazek bez bzykania? Zaden zwiazek!.Wlasciwie to jestes jego kolezanka jak setka innych:).Moze wyobrazasz sobie inaczej ale u facetow tak jest.Jestes po prostu znajoma:)
    • speedboat8 Re: Niezależność w związku 16.06.14, 04:03
      Napisz dlaczego wg ciebie ten 11 letni zwiazek sie rozpadl? To moze byc wazna wskazowka czy ten zwiazek ci sie uda .
    • iskram Re: Niezależność w związku 20.06.14, 09:33
      hmmmm.Ty też masz wybór .
    • almar925 Re: Niezależność w związku 22.06.14, 12:35
      Nie chcę dawać konkretnych rad. Każdy ma subiektywne spojrzenie na związek. Myślę, że warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czego oczekujesz od związku i jaką masz wizję wspólnej przyszłości. W niezależności nie ma nic złego o ile nie krzywdzi ona drugiej strony. Współuzależnienie jest niebezpiecznym układem dla obu stron. Może się okazać, że Ty chcesz stabilizacji i domowego ciepła, a on szuka wrażeń i nie chce wiązać się na długo. Najważniejsze to świadomość swoich uczuć, pragnień, szczerość przed samą sobą. Wtedy łatwiej będzie podjąć decyzję. Żeby związek się udał, żeby kogoś pokochać, trzeba kochać i znać siebie ;-)
    • kanna Re: Niezależność w związku 24.06.14, 12:56
      Mnie ciekawi coś innego_ czy zabiera Ciebie na te spotkania z kolegami/koleżankami? Czy wciąga Cie do swojego kręgu znajomych -bo wtedy to rokuje?

      Czy tylko -sorry za kolokwializm - bzyka Cie na boku swojego prawdziwego życia.
      • speedboat8 Re: Niezależność w związku 24.06.14, 13:27
        Wazne pytanie rzeczywiscie.
    • hela6 Re: Niezależność w związku 26.06.14, 12:43
      Zapytaj siebie czego Ty chcesz. Nie ważne czy to się nam spodoba czy nie. Masz swoje oczekiwania od związku, jeżeli facet się nie wpisuje a jego zasady nie są zgodne z Twoim wyobrażeniem to kiszka. Będziesz się męczyć i na co Ci to?
    • thegosc Re: Niezależność w związku 26.06.14, 15:20
      Jeśli nie jesteś zapraszana na spotkania z przyjaciółmi/przyjaciółkami a spotykacie się dłużej niż tydzień/miesiąc to coś jest nie tak.
    • minasz Re: Niezależność w związku 26.06.14, 17:16
      jak ci nie pasuje to uciekaj zepsujesz zycie jego i swoje
    • bianna Re: Niezależność w związku 26.06.14, 18:58
      O rajuniu...dali to na głównej :D
      Powiem Wam, ze przez trzy tygodnie związek ewoluował, jeszcze w niedzielę było cudnie. W poniedziałek potencjalny spotkał się z przyjacielem, ten przy piwku stwierdził: stary - jesteś wyjątkowy, stać cię na więcej...
      To by było tyle w temacie niezależności.
      Dziękuję wszystkim za rady, w większości doszłam do tego samego. Wiem czego chcę i czego oczekuję, w pierwszej kolejnosci należy wsłuchać się w siebie.
      • hansii hloop nie daje sie usidlic. ? 29.06.14, 19:15
        bianna napisała:
        Wiem czego chcę i czego oczekuję,


        hloop nie daje sie usidlic. ?
        pech.
        szukaj nastepnego (frajera)
    • quba Re: Niezależność w związku 27.06.14, 01:06
      po co z nim być?
      Czy masz jakąkolwiek szansę na zwykłą stabilizację przy jego boku, taką, której chce większość kobiet? Rozumiem, że Ty też chcesz takiej zwykłej normalności.
      Mnie się wydaje, że on trzyma Cię w odwodzie, a sam (przepraszam Cię najserdeczniej) szuka "czegoś lepszego".
      Ja bym zerwała.
    • cyniczne_oko Nie brnąć bo oboje skonczycie nieszczesliwi 27.06.14, 07:34
      bianna napisała:

      > spotyka się z kolegami, także z koleżankami. Twierdzi,
      > ze ceni sobie swoją niezależność, nie chce być ograniczany. Ze to są spotkania
      > czysto przyjacielskie, niepodszyte flirtem.
      > No, ja może jestem staroświecka, nie znam się, nie wiem... ale nie pasuje mi to
      > . Brnąć? Uciekać?

      Jeśli ci to nie pasuje to nie brnij. Można człowieka akceptować albo nie. skoro tobie jego spojrzenie na rzeczywistość i jego postępowanie nie odpowiada to daj sobie spokój. Jeśli będziesz naciskać to zadziała efekt sprężyny - w pewnym momencie to on nie wytrzyma twojego nacisku i spakuje twoją lub swoją walizkę i się rozstaniecie.
    • sonia_siemionowna ale o co chodzi? 27.06.14, 11:37
      To chyba normalne, że dorosły człowiek dobiera sobie znajomych na zasadzie kompatybilności a nie płci? Ma nie rozmawiać z płcią przeciwną? To jakiś absurd.

      Opowiedz więcej o swoim poprzednim związku, bo myślę, że to Ty masz problem z nadmierną potrzebą kontroli (wynikającą z lęku).
      • gm0711 Zaborcza? 29.06.14, 19:54
        Zaborczość trzeba leczyć, bo potrafi ona zniszczyc życie.

        ---
        www.tesprawy.pl
    • julita165 Re: Niezależność w związku 27.06.14, 15:54
      Jeśli oczekiwany przez potencjalnego partnera poziom niezależności Ci nie odpowiada to nic z tego nie będzie. A wiem coś o tym bo właśnie po 5 latach wiecznych sporów na tym tle rozwodzę się. Niestety ale moj mąż to oblicze okazał dopiero po ślubie. Wcześniej aż zanadto jego czasem było.
    • dziala_nawalony Re: Niezależność w związku 28.06.14, 00:58
      bianna napisała:
      > No, ja może jestem staroświecka, nie znam się, nie wiem... ale nie pasuje mi to
      > . Brnąć? Uciekać?

      nie, nie jesteś staroświecka, a odpowiedz jest jedna.Jeśli jest niezależność to nie ma związku i tyle. Nie, nie brnij w to..bo kiedyś kolega zwinie sie do mamusi jak przyjdą pierwsze poważniejsze życiowe kłopoty..
      • torado Re: Niezależność w związku 28.06.14, 11:20
        dziala_nawalony napisał:


        >
        > nie, nie jesteś staroświecka, a odpowiedz jest jedna.Jeśli jest niezależność
        > to nie ma związku i tyle.

        to ja dziękuję za taki związek, który jest niewolą ;-)
    • ziutek.dzuisz Re: Niezależność w związku 28.06.14, 15:41
      Zostać ..o ile nie bije , żubra pije w umiarkowany sposób. Nie chce wkładać np. w ucho to zdecydowanie zostać, bo a nuż następny się trafi za dziesięć lat i co będzie ? wszystko zardzewieje..a?
    • herp_derp Re: Niezależność w związku 29.06.14, 15:34
      Daj mu żyć, kobieto. Facet to nie jest piesek, którego ślubem przypniesz do siebie jak psa łańcuchem do budy.
    • nolo.gin Re: Niezależność w związku 29.06.14, 17:19
      Polecam książkę Kena Wilbera "Krótka historia wszystkiego". Wilber uważany jest za jednego z największych myślicieli współczesnych czasów. Uważa on, że to do końca nie jest wybór mężczyzny, żeby być niezależnym, a kobiety - dążenie do związków. Kierują nami przede wszystkim hormony. Mężczyzną - testosteron, który uruchamia dwa największe popędy: pieprz lub zabij. U kobiety - oksytocyna.
      Więcej - w książce, bo naprawdę jest fascynująca, lecz nie dotyczy tylko tematyki "walki płci". Jest tu również mowa o Wielkim Wybuchu, początku wszechświata itd.
      Naprawdę historia wszystkiego spisana w formie dialogu.
      Czasem warto podejść do tematyki damsko-męskiej bez uprzedzeń. Więcej zrozumienia. Oczywiście, nie wykluczam, że trafiają się faceci-palanci i kobiety-idiotki. Życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka