Dodaj do ulubionych

Pytanie do samych facetów

07.08.15, 15:12
bardziej kręca was kobiety chude typ chłopczycy minimalistyczne piersi, płaski tyłek , szpara między udami
czy kobiety o pełniejszych kształtach ale nie grube (przepraszam panie)
takie co mają cycek pełny udo i tyłek ze aż przyjemnie jest taką klepnąć bo wiadomo ,że w kość się nie uderzy
Obserwuj wątek
    • dziala_nawalony Re: Pytanie do samych facetów 07.08.15, 17:16
      i takie, i takie.
    • carlos_sombreros Re: Pytanie do samych facetów 07.08.15, 22:04
      prawdziwego faceta kreca kobiety o kobiecych ksztaltach! po co komu deska do prasowania?
    • obrotowy a nie mozna by - bez tych obu skrajnosci ? 08.08.15, 15:45
      po srodku: - czyli szczuple - ale nie chude.
      • nota_bene0 Re: a nie mozna by - bez tych obu skrajnosci ? 10.08.15, 08:47
        No i co z tego, że was kręcą panowie, te różne kobiety? Daje wam to coś konkretnego? A może tylko sama paplanina? Jesteście z tymi kobietami, które was kręcą?;-) A może tylko wypatrujecie ze swojej pieczary, bo boicie się "zarywac"?:-D
        • dziala_nawalony Re: a nie mozna by - bez tych obu skrajnosci ? 10.08.15, 10:57
          nota_bene0 napisała:

          > No i co z tego, że was kręcą panowie, te różne kobiety? Daje wam to coś konkret
          > nego? A może tylko sama paplanina? Jesteście z tymi kobietami, które was kręcą
          > ?;-) A może tylko wypatrujecie ze swojej pieczary, bo boicie się "zarywac"?:-D


          ..8) co z tego mamy? ..moze nawet przyjemnosc? // ..tak, wlasnie jestesmy z takimi.
          ~~~~~~juz nic nie wypatrujecie..8) poszukiwania zakonczone, a teoria wielkiego podrywu spoczela na polce, w segregatorze, z napisem sprawy pomyslnie przeprowadzone.8)
          • nota_bene0 Re: a nie mozna by - bez tych obu skrajnosci ? 10.08.15, 13:00
            Ciekawa jestem segregatorow waszych pań;-) ciekawe jakie podpisy końcowe względem was zostały tam umieszczone;-) Tak, tak...nie czekam na odp.bo domyślam się jej tresci;-)
            • dziala_nawalony Re: a nie mozna by - bez tych obu skrajnosci ? 10.08.15, 13:16
              od wiekow mam tylko jeden segregator,i caly czas ten sam..8)
              • taki-sobie-nick Re: a nie mozna by - bez tych obu skrajnosci ? 11.08.15, 20:17
                dziala_nawalony napisał:

                > od wiekow mam tylko jeden segregator,i caly czas ten sam..8)

                Yhy. Ten drugi ma żona.
          • taki-sobie-nick hm, nawalony 11.08.15, 20:17
            ale to ona podrywała czy ty? bo wiesz, chłopom to się wydaje...
            • dziala_nawalony Re: hm, nawalony 11.08.15, 21:23
              taki-sobie-nick napisała:

              > ale to ona podrywała czy ty?

              o sobie wiem,ze nie..






              bo wiesz, chłopom to się wydaje...

              ona? hmm, nie wiem,..a jesli nawet, coz ma takie samo prawo,..
              Nikki doskonale zdaje sobie sprawe,nie zyje w matrixie, a to ze sie facetom nadal podoba
              mile lechce moje ego..8) mysle ze nasz zwiazek jest bezpieczny..8)
              • taki-sobie-nick Re: hm, nawalony 11.08.15, 21:25
                dziala_nawalony napisał:

                > taki-sobie-nick napisała:
                >
                > > ale to ona podrywała czy ty?
                >
                > o sobie wiem,ze nie..

                Ciebie, nawalony, ciebie! Ona ciebie czy ty ją?
                >
                >
                >
                >
                >
                >
                >
                > mile lechce moje ego..8) mysle ze nasz zwiazek jest bezpieczny..8)
                >
                > Ale ja pytałam, kto z was poderwał to drugie...
                • dziala_nawalony Re: hm, nawalony 11.08.15, 21:32
                  ,..wow, oczywiscie ,ze ja! ..i nie bylo to takie latwe,..hi..hi,
                  troche czasu mi to zajelo,..a ciaza definitywnie przypieczetowala sprawe

        • taki-sobie-nick To takie męskie zapluwy 11.08.15, 20:18
          "Żebyście sobie przypadkiem nie wyobrażały baby, że możecie przejść ulicą ot tak, nie będąc oceniane!"
    • qqbek Kręcą mnie różne kobiety... 14.08.15, 14:22
      ...co prawda od 10 lat jestem z jedną, ale dieta to jeszcze nie powód, żeby nie sięgnąć po menu w restauracji.

      Na pewno nie kręcą mnie kobiety zbyt chude, niezdrowo wręcz wyglądające, nie kręcą mnie też kobiety otyłe (nie mówię o lekkiej nadwadze, lecz o otyłości).

      Przede wszystkim zaś nie kręcą mnie kobiety, które cały swój urok fizyczny tracą po wypowiedzeniu dwóch-trzech zdań.

      Mam też "typ ulubiony"... ale po co mam tutaj opisywać swoją małżonkę?
      • dziala_nawalony Re: Kręcą mnie różne kobiety... 14.08.15, 14:51
        qqbek napisał:

        > ...co prawda od 10 lat jestem z jedną, ale dieta to jeszcze nie powód, żeby nie
        > sięgnąć po menu w restauracji.

        ,..u nas feeling trwa 31,diety nie ma, i zdecydowanie wole domowe obiadki,..8)


        >
        > Na pewno nie kręcą mnie kobiety zbyt chude, niezdrowo wręcz wyglądające, nie kr
        > ęcą mnie też kobiety otyłe (nie mówię o lekkiej nadwadze, lecz o otyłości).
        >

        ,..w rzeczy samej,tak ,..8)


        > Przede wszystkim zaś nie kręcą mnie kobiety, które cały swój urok fizyczny trac
        > ą po wypowiedzeniu dwóch-trzech zdań.

        ,..a to juz warunek sine qua non, bez tego nawet skonczona pieknosc staje sie okienna szyba,
        >
        > Mam też "typ ulubiony"... ale po co mam tutaj opisywać swoją małżonkę?

        e,o swojej gdzies tam pisalem, zadna tajemnica i niech ma, bo zasluguje..8)
      • taki-sobie-nick Re: Kręcą mnie różne kobiety... 14.08.15, 22:54
        qqbek napisał:

        > ...co prawda od 10 lat jestem z jedną, ale dieta to jeszcze nie powód, żeby nie
        > sięgnąć po menu w restauracji.

        Oczywiście nie zdajesz sobie sprawy, że używając tej metafory zrównujesz kobietę z kotletem.

        Że nie wspomnę już o tym, z czym można skojarzyć "menu z kobietami". Z jaką, hm, instytucją.
        • qqbek Re: Kręcą mnie różne kobiety... 15.08.15, 17:38
          Zdajesz sobie sprawę, że zwyczajnie się czepiasz?
          Użyłem metafory z popularnego niegdyś dowcipu, dalej jednak piszę dość zwięźle i na temat (czego akurat Tobie, w żadnej mierze, zarzucić nie się nie da).
          • taki-sobie-nick Re: Kręcą mnie różne kobiety... 15.08.15, 18:34

            > Użyłem metafory z popularnego niegdyś dowcipu

            Ach no tak, bo skoro "z dowcipu", to automatycznie musi z nią być wszystko w porządku, prawda?

            Puszczę zaraz jakiś ładny dowcip o facetach i okaże się, jakie ty masz poczucie humoru. :-PPP

            Owszem, rzeczowo, a mam jakoś komentować fakt, że podoba ci się twoja własna małżonka, a poza nią różne baby?
            • dziala_nawalony Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 08:01
              taki-sobie-nick napisała
              >
              > Owszem, rzeczowo, a mam jakoś komentować fakt, że podoba ci się twoja własna ma
              > łżonka, a poza nią różne baby?

              a przy okazji, Nikki Tobie nigdy nie podobali sie inni, poza mezem? ..8)
              • six_a Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 12:36
                >a przy okazji, Nikki Tobie nigdy nie podobali sie inni, poza mezem? ..8)
                czyim mężem?
                • dziala_nawalony Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 14:12
                  jej wlasnym i ostatnio na biezaco uzywanym..oczywiscie przez nia.
                  • six_a Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 14:57
                    wiem, jak to się nazywa: deductio ad absurdum.
                    • dziala_nawalony Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 17:09
                      ,..to moze podziel sie z ogolem? bo ja nie dam rady, po ciezkostrawnym,leczopodobnym obiedzie juz zalegnam kolami do gory i...~~~~~~~~ uprasza sie nie trzaskac drzwiami.
              • taki-sobie-nick Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 17:06
                d
                >
                > a przy okazji, Nikki Tobie nigdy nie podobali sie inni, poza mezem? ..8)
                >
                Nie mam męża. A szkoda. To skutek tych problemów, o których pisałam. Ale kiedy kogoś mam, to owszem, podobają mi się inni. Jednak nie mówimy o samym podobaniu, ale o SPOSOBIE WYRAŻANIA TEGO.
                • dziala_nawalony Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 17:14
                  a witaj , zdarzylem, bo zaraz morfeusz albo ten drugi zarzadzi drzemke poobiednia, wiedzisz Ty rozumiesz, a szosta szarpie mnie w lacinskiej gwarze, nie wiem albo chce mnie robola zdezawuowac abo co gorszego??
                  • taki-sobie-nick Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 18:03
                    dziala_nawalony napisał:

                    > a witaj , zdarzylem, bo zaraz morfeusz albo ten drugi

                    Drugi?

                    • dziala_nawalony Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 18:05
                      taki-sobie-nick napisała:

                      > dziala_nawalony napisał:
                      >
                      > > a witaj , zdarzylem, bo zaraz morfeusz albo ten drugi
                      >
                      > Drugi?
                      >
                      ,..a nie ma jeszcze kogos od snu?
                      • taki-sobie-nick Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 18:13
                        dziala_nawalony napisał:

                        > taki-sobie-nick napisała:
                        >
                        > > dziala_nawalony napisał:
                        > >
                        > > > a witaj , zdarzylem, bo zaraz morfeusz albo ten drugi
                        > >
                        > > Drugi?
                        > >
                        > ,..a nie ma jeszcze kogos od snu?

                        Niedouczona jestem! Hypnos, ojciec Morfeusza.
                        >
                        • dziala_nawalony Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 19:24
                          a jednak jest! ,..Nikki przy Twojej wiedzy mam wrazenie,ze jednak zbyt krotko pobieralem nauki,..8)
                          • taki-sobie-nick Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 22:11
                            dziala_nawalony napisał:

                            > a jednak jest! ,..Nikki przy Twojej wiedzy mam wrazenie,ze jednak zbyt krotko
                            > pobieralem nauki,..8)

                            Nie daj się nabrać, przecież wyszukałam w guglu. Piszę, że sama nie wiedziałam.
                            Reductio ad absurdum, czyli jeden z moich ulubionych argumentów w dyskusji, to redukcja do absurdu. Przykład znajduje się tutaj, w trzeciej części postu

                            forum.gazeta.pl/forum/w,16,158455202,158458542,Balkon_jest_czescia_mieszkania.html
            • qqbek Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 22:34
              Nie - ale skoro używam żartobliwej konwencji, to trzeba by się jej było trzymać, miast robić z igły widły.

              Puszczaj sobie jakiś ładny dowcip o facetach. Najlepiej na forum "Kobieta" w wątku zatytułowanym "Tylko dla kobiet" - powodzenia.

              Proszę skomentuj także fakt, że poza małżonką podobają mi się także inne kobiety. Moim zdaniem musiałbym być wybrykiem natury, by było inaczej. Z resztą kobita, której podoba się tylko małżonek też byłaby wysoce podejrzana. Niby ufam małżonce, ale wiem, że ilekroć trafi się gość "w typie" Patricka Swayze, to i tak obróci za nim oczami. No i co mam robić? Zazdrosnym być, skoro to naturalne?
              • taki-sobie-nick Re: Kręcą mnie różne kobiety... 16.08.15, 23:54
                qqbek napisał:

                > Nie - ale skoro używam żartobliwej konwencji, to trzeba by się jej było trzymać
                > , miast robić z igły widły.

                Dobra, trzymam się. Znasz kawał?

                -Dlaczego mózg męski jest bardziej ceniony niż kobiecy?
                - Bo jest znacznie rzadziej spotykany.

                W razie czego będę się dalej trzymać żartobliwej konwencji i puszczać kolejne kawały o facetach. ;-P

                A na jakim forum, tego już mi nie będziesz dyktował.


                > Proszę skomentuj także fakt, że poza małżonką podobają mi się także inne kobiet
                > y.

                Ziew.



                No i co mam robić? Zazdrosnym być, skoro to naturalne?

                Czy ja mówię o podobaniu? Nie. O SPOSOBIE WYRAŻANIA TEGO FAKTU.
                • qqbek Re: Kręcą mnie różne kobiety... 17.08.15, 00:11
                  Zieew
                  • taki-sobie-nick Re: Kręcą mnie różne kobiety... 17.08.15, 00:16
                    qqbek napisał:

                    > Ziew

                    W moim przypadku był to, wbrew pozorom, komentarz do faktu, że podobają ci się różne baby. Zamiast "ziew" mogło być na przykład:

                    "Ależ znam to zjawisko od lat."

                    "No podobają ci się, i co?"

                    "Tak, my kobiety wiemy o tym zjawisku".

                    itp.
                    • dziala_nawalony Re: Kręcą mnie różne kobiety... 17.08.15, 12:24
                      taki-sobie-nick napisała:

                      >
                      > W moim przypadku był to, wbrew pozorom, komentarz do faktu, że podobają ci się
                      > różne baby. Zamiast "ziew" mogło być na przykład:
                      >
                      > "Ależ znam to zjawisko od lat."
                      >
                      > "No podobają ci się, i co?"
                      >
                      > "Tak, my kobiety wiemy o tym zjawisku".
                      >
                      > itp.

                      racja, ale moze warto czasem brac poprawke na to, ze nie kazdy tak to zinterpretuje,
                      Nikki z tego co widze, to forum odbiera w zdecydowanej wiekszosc >ziew< jako ostentacyjne ignorowanie osoby bedacej w opozycji do rozmowcy,..8) o a taka mordka pomoglaby w wylapaniu niuansow w zapisie...thx...8)
                      • taki-sobie-nick Re: Kręcą mnie różne kobiety... 17.08.15, 17:48

                        > Nikki z tego co widze, to forum odbiera w zdecydowanej wiekszosc >ziew
                        > 0; jako ostentacyjne ignorowanie osoby bedacej w opozycji do rozmowcy,..8) o a
                        > taka mordka pomoglaby w wylapaniu niuansow w zapisie...thx...8)
                        >
                        Takiej mordki to ja nie znam, a poza tym masz rację.
    • saksalainen Re: Pytanie do samych facetów 06.09.15, 01:48
      takie

      https://cos.h-cdn.co/assets/15/21/980x490/landscape-1432043863-ashley-lead.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka