Dodaj do ulubionych

Dzien bez samochodu

22.09.04, 13:16
Akurat dzisiaj jest taki dzien, jakbyscie nie wiedzieli. Jest to akcja
ogolnoeuropejska, ograniczajaca sie najczesciej do tego ze dzieciaki ze szkol
moga pochodzic z transparentami. No i pare zlotych przytnie grafik i
drukarnia z budzetu gminy ;).
Na bazie takiej akcji, chcialem sie dowiedziec czy ktos z Was w ogole bierze
pod uwage takie deklaracje. Dzien bez papierosa, zielona planeta, opieki nad
zwierzetami i wszelkie inne dni. Macie jakies refleksje? Chwilke
zastanowienia nad problemem ktory roztrzasuja takie "specjalne" dni?
Ja musze sie przyznac ze nie umiem sie przekonac do takich akcji. To pewnie
dlatego ze mam w pamieci "stary system", i swiadomosc ze od NICH i
zorganizowanych wznioslych hasel trzeba sie odcinac ;).
Obserwuj wątek
    • burrunduk Re: Dzien bez samochodu 22.09.04, 13:21
      ja mam całe życie bez samochodu ;)
      ale ze wszystkich dni, to myslę ze dzień sprzatania swiatem nie jest złym
      pomysłem... i kampanie na rzecz czytania, picia mleka, wypadków, przemocy w
      rodzinie, dokarmiania w szkołach etc etc tez są niegłupie - czsem człowiek się
      zastanowi nad swoim/innych postepowaniem...
      • uncledonken Re: Dzien bez samochodu 22.09.04, 13:29
        Witam w klubie pogrubionych nicków :)
        • burrunduk Re: Dzien bez samochodu 22.09.04, 13:48
          no i wzbogaciłam sie o dodatkowe 'r' - brzmi grrrrrrrrrroźnie, co? ;)
          • uncledonken Re: Dzien bez samochodu 22.09.04, 13:52
            Napiszę tak ciiiichutko, że troche groźnie brzmi.
    • Gość: Irla Re: Dzien bez samochodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 13:35
      a ja (niepogrubiony nick) i tak nie palę, nie mam samochodu, mleka nie lubię
      itd.- czyli stosuję się do zaleceń "w tym dniu" ..... ale jakby poza sobą ;)))

      a tak na serio - ogólnie idea nie jest zła, ale problemem jest słabe
      nagłośnienie danej kampanii. bo co z tego że z radia dowiesz się o tym dniu,
      dokładnie w tym dniu i tak zwykle jest za późno by się "zastosować", bo dzień
      już się zaczął, a Ty do pracy przyjechałeś samochodem, jesteś juz po 2-3
      papierosach porannych lub jak zwykle nie wypiłeś/wypiłeś....
      • gomory Dzien bez samochodu i tolerancyjny dryf tematyczny 22.09.04, 13:53
        Ale u mnie w firmie ludzie zawodowo byli blisko "dnia bez samochodu". Wiec
        wszyscy o tym wiedzieli. Pytalem sie - nikt nie potraktowal tego powaznie.
        Wiem ze to nietrudne popierac taka akcje bedac niezmotoryzowanym ;). To cos jak
        z tolerancja. Latwo byc tolerancyjnym w stosunku do tego co nas nie wkurza. Jak
        ktos ma obojetny stosunek do geji, Zydow, religii, Imigrantow, cyklistow,
        wlascicieli psow itd. to latwo mu obnosic sie z tolerancja. Ktora moim zdaniem
        jest zadna, bo przeciez go to w ogole nie wkurza. Uwazam sie za tolerancyjnego,
        ale nie dlatego ze jestem za rownouprawnieniem kobiet czy tez np. legalizacja
        zwiazkow gejowskich. Bo obie kwestie mnie nie dotycza i sa mi de facto
        obojetne. Ale wkurza mnie grajacy glosno maloletni sasiad, ale sie do niego nie
        czepiam, bo sam kiedys meczylem sasiadow swoja muza. Moja tolerancja jest
        wybiorcza. Nie mam takowej dla kogos wpychajacych sie przede mnie w kolejke.
        Budzi to moja agresje, bo czuje sie wykorzystywany, oj blisko juz rekoczynow
        bywalo. Nawet mi przykro ze musiala to obserwowac np. moja piekniejsza polowka.
        Nie nad wszystkim umiem i chce zapanowac ;).
    • Gość: tony Re: Dzien bez samochodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 13:51
      nie obchodze i nie swietuje:P bo i po co? zamiast jeden dzien w roku dbac o
      czystosc ziemi,mozna to robic przez caly rok.
      a jak dzis samochodem pojezdze,a jutro nie,to bedzie sie liczylo?:P
      • uncledonken Re: Dzien bez samochodu 22.09.04, 13:55
        Dokładnie, ludzie cały rok śmiecą. Potem w dzień sprzątania śwaita wielcy
        zwolennicy ochrony środowiska. Najgorsze jak taki delikwent ma rzut beretem do
        kosza, ale co tam, na ziemie bliżej.
        • Gość: tony Re: Dzien bez samochodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 14:00
          najwieksi zwolennicy to politycy.jeszcze jak sie pokaze jakis reporter.pstryk
          fotke i wychodzi jak to polityk X dba o nasza planete,a w domu nawet smieci nie
          segraguje:P
    • Gość: niestojącywkorkach Re: Dzien bez samochodu IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 17:40
      Ja tam w skuteczność takich akcji w naszym kraju jakoś za bardzo nie wierzę -
      nie ta mentalność. Sam najczęściej jeżdżę jednośladem i wiem, że samochód to
      nienajlepsze rozwiązanie w zakorkowanym mieście. Rozumiem potrzebę
      uświadamiania społeczeństwu, że warto przesiąść się na bardziej
      korkoodporne/ekologiczne itp. pojazdy, ale nie w takich sposób, że "Dziś
      wszyscy zostawiamy puszki pod domem".
    • Gość: katinka Re: Dzien bez samochodu IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 22.09.04, 18:27
      fajny watek :)

      akurat sama mieszkam w takim miejscu i mam takie obowiazki oraz zajecia wlasne,
      ze nie wyobrazam sobie dnia bez samochodu, ale staram sie ten smochod
      wykorzystywac w miare ekologicznie: nie myje w lesie ani pod blokiem, tylko w
      miejscu do tego przeznaczonym (stacja), jak coz zjem, to nie wyrzucam
      niedobitkow przez okno (co stalo sie juz plaga, pojecia nie macie, jakie rzeczy
      potrafia ludki wyrzucac w trakcie jazdy!), dbam o terminowosc przegladow i nie
      dopuszczam np do wydechu spalin z rury, kupuje dobre paliwo. mam tez
      swiadomosc, ze malo sie poruszam, ot tak nozkami przebierajac, dzisiejszy dzien
      mi to ladnie pokazal ;) "dzien bez samochodu", czy tez kazdy tego typu
      szczegolny dzien to dla mnie raczej symbol. jakby zasygnalizowanie, ze jest
      problem na swiecie a my, zaganiani, zupelnie o nim zapominamy. taki znak STOP,
      zobacz co robisz, a czego nie a powinienes, zastanow sie chwilke nad tym. tak,
      czasami sobie pomysle o tym wszystkim i refleksja tez mnie najdzie. na ogol
      smutna bardzo. bo idee gloszone przez taki dzien mijaja wraz z nadejsciem nocy,
      zycie toczy sie dalej... wiem, ze wiekszosc ludkow wyslucha newsa w radio czy
      tv, albo przeczyta naglowek w gazecie i prychnie badz wzruszy ramionami: ot,
      kolejny dzien, po prostu. pozdrowka :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka