Gość: HaNia
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
25.10.04, 21:52
Mam koleżankę. Niech będzie Kamila.
Ma 26 lat i.... pragnie być kochaną (jak każdy człowiek)
ma tylko jeden problem, gdy większość mężczyzn dowiaduje się,
że - no właśnie - chodzi o kuli to odrazu wymięka...
Nie ma szans, by Jej stan się poprawił.
Nie wiem jak Ją pocieszać, bo nie raz byłam świadkiem, jak jej zwiewali gdzie
pieprz rośnie....albo wręcz nikt nie podchodzi...
czy taka kobieta miałaby u Was szanse na uczucie?
ALE PRZEDE WSZYSTKIM:
POZNAŁA OSTATNIO CHŁOPAKA - ZACZEPIŁ JĄ NA GG;
ROZMAWIA IM SIĘ WSPANIALE, ZNAJĄ SIĘ JUŻ TROCHĘ CZASU, WIDZIELI SWOJE
ZDJĘCIA - ON CHCE SIĘ SPOTKAĆ, A ONA NIE WIE KIEDY MU POWIEDZIEĆ O SWOJEJ
NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI - (NA ZDJĘCIU NIE BYŁO WIDAĆ)
BOI SIĘ KOLEJNEJ POGARDY
CO JEJ PORADZIĆ? CZY POWIEDZIEĆ PRZED SPOTKANIEM , CZY LICZYĆ, ŻE SIĘ LEPIEJ
POZNAJĄ I WTEDY "SAMO" WYJDZIE NA SPOTKANIU?