Gość: Magi IP: *.okaloosa.lib.fl.us 24.04.02, 18:58 Czy jako 27 letnia,bezdzietna rozwodka,wyksztalcona,mam szanse na ulozenie sobie zycia od nowa?Jak moge znalezc nowego,rozsadnego partnera. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Gucwa Re: Rozwodka IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 24.04.02, 20:03 a z czyjej winy rozwód? pewnie wina leżała pośrodku... pewnie że masz szansę, no chyba że już nienawidzisz męskiego gatunku i napawa Cię on obrzydzeniem, wtedy pozostaną Ci kobitki :))) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: Rozwodka IP: *.mcnet.pl 29.04.02, 15:43 ależ oczywiście, że ma!!! znam kilka takich przykładów i uwierz mi, fakt, że ona była po rozwodzie niewiele zmieniał. pamietaj tylko, bo nie wystraszyć facetów desperacją. reszta sama się ułoży. Gość portalu: Magi napisał(a): > Czy jako 27 letnia,bezdzietna rozwodka,wyksztalcona,mam szanse na ulozenie > sobie zycia od nowa?Jak moge znalezc nowego,rozsadnego partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hipcio Re: Rozwodka IP: 195.94.206.* 30.04.02, 18:26 w takim wieku i bez dziecka to chyba zadna roznica czy rozwodka czy nie - to nie XV wiek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Rozwodka IP: 195.94.206.* 30.04.02, 18:27 Za chwilę sam będę rozwodnikiem kilka lat starszym i zastanawiam się nad tym samym. Moja sytuacja jest o tyle dobra, że mieszkam w dużym mieście, mam świetną pracę i piękne mieszkanie. Nie wiem jak Ty. Małe miasta, a co gorsza wieś, nie daje chyba zbyt wiele szans. Prawdę mówiąc, jako rozwodnik preferowałbym nawet rozwódkę, byleby nie miała "obciążeń" z przeszłości. Może jestem zbyt sentymentalny, ale szkoda byłoby mi "panny" bo nie mogłaby mieć nawet ślubu kościelnego, pięknej sukni - a chyba "panienki" o tym marzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magi Re: Rozwodka IP: *.proxy.aol.com 01.05.02, 02:33 Gość portalu: gosc napisał(a): > Za chwilę sam będę rozwodnikiem kilka lat starszym i zastanawiam się nad tym > samym. Moja sytuacja jest o tyle dobra, że mieszkam w dużym mieście, mam > świetną pracę i piękne mieszkanie. Nie wiem jak Ty. Małe miasta, a co gorsza > wieś, nie daje chyba zbyt wiele szans. Prawdę mówiąc, jako rozwodnik > preferowałbym nawet rozwódkę, byleby nie miała "obciążeń" z przeszłości. Może > jestem zbyt sentymentalny, ale szkoda byłoby mi "panny" bo nie mogłaby mieć > nawet ślubu kościelnego, pięknej sukni - a chyba "panienki" o tym marzą. Prace tez mam swietna,mieszkam w duzym miescie i tez mam mieszkanie.Tez sie zastanawialam nad ewentualna druga strona,ze nie bedzie mogla miec slubu koscielnego i wydaje mi sie,ze nie tylko"panienki" o tym marza.Ktos predzej pytal z czyjej winy rozwod.Do rozwodu ja dazylam,poniewaz zaraz po slubie maz zaczal mnie zaniedbywac i przyjal strategie,ze jak po slubie to juz wszystko mozna,zapomnial,ze uczucie musi byc pielegnowane przez caly czas i nad tym musza pracowac obie strony.Nie mam zadnych uprzedzen do plci przeciwnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oko Re: Rozwodka IP: *.tpsa.lublin.pl 01.05.02, 17:12 Tak jak gość, też jestem w podobnej sytuacji. Myślę, że nie masz co się martwić. Nie wiem dlaczego ale obecne czasy obfitują w rozpadające się małżeństwa. Zajrzyj na pierwszy lepszy czat, spora liczba ludzi to osoby na nowo próbujące ułożyć sobie życie. Problem w tym, że my "doświadczyni" wiemy o życi na tyle dużo, że to właśnie utrudnia nam ponowne znaledzienie partnera. Ale trzeba próbować. Życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Rozwodka IP: 195.94.206.* 02.05.02, 10:36 Rozwodów coraz więcej, ale to chyba bardziej z powodu, że rozwód nie jest już jakąś rzeczą wstydliwą; po prostu nie układało się. Kiedyś problemy były takie same tylko nie brało się rozwodu, ale brnęło się w to bagno głebiej i głębiej. W pewnym wieku 40-50 lat jest już raczej zbyt późno na taką decyzję i godzimy się na to do śmierci. Teraz jest więcej odważnych, zwłaszcza kobiet (takich jak Magi); to chyba dobrze, że stały się niezależne i mogą sobie pozwolić na taką decyzję. Problem w tym, że w tym wyścigu szczurów w dużych miastach nie ma nawet czasu by kogoś znaleźć. 50% moich znajomych mówi, że najchętniej by się rozwiodło, ale, po pierwsze dziecko (i to jest PROBLEM), a po drugie CO JA POTEM ZE SOBĄ ZROBIĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Rozwodka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 01.05.02, 19:07 uwazam ze ludzie przywiazuja zbyt duza uwage do slubu koscielnego, w koncu najwazniejsze jest to co ludzi polaczylo a nie jeden dzien w bialej sukni czy w garniturze. jestem zwiazana z rozwodnikiem i tez uwazal ze jest drugiej kategorii i ze dla dziewczyny liczy sie tylko biala suknia. dlugo musialam go przekonywac ze tak nie jest, ze to on jest najwazniejszy ale mam nadzieje ze mi sie udalo. Gość portalu: gosc napisał(a): > Za chwilę sam będę rozwodnikiem kilka lat starszym i zastanawiam się nad tym > samym. Moja sytuacja jest o tyle dobra, że mieszkam w dużym mieście, mam > świetną pracę i piękne mieszkanie. Nie wiem jak Ty. Małe miasta, a co gorsza > wieś, nie daje chyba zbyt wiele szans. Prawdę mówiąc, jako rozwodnik > preferowałbym nawet rozwódkę, byleby nie miała "obciążeń" z przeszłości. Może > jestem zbyt sentymentalny, ale szkoda byłoby mi "panny" bo nie mogłaby mieć > nawet ślubu kościelnego, pięknej sukni - a chyba "panienki" o tym marzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aton Re: Rozwodka IP: 195.94.207.* 15.05.02, 10:02 Gość portalu: monika napisał(a): > uwazam ze ludzie przywiazuja zbyt duza uwage do slubu koscielnego, w koncu > najwazniejsze jest to co ludzi polaczylo a nie jeden dzien w bialej sukni czy w garniturze. Nie uważam, żeby do ślubu kościelnego można było przywiązywać zbyt małą wagę. W odróżnieniu od czynności prawnej, jaką jest ślub cywilny, ślub kościelny (katolicki) jest sakramentem, czyli materialnym znakiem obecności Boga na ziemi. To nie jest tylko dzień w białej sukni. To jest uroczysta przysięga, jaką składa się drugiej osobie przed Bogiem i ludźmi - i przed samym sobą. "Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Jedyny i wszyscy święci." - to są bardzo poważne słowa i nie można ich wypowiadać ot tak, bez namysłu. Przeczytaj sobie te słowa i zastanów się, co one właściwie znaczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: killer1 Re: Rozwodka IP: *.tlsa.pl 14.05.02, 09:59 Nie martw sie wśród moich znajomych jest sporo kobiet rozwiedzionych i bynajmniej nie narzekaja one na brak powodzenia ponieważ w przeciwieństwie to pań bez "doświadczenia życiowego" są bardziej konkretne i wiedza czego chca ;))))). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Rozwodka IP: 212.160.165.* 02.05.02, 11:48 Jak wszyscy. A 27 lat to dopiero poczatek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osa Re: Rozwodka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 13:09 zwłaszcza, że na szczęście nie ma dziecka..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Rozwodka IP: 212.160.165.* 02.05.02, 14:35 Doskonale wiesz, ze dziecko ograniczyloby w dosyc istotny sposob liczbe zainteresowanych. Nie oceniam - stwierdzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pipi Re: Rozwodka IP: 195.94.206.* 02.05.02, 16:09 Rozwódka z dzieckiem to już problem. Nie mam nic do dzieci, ale w takiej sytuacji są one przez całe życie pomostem z poprzednim związkiem, a to niezbyt dobrze. Szkoda dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś
osa30 Re: Rozwodka 02.05.02, 18:43 Wiem, wiem, czytałam twoją wypowiedź w analogicznej dyskusji na forum "kobieta", ale to dla mnie niepojęta postawa, więc nerwy mnie ponoszą...;) ale już tam się wypowiedziałam, więc tu się opanuję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amy Re: Rozwodka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 19:53 Super wątek - w sam raz dla mnie ... Za chwilę będę w takiej samej sytuacji i nawet wiek się zgadza ;-)) Mam nadzieję, że mój pierwszy mąż nie będzie ostatnim. Też nie mam urazów, jestem materialnie samowystarczalna, choć emocjonalnie (i seksualnie ;-)) już nie do końca i chętnie się sobą z kimś w przyszłości podzielę. Aha - w zasadzie nie musi być małżeństwo, chyba że miałabym kiedyś dzieci - to wtedy koniecznie. Dobrze słyszeć, że rozwód facetów nie odstrasza. Też myślałam o ślubie kościelnym ;-)) Bo pewnie dla części facetów i oczywiście ich rodzin to ważne, ale chyba jednak nie najważniejsze. A tak na koniec - refleksja, którą sobie serwuję na pocieszenie, że tym razem się nie udało: i tak nie ma czego żałować, bo to było dobre doświadczenie i może zaprocentuje na przyszłość. Jestem o dwa i pół roku mądrzejsza, niż ci, którzy nie mieli nigdy małżonka. Pozdrowionka dla kawalerów i panien z odzysku Amy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okęciak Re: Rozwodka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 23:02 Moja poprzednia kobieta byla rozwodka z kilkuletnim synem i wcale mi to nie przeszkadzalo. Zeby bylo ciekawiej po rozstaniu wcale za nia nie tesknie tylko za tym Malcem. Wniosek z tego ze wszyscy maja szanse tylko trzeba odpowiednio trafic. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś